Dodaj do ulubionych

awantura o pigułki

16.01.10, 10:22
dawno temu lekarz wypisał mi piguły, wykupiłam ale leżały w szufladzie bo
karmiłam piersią i nie chciałam karmić syna hormonami ale w końcu się
doczekałam na odpowiedni moment. A uwierzcie mi że u mnie to nie takie proste
(czekałam 4-mce), zaczęłam łykać żeby mię w końcu wszystko wyregulowało, nie
ukrywałam tego, piguły leżały na komodzie, i nagle przy 3 pigułce mąż mi
zrobił straszliwą awanturę, potrząsał mną i w ogromnej złości krzyczał że się
puszczam..
czuje się zniewolona
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: awantura o pigułki 16.01.10, 10:59
      Nic dziwnego, z tak sie czujesz, bo wyglada na to, ze twoj maz jest
      dosc niedoinformowany. Nic dziwnego, bo w tej dziedzinie wiekszosc z
      nich jest niedouczona. Szczegolnie w Polsce, gdzie temat
      antykoncepcji tonie we mgle powszechnego zaklamania.
      Wytlumaczylas mu dlaczego bierzesz te pigulki? Przy okazji zapytaj
      ile dzieci chce miec: jedno, dwoje czy dziesiecioro?
      Co do potrzasania, to wytlumacz mu, ze jedyne co sobie moze
      potrzasac to wlasny siusiak po siusianiu, a i to ostroznie, zeby
      wychodka nie zachlapal.
      No zesz! Zrobilabym mu taki Sajgon, ze przez nastepne trzy lata
      balby sie przy mnie oddychac!
      • marzeka1 Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:01
        Ale Kasi piguły wiele nie dały, dziecko strzeliła sobie z kochankiem, stąd
        reakcja męża Kai na piguły. I Kasia NIC nie zrobi, potrząsa nią mąż, potrząsa
        kochanek- co jakiś czas melduje na forum, jak skopane ma życie...
        • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:13
          oj Marzeka1 napewno masz rację. Ale to że go zdradziłam nie upoważnia go do
          potrząsania mną.
          Mógł odejść
          • marzeka1 Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:18
            NIKT NIKOGO nie powinien potrząsać,bić, wyzywać, ale ty jakoś to znosisz, bo nic
            nie robisz, i pewnie nie zrobisz.
          • malwan Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:32
            mógł odejść ,a le nie odszedł i w związku z tym będzie tak tobą potrząsał do
            usranej śmierci, bo ty nic z tym nie zrobisz.
            • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:34
              ja wiem że nie chcę z nim być, ze nic juz nie czuje-nie kocham go,ale niewiem
              jak mam odejść, dzieciaki są jeszcze takie małe
              • green-chmurka Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:50
                Tych twoich pie...w nie chce mi sie nawet czytac.
                • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:56
                  no ok, rozumiem. Nie mam się komu wyżalić więc piszę tutaj.
              • winna11 Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:51
                a to są jego dzieci/dziecko??mąż jest sfrustrowany,widocznie(jak wynika z
                postu)jeszcze nie wybaczył ci zdrady i nie umie sobie z tym poradzić.
                mimo wszystko-nie ma prawa tobą potrząsać,bic,cokolwiek...
    • mvszka Re: awantura o pigułki 16.01.10, 11:59
      tabletki to już jest szkodliwy przeżytek, teraz to się nosi
      Nuva Ring ,ha!
      • marguyu Re: awantura o pigułki 16.01.10, 12:03
        Aaaaa,
        tego to ja nie wiedzialam, ze kasienka prowadzi podwojna
        dzialalnosc! Fakt, dla meza moze to byc wkurzajace, ale i tak nie
        upowaznia go do potrzasania kimkolwiek.
    • nutka07 Re: awantura o pigułki 16.01.10, 13:39
      Masz Bonda w domu.
    • mrs.solis Re: awantura o pigułki 17.01.10, 01:38
      Dziwisz mu sie? Skoro z nim nie sypiasz to po co bierzesz piguluki?
      Chyba tylko po to, zeby nie przytaszczyc drugiego dzieciaka kochanka
      na wychowanie mezowi.
      • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 17.01.10, 11:08
        napisałam i mówiłam ze biorę zeby wyregulować
        • mrs.solis Re: awantura o pigułki 17.01.10, 14:54
          Sorry,ale tabletki anty sie bierze zeby w ciaze nie zajsc , komu ty
          chcesz kity wciskac o regulowaniu czegokolwiek?
          • yannika Re: awantura o pigułki 17.01.10, 19:06
            A to ciekawe, bo pigułki brałam jeszcze dziewicą będąc, właśnie w celu
            wyregulowania mocno rozchwianych cykli miesiączkowych. Ale cóż, niedouczenie w
            narodzie przejawia się też brakiem świadomości CZYM są pigułki i JAKIE mają
            działanie poza antykoncepcyjnym.
            • dziewczynawitryna Re: awantura o pigułki 18.01.10, 12:53
              Dzieciaku, pigułki antykoncepcyjne nic nie regulują, tylko tworzą sztuczny cykl,
              który wygląda na "uregulowany". Po odstawieniu wracamy do starych problemów.
              Regulują to owszem, niektóre leki hormonalne, ale to nie jest to samo, co
              pigułki antykoncepcyjne, ofiaro "edukacji seksualnej".
              • yannika Re: awantura o pigułki 18.01.10, 15:11
                Jakoś wolę w tej kwestii ufać "mojej" długoletniej ginekolog niż przypadkowej
                babie z netu. I nie dzieckuj mi, bo mogę być starsza od Ciebie.
              • mrs.solis Re: awantura o pigułki 18.01.10, 15:21
                Dokladnie tak. Takie sztuczne regulowanie nawet juz nie cyklu
                miesiecznego to jak pudrowanie ropnych syfow.
                • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 19.01.10, 09:33
                  z tym okresem u mnie jest straszna sprawa, byłam u kilku dobrych lekarzy, robili
                  mi różniaste badania, wszystko zawsze wychodzi idealnie a miesiączki mam raz na
                  4-5 miesięcy do tego straszne humorki, problemy z cerą.
    • alpepe Re: awantura o pigułki 17.01.10, 11:18
      nic dziwnego, już raz ci się to zdarzyło.
      • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 17.01.10, 11:28
        oczywiście wróciła teraz sprawa konferencji na którą absolutnie nie pozwolił mi
        jechać
    • artemisia_gentileschi Re: awantura o pigułki 17.01.10, 12:13
      Porada rodem z Pani Domu: zrob mu kolacje, herbatke i loda, polej
      kielicha, a nastepnie w milej atmosferze wytlumacz, ze te pigulki
      bierzesz zeby mu kolejnego dziecka z kochankiem na kark nie
      sprowadzic.
      Ty to masz problemy, ojapie...le.
    • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 17.01.10, 12:32
      może dla Ciebie takie problemy to nie problemy, no i super.
      Zdradziłam męża ponad 3 lata temu, wszystko sobie wyjaśniliśmy ale czy muszę
      całe życie ponosić tego konsekwencje?
      całe życie muszę tłumaczyć gdzie idę (nigdzie nie wychodzę), jakie majtki
      zakładam i czemu mam ogolone nogi? tym bardziej że ja go nie prosiłam żeby
      został..co więcej..błagałam żeby odszedł
      • takajatysia Re: awantura o pigułki 17.01.10, 18:54
        Wy mieszkacie z Twoimi rodzicami o ile pamiętam? Może złóż pozew o rozwód i
        alimenty, eksmisję męża z chaty i heja. Albo go powiadom, że chcesz się z nim
        rozstać, nie uważasz się za jego partnerkę i będziesz sypiać z kim Ci się podoba.
        Wymień go na kochanka albo odpuść sobie obu. Ile tak można? Nic nie zmieniłaś w
        swoim życiu chociaż Ci nie odpowiada - ciągle te same skargi na forum. Ludzie
        drodzy - ja nie mogę tego pojąć. Choć to może nadal nie minął mi szok, ze można
        skoczyć w bok, na dokładkę dziecinę sobie zafundować, a mąż nadal jako ta trusia
        siedzi.
    • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 17.01.10, 17:32
      no chyba ze masz raz na 4 m-ce
    • otterly Re: awantura o pigułki 18.01.10, 12:58
      Nie rozumiem Twojej postawy. Mówisz, że nic Cię z mężem nie łączy, że jest Ci
      obojętny, niemalże obcy. Po cholerę z nim jesteś? Nie pisz, że dla dobra
      dziecka, bo to jest żałosne. Kiedy zamierzasz poinformować swoje dziecko, że je
      okłamujecie i że wcale się nie kochacie? Jak będzie miało 5 czy 6 lat i będzie
      Ci się wydawało, że jest w stanie to zrozumieć, a tak naprawdę zawali mu się
      świat na głowę i niczego nie zrozumie? A może jak będzie miało kilkanaście lat i
      świat i tak będzie mu się rozlatywał, a Ty dołożysz jeszcze to kłamstwo, żeby
      kompletnie zerwać z nim relacje i podważyć swój autorytet? A może jak skończy
      lat 18 i jedyne, co od niego usłyszysz to to, że przez blisko 20 lat byliście
      żałosnymi oszustami? Po co ciągnąc jakąś sztuczną, zakłamaną sytuację? Jeśli
      Twój mąż byłby faktycznie Twoim mężem (nie tylko na papierze) na pytanie o
      tabletki odpowiedziałabyś, że je bierzesz, bo tak chcesz. Nie byłoby awantury i
      szarpania. Pakujesz się na własne życzenie w chorą relację i wylewasz żale na
      forum. Pytam się: po co?
    • ursyda Re: awantura o pigułki 18.01.10, 14:25
      bo ty kasiu lubisz takie życie
    • tytus_flawiusz ile razy można powielać ten sam watek 18.01.10, 14:36
      lekko tylko fabularnie zmodyfikowany, aż taka jesteś niedowartościowana ci..., że
      ciągle potrzebujesz kółka zainteresowanych, pocieszycieli "strapionej"
      konfabulatorki.
    • izabellaz1 Re: awantura o pigułki 18.01.10, 15:09
      "Nie chcę Cię Kasieńko, nie chcę Cię! Bo mówią o Tobie ludzie źle..."
    • varia1 Re: awantura o pigułki 19.01.10, 13:43
      oj Kasiu, jeśli już wiesz, że twój mąż za cenę utrzymywania waszego i twojego dziecka będzie cię tak traktował, to dlaczego nie rozwiedziesz się z nim...?
      mniej emocji na codzień i możesz brać co chcesz, a nawet sypiać z kim popadnie... a alimenty na dzieci prawnie uznane i tak będzie ci płacił
      • kasi-a789 Re: awantura o pigułki 19.01.10, 14:08
        varia1 dlatego ze zwyczajnie się boję, o to że robie przez to krzywde dziecku,
        boje się że sama sobie nie poradzę. ja naprawdę nie mam nikogo, nie mam z kim
        pogadać, moja mama mnie autentycznie nienawidzi, nie mam przyjaciółki..dlatego
        wypłakuje się na forum. Mąż wielokrotnie mi odgrażał że może wszystkim
        powiedzieć o tym co zrobiłam a wtedy zostanę kompletnie bez nikogo.
        • varia1 Re: awantura o pigułki 19.01.10, 14:51
          Kasiu, prawda jest taka, że jeśli postanowisz że sobie poradzisz, to właśnie tak będzie, oczywiście nie mogę ci obiecac że ci będzie łatwo, ale to jest możliwe
          nikt ci nie pomoże dopóki nie zrozumiesz że naprawdę chcesz coś zmienić
          chyba że ulgę przynosi ci wypłakiwanie się, a nie oczekujesz rad...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka