Dodaj do ulubionych

niby silna, a słaba..

04.01.12, 13:56
no właśnie, jak skutecznie bronić się przed powrotem do osoby, która sama odeszła :)? bo chyba przechodzę kryzys samopoczuciowy, ze w ogóle myślę o tym !
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 13:57
      damka9 napisała:

      > no właśnie, jak skutecznie bronić się przed powrotem do osoby, która sama odesz
      > ła :)

      zmienić zamki na początek
      • au_lait Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 13:58
        Skutecznie? Szybko wyjść za innego, chyba.
        • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:27
          wyjść za innego - ehhh, odpada. za wcześnie, miłości mi nie w głowie! Inne, chciałam powiedzieć... Co to za feler ze mną, że po tylu przejściach ja nadal rozważam w perspektywie paru lat życie z nim ?! Nie teraz, może kiedyś, jak każde z nas poukłada sobie sprawy, które były gwoździem do wspólnej trumny.
      • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:25
        zmienić zamki - niezłe :) ale nie zadziała, bo przez to rozstanie wyjechałam za granicę prawie 2 mies. temu. Tylko, że spotkaliśmy się w sylwester i jakoś tak na dziko wspomnienia odżyły.
    • mumia_ramzesa Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 14:03
      Wrocic moze tylko ten, kto sam odszedl. Takie sa prawa logiki.
      • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:30
        problem w tym, że w związku z potężnym kryzysem ( na innym polu), który niestety dotknął nas obydwojga, tamten ów męczyzna poczynił taki krok, że poinformował mnie o tym że już nie chce ze mną żyć. A miesiąc później stwierdził, że: " bo wiesz, ja nie sądziłem, że ty naprawdę odejdziesz, myślałem, że się obrazisz na parę dni, poboczymy się na siebie i wszystko wróci do normy". No, a mnie się już cierpliwość wtedy skończyła. Tylko problem w tym, że już mi przeszło :( Jak się uchronić przed apokalipsą!! ??
    • gr.eenka Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 14:06
      zrób sobie symboliczną laleczkę - możę być z papieru.
      weź popielniczkę i ją spal. Później, musisz zebrać ten popiół i wyrzucić do sedesu.
      Dokładnie spłucz wodą by na muszli nie zostały jego resztki.
      • ursyda Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 14:12
        ja dla pewności psiknęłabym jeszcze domestosem
        • ciastko_z_kota Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 19:36
          i zasypała kretem.
          • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:32
            haha, kret to absolutnie wykluczona opcja.
      • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:31
        hehe, z laleczką to może by i przeszło, gdyby nie to, że jakiś cholerny pech nie pozwala mi sięod niego uwolnić. Np. uciekłam w pewne miejsce za granicę od tego całego bajzlu jaki był w naszym związku, a teraz ja się dowiaduję, że on w marcu zaczyna pracę jakieś 20 minut stąd. Tzn. część jego firmy, którą to część oczywiście on, nie kto inny będzie nadzorował. Nooo iiiii ??? Fatum!!
    • a_nonima Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 14:17
      Ja bym wezwała ksiendza żeby odczarował.
      • khadroma Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 19:32
        To źle, że chce wrócic? :)
        • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:34
          chyba źle, bo boję się jego nieprzewidywalności. Boję się, że jak kiedyś ten kryzys znów zawita, bo przecież nic nigdy nie wiadomo, to sytuacja się powtórzy. A ja do czasu mogę dźwigać na karku jego stres, potem sama zaczynam się uginać. No a że w takiej formie wybuchło wszystko jak wybuchło, to nie pozostawił mi wyboru. I czuję się jak w sytuacji bez wyjścia, przy czym to jest opinia rozsądku.
    • moonogamistka Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:18
      olac gada.
    • samuela_vimes Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:25
      plaga jakaś? jak zatrzymać, jak nie stracić, jak nie wrócić...jak przywiązać, jak przykleić, jak przyspawać.
      • moonogamistka Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:26
        mnilozc moja pani:-)
        • samuela_vimes Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:30
          no co ja pacze....
          • moonogamistka Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:31
            zaslon ocze?
            • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:35
              dobrze, że nie co ja rycze.
              • moonogamistka Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:40
                bos durna;-)
                • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 20:57
                  przez grzeczność nie zaprzeczę. Buuuuuu tyle to ja sama wiem ! Ja tu przyszłam po to, by doznać olśnienia :) A nie paćkać się w tym co już wiem na swój mizerny temat ;-)
                  • moonogamistka Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 21:00
                    Nie lubisz, jak Ci przypierdzielic, mala masz racje?;-)
                    • damka9 Re: niby silna, a słaba.. 04.01.12, 21:05
                      :D ekhm ekhm, poproszę następny zestaw pytań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka