Dodaj do ulubionych

Nie-rozstanie

19.06.12, 01:54
Nie zostawił mnie, bo mimo 7 m-cy znajomości nie deklarował uczuć ani nie robił planów na przyszłość. Trudno zerwać, skoro teoretycznie się z kimś nie było. Ale spotykaliśmy się.

Oddalił się, bo od miesięcy miałam pretensje. A to, że nic o sobie nie mówi, a to, że podrywa inne, a to, że nie zwraca na mnie wystarczającej uwagi.
Wszystko tylko dlatego, że czułam się słabsza od niego: mniej atrakcyjna, mniej mądra. A jednocześnie uznałam, że to się nie ma prawa nie udać, że pasujemy do siebie i cokolwiek się stanie, przetrwamy.

Nie będę zabiegać o kontakt. Nie będę prosić. Stanę się taka, jaka byłam, kiedy mnie poznał, i jeszcze lepsza, niż wtedy. Kiedy to się stanie i się spotkamy, zobaczy we mnie zmianę.

Tak, to jedyna droga.

Obserwuj wątek
    • Gość: ferno1 Re: Nie-rozstanie IP: *.play-internet.pl 19.06.12, 12:19
      nie zabiegaj i nie pros, bedzie chcial to sam Cie znajdzie.
      7 miechow to szmat czasu, przeczytaj co napisalas i pomysl czy naprawde masz czego zalowac???
      zeby nie bylo, ze ja taka madra- moj watek ponizej:)
      • ona85ona85 Re: Nie-rozstanie 20.06.12, 13:19
        Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź i podpowiedź. Miałam wiele koleżanek, od których mężczyźni się w różnych momentach odwracali, za każdym razem tłumaczyłam: zostaw, pozwól mu odejść, nic nie rób...
        I dopiero teraz rozumiem, co one wtedy czuły. I jak bardzo tęskni się za kimś, z kim było się tak blisko.

        Przeczytam swoje posty za jakiś czas od nowa, kiedy złapię dystans.

        Jeszcze raz dzięki za wsparcie :)

    • Gość: ema Re: Nie-rozstanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.06.12, 12:29
      no to masz to co sama zawaliłaś. Kto zniesie pretensje skoro to nie był związek ? Nawet w nim takie oczekiwania winno się w inny sposób wyrazić a nie żalami i wpędzaniem w poczucie winy. Nie tędy droga - to rada na przyszłość.Wymówkami, zazdrością i pretensjami nikogo przy sobie nie zatrzymasz....
      • ona85ona85 Re: Nie-rozstanie 20.06.12, 13:34
        No kurcze, przecież wiem.
        Ech.
        • ona85ona85 Re: Nie-rozstanie 20.06.12, 13:37
          Miałam za duże oczekiwania i roszczenia, taka jest prawda. Za dobrze się w tej relacji poczułam. Uznałam, że mam prawo prosić o uwagę, mieć wyłączność, otrzymywać czułość. Wiesz, sama dawałam i w zamian chciałam dostawać. A kiedy nie dostawałam, mówiłam, że chcę dostać.
          Żałosne.
          Jednak facetów nigdy nie można o nic prosić.
          • mijo81 Re: Nie-rozstanie 21.06.12, 01:06
            Po prostu, chciałaś za dużo i za szybko .... nauczka na przyszłość
            • Gość: ferno1 Re: Nie-rozstanie IP: *.play-internet.pl 21.06.12, 14:12
              z calym szcunkiem, ale 7 miesiecy to chyba nie jest zbyt szybko.
              kobieta ma wymagac, nie zgadzac sie na byle co, jesli facet nie mial nic do dania to niech szuka innej frajerki.
              niezobowiazujacy romans tez moze byc piekna przygoda i przebiegac w dorej atmosferze.
              a z narzekaniem itp macie racje.
              • mijo81 Re: Nie-rozstanie 22.06.12, 14:24
                Przeczytaj uważnie .... "od miesięcy miałam do niego pretensje" !!! Ta laska nie zaczęła wymagać po 7 miesiącach tylko o wiele wiele wcześniej !!!! A po 7 miesiącach to gość po prostu miał już dość jej kilkumiesięcznych wymagań!!!
    • Gość: pepa stan sie soba IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.12, 16:13
      i nie snuj planow, co masz zmienic, zeby on cie dostrzegl. olej go.
      wiem, ze latwo tak pisac, oj wiem!
    • voxave Re: Nie-rozstanie 22.06.12, 04:06
      ona85ona85 napisała:

      > Nie zostawił mnie, bo mimo 7 m-cy znajomości nie deklarował uczuć ani nie robił
      > planów na przyszłość. Trudno zerwać, skoro teoretycznie się z kimś nie było. A
      > le spotykaliśmy się.
      >
      > Oddalił się, bo od miesięcy miałam pretensje. A to, że nic o sobie nie mówi, a
      > to, że podrywa inne, a to, że nie zwraca na mnie wystarczającej uwagi.
      > Wszystko tylko dlatego, że czułam się słabsza od niego: mniej atrakcyjna, mniej
      > mądra. A jednocześnie uznałam, że to się nie ma prawa nie udać, że pasujemy do
      > siebie i cokolwiek się stanie, przetrwamy.
      >
      > Nie będę zabiegać o kontakt. Nie będę prosić. Stanę się taka, jaka byłam, kiedy
      > mnie poznał, i jeszcze lepsza, niż wtedy. Kiedy to się stanie i się spotkamy,
      > zobaczy we mnie zmianę.
      >
      > Tak, to jedyna droga.

      Masz rację,nie trać czasu na człowieka który tak ciebie traktuje----nie trać na niego czasu,tam gdzieś czeka ten który naprawdę cię pokocha jak należy.
      >
      • mijo81 Re: Nie-rozstanie 22.06.12, 14:25
        Jak laska ma takie parcie na chłopa i aby szybciej szybciej to raczej ciężko będzie jej kogoś znaleźć
        • Gość: ferno Re: Nie-rozstanie IP: *.play-internet.pl 23.06.12, 00:42
          znaja sie 7 miesiecy- wyraznie jest napisane.
          po takim czasie z niedojda, ktory nie potrafi (nie chce) sie zadeklarowac pewnie tez bym miala fochy i pretensje, chociaz nie, ja bym az tyle nie wytrzymala majac niejasna sytuacje.
          • mijo81 Re: Nie-rozstanie 23.06.12, 14:07
            Powtórzę jeszcze raz, jest wyraźnie napisane, że już zaczęła truć mi dupę kilka miesięcy wcześniej a nie po tych siedmiu miesiącach!
    • sabina277 Re: Nie-rozstanie 23.06.12, 11:38
      Skoro czulaś się od niego gorsza a on podrywał inne to dobrze się stało powinnaś gościa unikać.Co za bezsens.Gość jest jakiś zakompleksiony,bo ani się nie starał ani nie dbał o to,żebyś się czuła przy nim dobrze skoro były inne.Olej nie odzywaj się wcale.Wróci mu czkawką.
      • mijo81 Re: Nie-rozstanie 23.06.12, 14:10
        No napewno zatęskni skoro baba tak go męczyła przez ostatnie parę miesięcy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka