Dodaj do ulubionych

Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny?

    • rezydentwolski Rozterki pokemonów. 03.06.10, 16:04

    • karry00 Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 16:33
      Wesele jest dla młodych.

      Nie uważam, zeby było tak, że "kto płaci ten dyktuje warunki" - jest
      to logiczne nadużycie.
      rodzice nie "płacą za wesele" tylko "dają młodym pieniądze na
      wesele" i różnica jest kolosalna.
      Czy analogicznie jeżeli np. zapraszam syna na obiad do restauracji,
      to mam prawo kazać mu wybrać to czy tamto z karty? Hah, pewnie mam,
      odwołujac się do argumentu portfela ale jest to argument słaby, bo
      polega na sile plus wychodze na chama.
      Jezeli zapłacę za naukę syna to nie oznacza to, że wybieram kierunek
      jego studiów.
      Są ludzie którzy mają takie podejście, ale jest ono dla mnie
      obrzydliwie małostkowe.

      Jezeli rodzice chcą sie dorzucić do wesela to super, ale nie powinni
      robić z tego "łaski" - chcą sie dorzucić super, nie chcą to nie
      chcę. A nie "dorzucimy ci sie ale ma być muzyka na zywo i wodzirej
      bo jak nie to nie ma kasy" Gdzie postawić granicę?

      A odnoście sytuacji, jest ok zeby rodzice zasugerowali jakiegoś
      gościa, ale narzucanie siłą i kłótnią gości jest zwyczajnie nie
      fair. Wspaniała atmosfera musiałaby być na imprezie gdzie liste
      gosci ustalano siłą i kłótnią. Wspaniałe wspomnienia.
      • monaga Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 17:52
        A po co w ogóle Twój brat robi to wesele? Bezsens totalny w obecnych
        czasach. Jak chce problrmu to sam sobie go zrobił. Kase przeznaczoną
        na tę imprezę mógłby przeznaczyć na ich wspólne zycie i byłoby po
        problemie. Ale jak ktoś chce się pokazać to ma...
    • thorgal_aegirsson Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 17:52
      A co to za pie...gia pt. kto płaci, ten decyduje, uzasadniająca rzekomą
      rację rodziców?
      Staruszkowie dostaną zwrot z kopert i tyle mają do gadania, heh. A jak nie to
      bank pożyczy. Lepiej tak, niż się denerwować.
    • e.i.t.h.e.l Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 18:06
      A ja mam jeszcze inne zdanie :) Choć w wielu sprawach z rodzicami sie nie zgadza, to w tej akurat tak. Pamietam, jak kiedyś powiedzieli, że wesele jest dla rodziny, a nie dla młodych. Wtedy wydawało mi sie to idiotyczne, a teraz to popieram. Jestem osobą, która nie lubi tego typu imprez. Tańczyć nie lubie, na wesela w rodzinie czesto nie chodze, ogólnie jakieś dyskoteki i tego typu sprawy też mnie nie interesują zbytnio. Kiedyś też planowałam taki skromny ślub. Ale teraz na starość chyba mi sie coś w głowie pomieszało ;) I stwierdziłam, że jak najbardziej chce mieć fajną impreze. Nie interesuje mnie, czy rodzice mi do tego dołożą, czy też nie. Najwyżej dłużej bede zbierać. Zresztą sporo zaoszczedze, bo nie planuje ślubu kościelnego. Natomiast potem, najchetniej widziałabym wielką impreze. Mam sporą rodzine, szczególnie od strony ojca. jakieś wujki, ciotki, ich dzieci i ich wnuki. A niech przychodzą. Niech sie cieszą moim szcześciem. Jeśli dla rodziców ktoś jest ważny, kogo ja nie znam, niech sobie go zaproszą, co mi po kilku osobach w te czy we wte. A dla nich to może być ważne. Zasłużyli sobie na to i to nie jakimś dokładaniem sie do imprezy, ale tym, że mnie wychowali :) I co z tego, że mieli własny ślub, przecież te 20-30 lat temu nie znali tych osób, to jak niby mieli je wtedy zaprosić? Ja zrozumiałam, że tego dnia bede tak radosna, że nie bedzie mi to zupełnie przeszkadzało :) Ale rozumiem też, że ktoś może sobie życzyć spokojnej cichej uroczystości, tak jak ja kiedyś chciałam. I tu już sprawa sie komplikuje, bo przy 100 osobach te 6 nie robi różnicy, ale przy 20 już tak. Próbowałabym sie w tej sprawie jakoś dogadać jednak, osiągnąć jakiś kompromis. Nie obstawać twardo przy swoim, ale też nie zgadzać sie ze wszystkim, czego chcą rodzice.
    • yola13 Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 18:36
      bo impreze weselna robi się dla gosci a nie dla siebie- taka jest
      prawda, a tak w ogóle to mysle ze twoj brat robi z igły widły,
      zupełnie niepotrzebnie, naprawde jakims strasznym problemem jest dla
      niego to ze rodzice zaprosza 6- tke swoich(jak podejrzewam bardzo
      dobrych) znajomych? Nie wierze.
    • jagger2009 Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 19:08
      wynika ze rodzice panny mlodej sa inteligentniejsi niz rodzice pana
      mlodego bo tak wlasciwie powinno byc ze decyduja mlodzi a nie
      rodzice kto bedzie z nimi w tym waznym dla nich dniu
    • mynia_pynia Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 19:34
      Na "dzień dobry" powinno się wyjaśnić rodzicą jaki rodzaj imprezy to
      będzie i kogo zapraszacie, a kogo nie.
      Gdyby moja mama miała sobie zaprosić gości to wyszłoby że siedze
      wśród ryczących 50-dziesiątek ;).
      Na weselu nie będzie czasu, żeby młodzi się pobawili i pogadali ze
      znajomymi?!
      Bez jaj, ja na swoim świetnie się bawiła, nie było mnie wogóle przy
      stoliku "młodych", bo piłam wódę z mężem i znajomymi, tańczyłam i
      naprawde się świetnie bawiłam.
      Tak szczerze to z rodziną się nagadałam dopiero drugiego dnia na
      uroczystym obiedzie, podwieczorku i kolacji które zorganizowała moja
      mama.
    • bolsz Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 20:04
      Zależy kto płaci za wesele.Jeśli Młodzi,to oni decydują kogo zapraszają - koniec
      kropka.Jeśli za wesele płacą Rodzice to niech zaproszą kogo chcą.
    • 25wanilia To szopka dla rodziny 03.06.10, 20:48
      W praktyce to szopka dla rodziny :(
    • uknown współczuję rodziców 03.06.10, 21:33
      na pewno ich stanowisko jest takie, że jak płacą to mogą sobie zapraszać kogo
      chcą? kilka lat temu mój przyjaciel z takiego powodu odwołał wesele, już na
      półmetku realizacji po opłaceniu zaliczek ... po prostu nie chciał mieć wesela z
      kompletnie obcymi i obojętnymi ludźmi, których rodzice chcieli zaprosić zamiast
      jego kolegów i znajomych. i zrezygnował. ktoś na tym zyskał? nikt, ale rodzice
      mają pewnie satysfakcję, że nie ustąpili. niektórzy do starości nie potrafią
      dorosnąć i do śmierci tupią nogą jak zbuntowane dziecko gdy się im ktoś
      sprzeciwia. kompletnie nie rozumiem takiej postawy rodziców: dla kogo robią to
      wesele? dla syna czy dla jakichś obcych w sumie ludzi? czyje zadowolenie jest
      ważniejsze? chyba po prostu robią je dla siebie a młodzi to tylko dekoracja,
      wiec musi się odbywać według ich wyobrażeń. ale czy faktycznie warto wtedy mieć
      wesele? wyobrażam sobie jak wygląda dzieciństwo z takimi rodzicami: chcesz piłkę
      a kupują ci książkę, bo to oni płacą i decydują, chcesz na kolonie nad morze a
      oni wysyłają cię w góry, bo oni decydują i zawsze wiedzą lepiej. od toksycznych
      rodziców chyba trzeba jak najszybciej i za wszelką cenę się uwolnić, bo inaczej
      ma się przechlapane.
    • iaguasu po co wogóle w takiej sytuacji robić wesele? 03.06.10, 21:48
      Młodzi i rodzice kłócą się już przy ustalaniu listy gości, pewnie wybór knajpy,
      rodzaj muzyki, trunki, potrawy czy stroje również będą polem walki, bo każda ze
      stron będzie miała inną wizję i usiłowała ją przeforsować. Na tym przykładzie
      widać, że wesele to straszny przeżytek, w którym trudno się odnaleźć dwóm
      pokoleniom i wszyscy przy tej okazji usiłują pokazać innym kto silniejszy i kto
      będzie rozdawał karty. Bez sensu w takiej sytuacji robić wspólną imprezę, na
      której jedna strona - ta pokonana - będzie niezadowolona. Zamiast tradycyjnego
      wesela, na które składać się muszą rodzice, lepiej zrobić małą kameralną imprezę
      dla swoich gości i zrezygnować z wydawania nieswojej kasy, wówczas wszystko
      będzie jak zechcą młodzi. A rodzice mogą przyjść lub nie, jak nie przyjdą -
      tragedii nie będzie. Grunt to niezależność, nawet kosztem limuzyn, ekskluzywnych
      restauracji i całej tej szopki, która się podczas wesela odbywa.
      • des4 Re: po co wogóle w takiej sytuacji robić wesele? 03.06.10, 22:12
        jeśli cicha kameralna impreza ślubna to rozumiem, młodzi decydują, a
        gośćmi są najblizsi...

        jeśli wesele na 100 i więcej osób, a rodzice współfinansują to kilka
        osób, na których im zależy, nie powinno być aż tak problematyczne

        kompromis polega na tym, że wszyscy robią pewne ustępstwa i dogadują
        się
        • jorn Re: po co wogóle w takiej sytuacji robić wesele? 03.06.10, 22:34
          Nie chodzi przecież o to, ile jest tych osób, tylko kto to jest. O ile jestem w stanie zrozumieć, ze rodzice proponują (proponują, nie narzucają) dawno niewidzianą ciotkę, czy wujka, ale tu mówimy o jakichś znajomych rodziców pana młodego, których ten w ogóle nie zna.
          • des4 Re: po co wogóle w takiej sytuacji robić wesele? 03.06.10, 22:53
            na dużych imprezach tak bywa, że nie wszystkich się zna...

            czy postawienie na swoim na zasadzie "nie bo nie" jeśli rodzice
            współfinansują imprezę, a zależy im na tych znajomych, jest dobrą
            prognozą na przyszła kontakty z teściami?

            na moim weselu były też osoby, rodzina i znajomi rodziców, których po
            prostu wypadało zaprosić, chociaż my słabo ich znaliśmy czy też nie
            widzieliśmy od dlugiego czasu, jednak nie robiliśmy z zoną z tego
            powodu powodu afery i nie stawialiśmy sprawy na ostrzu noża...

            duża impreza weselna jest zarówno dla młodych jak i dla gości, także
            tych których obecność uznają za stosowne rodzice...
    • opinia_publiczna_online Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 23:03
      Niech rodzice zrobią drugie wesele i zatrudnią Was jako aktorów.
      • mulka1 Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 03.06.10, 23:57
        w moich stronach na wesele zaprasza sie w imieniu swoim i rodziców , bo to oni
        wesele sponsorują. Mają więc prawo ze swej strony zaprosic znajomych za których
        i tak zapłacą. Młodzi oczywiście nie muszą korzystac ze sponsoringu i sami
        zapłacic za osoby które tylko i wyłącznie im pasują. Ja naprawdę nie widzę
        problemu.Należy zwyczajnie dorosnąć bo to chyba najwyższa pora .
    • heniahenkowska Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 00:03
      Jeśli rodzice się złożyli na to wesele, to uważam, że mają prawo
      chcieć jakichś gości tym bardziej, że - jak widzę - chodzi o jednych
      ich znajomych, a nie stu. Prawdopodobnie są z jakiegoś powodu dla
      nich wyjątkowo ważni. Uważam, że brakiem szacunku dla rodziców
      (którzy dają kasę na wesele) jest wykłócanie się o jedną panią
      krysię z panem zdzisiem. Korona parze młodej z głowy nie spadnie,
      jak usadzą przy stole dodatkową parkę.
    • matylda1001 Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 00:53
      Wesele? owszem, dla młodych, ale jest to uroczystość szerzej
      rozumiana. Jeżeli młodzi sami sobie organizują wesele, a rodzice są
      tylko zaproszonymi gośćmi, to nie przyjdą ze swoimi znajomymi i nie
      każą nikogo zapraszać. Jeżeli są współorganizatorami, to mają prawo
      zaprosić ludzi, z którymi się przyjaźnią. Sami pewnie bywają na
      weselach dzieci z zaprzyjaźnionych rodzin, i też chcą zaprosić
      przyjaciół. Zrewanżować się, czy zrobić im przyjemność, to już
      wszystko jedno. Jeżeli brat kategorycznie odmówi zaproszenia tych
      osób, to przede wszystkim postawi rodziców w niezręcznej sytuacji, no
      bo jak mają zachować się przed znajomymi? Udać, że wesela nie było,
      czy powiedzieć tym ludziom, że ich obecność na weselu byłaby przykra
      dla syna do tego stopnia, że az zdecydował się na afront w stosunku
      do rodziców.
    • akle2 Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 01:05
      No właśnie... coś za coś... Albo przyjmujecie ich pieniądze wraz z ich warunkami, albo robicie kameralny obiad dla kilku najważniejszych dla WAS osób. Ważne tylko, aby być konsekwentnym w raz podjętej decyzji.
      • czasemsmutno Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 03:45
        ja pierdziele.... mam identyczną sytuację ! ;/ chociaż do mojego
        wesela jeszcze daleko bo dopiero co sie zaręczylismy, to
        moja "przyszla' tesciowa juz robi liste gosci w tym jakichs
        idiotycznych sasiadow ktorych w zyciu na oczy nie widzialam, jakichs
        ludzi u ktorych ona byla na weselu itp ;/ no jasne, kur.... pewnie,
        kogo jeszcze??!!
        takze szczerze wspolczuje Twojemu bratu takiej sytuacji i sama nie
        wiem co wypada w takiej sytuacji zrobic, i tak zle i tak niedobrze;(
        • 8hancia Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 08:33
          kurcze ludzie! Wesele jest dla wszystkich gosci!!
          U mnie moi rodzice zaprosili znajomych z pracy (6 osob), a w sumie byly tylko
          trzy osoby. I nie ma znaczenie kto placi albo czy sie widzialo te osoby. Po
          weselu jest co wspominac... A poza tym jesli pociecha wychodzi za maz to jest
          cudowna okazja to pochwalenia sie swoja rodzina. Wyjatkiem jest taki przypadek,
          ze rodzice razem z weselem robia jakos swoja uroczystosc i zamiast 100 osob,
          wesele jest na 150...
        • zawszezabulinka Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 09:34
          pogadaj ze swoim misiem i ustal co robic , jakie wesele kto ma byc. kto przede
          wszystkim finansuje. jesli wy a macie ograniczone fundusze, wytlumaczcie
          tesciowej ze przykro nam, ale nie da rady. daj jej zaproszenia do kosciola by
          wreczyla im znajomym. przeciez nazrec sie nie musza by ocenic slub :)

          jesli doplaca rodzice to ostatecznie przezyjesz te nieznane ci osoby przeciez
          bedziesz zajeta soba i mezem i obowiazkami (zdjecia, albo wyjazd w miasto. u nas
          w cz-wie mlodzi wyjezdzaja do centrum miasta, na plac bieganskiego, przy
          ratuszu, pija szampana itp)
    • jkl13 Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 09:14
      Miałam tak samo z mamą. Ona wymyśliła sobie lokal, ustaliła menu,
      chciała zaprosić swoich gości... Podziękowaliśmy jej za
      taką "pomoc", zwłaszcza że nie chcieliśmy ani wesela, ani
      wypasionego lokalu z wykwitnym menu. Sami zorganizowaliśmy
      poczęstunek po weselu - obiad w restauracji, zapraszając najbliższe
      nam osoby. Mama była niepocieszona, ale nie miała wyjścia - musiała
      to zaakceptować i już.

      Twój brat ma dwa rozwiązania - albo bierze od rodziców kasę, w
      zamian godząc się na ustępstwa, czyli te 6 dodatkowych osób, albo
      organizuje sobie wesele sam, zapraszając kogo chce. Innego wyjścia
      nie widzę.
      • jkl13 Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 09:16
        jkl13 napisała:

        "Sami zorganizowaliśmy poczęstunek po weselu" - oczywiście miało być
        poczęstunek po ślubie ;p
    • ona_kontrowersyjna wesele tylko za własne pieniądze 04.06.10, 09:36
      i samemu organizować. My tak zrobiliśmy i było jak chcieliśmy. Od
      Rodziców przyjęliśmy jedną rzecz w prezencie i oczywiście mimo że
      cały czas się nie wtrącali to tym jednym podarunkiem w tym
      najważniejszym dniu zarządzili po swojemu... niesmak pozostał,
      obusstronny...
    • wuetend sądzę, że potrzebna jest odpowiednia Ustawa 04.06.10, 09:47


    • cytrynka_ltd dla rodziny;) 04.06.10, 09:48
      niech zobaczą, na jakie wspaniałe wesele stać młodych i najbliższą rodzinę:)))
      • lonely.stoner mlodzi powinni decydowac 04.06.10, 10:05
        to ich dzien i ich uroczystosc. Rodzice laski nei robia ze pomagaja
        fnansowo- moglo od razu powiedziec damy wam pieniadze pod warunkiem
        ze bedziecie urzadzac impreze na naszych wrunkach.
        A poza tym w tym jednym dniu kiedy to jest wesele ich dzieci moznaby
        wlasniep omyslec ze to mlodzi sa najwazniejsi, a nie cala reszta.
        rodzice swoje wlasne wesele juz mieli. Przyjaciol moga sobie
        zaprosic na inna impreze. A potem co- na pierwsze chrzciny tez
        trzeba zaprosic przyjaciol rodzicow bo jak nei to mamusia i tatus
        walna focha?? Rodzice tej panny mlodej sa bardziej rozsadni i nie
        wywoluja bezsensownych konfliktow.
        • lonely.stoner Re: mlodzi powinni decydowac 04.06.10, 10:18
          moja sis miala podobnie -rodzice jej narzecoznego zaoferowali
          sponsorowanie calej imprezy i zaczely sie problemy, bo jej przyszla
          tesciowe rok przed lsubem zaczela nekac telefonami i pytac jaki
          kolor sukienek beda mialy druhny (slub i wesele w UK) bo ona musi
          kupic swoja sukienke, i jakie wydrukowac zaproszenia?? itd. moaj sis
          juz wiedziala ze nadchodza problemy, wiec postanowili z narzoczonym
          ze slub wezma na swojej podrozy poslubnej, i nie bedzie nai rodziny
          ani nikogo, i cala kase wydaja na tap odroz. Leca w daleki piekny
          zakatek siwata, pobiora sie, rodzina zobaczy zdjecia z ceremoni na
          plazy, a po powrocie dla rodziny naszej z PL i jej faceta z UK
          bedzie skromna uorczystoc w restauracji i juz.
    • cioccolato_bianco Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 14:04
      wesele jest generalnie imprezą dla rodziców;)
      natomiast o składzie gości decyduje ten, kto płaci.
      jeśli brat sam finansuje, to sam decyduje kogo chce, a kogo nie chce
      gościć
    • annjen Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 14:29
      Skoro rodzice płacą, to nie ma dyskusji - młodzi powinni się zgodzić na tych
      parę osób ważnych dla rodziców. Kropka.
    • enith Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 04.06.10, 16:43
      Wesele to impreza dla młodych, to ich dzień. Rodzice i teściowe swoje śluby i wesela już mieli, inna sprawa, że pewnie ich rodzice odstawiali te same szopki, które teraz oni odstawiają swoim dzieciom. Teoretycznie sponsorowanie wesela to prezent na "nową drogę życia" i mi osobiście absuradalnym wydaje się żądanie darczyńcy, by obdarowany spożytkował prezent w jakiś konkretny sposób (tu: zapraszał na wesele ludzi, których nie zna). To teoria. Natomiast wszyscy wiemy, jaka jest praktyka. Praktyka jest taka, że w większości znanych mi przypadków przez fakt częściowego lub całkowitego opłacania imprezy rodzice uzurpują sobie prawo, co tu dużo pisać, wpie...nia się z butami we wszystko: od wyboru sukienki panny młodej, poprzez menu, aż do repertuaru muzycznego. I jedynymi osobami, które przez gehennę walki z rodzicami o każdy zakichany drobiazg nie przechodzili, to ci, którzy wesele organizowali z własnej kieszeni. Jasne, nie byli w stanie opłacić hucznej imprezy, ale tę "niedogodność" całkowicie rekompensował fakt, że nikt nawet nie odważył się wpieprzać w organizację wesela z nieproszonymi uwagami i radami, że o zapraszaniu obcych ludzi nie wspomnę.
    • bifka Dziwne 04.06.10, 16:45
      Wynika z tego postu, że rodzice zaproszenie na wesele swoich dzieci traktują
      jako swoiste wyróżnienie dla znajomych albo spłatę jakichś starych zobowiązań,
      ale dla mnie jest to sprzeczne z ideą wesela, które ponoć urządza się aby się
      spotkać z rodziną i najbliższymi sobie ludźmi. A znajomi, których nie znają
      dzieci chyba zbyt bliscy nie są, bo zaprzyjaźnionych z rodzicami ludzi dzieci z
      reguły znają. I pytanie czy tacy znajomi w ogóle będą chcieli przyjść na wesele,
      gdzie w większości będą obcy im ludzie, łącznie z młodymi? Rodzice zakładają, że
      to pewnik, a ja bym się chyba mimo zaproszenia na takie wesele nie wybrała, bo i
      po co ponosić koszty dla obojętnej mi pary młodej? Dlatego cała sytuacja dla
      mnie jest dziwna i niejasna, rodzice chyba opacznie rozumieją tą imprezę i
      usiłują coś przy tej okazji sobie załatwić, tylko efekt dla wszystkich jest
      opłakany.
    • all.those.yesterdays wesele, eh... 04.06.10, 17:56
      Wczoraj miało miejsce spotkanie rodzinne, na którym brat próbował
      przekonac rodziców o słusznosci swoich argumentow, jednak zrobila
      sie z tego jeszcze wieksza awantura. Narzeczona brata załagodzila
      sprawe ze znajomymi i powiedziala, ze jej zupelnie nie przeszkadza
      te 6 osob, wiec brat zmiekl i dal zaproszenia. Tymczasem mlodzi
      oznajmili ze chca zamiast orkiestry wynajac DJ-a, ktory bedzie
      puszczal muzyke - stare i nowe hity, ale takie,zeby wszyscy sie
      dobrze bawili - w spisie jest Sinatra, Fogg, jakies ballady, sporo
      muzyki lat 80-tych itd. - fajnie to wygląda. No i tu moj ojczulek
      zaczal krecic nosem, ze jak to bez orkiestry? Powinna byc orkiestra
      i to najlepiej z wokalistką (tu podał nazwy 5 zespołów, które jego
      zdaniem sa ok), a mojego brata szlag trafil. Cos mi sie wydaje, ze
      ja zrobie tylko uroczystosc, bo jak rodzice maja sie ciagle wtryniac
      to nie wytrzymam. Brat tym razem postawil na swoim, a tata uznał, ze
      to dyskoteka a nie wesele. Brat nie chciał wesela w stylu prztupaja,
      na imprezie bedzie 60 osób (teraz 66), bez oczepin i takich pierdół,
      bo im sie topo prostu nie podoba. Rodzice narzeczonej brata uznali,
      ze pomysł z DJ-em nie jest zły, bo czasy sie zmienily i mlodzi nie
      lubia takich imprez ze strazackiej remizy jak to bylo kiedys. A
      piosenki wybrane przez nich sa optymalne, wszyscy je znają. Mama
      narzeczonej nawet zazartowala, ze Sinatra najlepiej brzmi w
      oryginale i nie zniosłaby zawodzenia "New York, New York" jakiejś
      tam dziewuchy. Moi rodzice sa staroswieccy i urzadzanie z nimi
      wesela to koszmar. Eh...
      • kol.3 Re: wesele, eh... 04.06.10, 19:10
        Ale nie odpowiedziałaś na pytanie kto płaci, czyli raczej płacą
        rodzice. Wesele jest uroczystością dla młodych, ich rodzin i
        znajomych. Jeśli ktoś nie może znieść w tłumie gości widoku dalszej
        ciotki czy znajomych rodziców, to brakuje mu kultury, podstaw
        cywilizacyjnych i jest ćwokiem.
        Niektórzy uważają, że rodzice powinni dać na wesele i trzymać buzię
        na kłódkę - żadnych wymagań, żadnych uwag, o wszystkim decydują
        młodzi. Potem jak młodzi raczą się uprzejmie rozmnożyć, uważają, że
        obowiązkiem matki/teściowej jest wychowywać ich dziecko wg poleceń
        córki/synowej, rezygnując z życia, odpoczynku, własnych rozrywek i
        bez prawa do czegokolwiek.
        Spadajcie kochani, weźcie się do roboty i zarabiania to będziecie
        sobie mogli porządzić.
        • all.those.yesterdays Napisałam, kto płaci 04.06.10, 19:36
          kol.3, czytaj uwaznie - w moim pierwszym poście, jest wyrażnie
          napisane, kto płaci. Brat nie uwaza, ze rodzice maja trzymac buzie
          na klodke, bo wiele ich rad bylo bardzo dobrych. Problem w tym, ze
          jak cos jest nie po ich mysli, to nie umieja rozmawiac spokojnie,
          tylko zaraz na niego naskakują. Brat mieszka 400 km od naszych
          rodzicow i wychowuje dziecko z narzeczoną, nie ma podejscia, ze mu
          dziecko babcie wychowaja, dziecko zostaje czasem z opiekunką, bo jej
          rodzice tez mieszkają daleko, wiec musza radzic sobie sami. wiec nie
          oceniaj powierzchownie. Brat jest raczej typem, ze wszystko robi sam
          i o pomoc nie prosi, nawet w sytuacjach kryzysowych to u niego
          ostatecznosc. Czasem ta cecha bywa dla nas, rodziny, denerwujaca,
          ale taki juz jest. Zosia samosia. I ta cecha wylazła tez przy
          przygotowywaniu wesela. A ze jego wizja uroczystosci troche sie
          rozmija z wizją rodziców, to inna sprawa. Nie wierze, ze takie
          sprawy przebiegaja u innych na spokojnie, bez zadnych zgrzytów. Moja
          przyjaciolka zorganizowala wesele za swoje pieniadze i tak jak
          chciala, a matka z tesciową do dzis maja do niej zal, ze wesele nie
          bylo takie jak trzeba, bo lokal, muzyka nie ta, nie takie
          menu...Reguły nie ma. Tymczasem dziekuję serdecznie za wasze opinie!
          • kol.3 Re: Napisałam, kto płaci 05.06.10, 08:07
            To o wychowywaniu dzieci nie było do twojego brata tylko ogólnie, na
            podstawie lektury forum. Widać więcej osób nie doczytało bo pytali tak
            samo jak ja.
            • kol.3 Re: Doczytałam 05.06.10, 08:11
              Skoro rodzice się dokładają, to mają coś do powiedzenia i swoich
              znajomych mogą zaprosić. Z tego co piszesz, to narzeczona była bardziej
              skora do kompromisu i znajomi rodziców specjalnie by jej nie
              przeszkadzali.
    • marta.uparta Re: Wesele to impreza dla pary młodej czy rodziny 05.06.10, 11:05
      Wesele to impreza dla wszystkich i każdy ma prawo na nim dobrze się
      bawić.
      W tym konretnym przypadku bym rozważyła jakie są okoliczności:
      - jak dużo będzie osób na weselu? Jeżeli to wesele dla 60 czy 80 ciu
      osób, to obecnośc kilku osób, których młodzi nie znają moim zdaniem
      nie powinna razić. Jeżli impreza dla naprawdę najbliżej rodziny i
      przyjaciół (powiedzmy niech będzie 30 osób, chocaiaż to już nie
      wesele moim zdaniem), to 6 osób zupełnie z poza tego kręgu:
      faktycznie niekoniecznie, zwłaszcza, jeżeli pominięta została trochę
      dalsza rodzina (np. siostry czy bracia cioteczni)
      - czy rodzice pana młodego będą mieli towarzystwo w swojej grupie
      wiekowej? To istotne, bo może okazać się, że młodzi nie wzięli pod
      uwagę, czy rodzice będą mieli się z kim bawić. I niech nikt mi nie
      mówi, że wesele jest po to, żeby zintegrować się miedzypokoleniowo i
      międzyrodzinnie. I tak zawsze tworzą się kółka towarzyskie, które
      raczej bawią się w swoim gronie.

      Na moim weselu byli zaproszeni znajomi i moich rodzców, i moich
      teściów. I nie widzieliśmy w tym nic dziwnego. Nawet było wskazane,
      bo ze strony teściów rodzina była b. nieliczna i nie mieli by się z
      kim bawić i wypić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka