poecia1
23.11.10, 11:24
Chyba zrobię konkurencję Iimienniczce i wkleje zdjęcie swojej skromnej osoby, bo może rzeczywiście ze mną coś nie tak, a tego zwyczajnie nie widzę? (pisałam kiedyś, że nie mam lustra w domu).
Najpierw docinki w pracy - do tego zdążyłam się przyzwyczaić, bo taka specyfika pracy, że ludzie sobie w mniej lub bardziej sympatyczny sposób dokuczają. Poza tym ciągłe aluzje ze strony faceta, że jestem anemik i chudzielec.
Dalej szef, który wcisnął mi ciastko w rękę z komentarzem, żebym zjadła bo taka chuda jestem - niby taki troskliwy.
Ale wszelkie rekordy pobił pan z warzywniaka, który wyraził niepokój czy dotaskam do domu 3 kg ziemniaków, bo to przecież 30% mojej wagi ciała. Zaznaczam, że byłam w płaszczu, więc żadne kości nie sterczały.
Dlaczego jak ktoś skomentuje wygląd grubej osoby to jest cham, a chudego można wytykać palcami?