a1ma
02.02.10, 23:37
Kiedyś było o obiadach. Że za mało.
Więc myślę sobie dziś: będę dobrą żoną, będę dobrą kobietą - ugotuję
pomidorówkę. Taka będę, o.
I co?
I znów się paskudnie poparzyłam :(
Koślawa jakaś jestem, ZAWSZE kiedy gotuję, kończy się to oparzeniami różnego
stopnia, skaleczeniami, raz nawet odcięłam sobie opuszek palca. Całe ręce mam
w koszmarnych, brązowych bliznach po oparzeniach i ranach ciętych, a gotuję
naprawdę dosłownie kilka razy w roku!
I bądź tu człowieku dobry.
Do dupy z takim interesem.