o co chodzi?

23.08.12, 14:03
Witam,
relacja damsko - męska. ludzie 30 - letni, ze stażem niespełna roku czasu.
Związek bardzo ok. nie ma kłótni, nie ma fochów, jest miłość, szacunek, uwielbienie.
Z dnia na dzień odszedł ode mnie, bo sobie nie radził.... z rodziną ( 2 siostry 36 - letnie, bez mężów, żon ;-), dzieci... wpieprzające się we wszystko.
I pewnego dnia jest tak sms pisze on:
W głowie mam Twój usmiech taki, jak wtedy kiedy zobaczyłaś bociany na łące. Słysze Twój głos, który mnie uspokaja, wycisza, uszczęśliwia. Twój blask mnie po prostu zniewala. Kocham kiedy przy mnie jesteś, kiedy do mnie mówisz, kiedy się smiejesz i wzruszasz. Jesteś niebem w moim sercu, słońcem w moich oczach.


Oboje sobie nie radzimy w tej sytuacji, męczymy się, ale nie ma szans na powrót, bo po prostu nie ( jego decyzja )
trwa to 3 tygodnie.
Dlaczego ludzie nie mogą pojąć tego, że jedni są szczęsliwi a drudzy nie?
Żyją życiem innych... :(
PS. nie jestem trollem, jestem osobą, która nie potrafi pojąć tej sytuacji...
;(

Pozdrawiam,
A.
    • wielkafuria Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:10
      nie do konca rozumie, co maja wpieprzajace sie siostry do waszego bycia czy nie razem??
    • kitek_maly Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:10
      > W głowie mam Twój usmiech taki, jak wtedy kiedy zobaczyłaś bociany na łące.

      Yyyyy, tak wiem to apogeum romantyzmu.

      Sły
      > sze Twój głos, który mnie uspokaja, wycisza, uszczęśliwia.

      Słyszy głosy?

      Twój blask mnie po p
      > rostu zniewala. Kocham kiedy przy mnie jesteś, kiedy do mnie mówisz, kiedy się
      > smiejesz i wzruszasz. Jesteś niebem w moim sercu, słońcem w moich oczach.

      O kurde, ale suchary.

      > Żyją życiem innych... :(

      Mówisz o nim? Skoro (ponoć) to siostry namieszały, to dlaczego im na to pozwolił skoro żył życiem swoim?
    • nie.strzelac.towarzysze Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:14
      > Z dnia na dzień odszedł ode mnie, bo sobie nie radził....

      > W głowie mam Twój usmiech taki, jak wtedy kiedy zobaczyłaś bociany na łące. Słysze
      > Twój głos, który mnie uspokaja, wycisza, uszczęśliwia. Twój blask mnie po
      > prostu zniewala. Kocham kiedy przy mnie jesteś, kiedy do mnie mówisz, kiedy się
      > smiejesz i wzruszasz. Jesteś niebem w moim sercu, słońcem w moich oczach.

      Ha! ha! Facet ma bardzo zdrowy popęd, skoro potrafi coś takiego napisać dla… nieważne zresztą!

      Nawiasem: ostatnio mój kumpel alkoholik poznał dziewczynę powodującą u niego przemożną chęć robienia nowych ludzi (trzeba przyznać, że rzeczywiście całkiem-całkiem). No i przychodzi do mnie ów degenerat i mówi mi tak: „Słuchaj, co sądzisz o poezji?”. Na co ja się go pytam oczywiście, czy zwariował. Ale on dalej: co sądzę o poezji i czy mam jakiś ulubiony wiersz. Okazało się, że wspomniana panieneczka lubi poezję i ten podły manipulant postanowił się nauczyć jakieś ładnego wiersza na pamięć, żeby ją wyrwać. :D

      Poleciłem mu wiersz Wyznanie Czesława Miłosza. „Panie Boże, lubiłem dżem truskawkowy i ciemną słodycz kobiecego ciała, jak też wódkę mrożoną, śledzie w oliwie, zapachy: cynamonu i goździków”… – Przedni zestaw, panie Miłosz. Ha! ha! :D
      • twojabogini Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:21
        nie.strzelac.towarzysze napisał:

        > Ha! ha! Facet ma bardzo zdrowy popęd, skoro potrafi coś takiego napisać dla&hel
        > lip; nieważne zresztą!

        Ważne, ważne...jak już uświadamiać to do końca. Mężczyzna, który definitywnie oświadcza, że to koniec, a potem nagle przejawia skłonność do romantyzmu zazwyczaj ma ochotę na seks z eks. W przypadku kobiet to działa tak samo, moi eks się zawsze na to nabierali. Rozumowanie które temu towarzyszy? Jestem w porządku - ona/on wie, ze żaden związek nie wchodzi w grę, więc skoro się zgodzi tylko na seks to wie co robi...
        • nie.strzelac.towarzysze Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:28
          > Mężczyzna, który definitywnie oświadcza, że to koniec, a potem nagle przejawia skłonność do
          > romantyzmu zazwyczaj ma ochotę na seks z eks.

          Cóż, nie będę ukrywał, że to właśnie usiłowałem zasugerować naszej zdezorientowanej adresatce pseudoromantycznych esemesów. Chciałem o zrobić delikatnie.
      • takajednakropka Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:32
        Ale brzydką świnkę koledze podłożyłeś. :)
        • nie.strzelac.towarzysze Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:34
          > Ale brzydką świnkę koledze podłożyłeś. :)

          Cóż, nie będę ukrywał, że jestem nieco złośliwym obywatelem. Ociupinkę. :)
          • takajednakropka Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:39
            Wyobraź sobie, że już to zauważyłam.
            Tę ociupinkę właśnie. ;)

            • nie.strzelac.towarzysze Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:43
              > Wyobraź sobie, że już to zauważyłam.
              > Tę ociupinkę właśnie. ;)

              Zawsze jeszcze mogę być słodko-mdlący jak pewien autor ckliwych esemesów, być może taka postawa wobec świata byłaby lepszą. Chociaż mam co do tego pewne wątpliwości. :/
              • takajednakropka Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:45
                To innych opcji już nie ma?

                Tylko te dwie? o_O
    • raohszana Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:15
      Chodzi o to, że to jakaś pipa, a nie chłop. W czym, in general, problem, bo nie rozumiem sensu wątku?
    • twojabogini Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:16
      Różne już słyszałam bajki o przyczynach rozstania. Ale żeby dwie 36 letnie siostry? Jakby tam nie było - podając taki powód mężczyzna nie chciał cię zranić ani wyjść na palanta. Przestań rozpamiętywać, wylecz serduszko.
      A na przyszłość pamiętaj, że związek bez kłótni nie rokuje zbyt dobrze. Są takie poradniki jak "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" (a może poślubiają)? Znajdziesz tam stek banałów, ale dla osób kompletnie nieasertywnych, niektóre z nich mogą brzmieć jak objawienia.
      • 5groszek o co chodzi? 23.08.12, 14:24
        siostry po prostu knuły, uważały, że nie wiem może jestem zbyt " nie taka dla ich brata "
        Chodziło mi o to, że nie rozumiem zachowań ludzi. a nie kłociliśmy się, bo nie było o co...
        po prostu.
        facet nie ma jaj.
        a sms? no cóż.. dusza romantyka ;-)
        • 5groszek o co chodzi? 23.08.12, 14:26
          A seks nie wchodzi w grę,
          zasady są.
          • wielkafuria Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:28
            5groszek napisał(a):

            > A seks nie wchodzi w grę,
            > zasady są.

            oj tam oj tam.
            ja tam sypialam i było fajnie ;)
            przynajmniej mialam pewnosc ze bedzie fajnie :P
            • nie.strzelac.towarzysze Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:32
              > przynajmniej mialam pewnosc ze bedzie fajnie :P

              I z góry widziałaś, jakim pan dysponuje zaganiaczem. Nie to co z tym wykształconym, obrotnym, przystojnym i dowcipnym posiadaczem wzruszającego 10-centymetrowego instrumentu. :)
              • tfu.tfu zaganiacz 24.08.12, 01:16
                to mały ptaszek jest ;-)
                • nie.strzelac.towarzysze Re: zaganiacz 24.08.12, 10:09
                  > to mały ptaszek jest ;-)

                  O, rzeczywiście. :) Prawdę mówiąc w ogóle nie wiedziałem, że zaganiacz to gatunek ptaka. Określenie zapożyczyłem z polskiego tłumaczenia Rzeźni nr 5 Vonneguta. Otóż główny bohater miał, mimo pewnej ciapowatości, imponującego zaganiacza, przy czym narrator dodawał, że nigdy nie wiadomo, kogo czym Bóg obdarzy. :D
          • khadroma Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:37
            Czyli co, jesteście ze sobą rok czasu i nie poszliście jeszcze do łózka?
            No to ja sie nie dziwie, że facet spieprzył do innej. Ty chciałas poezję, to ją dostawalaś. Inna dostanie miłość we wszystkich jej aspektach.
            W końcu nie samym romantyzmem człowiek żyje. :)
      • mozambique co do kłótni ... 23.08.12, 14:32
        uwazA SIE ze kłotnia jest dobra dla zwiazku , m.in. dla tego ze pozwala partnerom okreslic swoje miejsce ,pozycję w związku , stanowi pewien wentyl dla gromadzacych sie emocji

        wiecej tu :
        www.self-psychologia.pl/madra-klotnia--


        Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
    • varia1 Re: o co chodzi? 23.08.12, 14:47
      hmm, mówisz że siostry się mu we wszystko wpieprzają ? a kto im na to pozwolił?
      naprawdę sądzisz, że chciałabyś być z mężczyzną, który aż tak bardzo nie odciął pępowiny? popatrz na niego krytycznie, nie na siostry , bo one się stały tylko wymówką żeby nie wchodzić w żadne zobowiązujące relacje
      ja bym tu widziała jakiś nie przepracowany problem ...
      no, ale lepiej obwiniać siostry ;)
    • baba.z.broda Re: o co chodzi? 23.08.12, 15:06
      Faktycznie, jest za czym chlipać.
      Za ckliwym komediantem bez jaj, za jego siostrami wpieprzającymi się we wszystko.
      Chciałabys związac się z całą tą trójcą na resztę życia?
      o bogowie !
    • wez_sie ehhh... 23.08.12, 15:22
      jestes taka kochana,
      chetnie bym cie wzial w swe ramiona i zabral tam hen wysoko, a pozniej bysmy usiedli na dachu swiata i karmili dusze cudownymi chwilami, by zaraz odplynac w sina dal zapomnienia na chmurze z platkow rusz.


      niom
      • nie.strzelac.towarzysze Re: ehhh... 23.08.12, 15:30
        > chetnie bym cie wzial w swe ramiona i zabral tam hen wysoko, a pozniej bysmy
        > usiedli na dachu swiata

        :D
    • kora3 Zart? 23.08.12, 22:57
      Piersi Twe cudnie wezbrane całowałem, włosy Twe falowały rozrzucone w trawie, powietrze na "amen" samo się składało, czasem tylko uklękło na jedno kolano. W powietrzu ważki nieruchomo trwały....

      Ale siostry me złe z Ciebie mnie wyrwały, bo same by tak chciały, ale szans nie miały, bo chłopy ich nie chciały! Ojdadana

      Łojesu
    • akle2 Re: o co chodzi? 24.08.12, 10:47
      Fajny wykręt.
      Proponuję dać panu 2-3 miesiące czasu na ogarnięcie się. Wsio.
    • lusseiana No właśnie... 24.08.12, 10:54
      O co Ci chodzi? O to, ze odszedł, wrócić nie chce, ale smętne smski wysyła, o to, że "och, ach, jak to ciężko zaraz po rozstaniu", czy o to, czemu niektórzy (w domyśle rodzinka) musi się wpieprzać w nie swoje? Doprecyzuj może, bo z tekstu jednoznacznie nie wynika, więc również nie mogę pojąć sytuacji...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja