No i stało się...

08.09.11, 08:50
Wyprowadzam się. Poważna rozmowa nie dała nic, usłyszałam masę wykrętow, trochę na zasadzie "jak cię złapią za rękę to mów, że to nie twoja ręka", dowiedziałam się o rzeszach facetów i o tym gdzie i co mi wsadzali i w ogóle masę innych rzeczy. Dobrze mi to zrobiło, bo wyeliminowało masę różnych wątpliwości, które jeszcze miałam (niestety, serce nie sługa)
I mam ochotę się zemścić. Gówniarsko, boleśnie i paskudnie, w stylu krewetek w karniszu.
Podrzućcie jakieś pomysły.
    • soulshunter Re: No i stało się... 08.09.11, 08:51
      moze na ochocie poprzestan.
    • six_a Re: No i stało się... 08.09.11, 08:58
      >dowiedziałam się o rzeszach facetów i o tym gdzie i co mi wsadzali i w ogóle masę innych rzeczy.

      i myślisz, że takie coś zauważy w ogóle te krewetki czy też inną zemstę, na którą zmarnujesz x czasu?
      • sofitell Re: No i stało się... 08.09.11, 09:03
        Może nie zauważy, ale poczuje.
        Daj spokój, będziesz się tylko nakręcać.
    • varia1 Re: No i stało się... 08.09.11, 09:04
      najlepszą zemstą jest obojętność
      uwierz mi
    • akle2 Re: No i stało się... 08.09.11, 09:12
      A konkretnie, o co poszło?
    • malamelania Re: No i stało się... 08.09.11, 09:21
      Prawdziwa natura człowieka wychodzi nie wtedy, kiedy jest dobrze, ale kiedy jest źle.
      Facet pokazał, kim jest. I takim go zapamiętasz.
      Chcesz po latach wspominać samą siebie z tego okresu jako żałosną, niezrównoważoną wariatkę? Jeśli nie, to daruj sobie zemstę.
    • zajonc.o.poranku Re: No i stało się... 08.09.11, 09:39
      Powiedz mu, że się zemścisz, wkrótce. A potem nie rób nic.
      Jego czekanie na zemstę będzie Twoją zemstą.
      • kelbalrai Re: No i stało się... 08.09.11, 09:47
        Chyba, że ma do czynienia z mało zrównoważonym człowiekiem, który wyjdzie przed szereg z kontrzemstą na zapowiedzianą zemstę. Ot taka mała paranoja.

        Daruj sobie. Decyzję już podjęłaś, patrz przed siebie, nie oglądaj się.
    • wersja_robocza Re: No i stało się... 08.09.11, 09:52
      A nie możesz po prostu być szczęśliwa? To chyba najprzyjemniejsza 'zemsta'.
    • minasz Re: No i stało się... 08.09.11, 09:53
      zemsta jest rodzajem relacji a ty chyba nie chcesz byc juz z nim w relacji????????
      a moze chcesz hehehe
    • bighortensja Re: No i stało się... 08.09.11, 10:00
      Dobra, teraz na poważnie. Tak naprawdę nie chciałam wpychać żadnych krewetek w karnisze. Jestem po prostu po potężnej, obrzydliwej, całonocnej awanturze. Jestem wściekła, roztrzęsiona, i chciałam sobie poprawić humor. Wyobrażenie, jak ten idiota szuka źródła smrodu nieco poprawiły mi humor. Anyway, jestem spakowana i za godzinę wyjeżdżam na dworzec.
      Jeśli macie jakieś fajne pomysły podrzućcie mi, przynajmniej przez godzinę się pośmieję.
    • bighortensja Re: No i stało się... 08.09.11, 10:06
      A po czym to wnosisz?
      • minasz Re: No i stało się... 08.09.11, 10:10
        jestes pełna negatywnych emocji, niezrównowazona
        co sprawia ze masz mylne postrzeganie swiata

        jezeli w takim stanie bedziesz dłuzej doprowadzi to do powaznych zmian w twoim mozgu wiec proponuje szybko skonsultowac sie z lekarzem
        • bighortensja Re: No i stało się... 08.09.11, 10:13
          Owszem, jestem niezrównoważona i pełna negatywnych emocji. Przyznaję, zdarza mi się to od czasu do czasu. Na przykład jak walnę się młotkiem w palec.
          • minasz Re: No i stało się... 08.09.11, 10:15
            ja ci daje tylko rade i spojrzenie z zewnatrz co ty z tym zrobisz to twoja sprawa
            • bighortensja Re: No i stało się... 08.09.11, 10:26
              Dziękuję ci za bezcenną radę. Gdyby nie twoje obiektywne spojrzenie z zewnątrz nie zorientowalabym się w ogóle, że przepełniają mnie negatywne emocje.
      • six_a Re: No i stało się... 08.09.11, 10:12
        po sobie wnosi;)
    • raohszana Re: No i stało się... 08.09.11, 10:43
      W łeb dziada, w smołę i w pierze!
      • samotnadziewczynka Re: No i stało się... 08.09.11, 10:52
        Można też wysmarować miodkiem i postawić przed ulem:))))
        • raohszana Re: No i stało się... 08.09.11, 12:14
          W mrowisko z mrówami czerwonymi lepiej :D
          • marguy Re: Co statystyczna, nowoczesna kobieta 08.09.11, 13:08
            sixa,
            elka od taylorow miala sliczne, niewinne niebieskie oczeta i kilka oscarow, a ja mam czarne i zero oscarow to i przy moich siwkach zostane. :P
            • six_a Re: Co statystyczna, nowoczesna kobieta 08.09.11, 21:09
              przecież ja Cię nie namawiam, tylko stwierdzam, że można i czarne mieć w obojętnie jakim wieku i zdarza się, że dobrze wyglądają.

              w ogóle to chyba w jakimś innym wątku przebywamy;)
              • ursyda Re: Co statystyczna, nowoczesna kobieta 08.09.11, 21:11
                ale was przerzuciło:)
              • marguy Re: Co statystyczna, nowoczesna kobieta 08.09.11, 22:36
                sixa,
                a co? tylko ET ma prawo do teleportacji?
                My se miedzy watkami skaczemy, bo taka nasza fantazja ;)

                A jak siwki beda za siwe to se machne czarne pasemka i bedzie ok.
          • mumia_ramzesa Re: No i stało się... 08.09.11, 17:55
            Albo rurke w gardlo i wpychac kukurydze jak tym gesiom na watrobki. A jak watroba bedzie juz przerosnieta to przykuc do skaly i ptaszki juz zrobia swoje.
          • ka-mi-la789 Re: No i stało się... 08.09.11, 21:23
            Skoro już o mrówkach, to niech mu mrówki faraona do domu przywlecze.
    • marguy Re: No i stało się... 08.09.11, 13:10
      hortensja,
      masz tu cos na odsmianie sie. Przy ogladaniu tego nie mozna sie nie smiac.

      www.loupak.cz/video/kategorie-srandicky/7568-motorkar-si-vystrelil-z-policisty
    • ursyda Re: No i stało się... 08.09.11, 14:49
      dowiedziałam się o rzeszach facetów i o tym gdzie i co mi wsadzali

      Ty się już na nim nie mścij, natura się na nim zemsciła:/
    • lonely.stoner Re: No i stało się... 08.09.11, 17:59
      wyprowadz sie i zapomnij, bedzie najzdrowiej. Zabanuj na reszte zycia i po prostu olej. Facet jakis prymitwny cham, mialam podobne doswiadczenia- najlepsza zemsta to jak dowiesz sie po jakims czasie ze koles jest totalna porazka zyciowa i mu w niczym nie idzie :) sprawdza sie zawsze :)
      • kosc_ksiezyca Re: No i stało się... 08.09.11, 21:03
        Lonka, 100 % :)

        I jak jeszcze się do Ciebie o pomoc zwraca, to już w ogóle, hej ho!
    • qw994 Re: No i stało się... 08.09.11, 18:11
      Mam nadzieję, że już jutro będziesz świętować to rozstanie :) Należą ci się szampan i truskawki. Polska wódka i kiełbasa też mogą być.
      • otneila Re: No i stało się... 08.09.11, 18:22
        Mają rację, samo Twoje odejście to już zemsta, bo jeśli to dupek przez duże D to i tak go zaboli fakt, że Ciebie już nie ma, przecież od Dupka sie nie odchodzi, z zemstą bedzie Ci źle, bo on i tak jej nie zrozumie.
    • samuela_vimes Re: No i stało się... 08.09.11, 22:30
      I tak po dupie musiałaś dostać, żeby w końcu skumać, że to zły mężczyzna był.
      • maly.jasio zawsze mnie ciarki przechodza... 08.09.11, 22:41
        samuela_vimes napisała:
        I tak po dupie musiałaś dostać, żeby w końcu skumać, że to zły mężczyzna był.

        ciarki mnie przeszly, gdy uslyszalem za drzwiami zdanie tesciowej:
        ciesz sie, corko - Twoj maz, to przyglup i ciapajda, ale w sumie dobry z niego czlowiek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja