Gość: Gabka
IP: *.aster.pl / 212.76.39.*
10.08.04, 18:57
Tak jak napisałam - mój chłopak mnie "zmienia" i trochę mnie to martwi...
To znaczy - już jakoś tak mam, że będąc z moich chłopakiem, staram mu się
podobać, sprawiać, żeby się ze mną dobrze czuł itd. Więc np. staram się
ubierać tak, by mu się podobać, staram się pozbyć pewnych rzeczy w
zachowaniu, które go drażnią... Nawet nauczyłam się gotować, bo on lubi, jak
mu się coś poda :) No i przez pewien czas mnie to nie martwiło, ale teraz
trochę tak... Boję się, że to sie posunie za daleko. Moi znajomi już mówią,
że się przy moim chłopaku zmieniłam, że dałam się "urobić"...
I sama nie wiem, co o tym myśleć... Bo naprawdę lubię mu sprawiać
przyjemność, ale obawiam się, że z tym "urabianiem" to ludzie mogą mieć
rację... A nie chciałabym przy moim chłopaku się zatracić, skończyć jako
kobieta - bluszcz robiąca wszystko tak, jak on mi zagra...