Dodaj do ulubionych

Nie cierpię świąt

21.12.20, 22:17
W ślad za smerfem Marudą powtarzam:nie cierpię świąt ! i nie rozumiem o co w tym chodzi. Pewnie dlatego ich nie lubię, bo w mojej rodzinie od zawsze święta do niczego, ale przecież nie ja jedna mam skomplikowaną rodzinę, a gdy głośno mówię, nie lubię świąt, tych przygotowań, zakupów, choinek to naprawdę każdy ma dziwną minę. Marzy mi się, że synowie podążą kiedyś na święta za swoimi wybrankami posiedzę sobie z kawą i sernikiem w świąteczny wieczór i będzie mi naprawdę dobrze
Obserwuj wątek
      • zosia_1 Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 22:58
        O masz, tak dziś pomyślałam, że dla malkontentów jak ja nigdy nie ma zmiłuj, najpierw robisz święta dla dzieci, a za chwilę dla wnuków. O synowych nie wspominam, bo te zapewne wyślą dzieci z mężem do matki, a same w do mu, żeby się z teściową nie widzieć wink
    • escott Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 22:25
      Doskonale rozumiem, też latami nie znosiłam tego wszystkiego. Potem mi się odmieniło i teraz bardzo lubię robić święta, ale pamiętam to poczucie umęczenia i zarazem te osądy w oczach wszystkich wokół, że jak to tak można, nie lubić tych pięknych rodzinnych świą.... bleeeeeeeee smile Trzymaj się!
    • aguha Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 22:30
      Ja tych świąt do końca życia nie zapomnę. Ostatni tydzień - koszmar. Jak myślałam, że nie może być już gorzej, to jednak było. Jak przetrwam i nie dostanę zawału, to będzie dobrze.
    • liliawodna222 Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 22:32
      Ja lubię, bo spędzam je tak, jak chcę, do niczego się nie zmuszam: sprzątam to, co uznam za stosowne, nie gotuję, bo nie umiem, więc kupuję gotowce. Święta spędzamy też tylko i wyłącznie z tymi, z którymi chcemy.
    • nagako Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 22:39
      Też nie lubię. Nie znoszę jak mi wciskają ręki wafla (no bo jak to tak, no co ci szkodzi bla bla bla). Kolędy zawsze były dla mnie smutne. Od dziecka. No bo dlaczego to dzieciątko w żłobie leży czemu mama go nie przytulą, czemu nie ma sukieneczki - jest mu zimno. To moje pierwsze dziecięce skojarzenia z kolędami. I do dziś ich nie lubię i nie wiem co w tym radosnego że urodził się po to żeby umrzeć za ludzi...
      Teraz juz mi totalnie nie po drodze z wiarą a KK tym bardziej.
      I te 12 potraw, poza pierogami to dla mnie niejadalne paskudztwa. I na siłę liczenie czy aby na pewno 12... OJP jak mnie to drażni...
      I ten przymus bycia radosnym i szczęśliwym bo ochh są święta.
      I to oczekiwanie że wszyscy będą skakać z radości bo przecież są święta.
      Dwa razy w życiu było mi dobrze w święta gdy uparłam się spędzić je w domu. Zaprosiłam w pierwsze drugie święto gości bo nie ludzie mi przeszkadzają tylko te obowiązkowe schematy.
      • redwineiswhatilike Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:17
        nagako napisała:


        > I te 12 potraw, poza pierogami to dla mnie niejadalne paskudztwa

        Mam to samo. Pierogi lubię choć nie z kapustą i grzybami ale inne są ok. Reszta niejadalna. Moja córka identycznie.


        na siłę lic
        > zenie czy aby na pewno 12


        A tego nie robię od kilkunastu lat, mam to gdzieś. Obie mamy trochę przeżywają ale u nas luz, 12 potraw może być z kawą i herbatą smile
      • mja-15 Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 12:44
        Gorsze jedzenie jest chyba tylko na wielkanoc. Te pasztety, pieczenie, żurki, białe kiełbasy. Głodówka zapewniona. Na wigilię, to starczy ryba po grecku i śledzie w jogurcie z ziemniakami. Moja mama była cwana, zawsze do późna pracowała w wigilię - była kierowniczką dużych sklepów w BSS Społem - ale te 12 potraw musiało być, ale zawsze można doliczyć kawę, herbatę, każdą suróweczkę itp. smile
        Rzewne kolędy to też nie moja bajka, w tle pląsa nowoczesna muzyka okołoświąteczna.
        Syn lat 7 uwielbia wafelek. Zawsze mówi: "czy to jest ta kolacja, kiedy go dużo jem?"
    • lily_evans11 Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 22:41
      Z Twoich wątków pamiętam, że bezsensownie przepracowujesz się dla wszystkich i obsługujesz książątka w postaci męża i dzieci. W tym układzie też bym nienawidziła świąt i marzyła o odpoczynku. Może warto coś zmienić? smile
    • fandorina Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 22:48
      Ja tez nie cierpię i nigdy nie miałam miłych świąt, bywały znośnie. W moim domu rodzinnym okres przedświąteczny to był czas wzmożony kłótni, mama często przed samą Wigilia płakała A potem odprawiało się szopkę z ĺamaniem opłatkiem. Do dziś nie rozumiem po co to wszystko...
    • iwoniaw Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 22:55
      A właściwie co stoi na przeszkodzie, żebyś już w tym roku przygotowała sobie na świąteczny wieczór kawę i sernik i usiadła w fotelu?
      Odkąd odkryłam, że bycie dorosłym oprócz miliona minusów ma ten gigantyczny plus, że teraz to my "rządzimy światem" i tradycja świąteczna (i każda inna) dla przyszłych pokoleń będzie taka, jaką im pokażemy, życie jest lepsze.
      • zosia_1 Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:04
        Ubranie choinki (chociaż to robi mąż z dziećmi) i prezenty głównie z myślą o dzieciach.a może co roku tak się staram, bo marzę o tym, żeby odkryć dlaczego inni tak lubią te święta? Coś w tym troszkę jest
          • zosia_1 Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:18
            Stres, który mam co roku przed świętami o w święta jest nieodmiennie spowodowanymi cyrkami mojej matki, ona naprawdę potrafi zrobić aferę o wszystko. Jak się odzywasz, to co tyle gadasz, jak milczysz, to co się nie odzywasz.
            • kosmos_pierzasty Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:26
              Moja matka też jest dziwna, ale ja oddzielam te tematy. Święta to święta, problemy z matką to problemy z matką. Zresztą nawet czasowo, święta trwają praktycznie trzy dni, spotkanie z matką że trzy cztery godziny. Zostaje dużo czasu, nawet tak czysto fizycznie.
        • hosta_73 Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:20
          Ja tam lubię dla tych kilku dni odpoczynku😊. Obejrzę kilka filmów, posiedzę długo w nocy i pośpię do późna...
          Jesteśmy tylko my i dzieci, nigdzie nie idę, nic nie muszę. I nawet jak miałam pod opieką starą, schorowana osobę to też pozytywnie odczuwałam to zwolnienie tempa na kilka dni.
          Nie wiem jaką masz sytuację, ale może jednak dasz radę wyciągnąć z tych świąt coś dobrego dla siebie? Tego ci życzę 👍🏻
      • e-ness Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:15
        Dokładnie!
        Ja nie terroryzuje dzieci porządkami świątecznymi, nie zmieniam pościeli przed świetami ( w ramach protestu po wielu latach kiedy musiałam zrywać się bladym świtem i to robić) . Sprzątam regularnie , s generalne porządki wole robić wiosna i jesienią ( okna myje albo i nie )

        Nie wciskam kitu ze to najważniejszy dzień w roku, ze musi być 12 potraw i ze to taki magiczny czas.

        Sześć lat temu pierwszy raz wyjechaliśmy na święta w góry. Po pierwszym zmieszaniu, ze siedzę z obcymi ludźmi przy stole, przyszła wielka ulga, ze nie muszę odstawiać szopki z rodzina. Zjem to co lubię, odejdę od stołu i jest mi dobrze.
        To ten wyjazd uświadomił mi, ze święta to „ nie muszę” ale „ chce” i uciekają stało się piękniejsze 😉
        • pade Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 19:01
          Właśnie o to chodzismile
          Nic nie musimy, naprawdę. Można swoim dzieciom przekazać tradycję w innej formie, bez przymusu. Dzieci naprawdę wolą bałagan w domu, brudne okna ale uśmiechniętych rodziców przy stole, fajną atmosferę, a nie spiny, nerwy i presję.
          Ja mam brudne okna. Od paru lat nie myję ich jesienią, chyba, że jest ciepło. Zamiast karpia będzie łosoś. Pozostałe potrawy tylko z tych ulubionych. Ma być choinka, światełka, prezenty, filmy, dobre ciacho i ... spokój.
    • redwineiswhatilike Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:12
      Rozumiem cię doskonale.
      Nie przepadam.
      Choć w tym roku jest super. Jesteśmy sami, coś tam gotujemy ale nietypowo, bo nie lubimy połowy świątecznych dań, mamy zamiar po prostu odpocząć, pogadać. Nie sprzątamy inaczej niż co tydzień czy dwa, zakupy mniej więcej takie same jak zwykle, może będzie więcej słodkiego bo normalnie jemy rzadko, a dekoracje bardzo lubię smile
    • clk Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:14
      Polecam ogarnięcie własnych świat - tak jak ty chcesz.
      My podróże w święta (w zeszłym roku hit góry / spa) w tym roku miał być inny wyjazd, ale wiadomo nie wyjdzie.
      Mamy choinkę, mamy świąteczne pierdoły, jako anty-przykład dla wszystkich piekących i robiących po nocach zamówiłam sporo z knajpy. Mało tradycyjnych rzeczy - bo nie lubimy.
      Będziemy jeść to co lubimy. Chill na sofie, grill (tak sobie wymarzył facet).
      W tym roku jako odbicie od normy - bo jesteśmy na miejscu, może wybierzemy się do teściów - nie mam z tym problemu.
      Stwórz własną tradycje tak jak chcesz.
      Ja miałam zawsze kiepskie święta w domu rodzinnym, i po prostu postanowiłam że ja będę swoje obchodzić tak jak chce. A Jeśli dla ciebie to kawa i sernik to dlaczego nie super
    • solejrolia Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:18
      Mój mąż podobnie, nie lubi!
      To samo mówi (cytuję) :
      nie cierpię świąt ! i nie rozumiem o co w tym chodzi. Pewnie dlatego ich nie lubię, bo w mojej rodzinie od zawsze święta do niczego, ale przecież nie ja jedna mam skomplikowaną rodzinę, a gdy głośno mówię, nie lubię świąt, tych przygotowań, zakupów, choinek to naprawdę każdy ma dziwną minę. Marzy mi się, że ....blablabla....

      Na szczęście potrafię nie zwracać uwagi na jego zrzędzenie i robię swoje.
      Zakupy, choinka, jeszcze większe zakupy, pakowanie prezentów, dekoracje, kolejne zakupy. Wszędzie dekoracje, światełka, milion światełek, gra radio RMF FM z Last Christmas, jest klimat i nastrój, i pachną bożonarodzeniowe wypieki, .....aż przychodzi moment, że mój przedświateczny nastrój i mężowi się udzieli, sam zaczyna organizować, robi coś jedno, za to WOW, i na niego spływa splendor

      wink
    • milupaa Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:22
      Ja bardzo lubię ale tegoroczne są najgorsze odkąd pamiętam, przez covid sad( Cześć rodziny chora, nie ma się nawet z kim spotkać, wigilia z córeczką i matka (która jest stara schorowana i zrzedliwa), Sylwester chyba tylko sama, dziecko będzie spać bo małe. Także smutno... Ja mam fajna rodzinę i bardzo mi tych świat brakuje w tym roku sad(
    • abecadlowa1 Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:36
      Nie ma obowiązku obchodzenia świąt. To jest zupełnie dobrowolne. Nie rozumiem ludzi, którzy robią coś wbrew sobie, a potem żalą się całemu światu, że muszą, bo nie ma innego wyjścia, bo tak trzeba. Otóż, nie trzeba.
      • kropkacom Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 07:33
        Tak, teoretycznie nie trzeba. Praktycznie bywa już inaczej, bo jest w temacie pewien przymus jednak. A rodziny na święta i nie święta się nie wybiera big_grin Jest taka jak przez cały rok. Co ciekawe jeśli ktoś święta traktuje jako po prostu dzień wolny lub spędza je sam czy z mężem (ewentualnie dziećmi) to potrafi przyciągać komentarze pełne "współczucia" tongue_out Dlatego zamiast pisać, że nie ma obowiązku pomyśl czy sama nie robisz swoimi komentarzami tyłów w te dni. Wesołych...
        • homohominilupus Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 07:41
          kropkacom napisała:

          Co ciekawe jeśli ktoś święta traktuje jako po prostu d
          > zień wolny lub spędza je sam czy z mężem (ewentualnie dziećmi) to potrafi przyc
          > iągać komentarze pełne "współczucia" tongue_out Dlatego zamiast pisać, że nie ma obowią
          > zku pomyśl czy sama nie robisz swoimi komentarzami tyłów w te dni. Wesołych...
          >
          Bergamotka, gdzie jesteś? 😁
        • abecadlowa1 Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 09:14
          kropkacom napisała:

          > Tak, teoretycznie nie trzeba. Praktycznie bywa już inaczej, bo jest w temacie p
          > ewien przymus jednak. A rodziny na święta i nie święta się nie wybiera big_grin Jest
          > taka jak przez cały rok.

          Ja nie mam większych problemów z moją rodziną. Wszyscy przyzwyczaili się do tego, że ja jestem nieświąteczna i nie próbują mnie przymuszać. Zresztą ja jestem mało podatna na przymuszanie.

          Co ciekawe jeśli ktoś święta traktuje jako po prostu d
          > zień wolny lub spędza je sam czy z mężem (ewentualnie dziećmi) to potrafi przyc
          > iągać komentarze pełne "współczucia" tongue_out

          Nie spotkałam się ze współczuciem. Wręcz parę razy usłyszałam, że ktoś mi zazdrości.

          Dlatego zamiast pisać, że nie ma obowią
          > zku pomyśl czy sama nie robisz swoimi komentarzami tyłów w te dni. Wesołych...
          >

          O jakie tyły chodzi? Nie rozumiem co mi zarzucasz?
                • abecadlowa1 Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 13:00
                  Ale jeżeli dorosły, samodzielny człowiek ma taki obowiązek to znaczy, że sam go na siebie przyjął.
                  Czy świętowanie nie powinno być przyjemne?
                  Jeżeli święta stanowią przykrość, to widzę trzy możliwe rozwiązania:
                  1) zmienić sposób świętowania na zgodny z oczekiwaniami i potrzebami;
                  2) przestać obchodzić święta;
                  3) dalej cierpieć, niech frustracja narasta.
                  • ola_dom Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 19:08
                    abecadlowa1 napisała:

                    > Ale jeżeli dorosły, samodzielny człowiek ma taki obowiązek to znaczy, że sam go
                    > na siebie przyjął.
                    > Czy świętowanie nie powinno być przyjemne?
                    > Jeżeli święta stanowią przykrość, to widzę trzy możliwe rozwiązania:
                    > 1) zmienić sposób świętowania na zgodny z oczekiwaniami i potrzebami;
                    > 2) przestać obchodzić święta;
                    > 3) dalej cierpieć, niech frustracja narasta.

                    Ech, z teorii wszyscy jesteśmy najlepsi smile

                    Mnie akurat wyjątkowo zapadły w pamięć wątki Zosi o jej matce. To, że dziewczyna jeszcze w ogóle jakoś się trzyma na powierzchni, to i tak jakimś nadludzkim wysiłkiem.
                    To NIE JEST jakaś tam "toksyczna matka". Między innymi dlatego tak mi siedzi w pamięci...
    • myelegans Re: Nie cierpię świąt 21.12.20, 23:59
      Masz synow, wiec jest szansa, ze synowe beda chcialy spedzac swieta ze swoimi rodzicami, wiec Masz szanse sie wywinac. Ja marze o zostawieniu wszystkiego w cholere I wyjazdu w tropiki albo na narty na 2 ostatnie tygodnie grudnia. Ale teraz to nie, bo tradycyjna, tesciowie, trzeba wspomnienia tworzyc, itd, itp, a mnie sie marzy, zeby nie robic NIC. Zaszyc sie gdzies w Colorado, albo Utah, wloczyc po transach, pic piwo w happy hour i sluchac lokalnych bands, I moczyc sie w jacuzzi na otwartym powietrzu.
    • lumeria Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 02:57
      >gdy głośno mówię, nie lubię świąt, tych przygotowań, zakupów, choinek to naprawdę każdy ma dziwną minę.

      Owszem, robię minę, i do tego wzruszam ramionami, bo widzi mi sie to całkowicie sensowne po tym co opisałaś. Miałam podobnie i nie lubię tej całej nagonki na robienie "specjalnego czasu" co przede wszystkim łączy się z cudzymi (zwykle napompowanymi marketingowymi) wymysłami jak mam te święta spędzić.

      Ukróć kontakt z plakliwą matką przed świętami, bo wygląda na to, ze ona najbardziej nastrój Ci psuje. To jej jazdy, jej cyrk. Niech sobie sama z tymi emocjami radzi.
      • eliksir_czarodziejski Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 07:16
        Aha, w tym roku miałam wyjechać pierwszy raz w życiu na takie organizowane święta do hotelu z basenem i spa... To są moje wymarzone święta. Mam nadzieję że kiedyś uda się spełnić to marzenie a najlepiej niejednorazowo.
    • anorektycznazdzira Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 07:52
      A ja się nawet cieszę, chociaż będziemy tylko z mężem i synem, plus moja mama. Nasza córka w tym roku u teściów, pierwsze święta po ślubie i zostały podzielone- dla mnie ok, co roku będą musieli jakoś wybrać, żeby się nie szarpać. Zapowiedziałam tylko, że w przyszłym roku moja kolej smile
      Większy problem z mamą, bo jest katotalibanem i trzeba będzie wykonać zgrzyt z tłumaczeniem, że modły to w kościele a u nas jest spotkanie rodzinne a nie religijna celebracja. Będzie nami rozczarowana- trudno. Poza tym zapowiada się zupełnie dobrze.
      Nikt u nas nie korbi z czyszczeniem każdego zakamarka, froterowaniem podłóg i sufitów, pieczeniem 5 ciast i gotowaniem 12 fikuśnych potraw. Dzisiaj padnie pytanie: co kto na pewno chciałby móc zjeść i to na pewno będzie. Jak sądzę barszcz, pierogi, makiełki, kasza z grzybami, karp. Pewnie karpatka, jak mi się matka doszczętnie nie obrazi, bo tylko ona umie zrobić taką super i na bank wszyscy powiedzą, że chcą smile
      • kosmos_pierzasty Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 07:58
        anorektycznazdzira napisała:

        > pierwsze święta po ślubie i zostały podzielon
        > e- dla mnie ok, co roku będą musieli jakoś wybrać, żeby się nie szarpać. Zapowi
        > edziałam tylko, że w przyszłym roku moja kolej smile
        >
        Ale fajne podejście! Bez fochów i wymuszania pielgrzymek. Super smile
      • tiszantul Re: Nie cierpię świąt 23.12.20, 13:13
        "Większy problem z mamą, bo jest katotalibanem i trzeba będzie wykonać zgrzyt z tłumaczeniem, że modły to w kościele a u nas jest spotkanie rodzinne a nie religijna celebracja"

        Uroczysta wigilia Bożego Narodzenia z zakazem modlitw smile
    • asia-loi Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 08:47
      Też nie lubię świąt. Nie znoszę tego wariactwa w sklepach przed świętami i po świętach też.
      Tego łamania się opłatkiem i życzeń. I życzeń w pracy przed świętami.
      Od strony religijnej jest to dla mnie, gigantyczny pokaz fałszu i obłudy.
      I coraz częściej słyszę od innych osób, że też nie lubią świąt. Na forum też.
      Wystarczy, że jedna osoba powie, że nie lubi świąt, potem druga, trzecia i okazuje się, że jest całkiem sporo ludzi, którzy nie lubią świąt. Uważam, też że dużo ludzi robi dobra minę do złej gry, bo nie lubi świąt, ale nie wypada tego powiedzieć wprost.
      • gaga-sie Re: Nie cierpię świąt 22.12.20, 16:00
        W tym roku wariactwo z zakupami podwójne. Jak postalam w ogonku na chodniku przed sklepem rybnym, to mi się odwidziało. Potrafię piec i gotować, ale nie mam zamiaru spędzać pierfyliarda godzin na staniu za dobrym twarogiem, czy wędlinami. Wiec zamówiłam dania w restauracji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka