IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 13.07.04, 13:39
Od pewnego czasu mam wrazenie, ze mojemu facetowi nic sie we mnie nie podoba.
wszystko krytykuje. zaczal od mojej wagi i stwierdzil, ze koniecznie musze
stracic jeszcze kilka kg. Jakos to przelknelam i zapisalam sie na aerobik.
Potem okazalo sie, ze nie podoba mu sie to jak sie ubieram. Mowil, ze zle mi
w krotkiej fryzurze, wiec zapuscilam wlosy. Jednak to nie pomoglo, bo on
wciaz wyszukuje nowe wady. Gdy koncza mu sie argumenty co do wyglady
zewnetrznego krytykuje moj charakter, upodobania, zachowanie. Nie ma dnia bez
zlego slowa. Jednoczesnie twierdzi, ze robi to tylko dla mojego dobra. Ja tak
nie czuje. Sama nie wiem co mam o tym myslec. Czy on az tak bardzo mnie nie
lubi? To po co ze mna jest? Twierdzi, ze mu zalezy, bywa czuly, kochajacy,
mily, ale nie potrafi ugryzc sie w jezyk i zamilknac. Nie potrafi tez
powiedziec ot tak po prostu "ladnie wygladasz"... O czym to swiadczy? Jak na
to reagowac?
Obserwuj wątek
    • lena_zienkiewicz Re: czyli od jakiego czasu? n/t 13.07.04, 13:41
    • Gość: Anka Re: maruda IP: *.krasman.pl / 195.205.227.* 13.07.04, 13:42
      On Cie wogóle jeszcze kocha????? Facet powinien Cie zaakceptowac taka jaką
      jestes!!!
    • kopov tylko pamietaj żeby nie przesolic zupy 13.07.04, 13:44

    • Gość: Lucyna Re: maruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 13:45
      A może po prostu jesteś za gruba i nie masz gustu oraz masz paskudny charakter?
      Dziwi mnie tylko że z ciebie wyszedł. Złapałaś go na dziecko?
      • Gość: elGato Re: maruda IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 13.07.04, 15:05
        skad sie biora tacy pelni nienawisci ludzie?
        • Gość: Lucyna Re: maruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 15:09
          O co chodzi? Ze Śląska jestem.
    • true_oveja Re: maruda 13.07.04, 13:46
      jezeli chodzi o aerobik to uwazam ze troche sportu jeszcze nikomu nie
      zaszkodzilo, wiec powiedzmy ze to jeszcze moglo byc z troski. ale generalnie
      milosc chyba polega na tym zeby kogos zaakceptowac takiego jaki jest a nie go
      zmieniac i przerabiac. proponuje powiedziec szczerze, sprawiasz mi przykrosc
      swoimi ciaglymi uwagami, zapytac o co tak na prawde chodzi. i ze krytyke to
      lubisz tylko konstruktywna. i moze poprosic o troche taktu.
      • Gość: elGato Re: maruda IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 13.07.04, 15:07
        Probowalam, nie pomoglo
    • anka2413 Re: maruda 13.07.04, 13:49
      Skąd wy dziewczyny bierzecie tych facetów ;-), powtórze raz jeszcze kolejnej
      pannie, kopnij go w tyłek :P i znajdź takiego co będzie cię akceptował a nie
      zatruwał ci życie.
      • true_oveja Re: maruda 13.07.04, 13:52
        autorka napisala _od jakiegos czasu_ wiec na poczatku mogli byc jak te papuzki
        nierozlaczki, ale coz milosc wygasa i wtedy wychodzi z ukochanego cham i
        prostak, ktory zamiast sie elegancko pozegnac to zatruwa kobiecie zycie az sie
        sama od niego uwolni zmeczona ciagla krytyka.
      • wu_ka Re: maruda 13.07.04, 13:54
        Wymienić faceta na lepszy model - bo to on zapewne ma jakiś feler .
    • blanchet Re: maruda 13.07.04, 13:52
      eeeeeeetam Mój też mnie bezprzerwy krytykuje no jak też składa wyrazy
      uwielbienia- czyli wszystko naprzemienne, kiedyś się tym nawet trochę
      przejmowałam, chyba dlatego że jest tepym Baranem- a one lubią się chwalić
      swoimi zdobyczami.
      • true_oveja Re: maruda 13.07.04, 14:02
        o nie blanchet. ja sie nie zgadzam ze to norma. mozna skrytykowac _czasem_ w
        uzasadnionych kwestiach. ale zeby krytykowac wszystko? ja juz tak raz mialam i
        wiecej nie chce.
        • blanchet Re: maruda 13.07.04, 14:06
          ja się za normę nie postawię- mój związek to anomalia raczej, my krytkowalismy
          się .....co tam krytkowalismy......żarlismy się od początku więc dla mnie
          norma, no ale autorka wątku od jakiegoś czasu - no to w sumie przykre.
    • Gość: zyczliwy Re: maruda IP: 62.29.134.* 13.07.04, 15:09
      nie jest juz dobrze,zaczyna sie interesowac kims innym uwazaj bo niedlugo moze
      byc smutny koniec.przykro mi
      • Gość: elGato Re: maruda IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 13.07.04, 15:28
        a da sie jeszcze cos zrobic, zeby ten koniec nie nastapil?
    • Gość: Lena Re: maruda IP: 80.48.96.* 13.07.04, 18:13
      Nie wiem czy zrobiłabym dobrze ale na pewno odwdzięczyłabym się
      podobnym. "okropnie wyglądasz", "jakąś taką krzywą masz buźkę", "zbyt obcisłe
      spodnie/zbyt wiszące" - widać posladki już nie te, włosy za krótki/za długie -
      no tak w pewnym wieku już w żadnej fryzurze nie jest najlepiej. Przeplatałabym
      to chwaleniem od czasu do czasu. Po jakimś czasie zapytaabym czy mu z tym
      dobrze bo ja tak moge długo i długo.
      Obawiam się, że krytykujący facet to facet który chce sobie na kimś odbić
      stresy. Żonę ma pod ręką tym bardziej, że ona przejmuje sie jego uwagami. Może
      potrzebna jest ostra dyskusja i okazywanie z Twojej srony, że masz poczucie
      własnej wartości i jeśli jemu nie podabasz się w krótkich włosach to sama sobie
      się podobasz. Może na każdą uwagę o Twoim wyglądzie lub cechach charakteru
      proponuj, ze pobiegacie razem, pojeździcie na rowerze. Ze straesem walczyć
      należy zdrowo. Dobrze to zrobi i Twojej i jego figurze.
      • Gość: true Re: maruda IP: *.gdynia.mm.pl 13.07.04, 18:55
        Mój maz tak samo robi !! jeszcze bardziej zlozony przypadek, poniewaz zadnych
        pozytywnych uczuc np.: zamiast ladnie wygladasz po wakacjach mowi nie
        zbrzydlas. Mysle ze za wszelka cene powinnas mu pokazac ze sie tym nie
        przejmujesz i ze jego uwagi przelatuja ci obok ucha. Musisz byc bardzo pewna
        siebie zeby nie wyczul ze jst ci przykro. A tak poza tym nie zawracala bym
        sobie nim glowy ! Niech idzie maltretowac inna !!!! Ja mojego od pewnego czasu
        olewam i jestem szczesliwsza !!!!
        • Gość: baba Re: maruda IP: *.acn.waw.pl 13.07.04, 19:48

          Nie wytrzymalabym z takim gosciem !
          Gdyby zaczal mnie krytykowac za wszystko, tobym sobie dala spokoj, aczkolwiek
          pare krytycznych uwag w uzasadnionych przypadkach nikomu normalnemu jeszcze nie
          zaszkodzilo.
          Podobno sa ludzie, ktorzy jesli sie ciagle nie kloca, to nie czuja ze zyja.
          Istnieja szczesliwe pary, ktore sie codziennie zra i sa nierozlaczne.Problem
          zaczyna sie wtedy, gdy jedno tak ma, a drugie nie.
          To moze ten przypadek ?
          Pozdrawiam
          • Gość: elGato Re: maruda IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 14.07.04, 09:20
            Problem jest w tym, ze on to wszystko mowi ot tak od niechcenia, jakby wogole
            nie pomyslal o tym co ja bede czula. Potem jest zdzwiony, ze mnie to rusza, bo
            przeciez to wcale nie byla krytyka, on "tylko chce mi pomoc". A ja jak tylko
            uslysze "powinnas" "nie wolno" to zaczynam sie pienic, bo kim on jest zeby mnie
            zmieniac? Tym bardziej, ze do tej pory bylo mi dobrze z tym jak wygladalam i
            jak sie zachowywalam. I gdyby tylko jedna rzecz mu przeszkadzala, to ok, ale on
            krytykuje doslownie wszystko.... Nawet to, ze biore do siebie jego ostre
            slowa...
            • Gość: alpepe Re: maruda IP: *.dabnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 09:26
              wygląda na to, że w myślach Cie do kogoś przyrównuje i porównanie wypada na
              Twoją niekorzyść, rozejrzyj się wokół, może to Wasza wspólna znajoma? Facet
              chyba ma ochotę Ciebie zamienić na lepszy model... Nie daj się, jesteś piękna,
              no matter what they say...
            • true_oveja Re: maruda 14.07.04, 09:34
              a moze by mu tak uswiadomic ze jak mu sie nie podoba to droga wolna i ty tez
              masz swoja wytrzymalosc. no wiesz zagrozic mu odejsciem. sama nie wiem. albo go
              zapytaj czy on tez chce zebys mu pomogla w ten sposob. wiesz to chyba zalezy
              czego ty chcesz. bo mozna to sprobowac olac, ale to wtedy oznacza pogodzenie
              sie z czyms co ci sie nie podoba. z drugiej strony stawianie sprawy na ostrzu
              noza moze sie skoniczyc koncem zwiazku. wiec mysle ze sie musisz zastanowic jak
              bardzo cie to wkurza i jak wiele jestes w stanie zniesc zeby w tym zwiazku byc.
              w moim przypadku przyczyna nieustannej krytyki byl niestety romans mojego
              faceta na boku. no i efektem bylo rozstanie, co z perspektywy czasu oceniam
              bardzo pozytywnie, bo teraz jestem z najcudowniejszym mezczyzna swiata :)))))))
              no ale co bedzie w przyszlosci i co przyniesie ewentualna zmiana to nikt nie
              wie. wiem teraz tylko to ze juz wiecej nikomu nie dam sie krytykowac
              bezpodstawnie. co innego konstruktywna krytyka i zwrocenie uwagi w
              uzasadnionych przypadkach, ale nie trucie i poprawianie non stop.
              • Gość: złośnica jak możesz się tak dawać?!?! >:( IP: *.acn.pl 14.07.04, 09:47
                >Lena napisała:
                >Nie wiem czy zrobiłabym dobrze ale na pewno odwdzięczyłabym się
                >podobnym. "okropnie wyglądasz", "jakąś taką krzywą masz buźkę", "zbyt obcisłe
                >spodnie/zbyt wiszące" - widać posladki już nie te, włosy za krótki/za długie -
                >no tak w pewnym wieku już w żadnej fryzurze nie jest najlepiej. Przeplatałabym
                >to chwaleniem od czasu do czasu. Po jakimś czasie zapytaabym czy mu z tym
                >dobrze bo ja tak moge długo i długo.

                podpisuję się pod powyższym. poza tym ja bym po prostu wyszła i trzasnęła
                drzwiami. zastanów się, czy on chce CIEBIE, czy jakąś stworzoną przez siebie
                laleczkę. odpowiedź jest chyba jednoznaczna.

                a poza tym - nietaktowny prostak >:(
          • blanchet Re: maruda 14.07.04, 09:39
            ja tak mam- czasam próbuje spojrzec na nasz i inne związki z boku i widzę i
            dziwie się ze można zyć inaczej, trudno mi wyobrazić sobie jak by to było- tak
            spokojnie, w każdym razie u mnie nie ma po srodku, albo mamy sie gdzieś i się
            żremy, albo sie uwielbiamy i też się żremy
            • aureliana Re: maruda 14.07.04, 10:32
              no,ale ty blanchet nie zakladasz watkow na forum,ze tobie to przeszkadza i jest
              przykro.
              a jej najwyrazniej tak.
              tez tak kiedys mialam,tyle ze drugiej strony-ja tak robilam...teraz,kiedy to
              analizuje z perspektywy czasu to wiem,ze to byl brak szacunku z mojej strony.
              takie zachowanie(pomijajac,ze jest nietaktowne) jest jakims znecaniem sie!
              ja radze 'ak kuba bogu tak bog kubie' rzynajmniej przez jakis czas.
              uwazam,ze udawanie ze to ciebie nie rusza jest bez sensu,bo wtedy koles sie
              rozochoci i bedzie walil do skutku- czyt. az cie zaboli.zeby potem sie
              dziwic,ze to cie rusza..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka