Dodaj do ulubionych

My, dzieci z dworca ZOO

29.05.11, 23:51
Czytałyście tę książkę?
Poleciłybyście ją swoim dzieciom?
Myślicie, że można umieścić ją na liście książek dla dzieci i młodzieży na egzamin z takiej literatury, mając odpowiednie uzasadnienie?
Obserwuj wątek
    • moonogamistka Re: My, dzieci z dworca ZOO 29.05.11, 23:55
      Mam 14 latke i sie waham...Hipokryzja , nie?
    • best.yjka Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 00:13
      Czytałam będąc nastolatką. Niedawno przeczytałam ponownie. Bardzo kontrowersyjna lektura, 20 lat temu. Kiedy ukazało się polskie tłumaczenie, tak książka szokowała. Obecnie prostytucja nastolatków, a przede wszystkim narkotyki nie są marginalnym zjawiskiem. 16+ powinna być OK
    • m-kow Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 01:27
      Teraz nikt tego nie czyta. Tak jak "Ganz Unten", a to akurat powinna być lektura obowiązkowa...
      Jak tu napisano, 16+ powinno być spoko.

      ---
      "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
    • policjawkrainieczarow Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 04:04
      czytalam w 1szej klasie liceum pod lawka.
      I tak: lektura nie jest ani przyjemna, ani, nie bojmy sie tego slowa, wybitna. Ale wstrzasajaca. Wydaje mi sie, ze kazda malolata powinna to przeczytac, ALE predzej ja przeczyta do konca jesli jej to zostanie podane jako lektura zakazana, niz jako lektura obowiazkowa.
    • asche_zu_asche O ile mnie pamięć nie myli 30.05.11, 08:05
      to x lat temu ta książka była w zestawie lektur nadobowiązkowych w liceum. Podobnie jak "Pamiętnik narkomanki".

      Ja nie widzę żadnych przeciwwskazań. W "Innym świecie" i opowiadaniach Borowskiego są drastyczne sceny. Książeczki o narkomanach są właśnie adresowane do nastolatków 13-17 lat.
      • alpepe Re: O ile mnie pamięć nie myli 30.05.11, 08:26
        tak, ja książki czytałam pasjami, ale te ominęłam świadomie.
    • berta-death Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 08:10
      A kto teraz książki czyta. Prędzej by to przeczytali jako blog 18+
      I z tego co pamiętam z własnej młodości to małolaty nie są jakoś szczególnie wrażliwe na cudzy los, tzn pobulwersują się trochę a potem wracają do swoich codziennych zajęć. A już na pewno nie wyciągają z lektur zadnych zyciowych wniosków dla siebie. Zwłaszcza jak lektura dotyczy jakiegoś abstrakcyjnego tematu, który nie dotyczy ich bezpośrednio.
    • princessjobaggy Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 09:54
      Czytalam w czasach liceum. Nie jestem pewna co do umieszczenia tej pozycji na liscie lektur. Choc, z drugiej strony, kto powiedzial, ze tylko wielkie dziela na owej liscie powinny sie znalezc.

      Pamietam, ze za moich czasow raczej bano sie, ze ksiazki pokroju Pamietnika narkomanki u co niektorych wzbudza niezdrowe zaciekawienie swiatem narkomanow i narkotykami w ogole.
    • varia1 Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 10:06
      czytałam... chyba znacznie wcześniej niż powinnam, ale nie pamiętam w jakim wieku... na pewno w podstawówce, która wtedy była 8-klasowa
      i pewnie dzięki takim książkom nigdy nie spróbowałam nawet papierosa, nie mówiąc o narkotykach, no przyznaję, alkohol mi się okazjonalnie zdarza w ilościach homeopatycznych

      tak, poleciłabym mojej córce, po pierwsze jako przestrogę, po drugie jako taki literacki most pokoleniowy... za 2-3 lata na pewno jej tę książkę podsunę, a jeśli na nią wcześniej trafi sama, to nie będę bronić... stoją na stanowisku że bardzo naturalistyczne opisy powinny zdziałać w tym wypadku więcej dobrego niż złego

      na razie przerabia Musierowicz
      ma 10 lat
      • lizzy1 Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 10:44
        Ja tę książkę dałam synowi do przeczytania jeszcze gdy chodził do pierwszej gimnazjum. Ku przestrodze! Uważam, że odkładanie trudnych tematów do czasu aż dzieciak pójdzie do liceum to moze być musztarda po obiedzie, zważywszy na fakt, że dzisiejsza młodzież już w gimnazjum eksperymentuje z narkotykami, zdarza się, że uprawia prostytucję. Zresztą główna bohaterka też zaczęła ćpać będąc jeszcze gorzkim dzieciakiem, a przecież to były lata siedemdziesiąte.
    • sorbusauacuparia Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 10:38
      Ja bym poleciła. Czytałam, gdy miałam 15 lat i skutecznie zniechęciła mnie do narkotyków.
      • jael53 Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 10:45
        Zakazałabym i narobiła wokół tego zakazu bardzo dużo szumu. Wtedy byłaby jaka taka szansa, że ktoś przeczyta.
    • klawiatura_zablokowana Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 15:12
      Bez jaj, skoro młodzież może czytać o komorach gazowych, torturach (w "Roku 1984"), oblewaniu twarzy kwasem ("Granica"), zabiciu żony siekierą za wymuszony seks ("Szkice węglem"), pobiciu dziecka na śmierć ("Janko Muzykant"), upieczeniu dziecka żywcem ("Antek"), wykręcaniu oka świdrem u człowieka nabitego na pal ("Pan Wołodyjowski"), że już nie wspomnę o tych wszystkich książkach pełnych ludzi umierających od głodu, chłodu, malarii, gruźlicy czy innego syfu, przerabianych na mydło w obozach etc... no więc skoro to wszystko nie budzi niczyich wątpliwości przy doborze lektur szkolnych, to kompletnie nie rozumiem, czemu obrazy sprzedawania się na dworcu za pieniądze na działkę budzi takie moralne rozterki. Tym bardziej, że to nihil novi sub sole, bo obrazki takiej czy innej prostytucji mamy w literaturze szkolnej wcale gęsto (wspomniane "Szkice Węglem", "Moralność pani Dulskiej" i wiele innych), narkomanii nie brakuje również ("Nad Niemnem" czy choćby lubiany przez uczniów Sherlock Holmes - morfinista, postać pozytywna, o zgrozo!). No i wreszcie - w kinach i na DVD, że o torrentach nie wspomnę, niezwykle popularny film "Galerianki", który bym chętnie pokazała swojemu dziecku, właśnie ku przestrodze.
    • sumire Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 15:44
      czytałam to i wspomniany wyżej "Pamiętnik narkomanki".
      myślę, że warto. ku przestrodze i żeby dowieść, że literatura to nie tylko rozwlekłe opisy przyrody. chociaż wiem, że dzieciaki teraz dużo trudniej zaszokować niż 17 lat temu, kiedy ja "Dzieci..." czytałam.
    • lolcia-olcia Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 15:47
      Czytałam i polecę
    • maitresse.d.un.francais Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 15:55
      Tak, nie, nie.

      Natomiast "Ganz unten" - fragmenty - a i owszem.
    • aiczka Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 17:07
      Nie czytałam, ale w mojej podstawówce wystawiono monodram na jej podstawie (chyba poprzedzony pogadanką). Sądzę, że 13 - 15 lat to odpowiedni wiek, by zapoznać się z tą historią. Robi wtedy wrażenie i pokazuje zdecydowanie negatywne strony uzależnienia. Niestety nie wiem, czy książka jest dobra literacko.
      • puskarra Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 17:26
        Ksiazka napisana jezykiem 15 latki. Czytalam ja majac lat 12, potem jak mialam 15, 18 i z roku na rok byla coraz gorsza:/
        Ogolnie, najwioesze wrazenie zrbila na mnie gdy mialam lat 12-chcialab byc jak Chrstine, poznac Datlefa i wsprzedawac sie na dworcu ZOO. Obliczlaam im wiek i takie tam.

        Corce tej ksiazki nie dam. Dla mnie sozkiem bylo to, ze mi lwasna matka ja polecila:( Jakies to takie niewychowawcze..
    • tygrysiatko1 Re: My, dzieci z dworca ZOO 30.05.11, 18:25
      czytałam...
      powinna być obowiązkową lekturą w gimnazjum... może parę osób by rozumu nauczyła...
      • sylwia175 Re: My, dzieci z dworca ZOO 01.06.11, 19:56
        Ja tez czytałam obydwie. 15 lat temu. Szczerze mówiąc to dla mnie nie była przestroga tylko zachęta do spróbowania . Pamietam ze śladem baski rosiek wzięliśmy z koleżanka po lekturze relanium. To było głupie ale wniosek jest taki ze książka na jednych działa odstraszahaco a na innych wręcz przeciwnie. Na szczęście obydwie wyroslysmy na ludzi;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka