Dodaj do ulubionych

Mlode-rozwiedzione

19.08.11, 12:02
Hej dziewczyny! Czytam od jakiegos czasu to forum, widze ze sporo osob jest po rozwodzie, stad pytanie tutaj.
Mam pytanie do “mlodych” rozwodek, jak radzicie sobie z cala ta sytuacja? Powiem szczerze ze ja mam spory problem, cala historie z bylym wyrzucilam z pamieci, nikt z moich nowych znajomych nie wie ze bralam slub. Wstydze sie tego, moi przyjaciele staraja sie nie poruszac tematu, mimo ze od rozwodu mijaja wlasnie 2 lata. Czasem mysle ze wizyta u psychologa by sie przydala... tyle ze z nim trzeba bedzie powrocic do niemilych wspomnien:( Mam 28 lat.
Obserwuj wątek
    • wlody1 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:06
      A czego się wstydzisz???? Ja jestem dumny że zdołałem się wyzwolić z ciasnych związków...:)
    • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:06
      a jestes z Gdańska?
      • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:18
        no i pocopocopoco!!!:D
        • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:20
          Óló, czyzbys znowu zanieczyscila monitor?
          • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:24
            W dodatku nie swój.
            Mię ten pan z widelcem do końca życia już będzie prześladował:)
            • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:25
              biedna Óla, <głaszcze po główce>
              • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:27
                Jeeezu, uparliście się wszyscy na ten tekst?:P
                • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:28
                  Óló, ja nie mam na imie Jeeezu.
                  • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:32
                    Tylko Władysław?
                    • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:34
                      ojciec byl Wladyslaw, dziadek Józef.
                      • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:36
                        Byś się kurna przedstawił.
                        • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:40
                          mama powiedziala zeby z obcymi nie rozmawiac.
                          • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:41
                            Ty herbaty tyle w życiu nie wypiłeś co ze mną forumowej wódki!
                            • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:46
                              swieta prawda kumo dobrodziejko ale wicie rozumicie. Oczy i uszy so wszyndzie.
                              • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:52
                                Idź na pocztę, pobierz numerek i czekaj na swoją kolej!
                                • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:55
                                  Jeeeezu, tylko nie na poczte po numerek. Ostatnio stalem 45 minut zeby 2 listy nadac.
                                  • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:57
                                    Jak dwa listy to dwa numerki trzeba bylo brać!:)
                                    • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:01
                                      nieeeee, ja robie inaczej. Jak wywolaja numerek a nikt nie podchodi to ja myk myk i juz jestem przy okienku :P
                                      • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:14
                                        Też bym chciala numerek na poczcie a nie tylko żółta linia
                                        • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:15
                                          żółta linia to na lotnisku, albo w krainie Oz :)
                                          • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:22
                                            Coś w tym jest, bo czasami czuję się tak jak Dorotka co jej domek wiatr uniósł:)
                                            • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:30
                                              ty tam Ólka u siebie igloo zacznij budowac bo zaraz zima przyjdzie
                                              • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:36
                                                Się kolega nie martwi, się kolega zorientuje ile u Was a ile u nas jest:P
                                                • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 14:17
                                                  kolega sie nie martwi. Dżewo na opał juz dawno zgromadzil. Barek tez sie sukcesywnie zapelnia.
                                                  • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 15:49
                                                    Moj barek nie chce się zapełnić. A w kaloryferach to trudno teraz panie dżewem palić. te ich technologie!
    • allerune Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:08
      > Czasem mysle ze wizyta u psychologa by sie przydala

      ... wszystkim napalonym na żeniaczkę
      • beenthere Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:15
        >A czego się wstydzisz???? Ja jestem dumny że zdołałem się wyzwolić z ciasnych związków...:)

        Wstyd ze taka glupote popelnilam, ja z tych co staraja sie byc rozwazne;) A tu plama na cale zycie...
        • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:17
          wstydem nie jest popelnic glupoty. Wstydem jest w niej tkwic.
          • beenthere Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:28
            >no i pocopocopoco!!!:D
            Dobre pytanie, zadaje je sobie z czestotliwoscia... noo, teraz to juz tak raz na miesiac srednio:)
            soulshunter2 - masz racje, tyle ze patrzac z perspektywy az slabo mi sie robi, jak moglam taka nieprzecietna glupote popelnic. Przyjaciele potwierdzaja, szkoda ze nie trzasneli mnie porzadnie przed faktem.
            Mowienie o tym komukolwiek sprawia mi problem, zwykle szybko ucinam temat. Kwestia np. przyszlego partnera - slubu brac nie chce juz nigdy, trzeba bedzie taka postawe jakos wytlumaczyc...
            Odpowiadajac na pyt powyzej, do Gdanska mi baaardzo daleko;)
        • rotkaeppchen1 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:13
          Ale jaka plama? Rozumiem, moze bralas slub koscielny, wiec jest klops, ale uniewaznienie jakos da sie zalatwic, zdazysz przed nastepnym slubem ;-) A tak powaznie - lepiej sie rozwiesc wczesnie i miec z glowy, niz tkwic w chorym ukladzie przez lata a nawet cale zycie. I to mowie ja: slub grudzien 2004, rozwod listopad 2008. Z tym, ze ja nie zaluje slubu, zwiazku. Do pewnego momentu bylo super, stad tez slub. Wielka milosc, wielkie emocje. A to ze pojawily sie okolicznosci sklaniajace do podjecia decyzji o rozstaniu...coz, takie jest zycie. Nie kazdemu dane jest przezyc chociaz pare lat w fajnym zwiazku. Ja staram sie cieszyc tym co bylo, tym bardziej, ze moze sie to nie powtorzyc.
          • masher Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 15:51
            no tak, zwiazki sa fajne gdy jest dobrze. jak zaczyna sie pod gorke to nagle przestaja byc fajne. to po ki uj sie hajtac jak sie z kims nie chce zycia przejsc i wpieprzyc kontenera soli?
    • mrsnice Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:23
      ja też się rozwiodłam mając 28 lat. Teraz, po latach jest to dla mnie TYLKO jakieś wydarzenie z przeszłości, na zasadzie: w tym a w tym roku skończyłam studia, w tym a w tym wyszłam za mąż, w tym roku się rozwiodłam itp.
      Ale żeby to był powód do wstydu??? Weź przestań.
      • josef_to_ja Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 17:38
        To ile masz teraz lat? :P
    • malwan Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:24
      rozwiodłam się 4 lata temu, nie mam z tego powodu żadnej traumy, z byłym się szanujemy.
      Błąd rzecz ludzka, ja tam się niczego nie wstydzę.
      • josef_to_ja Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 17:37
        A ile masz lat? :P
        • mrsnice Re: Mlode-rozwiedzione 22.08.11, 10:12
          josef_to_ja napisał:

          > A ile masz lat? :P

          a co to za brak manier!
    • sweet_pink Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:45
      Hej.
      Ja mam lat 31 a rozwodziłam się 5 lat temu 9czyli w podobnym wieku co Ty). Z sytuacją sobie poradziłam, bo rozwodziłam się z bardzo mocnym poczuciem słuszności decyzji. Dużo miałam przemyśleń na temat złamanej przysięgi, od tamtej pory zupełnie inaczej podchodzę do obietnic i to w sumie jedyne takie czasem bolesne co zostało z rozwodu. Przede wszystkim ja z małżeństwa i rozwodu wyciągnęłam bardzo dużo nauki, konstruktywnych wniosków, nauczyłam się nie popełniać pewnych błędów. Ogólnie po 5 latach umiem sobie myśleć "dobrze że tamto było, bo dzięki temu jestem dziś taka jaka jestem"...a ja siebie lubię, bardzo nawet. Rozwodu się nie wstydzę, nie mam problemu gdy ktoś porusza temat (nigdy nie miałam)...ba jestem dumna, że podjęłam decyzję umożliwiającą mi szczęście, nie oglądając się na "co ludzie powiedzą", finanse, strach itd. Większość moich znajomych to osoby poznane po rozwodzie, większość o nim wie, bo zwyczajnie temat wyszedł przy jakichś luźnych rozmowach o życiu.
      Co do psychologa...w czasie związku korzystałam, później nie chciałam, bo byłam umęczona zajmowaniem się "kwestią małżeństwa". Wystarczyło wygadanie się przyjaciółce, i trochę lektur z zakresu jak ja to mówię "psychologi użytkowej" (np książki Carnegie'go). Co do wracania do wspomnień to możesz iść do psychologa zasięgnąć rad ogólnych jak sobie radzić ze wstydem, z niechcianym sposobem myślenia itp...bez konieczności nurzania się w przeszłości.
      • beenthere Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 12:58
        >rozwodziłam się z bardzo mocnym poczuciem słusznośc
        > i decyzji.
        Ojj, ja wiem ze moja decyzja w 100% sluszna, nawet przez sekunde nie zalowalam rozstania. I to mnie boli - czemu w takim razie w ogole ten slub.. Wiem ze wynikalo to z mojego braku poczucia wartosci - jak nie ten to pewnie zaden. Wiem, smiesznie to teraz brzmi i dziecinnie, od tego czasu bardzo sie zmienilam i mysle ze cale doswiadczenie dalo mi duzo pewnosci siebie, jestem inna osoba. Problem w tym chyba, ze mowiac ludziom nie uniknelabym pytania po co byl slub, skoro rozstaliscie sie tak szybko. Prawdziwa odpowiedz - wtedy myslalam, ze facetom podobac sie nie moge, wiec skoro ten kocha, to tak trzeba. Sama nie wierze w to ze moglam tak myslec, a co dopiero stawiac siebie w takim swietle przed znajomymi i chyba tu wstyd...
        • sweet_pink Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:17
          U mnie powody do ślubu mogę podsumować bardzo podobnie + ja dodatkowo byłam ślepa na ewidentne wady egzemplarza. Ślub był, bo byłam: zakochana, młoda i niedojrzała i spragniona miłości i akceptacji. Był błędem jednym z wielu, które popełniłam w życiu, jedną z lekcji jaką przyszło mi przerobić. Nie wstydzę się że taka byłam, zamiast tego wręcz kipię dumą, że umiałam się zmienić, przejść tą sytuację, wykonać pracę nad sobą.
          Mi się wydaje, ze u Ciebie problem nie jest to, że sobie nie poradziłaś z rozwodem, ale to że za bardzo się przejmujesz tym co inni o Tobie myślą (nie warto...ludzie w sumie tak niewiele rozmyślają o innych) i jak Cię ocenią...zastanów się czy to nie to, ze nadal snuje się za Tobą problem poczucia własnej wartości, a nie małżeństwo?
        • rotkaeppchen1 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:20
          No tak, skoro wyszlas za maz za bylego "z braku laku", rozumiem, ze sie tego wstydzisz, bo to nie jest najlepszy powod do wyjscia za maz. Ale komu musisz o tym mowic? Nikomu. A to, ze ludzie sie rozwodza w obecnych czasach nikogo nie dziwi. No i wiesz... skoro myslalas takim torem wtedy, to moze teraz cie to troche pocieszy: nie jestes i nie bedziesz nigdy stara panna! ;-)
    • bijatyka Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:10
      A mnie się słowo "rozwódka" bardzo pozytywnie kojarzy. Gdyby mi ktoś o kimś opowiadał i wtrącił, że to właśnie rozwódka, to nie widząc osoby miałaby już u mnie plusy dodatnie. No, że kobita z jajami, no. Wiecie....
      • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:13
        a facet rozwodnik to gangster, bandyta, pijak albo pi...?
        • bijatyka Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:14
          soulshunter2 napisał:

          > a facet rozwodnik to gangster, bandyta, pijak albo pi...?

          Tu już mię się mniej konotuje, ale nie mam nic-a-nic na przeciwko.
          • bijatyka Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:15
            Poza tym, rozwódka lepiej brzmi, bo ma w sobie "wódka"
            • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:20
              a ze rozwodnik, to rozrabia z woda czyli nie dosc ze pijak to jeszcze ze oszust?
              • bijatyka Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:27
                soulshunter2 napisał:

                > a ze rozwodnik, to rozrabia z woda czyli nie dosc ze pijak to jeszcze ze oszust
                > ?

                No może taki trochę ściemniacz :)
                Wracając do tematu: podobają mi się rozwódki w szpilkach. Już tam nie powiem, żeby miały mieć broń w torebce, ale np mogą mieć czerwoną sukienkę !
                • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:29
                  w rozwodki w szpilkach i czerwonych sukienkach wchodze od razu.
                  • bijatyka Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:32
                    gustibus nam się pokrywantus !
                    • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:33
                      no przeciez juz kiedys ustalilismy, ze w poprzednim wcieleniu bylismy maużenstwem :)
                      • bijatyka Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:36
                        Bzdura. Luki w przewodach. Po śmierci mamy być małżeństwem. Ale chyba zmodyfikujemy to na otwarty związek, bo ja tu podejrzałam, że masz już inną ulubienicę.
                        Tylko odbieraj telefony w kinie !!!!
                        • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:39
                          przeprowadzimy sie do Utah, tam jest legalne posiadanie kilku zon. Bedziemy mieli maly domek na prerii i cadillaca z lat 70-tych.
            • mrsnice Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:23
              Poza tym, rozwódka lepiej brzmi, bo ma w sobie "wódka"

              no właśnie. A rozwodnik, to tak jakby czymś rozwodnił. Czyli już nie to.
      • masher Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 15:47
        nie wiem z jakimi jajami, raczej bez kilku szarych komorek skoro nie wie w co sie pakuje a chwile pozniej sie wycofuje bo cos tam :]
      • varia1 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 18:30
        bo to takie zamówienie pojedynczej wódki, w gwarze śląskiej;)
        może dlatego się tak fajnie kojarzy
    • n.michal Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:18
      rozwod zaden wstyd z biegiem czasu bardziej temat do zartow.
    • takajatysia Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 13:56
      Z perspektywy już ponad dwóch lat nadal jestem przekonana, że rozwód to była dobra, rozsądna decyzja od której mi i eksiowi jest lepiej i córce chyba też (w każdym razie nie gorzej). Żyje mi się łatwiej i przyjemniej :)
      Jako że ułożyłam sobie życie z kim innym, to nawet myślami nawet nie wracam do tamtych czasów za często.
      • beenthere Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 14:09
        Wiecie, tu nie chodzi o to czy dobra czy nie dobra decyzja. Wyboru nie bylo, gdybym w tym zwiazku pozostala, pewnie bym sobie po drodze w leb strzelila;)
        Kwestia jest jeszcze taka: malzenstwem bylismy de facto pol roku (wczesniej razem 3,5 roku) sama nie wiem jak w ogole do tego wszystkiego doszlo, no pomrocznosc jasna chyba:P
        Gorzej ze teraz wstret do malzenstwa pozostal... Ale skojarzenia "wodka" i "rozwodka w szpilkach" nastroily mnie pozytywnie:)
        • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 14:16
          a masz w szafie małą czerwoną?
          • beenthere Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 14:22
            Nawet dwie! Plus mala czarna ale nie wiem czy to rozwodkom przystoi;)
            • soulshunter2 Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 14:23
              nieno, rozwodkom to tylko worek po kartoflach i gumofilce oraz kufajka na zime i fartuszek.
    • fanka_forum Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 15:13
      Wstyd to nie znać jęz. angielskiego a nie rozwód.
      Uwierz w siebie.
      Pozdrawiam
      • mrsnice Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 16:22
        "Wstyd to nie znać jęz. angielskiego"
        o to, to. I nie mieć prawka!
        • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 16:30
          i być desperatką:/

          • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 16:30
            że o nieopłaconym oc nie wspomnę
            • wersja_robocza Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 18:34
              I co jeszcze?
      • jan_hus_na_stosie Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 19:31
        fanka_forum napisała:

        > Wstyd to nie znać jęz. angielskiego a nie rozwód.

        wstyd to znać angielski i być podwładnym jakiegoś buraka, który nie zna
        • ursyda Re: Mlode-rozwiedzione 22.08.11, 10:20
          Wstyd to wyzywać od buraków ludzi tylko za to, że nie znają angielskiego.
    • devilyn Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 20:34
      Na I roku 3 moje koleżanki były w ciąży, na II roku wyszły za maż, a na III 2 były już po rozwodzie.
      • stedo Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 20:57
        Prawidłowo;)) Wszak to wstyd być panną z dzieckiem.Rozwódką z dzieckiem to nobilitacja;))
        • devilyn Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 21:04
          Tymbardziej, że ze wsi były.
    • stedo Re: Mlode-rozwiedzione 19.08.11, 21:01
      ee tam, nie ma co się wstydzić. Zobacz co się dzieje wśród "wyższych sfer";)):
      top1-1.com/marta-kaczynska-wikipedia/
    • emi.toja Re: Mlode-rozwiedzione 21.08.11, 09:58
      Jestem po dwóch rozwodach i czuję się swietnie. Mam 30+
      Jest XXI wiek i tłumaczę sobie tak: Jeśli ktoś ma na tyle ograniczone horozyzonty, ze go to razi, to trudno - i tak bym się z nim nie dogadała...więc mała strata.
      Nie wstydzę się tego, wręcz obracam w zart np."moi mężowie to.." albo tamto...;]

      Wystarczy wejść na którykolwiek portal randkowy (Sympatia, Tlen, Cafe) i tam peeełno rozwódek, uważam że być nią to lepiej - jest się doświadczoną kobietą i to wcale nie negatywnie tylko życiowo;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka