rumianek88
10.01.10, 13:12
Ale ze mnie naiwniak. Dałam się nabrać facetowi, złapałam się na
czułe słówka i zapewnienia szczerości...choć miałam już dawno dać
sobie spokój z tą znajomością. Tłumaczy mnie jedynie to, że akurat
sama potrzebowałam kogoś, może dlatego byłam taka łatwowierna. I
co..? I zostałam wystawiona. Jak się później dowiedziałam, byłam
tylko chwilowym pocieszeniem dla tego delikwenta bo go inna kobitka
kopnęła w dupę. Jak się już pocieszył, to zwiał, gdzie pieprz rośnie.
Ale przynajmniej mam (kolejną już) nauczkę;P- nie zadawać się z
emocjonalnymi dzieciakami. hehh