ugryzienie
01.04.12, 20:59
Związek jest dlugioletni, bo już 10 lat razem. Raz sie probowal oświadczyć, ale dostał kosza, bo nawet nie kleknął, kupił tylko pierścionek i wręczyl "na sucho". Wszystkiego mialam sie chyba domyslic. Siedzialam na jego kolanach, a on: zamknij oczy i dal mi pudeleczko, otworzylam a tam ten pierscionek. Potem go mi zabral, bo jakoś sie nie kleilo z tymi oswiadczynami.
Teraz mi powiedzial, ze on nigdy by nie kleknąl przy mnie. Potem mi powiedzial, ze nic go przy mnie nie trzyma - w domyśle: nie jestesmy malzenstwem. Od ostatnich i pierwszych zareczym minelo juz 5 lat. Czasmai gi podpytuje czy bedzie sie oswiadczal np. w Wigilwe albo na moje urodziny. Jak cos chowa to pytam, czy to ten pierscionek... Wlasciwie pytanie o oświadczyny zadaje codzinnie.
SLub nie wchodzi w grę, bo ja nie z tych, co chca lsub brać :p Ale zaręczona to chcialabym być. Tylko nie tak, jak ostatnio:(