solange884
28.11.10, 11:56
Witam,
Mam duży problem.
Mam 26 lat, jestem po ślubie 2 lata, nie mam dzieci (na szczęście), jestem po studiach mam fajną pracę, praktycznie wszystko co chciałaby mnieć kobieta. Niestety mój mąż znęca się nade mną. Kilkakrotnie mnie uderzył, raz już odeszłam, byliśmy w nieformalnej separacji 5 miesięcy, mieszkaliśmy osobno. Niestety to ja musiałam opuścić nasz dom (mamy wspólny kredyt) z powodu znęcania psychicznego i fizycznego mojego męża. Mąż nie chciał się wyprowadzić do swoich rodziców, którzy mieszkają w tym samym mieście, natomiast ja wynajmowałam pokój. Po separacji wróciłam do niego, przez 3 miesiące było dobrze, potem zrobił taką awanturę, zbił szybę, krzyczał na cały blok, że sasiąd wezwał policję. Bardzo zresztą dobrze bo ja niestety nie mogłam, bo mąż wyrywał mi telefon. Obecnie toczy się wobec mojego męża postępowanie o znęcanie psychiczne i fizyczne, mój mąż o tym jeszcze nie wie. Nie mówiłam mu bo niestety mieszkamy jeszcze pod jednym dachem. Dowie się jak przyjdzie zawiadomienie z prokuratury.
Zamierzam się jutro wyprowadzić, nie chciałabym być w tym dniu jak przyjdzie doniego zawiadomienie, bo by mnie chyba zmasakrował. Natomiast nie wiem co mam robić, gdyż sytuacja w mojej pracy jest fatalna, na początku grudnia mam być zwolniona w ramach zwolnień grupowych. Jak wynajmę pokój to pieniędzy wystarczy mi tylko na miesiąc. Nie mam do kogo pójść. Mamy jeszcze wspólny kredyt. Innym wyjściem jest odwołanie zgłoszenia na policji przeciw mojemu mężowi i mieszkanie z nim aż znajdę pracę. Ale to jeden stres i strach. Co ja mam robić? Proszę pomóżcie mi!!!!!!