Dodaj do ulubionych

zabawne a moze zalosne?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 15:04
No wiec przydalrzyla mi sie wlasnie taka oto historia: firma duza, biurowiec,
klika pieter, z tysiac ludzi, kobiety, mezczyzni no i my pracownicy dzialu
budzetu i controllingu, a raczej my i on - nowy. Nowy przyszedl niedawno,
jakas podobno gwiazda z namaszczenia szefa, "pistolet" sciagniety gdzies z
konsultingu. Modny fryz, dobry krawat, perfum drogi - kobitki z teamu, czy
mezatki wyraznie podeskcytowane. W tym moja kolezanka to juz szczegolnie,
tylko wypytuje a czy znam i co sadze, czy przystojny itp. "Dziewczyno
przeciez Ty masz meza!" mowie, a ona, ze chyba zwariowalem, bo to takie tam
westchnienia na niby.

No wiec na niby nie na niby, w piatek pracowalismy nad raportem,
pociagnelismy do pozna, zeby nie musiec przychodzic w weekend. Juz mialem sie
zbierac do domu, patrze a tu sie tabelki skopiowaly raczej krzywo, a ze rzecz
na zarzad, wiec biore te kartki i drepcze do copy roomu, co by je poprawic. W
copy roomie ciemno, bach za klamke, zapalam swiatlo, swietlowki sie powoli
zapalaja i co ja kurde widze? Kolezanka, raczej juz bez bluzki i nowy tez
jakis potargany i wyploszony. Wszyscy walnelismy karpia. Ja czym predzej
zwinalem sie na ksero pietro wyzej. No szok.

Przez caly weekend z tego smialem (byscie widzieli te ich miny) a dzis mysle,
ze to zalosne jest. Poza tym kolezanka sie oficjalnie zatrula, wiec nieobecna
jest a z nowym jeszcze sie nie widzialem, nie mowiac juz o rozmawianiu, choc
to juz koniec dnia prawie. Ale jaja.
Obserwuj wątek
    • true_oveja Re: zabawne a moze zalosne? 02.08.04, 15:16
      no coz. mnie to dziwi. po cholere sie ludzie zenia w takim razie?
    • Gość: Max Zabawne i zalosne. IP: *.mad.east.verizon.net 02.08.04, 15:18
      Chyba zabawne dla ciebie i zalosne dla nich.
      Jak ta babk ci sie w oczy popatrzy??? Moze bedzie zatruta przez tydzien:-)
      Bede czekal na relacje jak to poszlo.
      • Gość: katinka Re: Zabawne i zalosne. IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 02.08.04, 15:25
        thaaaa, dodalabym jeszcze: szkoda slow... (ten swiat schodzi na psy!)
    • blanchet Re: zabawne a moze zalosne? 02.08.04, 15:19
      masz ją w garści- a jak to wykorzystasz? może niech robi kserokopie za Ciebie?
    • Gość: terry Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 15:27
      Kurde, korci mnie, no niestety korci, zeby rzecz puscic w obieg, bo wyglada na
      to, ze wiem tylko ja - chyba, ze nowy puscil pare z ust, albo kolezanka
      zdarzyla sie juz wygadac przez sobote i niedziele jakies psiepsiolce. W firmie
      na razie cicho, sprawa w koncu swieza, a mnie korci...bo to news jest jak zaden.
      Wlasnie - ciekawe bedzie jak juz dziewczyna "sie odtruje" i dotrze do biura.
      Zreszta, pewnie w koncu sie wyda i najgorsze, ze bedzie na mnie.
      • Gość: 100 Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 16:12
        To może teraz Ty idż na odtrucie , nie będzie na Ciebie :)) Swoją drogą , masz
        zadatki na dziennikarza - podzielić się taaakim newsem trza , no , nie ma
        wyjścia :)))
      • Gość: totempotem Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.zywiec.plusnet.pl 02.08.04, 16:18
        zostaw ten temat...co Cię to obchodzi :))),
        ważne, że klapa kserokopiarki się nie skleiła i można kserować dalej :)))
        Ja bym sobie odpuściła i udawała, że nie widziałam, bo to nie moja sprawa...to
        ich moralność, ich nieczyste sumienia...będzie na Ciebie jak się wypaplasz :)
        • mroofcia Re: zabawne a moze zalosne? 02.08.04, 21:03
          Zgadzam się w 100%. Po co pchać się w cudze dziadostwo???
    • kobieta.nad.wodospadem po mojemu 02.08.04, 23:26
      to co robi a ze sobą dorośli ludzie, to wyłącznie ich sprawa
      nie nam osądzac czyjeś zycie seksulane - chyba, ze komus ono szkodzi :-)
      cóż, sami tez nie jesteśmy święci
      ja bym wzruszyła ramionami i ...dyskretnie zapomniała o wpadce
      natomiast...
      sorry, ale facet, który robi z tego plotę i syfi komus zycie w miejscu pracy,
      to ...i tu chętnie walnęłabym brzydki wyraz
      Bo ocena jest prosta:
      tych dwoje nikomu krzywdy (opórcz siebie ewentualnie) nie zrobili
      ale Ty jesli to rozchlapiesz ...skrzywdzisz kogoś
      Zrobisz, co uważasz, ale pomyśl o konsekwencjach
      Nie masz żadnego moralnego prawa wymierzac sprawiedliwość komukolwiek w tej
      sytuacji
      więc bądź ludzki i...zostaw to
    • Gość: listek Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 08:25
      Niezla jazda, copy room, konsulting, a ja siedze w panstwowej firmie, gdzie
      ksero ma sto lat, a konsultowac sie PAN PREZES nie ma zamiaru, tylko trzyma nas
      za mordy hehe. Zazdrosci mi ktos moze??
    • Gość: terry Kobieto nad wodospadem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 10:24
      Otoz ja zadnego syfu jeszcze nikomu nie zrobilem, a jesli juz to syf robia
      sobie oni sami, i nie mam zamiaru za to zbierac batow. Jeszcze czego - turlaja
      sie po katach, a to ja jestem ten zly bo chce o tym powiedziec. Po mojemu takie
      jest ryzyko - sciagnij bluzke kolezance i licz sie z tym, ze poza przyjemnoscia
      obcowania moze byc potem maly syf. Zle mysle czy nie?

      A w ogole, to chyba cos jest na rzeczy, bo wlasnie wracam z kawka z
      kuchni. "Nowy" od wczoraj tak podrozuje korytarzami, ze trudno go spotkac, a
      jednak trafilismy na siebie w kcuhni - omal sie chlopak kawa nie oblal,
      sprzedal idiotyczny usmiech i juz go nie bylo. Kumple po sobie spojrzeli i mnie
      pytaja, co on taki jakis dziwny jest. I co ja mam powiedziec "Sluchajcie, ale
      numer...". A ja zamknalem usta, postanowilem, ze jak sie wyda inna droga, to i
      ja sprzedam co wiem. A co mi tam. Kolezanki od rana nie widzialem, dowiem sie u
      sekretarek czy nadal "chora".



      • Gość: totempotem Re: Kobieto nad wodospadem! IP: *.zywiec.plusnet.pl 03.08.04, 10:48
        A mówią, że kobiety to plotkary...
        • Gość: mania Re: Kobieto nad wodospadem! IP: 213.76.130.* 03.08.04, 11:27
          o tym samym pomyślałam..
          pracuję z facetami..oni plotkują jak najęci wiedzą wszystko o wszystkich.. :)
      • kobieta.nad.wodospadem ok ok ok... 03.08.04, 22:03
        róbta co chceta :-)
        ale wiesz...
        szczerze asertywnie wyznam , że nie podobasz mi sie ;-)
        za bardzo cie to kręci
        przyznaj sie, sam pewnie byś chetnie porozpinał to i owo jakiejś "kserokopiarce"
        zazwyczaj najbardziej oburza nas swięcie to, o czym sami w skrytości ducha
        marzymy ;-)
      • drzazga1 Żałosne. Niesmaczne - puszczanie tego w obieg 03.08.04, 22:21
        Gość portalu: terry napisał(a):

        > Otoz ja zadnego syfu jeszcze nikomu nie zrobilem,

        Ale chęć aż roznosi?


        a jesli juz to syf robia
        > sobie oni sami, i nie mam zamiaru za to zbierac batow.

        Że niby jak? Obetną ci premię za to, że oni ze sobą???


        Jeszcze czego - turlaja
        > sie po katach, a to ja jestem ten zly bo chce o tym powiedziec.


        Nie zły tylko skarżypyta zdaje się. W szkole nie oduczyli? Jak chodziłam do
        podstawówki to z paplami nikt nie chciał się bawić, a od czasu do czasu
        spuszczało im się manto;)
        Tamci są dorośli, co robią ich sprawa i ich sumienia. Pohamuj te
        świętojebliwooburzone chęci, zazdrościsz temu nowemu powodzenia? Nie ma czego
        zazdrościć.

        > obcowania moze byc potem maly syf. Zle mysle czy nie?

        Myślisz dobrze, więc się do myślenia ogranicz. Oni moga stracić pracę, ale do
        ciebie przylgnie etykietka plotkarza i donosiciela.

        Swoją drogą cała historyjka raczej mało prawdopodobna, bohaterowie wykazują
        zdumiewający brak instynktu samozachowawczego, no i ten zgodny amok wszystkich
        biurowych bab na widok świeżego mięska... niezależnie, jak dobrej jakości
        byłoby to mięsko (i jak kiepskiej reszta zatrudnionych tam facetów oraz mężów
        pracownic;))) jakoś trudno mi uwierzyć w jednakowe upodobania i gusty. Każdy
        lubi co innego, a nie to ładne co ładne tylko to co się komu podoba:)
    • Gość: facet Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 11:20
      ehhh ale moralnosc pani dulskiej - jak daja to sie bierze :) facet bedzie
      lowczym kobieta ku...a . Jak zawsze :)

      Dziwna morlanosc prowadza kobiety, ktore leca na byle wypacykowanego
      przystojniaka. Wtracac sie nie wtracaj, ja bym ci pysk obil, gdyby sprawa
      dotyczyla mnie. Chociaz fakt, ze we firmie tego nie robie, wole juz zaplacic za
      hotel :). Tamten facet chyba rozumku duzo nie ma skoro polecial na pierwsza
      lepsza we firmie, nie poznajac was nawet dokladnie a co za tym idzie nie
      wiedzac nic otej osobie. Ja osobiscie zamiast podniecenie czulbym podejrzenie
      jakiegos podstepu ze strony zazdrosnych pracownikow, ktorzy moga czus sie
      zagrozeni.

      pozdrawiam
      • Gość: totempotem Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.zywiec.plusnet.pl 03.08.04, 13:45
        To mnie właśnie wkurza...kobieta jest zawsze k..wą, a facet który robi
        dokładnie to samo tylko inną częścią ciała już tak brzydko określany nie jest...
        a niby czemu ? i nie mówcie mi tu o tym, ze facet w genach ma rozsiewanie
        swoich potomków a kobieta w tym czasie dorzuca deseczki do ogniska domowego.
        • Gość: mila Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.icpnet.pl 03.08.04, 14:09
          a skąd wiesz że ten nowy jest zonaty lub że ma kogoś? Jeśli nie jest to ok,
          może rozsiewać to swoje nasienie gdzie chce. Ale kobieta jest męzatką i w
          takiej sytuacji IMHO należy ją nazwać k...wą.
          • Gość: dluga Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 14:16
            Glupias!! a skad wiesz jak wyglada jej malzenstwo?? a skad wiesz jak trakruje
            ja jej maz? Skad wiesz, ze jej nie zdradza?Moze sobie na to zasluzyl? Co wiesz
            o jej zyciu zeby nazywac ja ku..a? Pozatym specyfika tego zawodu jest taka ze
            one robia to za pieniadze a nie dla przyjemnosci z tego co mi wiadomo wiec
            analogia zadna!!
            • Gość: mila Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.icpnet.pl 03.08.04, 14:23
              Bez inwektyw proszę. Dla mnie kurwa to raczej charakter niż zawód. Jak dla mnie
              zdradza nie ma żadnego wytłumaczenia. Jest jej źle - niech odejdzie, a nie sie
              puszcza.
              • Gość: dluga Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 14:27
                Gdyby zycie bylo takie proste i mozna bylo zamknac za soba drzwi a tym samym
                odejsc bez problemu, wiele osob by z tego skorzystalo, niestety nie zawsze sie
                tak udaje, bo zycie nie jest takie proste...
              • Gość: totempotem Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.zywiec.plusnet.pl 03.08.04, 14:30
                Nie oceniaj innych...może Tobie się to nigdy nie zdarzyło, ale czasami tak jest
                i wcale nie trzeba być k..wą ( bo oczywiście są mężatki, czy kobiety w
                związkach, czy kobiety bez związków, które się nie szanują i rozdają na prawo i
                lewo)żeby będąc w związku, z krótkim czy z długim stażem, mieć ochotę na
                zdradę...wtedy zasady leżą w gruzach...tak bywa i każdemu może się
                przytrafić :))
          • Gość: totempotem Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.zywiec.plusnet.pl 03.08.04, 14:26
            a jakie jest okreslenie na faceta w takiej sytuacji ( żonaty, zdradza) ?
            bo o to pytałam...
      • Gość: dluga Re: zabawne a moze zalosne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 14:13
        Dobrze,ze wy faceci jestescie tacy zajebisci i przede wszystkim sprawdzacie
        intelekt i poziom IQ kobiety.W zadnym wypadku nie polecicie na zrobiona
        blondyne z duzym biustem i zgrabnym tylkiem. No tak faktycznie to my kobiety
        jestesmy te zle i zwracamy uwage tylko na wyglad. Juz bys sobie i forumowiczom
        odpuscil tych bzdur!!!
    • agas71 i zabawne, i żałosne nt. 03.08.04, 13:00

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka