Dodaj do ulubionych

Niewolić miłością...

14.12.14, 20:33
" [...] Nigdy jednak nie wspomniał imienia żadnej kobiety. Zdawało się, że czas wydarł mu z pamięci zarówno imiona słodkich dziewcząt z Helsingoru, jak i bezlitosnych kobiet z miast portowych całego świata. Mimo to jednak wyczuwałam z rozmów, że w jego życiu zawsze tkwiła jakaś tajemnicza kobieta. Nie potrafię powiedzieć, kto to mógł być- żona, matka, nauczycielka czy żona pierwszego pracodawcy. W myślach nazywałam ją panią Knudsen.
Kobieta rujnująca wszelką radość mężczyzny, zawsze mająca rację. Kobieta od kazań małżeńskich w łóżku, wielkich sprzątań i prań, która uniemożliwiała wszelkie wypady, wycierała dzieciom nosy i zabierała ze stołu mężowi kieliszek dżinu. Kobieta będąca uosobieniem prawa i porządku. Uzurpowaniem pełni władzy przypominała trochę boginię czczoną przez somalijskie kobiety, tylko że pani Knudsen nie umiała niewolić miłością, rządziła na zasadzie wyrozumowanej słuszności. Knudsen musiał ją spotkać w bardzo młodym wieku, kiedy miał jeszcze umysł świeży i podatny na mocne wrażenia. Uciekł od niej nad morze, bo nienawidząc morza, nie mogła go tam ścigać. Gdy jednak znalazł się na lądzie, w Afryce, nie potrafił jej uciec, ciągle mu towarzyszyła. W głębi dzikiego serca, zwojami mózgu tkwiącego pod przyprószoną siwizną rudą czupryną, obawiał się jej bardziej niż jakiegokolwiek mężczyzny. Podejrzewał też każdą kobietę o to, że jest przebraną panią Knudsen."

Czy jesteście panią Knudsen? Ja nie, kompletnie.
W tym fragmencie interesuje mnie jedno, jak można zniewolić miłością? Chcę się tego nauczyć:)
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 20:39
      Ogólnie to polega na pokazaniu facetowi spraw, których istnienia nie domyślał się lub uznawał za nieważne.
      • six_a Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 21:51
        pranie i odkurzanie pewnie - sprawy, o których im się nie śniło, ale teraz zacznie.
        • nues Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:01
          Nie sprowadzaj tego do parter sixa , Niemożliwe powiedziała coś ważnego. Coś bardzo ważnego, zapisałam to.
          • six_a Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:09
            napisał.
            • nues Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:21
              coś jeszcze, sixa?
              • six_a Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:49
                jasne. nie wolałabyś, żeby jakiś pan cię najpierw poniewolił chorom miłościom? nie ma to jak trochę praktyki.
    • facettt to jakas niemota, a nie facettt :) 14.12.14, 20:40
      nues napisała:
      i zabierała ze stołu mężowi kieliszek dżinu.

      to jakas niemota, a nie facettt :)
      Slubna mi tez zabierala, to przenioslem caly barek do piwnicy, co ma te zalete,
      ze czesciej chodze na spacery :)
      • nues Re: to jakas niemota, a nie facettt :) 14.12.14, 20:47
        I pewnie tę wadę, że rzadziej z nich wracasz:)
        • facettt Re: to jakas niemota, a nie facettt :) 14.12.14, 20:57
          nues napisała:
          > I pewnie tę wadę, że rzadziej z nich wracasz:)

          No istotnie, bo w piwnicy (dosc schludnej) mam jeszcze sofe i zdarza mi sie tam przenocowac, gdy mnie Slubna czyms wqoorwi... - co nie zmienia faktu, ze o rozwodzie nigdy nie pomyslalem, jako ze mam swoje lata i wiem, ze zamienic jedna zla babe na druga , rownie zla, albo jeszcze gorsza - to zadna sztuka :)
    • wiarusik Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 21:36
      takie pojęcia jak "niewolić miłością" wymyślają kobiety z dużą ilością wolnego czasu.
      sam chętnie dowiedziałbym się co to znaczy.
      • nues Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 21:39
        To Karen Blixen, nie ja.
        • dziala_nawalony Re: Niewolić miłością... 18.12.14, 08:44
          nues napisała:

          > To Karen Blixen, nie ja.

          kobieta zawodowo przelewa na papier utopijne brednie pasujace do zycia jak piesc do nosa. Idzie okres swiateczny wiec harleqiny w modzie.
    • gyubal_wahazar Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:03
      > W głębi dzikiego serca, zwojami mózgu tkwiącego pod przyprószoną siwizną rudą czupryną, obawiał się jej bardziej niż jakiegokolwiek mężczyzny

      Są chwile, że kobieca proza mnie przeraża. I to jest jedna z nich
      • nues Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:08
        Dziwisz się, jadła tylko sałatę. Karen to najdoskonalsza z anorektyczek. Ich mózg pracuje inaczej.
        • facettt jusz viem - skond ta nic porozumienia... 14.12.14, 22:37
          nues napisała:
          > Dziwisz się, jadła tylko sałatę. Karen to najdoskonalsza z anorektyczek. Ich mó
          > zg pracuje inaczej.

          jusz viem - skond ta nic porozumienia...
          tesz kocham salate...
          kazda ilosc.
          polozona (co prawda) na grubym plasterku pieczonego schabu.
        • gyubal_wahazar Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:47
          Pytanie tylko, czy jedzenie tylko sałaty było przyczyną, czy skutkiem poziomu jej twórczości
          • facettt w dialektyce Hegla -... 14.12.14, 23:39
            gyubal_wahazar napisał:
            > Pytanie tylko, czy jedzenie tylko sałaty było przyczyną, czy skutkiem poziomu j
            > ej twórczości

            w dialektyce Hegla -... to bez znaczenia.
            przyczyna zawsze (jakas) byc musi.
            ale licza sie efekty.
    • liisa.valo Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:37
      Ja tam w ogóle nie niewolę... Czasem nawet nie wiem, gdzie chłop jest.
      • facettt bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 22:41
        liisa.valo (byla) napisała:
        "Mają szerokie uzdolnienia, których nigdy nie ujawniają, z lenistwa".

        Przepraszam.
        ale to przyrodzona cecha LWOW.
        Raki widac za duzo podgladaja.
        • liisa.valo Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 22:44
          Lubię patrzeć :) Miałam kiedyś pomysł, żeby sobie walnąć wielkie lustro nad łóżkiem, żebym była pierwszą rzeczą, którą rano widzę... Ale boję się, że zleci mi to kiedyś na głowę.
          • wiarusik Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 22:51
            he he he, świntucha, he he he...
            • liisa.valo Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 22:54
              Tak byś pomyślał o kobiecie, która ma lustro nad łóżkiem?
              • wiarusik Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 22:59
                zawsze dociekam praktycznych rzeczy, he he he
                • liisa.valo Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:02
                  To powiedz praktycznie: wieszać czy nie?
                  • wiarusik Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:05
                    ja z tego nie będę korzystać, więc wszystko mi jedno ;)
                    • nues Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:11
                      Nie.
                  • leptosom Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:18
                    teraz, to lepiej ustawić sobie kamerkę ;)
                    • liisa.valo Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:27
                      Nie zostawiam dowodów rzeczowych. Nic na piśmie, nic na filmie... :)
                      • leptosom Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:34
                        Nie byłoby to miłe odtworzyć sobie za, powiedzmy, 20 lat?
                        • liisa.valo Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:39
                          Nie, grunt, że będzie miło wspominać, a wstyd opowiadać.
                          • wiarusik Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:44
                            opowiadać wnuczkom za przeproszeniem? ;)
                            miałem dziewczynę, której matka opowiadała sprośności ze swego życia erotycznego :P
                            • liisa.valo Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:49
                              :D
                              • wiarusik Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:52
                                podejrzewam, że na tym skorzystałem ;)
                            • leptosom Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:49
                              matka mojego kolegi uczy wnuczków sprośnych piosenek :)
                              • wiarusik Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:53
                                "czy chciałaby pani murzyna...?" ;)
              • leptosom Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:16
                ja tak pomyślałem o kobietach:
                - jedna: lustro na całej długości szafy, stojącej obok łóżka,
                - druga: lustro na ścianie obok wanny.
                Okazało się, że bardzo myliłem się.
                • wiarusik Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:21
                  to przykre gdy rzeczywistość zawodzi :/
                  • leptosom Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:23
                    życie uczy pokory.
                    • wiarusik Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:26
                      życie to nie porno.
      • nues Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:45
        Ja też, ale czy to dobre?
        • liisa.valo Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:53
          A czemu nie?
          Jak ma coś zrobić za plecami, to i tak to zrobi. Nie jestem kobietą stróżującą. Nie chcę go osaczać. Czasem pytam normalnie, jak minął dzień albo gdzie był, i odpowiada. Nie naparzam telefonem co chwilę, nie szukam, nie robię awantur, chociaż bywam o niego zazdrosna i wolałabym, żeby się nie podobał kobietom.
          • nues Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:55
            LIsa Valo jesteśmy po tych samych pieniądzach.
            • liisa.valo Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:58
              Najgorsze jest to, że boję się, że kiedyś przez to odejdzie. Prawie to wiem. Ale chcę, żeby był dlatego, że chce, a nie dlatego, że musi, że będzie miał poczucie winy czy cokolwiek innego...
              • nues Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 23:03
                Nie zapowiadaj tego, co nie istnieje. Nie prorokuj, nie twórz. Z własnego doświadczenia Ci powiem: czarne scenariusze się nie sprawdzają.
          • paco_lopez Re: Niewolić miłością... 18.12.14, 12:28
            ale pewnie jakby się nie podobał kobietom , to tobie też by się nie podobał.....kryśka robi zawsze jeden sprawdzający tefon. jak odbiorę, to dobrze, a jak nie to może być paranoja. zależnie od fazy cyklu.
    • nues Re: Niewolić miłością... 14.12.14, 22:59
      Proszę państwa o nie odbieganie od tematu.
      • paco_lopez Re: Niewolić miłością... 18.12.14, 12:31
        no ale cóż. jak ktoś zna kabiety, to wie, że w każdej jest coś z tej knudsen. Oby jak najmniej no i żeby te wszystkie świry równoważyła otwartością zegzualną, to jescze jeszcze....biedny knudsen.
    • leptosom Re: bez egocentryzmu, please... 14.12.14, 23:47
      :)
      można pociągnąć dalej, jak podpowiada wujek G.:
      zniewoleni na wieczność,
      zniewoleni przez cukier,
      zniewoleni mrokiem...
    • mariuszg2 Re: Niewolić miłością... 15.12.14, 08:41
      > W tym fragmencie interesuje mnie jedno, jak można zniewolić miłością? Chcę się
      > tego nauczyć:)

      Zmień sobie napis w stopce. Nakłaniając czytelników do całowania Cię w dupę na pewno ich nie zniewolisz miłością... choć będą przypadki, gdzie jej zapach może wywołać różne reakcje.
      • nues Re: Niewolić miłością... 17.12.14, 20:20
        A kogo poza Tobą obchodzi sygnaturka?
        • facettt mnie ! 18.12.14, 11:54
          nues napisała:
          > A kogo poza Tobą obchodzi sygnaturka?


          mnie! przecie Ci jusz napisalem, ze z ta lista dojechalem do mety i mam wreszcie spokoj.

          ostatnio spuscilem opie*dol sasiadowi, w zamian za to uslyszalem, ze jestem nieokrzesanym chamem, ale przynajmniej przestal sie do mnie odzywac.
          i o to chodzi.
          • nues Re: mnie ! 18.12.14, 23:17
            Ja jestem w permanentnym konflikcie z sąsiadem, puka po 22.00, zaprasza na saunę, grzecznie odmawiam. Zamykając drzwi szepczę, wypie...ć, wypie...ć.

            Bardzo się cieszę, że traktujesz z atencją moją sygnaturkę. Jesteś pierwszy na liście moich potencjalnych zdrad, zwłaszcza, że ja i on zmierzamy ku końcowi.
    • eat.clitoristwood A falować biustem ... 18.12.14, 08:29
      jak to się robi, i jak wygląda falujący biust?
      • facettt fala za fala... 18.12.14, 11:58
        eat.clitoristwood napisał:
        > jak to się robi,

        trza dojsc do 100 kg zywej wagi, a potem juz robi sie samo.
        - wpadaj czesciej do USA - jak lubisz te klimaty.
        na ulicach tam tego baru mlecznego, gdzies tak na oko 1/3.

        news.money.pl/artykul/za;10;lat;bedziemy;grubi;jak;amerykanie,101,0,759909.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka