Dodaj do ulubionych

singielki....

13.05.12, 12:19
Sytuacja dotyczy przyjaciółek mojej partnerki, których podejście do relacji z płcią przeciwną polega na tym, że "dają" temu mężczyźnie który jest akurat pod ręką. One- nieszczęśliwe singielki, zagubione w wielkim mieście, po nieudanych związkach, zawsze po kilku piwach stają się na tyle "chętne", że zawsze wylądują w łóżku mężczyzny, który nie myśli o nich na tyle poważnie, żeby z nimi być. Nic złego w ich zachowaniu nie widziałbym gdyby nie to, że wspomniane panie czują się z tym źle i opowiadają później o tym mojej partnerce o tym . Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • khadroma Re: singielki.... 13.05.12, 12:24
      No cóż, każdy orze jak może.
    • kropidlo5 Re: singielki.... 13.05.12, 12:25
      dysonans poznawczy, rozwiazuje sie na 2 sosoby. albo przestac to robic, albo to polubic.
    • triismegistos Re: singielki.... 13.05.12, 12:25
      Ale co im "dają"? Kilo szynki spod lady?
    • enewa Re: singielki.... 13.05.12, 12:27
      Nie powinny pić piwa.
    • swiete.jeze Re: singielki.... 13.05.12, 12:27
      > Nic złego w ich zachowaniu nie widziałbym gdyby nie to, że wspomniane panie czu
      > ją się z tym źle i opowiadają później o tym mojej partnerce o tym . Co o tym są
      > dzicie?

      One jej opowiadają w największej tajemnicy, ona tobie, a ty (również w tajemnicy) piszesz o tym na forum?
      • jan_hus_na_stosie Re: singielki.... 13.05.12, 12:36
        swiete.jeze napisała:

        > One jej opowiadają w największej tajemnicy, ona tobie, a ty (również w tajemnic
        > y) piszesz o tym na forum?


        jak tu nikomu dziś nie można ufać, prawda?
        • gazetopolaczek Re: singielki.... 13.05.12, 12:46
          Eeee tam, na pewno i tak pół powiatu wie, że dziewczyny są po paru piwkach chętne. Ci ich przygodni partnerzy już dawno wyrobili im "markę".
          • swiete.jeze Re: singielki.... 13.05.12, 14:10
            gazetopolaczek napisał:

            > Eeee tam, na pewno i tak pół powiatu wie, że dziewczyny są po paru piwkach chęt
            > ne. Ci ich przygodni partnerzy już dawno wyrobili im "markę".

            Pół powiatu wie też, że ci przygodni partnerzy też są chętni i już dawno wyrobili sobie markę.
            • gazetopolaczek Re: singielki.... 13.05.12, 14:23
              O tym, to doskonale wie nawet większe pół powiatu. Ci co idą na łatwiznę, zwykle nie należą ani do skromnych, ani do dyskretnych.
              • senseiek Re: singielki.... 13.05.12, 15:41
                > O tym, to doskonale wie nawet większe pół powiatu. Ci co idą na łatwiznę, zwykl
                > e nie należą ani do skromnych, ani do dyskretnych.

                Zebys sie nie zdzwilil.. Z prostytutkami mozna sie bzykac od lat, kilkadziesiat razy i nawet nie wiedziec jak ma naprawde na imie (ani ona jak facet ma ;)
                • gazetopolaczek Re: singielki.... 13.05.12, 16:38
                  No ale rozmawiamy o singielkach, nie prostytutkach. Nie widzisz różnicy?
                  • senseiek Re: singielki.... 14.05.12, 08:01
                    > No ale rozmawiamy o singielkach, nie prostytutkach. Nie widzisz różnicy?

                    Nie. Za obie trzeba placic za spotkanie.
                    • gazetopolaczek Re: singielki.... 14.05.12, 19:36
                      Za spotkanie z singielką trzeba płacić? To ja chyba na jakiejś innej planecie żyję.
                      • senseiek Re: singielki.... 15.05.12, 03:01
                        > Za spotkanie z singielką trzeba płacić?

                        A kto placi na randkach za kawe, lody, restauracje, kino, drinki.. itd. itp. ???

                        Dziewczyny chodza bez grosza przy d.. a pozniej w klubie niesmiertelne: "postawisz mi drinka?" do kogokolwiek kto sie nawinie pierwsze slowa..

                        > To ja chyba na jakiejś innej planecie żyję.

                        No najwidoczniej..

                        Albo jestes brzydka ;)
                        • gazetopolaczek Re: singielki.... 15.05.12, 22:20
                          Coś mi się zdaje, że ty to chyba z Wielkopolski jesteś:)
      • paullevis Re: singielki.... 13.05.12, 15:21
        To działa w dwie strony.
    • akle2 Re: singielki.... 13.05.12, 12:28
      Co o tym sądzę? Że kobieta śmierdząca piwem i fajami to coś okropnego. Facet zresztą też.
      • swiete.jeze Re: singielki.... 13.05.12, 14:11
        akle2 napisała:

        > Co o tym sądzę? Że kobieta śmierdząca piwem i fajami to coś okropnego. Facet zr
        > esztą też.

        Zazdroszczę ci, że nie masz kontaktu z komunikacją miejską, bo pewnie podróży w lipcu byś nie zdzierżyła :D
    • princessjobaggy Re: singielki.... 13.05.12, 12:28
      > gdyby nie to, że wspomniane panie czu
      > ją się z tym źle i opowiadają później o tym mojej partnerce o tym . Co o tym są
      > dzicie?

      Sadze, ze twoja partnerka to papla.
      • bez_przekazu Re: singielki.... 13.05.12, 12:36
        przyjaciolki twojej partnerki zle o niej swiadcza. podejrzewam,ze gdy byla singielka (albo kiedy nia zostanie) bedzie sie zachowywala podobnie. kazdy sobie dobiera towarzystwo wg wlasnego gustu.
        • jan_hus_na_stosie Re: singielki.... 13.05.12, 12:40
          bez_przekazu napisał(a):

          > podejrzewam,ze gdy byla sing
          > ielka (albo kiedy nia zostanie) bedzie sie zachowywala podobnie. kazdy sobie do
          > biera towarzystwo wg wlasnego gustu.

          hehe, coś podobnego miałem napisać :)
        • maddy_m Re: singielki.... 13.05.12, 14:28
          > przyjaciolki twojej partnerki zle o niej swiadcza. podejrzewam,ze gdy byla sing
          > ielka (albo kiedy nia zostanie) bedzie sie zachowywala podobnie. kazdy sobie do
          > biera towarzystwo wg wlasnego gustu.

          Dużo w tym prawdy. Przyjaciele świadczą o tym kim sami jesteśmy. Ktoś, kto ma takie przyjaciółki musi przecież akceptować ich zachowania i "pomysł na życie".
          • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 18:45
            Nie zgadzam się. Niekoniecznie trzeba akceptować od a do z zachowania i pomysły swoich przyjaciół.
            • rannie.kirsted Re: singielki.... 13.05.12, 20:01
              dokladnie. gadanie, ze przyjaciol dobieramy sobie na swoje podobienstwo, jest totalna bzdura.
    • facettt singielki.... sa o.k. 13.05.12, 14:28
      paullevis napisał(a):
      Co o tym sądzicie?

      sadzimy dobrzi.
      jak daja - to biore i nie to - zebym mial z tym problemy.
      bo viem
      ze to - se ne vrati.
    • killarney5 Re: singielki.... 13.05.12, 14:32
      Dają temu mężczyźnie czy używają go? Chyba raczej to drugie. I kompletnie nie rozumiem, co w tym złego. Ale jak z pokolenia Rolling Stones jestem i pruderią nie grzeszę.
      • paullevis Re: singielki.... 13.05.12, 15:26
        Gdyby go używały, nie miałyby moralniaka. Nomen est omen....
        • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 18:46
          Gdyby tylko "dawały" i same nic tego nie miały, to po grzyba by to powtarzały?
        • mumia_ramzesa Re: singielki.... 13.05.12, 19:03
          Moralniaka mozna miec wlasnie po uzyciu kogos do swoich celow (niezaleznie jakich), po daniu mozna miec co najwyzej poczucie bycia wykorzystanym.
      • rannie.kirsted Re: singielki.... 13.05.12, 19:59
        no widzisz, a autor watku jest z pokolenia jp2 i pruderia grzeszy ze hej
    • samuela_vimes Re: singielki.... 13.05.12, 14:41
      twoja przyjaciółka ma dziwne znajome, zastanów się o czym to świadczy? Też znam sporo singielek i nie zachowują się w ten sposób
      • paullevis Re: singielki.... 13.05.12, 15:20
        Z kim przystajesz, takim się stajesz....
      • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 18:47
        A co, wszystkie singielki zeszły z jednej taśmy produkcyjnej i są zachowującymi się identycznie klonami? Co w tym dziwnego, że po nieudanych związkach chcą się pobzykać?
    • torado Re: singielki.... 13.05.12, 15:18
      paullevis napisał(a):

      > Sytuacja dotyczy przyjaciółek mojej partnerki, których podejście do relacji z
      > płcią przeciwną polega na tym, że "dają" temu mężczyźnie który jest akurat pod
      > ręką. One- nieszczęśliwe singielki, zagubione w wielkim mieście, po nieudanych
      > związkach, zawsze po kilku piwach stają się na tyle "chętne", że zawsze wyląduj
      > ą w łóżku mężczyzny, który nie myśli o nich na tyle poważnie, żeby z nimi być.
      > Nic złego w ich zachowaniu nie widziałbym gdyby nie to, że wspomniane panie czu
      > ją się z tym źle i opowiadają później o tym mojej partnerce o tym . Co o tym są
      > dzicie?

      no kurde....to już wiem skąd opinie, że kobiety są mniej rozgarnięte intelektualnie niż faceci i nie zawsze logicznie myślą ;-)
    • sumire Re: singielki.... 13.05.12, 15:34
      sądzimy, że plotkarstwo to brzydka cecha.
    • kseniainc Re: singielki.... 13.05.12, 15:46
      sądzę, że to ich sprawa co robią. Nie mnie oceniać obce ,wyuzdane,lubiące alkohol i sex babki;-p
    • lena.nocna Re: singielki.... 13.05.12, 16:06
      Sądzę, że powinniście z partnerką w równym stopniu zająć się mężatkami, które narzekają na życie małżeńskie i mężów. No albo narzeczonymi lub innymi w związkach - kazdy ma swoje problemy, na pewno ciekawy temat do plotek się znajdzie.
    • rubarom Re: singielki.... 13.05.12, 17:24
      paullevis napisał(a):

      > Z kim przystajesz, takim się stajesz....

      Przestajesz.
      Ten post wynika z troski, czy ta twoja partnerka nie robiła wcześniej tego samego, tak?
    • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 18:29
      Boli Cie, ze Ty nie mozesz?;-)//masz stracha
      • kombinerki.pinocheta Re: singielki.... 13.05.12, 18:47
        Oto w przypadku moonogamistki mozna zauwazyc klasyczna reakcje na temat, ktory dotknal ja osobiscie. Sa dwa wyjscia w tej sytuacji:
        - nawiazac do autora watku, co uczynila forumowa gwiazda o nicku moonogamistka
        - wjechac na osobe bliska autorowi watku co ma miejsce w powyzszych wypowiedziach

        Oczywiscie mozna do tego dodac, ze to one uzywaja facetow i one sa pewne siebie, gdyby nie glowny temat watku, ktory zostal niemalze niezauwazony przez forumowe stado, ktore temat wzielo mocno do siebie, az postronni obserwatorzy moga odniesc wrazenie, ze czesc forumowego stada tez daje po kilku piwach.
        No coz, jak je dupa boli po daniu ciala to niech przestana to robic. To takie proste. No chyba, ze ktos jest glupi i tlumaczy to sobie poszukiwaniem szczescia. Jezeli ktos uwaza, ze dawanie obcemu facetowi po kilku piwach jest namiastka szczescia lub prowadzi do jego osiagniecia to zycze powodzenia, a jak ktos nie widzi w tym postepowaniu glupoty (ktory facet zwiaze sie z panna, ktora po pijaku wystawia tylek nieznanemu typowi) to tego szczescia nie zazna.

        1. Nie chodzic na imprezy, a jak chodzic to sie nie upijac i nie dawac dupy.
        2. Faceci doskonale wiedza, ktorym panienkom po alkoholu puszczaja hamulce.

        Faceci to wiedza ---> uderzaja do tych panienek ---> bzykaja je
        Koledzy, ktorzy nie bzykaja, bo sa "porzadni" ---> te panienki nie nadaja sie do zwiazku

        Oczywiscie goscie, ktorzy zwracaja uwage na takie zachowanie kobiet, ich bogate doswiadczenie w tych sprawach sa nietolerancyjni, zacofani, glupi, nie zasluguja na te kobiety, bo to tylko ich sprawa. :)))
        • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 18:49
          > . Jezeli ktos uwaza, ze dawanie obcemu facetowi po kilku piwach jest namiastka
          > szczescia lub prowadzi do jego osiagniecia to zycze powodzenia, a jak ktos nie
          > widzi w tym postepowaniu glupoty (ktory facet zwiaze sie z panna, ktora po pija
          > ku wystawia tylek nieznanemu typowi) to tego szczescia nie zazna.

          A skąd pomysł, że dla wszystkich definicja szczęścia jest taka sama?
          • kombinerki.pinocheta Re: singielki.... 13.05.12, 18:51
            W sumie masz racje, moj blad. Moze niektorzy to lubia.
            Podobno na dworcu mozna spotkac takie pary.
            • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 18:59
              Jakie pary?
              • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 19:01
                Facet starszy i facet mlodszy na dworcu centralnym w Wawie;-)))
          • torado Re: singielki.... 13.05.12, 18:57
            sundry napisała:

            >
            > A skąd pomysł, że dla wszystkich definicja szczęścia jest taka sama?

            no tak głównego wątku wynika coś zupełnie innego. Najpierw laski dają d......y a potem mają moralniaka...to szczęśliwe nie są, ale może ja się nie znam....;-)
            • kombinerki.pinocheta Re: singielki.... 13.05.12, 18:59
              Jej chyba chodzi o facetow, u ktorych definitywnie wykluczylem mozliwosc zwiazania sie z pannami, ktore zajmuja sie tym sportem po spozyciu.
              • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 19:08
                Rozumiem, ze wiazesz sie z kazda kobieta, z ktora miales seks;_))
                • tycho99 Re: singielki.... 13.05.12, 20:38
                  A może ma seks tylko z tymi, z którymi się związał.
                  • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 21:07
                    Biedny facet;_)
            • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 19:00
              Logicznie się nie zachowują, to fakt, ale są dorosłe, niech robią, co im się podoba:)
              • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 19:10
                Dlaczego seks dla przyjemnosci- ma nie byc logiczny dla kobiety?
                Czyli co- tylko prokreacja?!
                No proszzzz...
                Gdzie ja jestem?!
                • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 19:16
                  Ja nie mówię o przyjemności, tylko o tym moralniaku potem. Jeśli ma się po czymś moralniaka, to logiczne, że w przyszłości się tego unika. No chyba, że przyjemność jest taka wielka, że przysłania moralniaka, ale to z kolei się kłóci z byciem znieczulonym przez alkohol;)
                • torado Re: singielki.... 13.05.12, 20:02
                  moonogamistka napisała:

                  > Dlaczego seks dla przyjemnosci- ma nie byc logiczny dla kobiety?
                  > Czyli co- tylko prokreacja?!
                  > No proszzzz...
                  > Gdzie ja jestem?!

                  heloł czytasz ze zrozumieniem? jeśli laski dają d...y, bo im się chce seksu i nie mają moralniaka to proszsz bardzo. Nie jest to zabronione. Ale jak to ma się do tego, że potem czują się podle.....? ;-)
                  • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 20:03
                    Poniżej masz konstatację, że to błędne koło:)
                    • torado Re: singielki.... 13.05.12, 20:12
                      sundry napisała:

                      > Poniżej masz konstatację, że to błędne koło:)

                      chodzi Ci o Twoją konstatację.....z którą się nie zgadzam........z jakiś powodów są same i uświadomienie sobie z jakich, jest kluczowe by nie popadać w błędne koło...:-)
                      • sundry Re: singielki.... 14.05.12, 07:12
                        Akurat inna osoba określiła to jako błędne koło. A samo uświadomienie to za mało, zwykle trzeba jeszcze się zmienić, a nie każdy ma na to siłę i ochotę.
        • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 18:56
          Forumowa "gwiazda", ktora czuje sie mocno undergroud;-) pisze, ze nie pojales kontekstu:-)
          Raz- ze nie uwazam desperacyjne gonienie za facetami- za dobra ceche, a raczej boli mnie to strasznie- co nie jeden raz pisalam. Na co mialam odpowiedz meskiej strony- ze szukam ksiecia na bialym koniu;-)) Twoja tez:-)
          Dwa- facet piszacy taki tekst- DLA MNIE- jest zabawny, bo jaskrawo drazni go ten fakt:-))
          Chyba, ze facet ma poczucie humoru i zarzucil rybke ;-) Wtedy uklon:-)
          • kombinerki.pinocheta Re: singielki.... 13.05.12, 19:01
            O tym wlasnie pisze. Wjezdzasz na typa, inne gwiazdy wjezdzaja na dziewczyne tego faceta. Dla ciebie to, dla ciebie tamto, bla bla bla, a problem polega na tym, ze te panny sa nieszczesliwe.
            • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 19:05
              Nieźle ci idzie ocenianie szczęścia ludzi, których na oczy nie widziałeś. Przyszłość też przepowiadasz? Być może nie są w stanie osiągnąć stanu permanentnego szczęścia, to chcą mieć chociaż substytut w postaci przyjemności, można i tak.
              • kombinerki.pinocheta Re: singielki.... 13.05.12, 19:12
                Autor wataska o tym pisal. helołłłł
                • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 19:28
                  Doczytałam, ale i tak nie czaję, czemu autorowi tak doskwiera cudze nieszczęście.
            • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 19:06
              Skad wiesz, jakie sa te "panny" i co mysla? Generalizujesz.
              Moze sa nieszczesliwe, a moze wola niezaleznosc i facetow traktuja przedmiotowo i bezpiecznie dla siebie.
              Od pewnego punktu- ceni sie spokoj i niezaleznosc.
              Nie oceniaj, nie kombinuj za innych :-)
              Wyluzuj odrobine;-)
              • gazetopolaczek Re: singielki.... 13.05.12, 19:20
                Na pewno są przeszczęśliwe. Przyjaciółce tylko mówią, że są nieszczęśliwe tak dla zmyłki, żeby i ona nie zechciała się puszczać z kim popadnie, bo choć facetów chętnych na darmowy seks nie brakuje, to jednak zawsze byłaby to jakaś konkurencja.
                • sundry Re: singielki.... 13.05.12, 19:30
                  Tak naprawdę sytuacja jest patowa. Nie będą się bzykać- będą nieszczęśliwe z wyposzczenia, teraz są nieszczęśliwe z powodu moralniaka. Nic tylko się powiesić, będąc singielką, albo szybko chłopa łapać;)
                  • gazetopolaczek Re: singielki.... 13.05.12, 19:40
                    Tak, to jest typowe błędne koło z którego niełatwo się wydostać.
              • torado Re: singielki.... 13.05.12, 20:07
                moonogamistka napisała:

                > Moze sa nieszczesliwe, a moze wola niezaleznosc i facetow traktuja przedmiotow
                > o i bezpiecznie dla siebie.
                > Od pewnego punktu- ceni sie spokoj i niezaleznosc.
                > Nie oceniaj, nie kombinuj za innych :-)
                > Wyluzuj odrobine;-)

                oj mooono jak traktują przedmiotowo to po czym ten moralniak, bo nie czaję.....;-)
        • mumia_ramzesa Re: singielki.... 13.05.12, 18:59
          > No coz, jak je dupa boli po daniu ciala

          Danie ciala to nie to samo co danie dupy.
          • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 19:07
            Znowu ten anal;_))
    • wredny-typek Re: singielki.... 13.05.12, 19:20
      > wspomniane panie czują się z tym źle
      fragment przeoczony przez cześć dyskutantów

      > Co o tym sądzicie?
      że Kombi ma rację
      amen
    • happy_time Re: singielki.... 13.05.12, 19:51
      Skoro źle się z tym czują to po co to robią? Po kilu piwach nie pamiętają jakie były skutki poprzedniego wieczoru. Czyli przyczyną jest ilość wypijanego alkoholu i związany z tym brak kontroli nad sobą.
      Twoja partnerka to straszna plotkara. Tobie chyba to nie przeszkadza?
      • moonogamistka Re: singielki.... 13.05.12, 20:02
        On sie nakreca faktem;-)
        • happy_time Re: singielki.... 13.05.12, 20:31
          Nawet nie chcę wiedzieć czym on się nakręca ;)
      • best.yjka Re: singielki.... 13.05.12, 21:40
        happy_time napisała:
        > Twoja partnerka to straszna plotkara. Tobie chyba to nie przeszkadza?

        Nie jest plotkarą. Jest wrażliwa i empatyczna. Koleżanki czują się źle. Ona z tym problemem koleżanek czuje się bardzo źle i nie potrafi sobie z tym poradzić. Dlatego wypłakuje się na silnym, męskim ramieniu ;)

        Raczej wygląda to na dyskredytowanie konkurencji. Realnej lub urojonej.
    • maitresse.d.un.francais Ale w czym problem? 13.05.12, 19:58
      Że mają wyrzuty sumienia czy że opowiadają?

      Bo w samym fakcie opowiadania o czymś przyjaciółce nie widzę nic złego. Ty widzisz?
    • irmina_anastazja Re: singielki.... 13.05.12, 21:03
      wyrzuty sumienia po seksie... cholera, ciekawy fenomen, nigdy tak nie mialam :P
    • xolaptop Re: singielki.... 14.05.12, 19:45
      Każdy ma prawo przegrać swoje życie. W tym nie ma niczego złego.
    • princess_yo_yo Re: singielki.... 14.05.12, 19:48
      sadzimy ze uprawianie seksu z czymkolwiek co sie nawinelo jest marna strategia na osiagniecie przyjemnosci niezaleznie od plci i stanu upojenia alkoholowego.
    • lacido Re: singielki.... 15.05.12, 21:04
      sadzę, że Twoja partnera ma za długi jęzor i pewnie niejedną sytuację z Waszego życia wylaptała innym , naucz ją trzymać język za zębami :)
      • best.yjka Re: singielki.... 15.05.12, 22:25
        Sądzę inaczej. Pani się konkurencji obawia. Więc klepie bzdury o znajomych singielkach, co by PAN I WŁADCA nie chciał jej wymienić na inny model (biegający bezpańsko).

        Mylić się mogę ;)
    • brak.polskich.liter Re: singielki.... 16.05.12, 00:29
      paullevis napisał(a):

      > zagubione w wielkim mieście

      Polecam skorzystanie z google maps.

      zawsze po kilku piwach stają się na tyle "chętne", że zawsze wyląduj
      > ą w łóżku mężczyzny, który nie myśli o nich na tyle poważnie, żeby z nimi być.

      Pies sral, co jakis nieznajomy typ mysli. Ale po kilku piwach? A fuj. Desperatki? Masochistki?

      > Co o tym sądzicie?

      Moze kolegow podrecznych maja brzydkich i wybrakowanych i stad ten moralniak?

      Jestem w stanie to zrozumiec. Gdybym bzyknela sie z kims ponizej moich standardow wizualnych, albo panem bardzo mizernie obdarzonym przez nature, to tez bym pozniej czula sie z tym zle.
      Ale wspomniales o tych piwach. Wiesz, to moze byc nie tyle moralniak, co normalny, regularny kac. Czy Twoja partnerka nie wspominala, ze jej kolezanki suszy? Ta informacja moze byc kluczowa dla rozwiazania zagadki, jaki problem trapi singielki zagubione w wielkim miescie i jak temu zaradzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka