krzywdzenie bliskich

14.09.04, 22:59
miałam ciężki dzień w pracy, kłopoty ze znalezieniem mieszkania, dużo
straconych nadziei i niestety w tym wszystkim jesczce kłótnia z ukochaną
osobą. Przyznaję, ze z mojej winy, naprawdę szukałam zaczepki, zeby tylko
odreagować, zrzucić na kogoś swój żal, rozgoryczenie. Czuję się fatalnie...
dlaczego tak jest , ze najłatwiej obwinić za swoje niepowodzenia bliską
osobę??? to nie jest pierwszy raz.. zdarza się wam również w ten sposób
krzywdzić innych?
    • maretina Re: krzywdzenie bliskich 14.09.04, 23:00
      bo wiesz, ze ukochany wybaczy... a ktos inny niekoniecznie. najbardziej dostaje
      sie bliskim, bo oni nas w pelni akceptuja...
    • Gość: martucha Re: krzywdzenie bliskich IP: *.proxy.aol.com 14.09.04, 23:02
      bo oni zawsze sa pod reka i mozna po nich pojezdzic bezkarnie
      wszytsko do czasu ........
      moj mis tydzien temu stracil cierpliwosc i teraz spie pod kocem :-)
      • ruda_szczurka Re: krzywdzenie bliskich 14.09.04, 23:05
        Gość portalu: martucha napisał(a):

        > bo oni zawsze sa pod reka i mozna po nich pojezdzic bezkarnie
        > wszytsko do czasu ........
        > moj mis tydzien temu stracil cierpliwosc i teraz spie pod kocem :-)


        dlatego wlasnie wole sie wyzywac na paniach z poczty ;)
        • Gość: martucha Re: krzywdzenie bliskich IP: *.proxy.aol.com 14.09.04, 23:08
          i dobrze robisz :-)
      • martaross Re: krzywdzenie bliskich 15.09.04, 09:52
        to ty biedna jesteśśś....... a kto za kołdre robi??????
    • otalia Re: krzywdzenie bliskich 14.09.04, 23:17
      tak trudno z tym walczyć..zależy mi, zeby się zmienic, wiem, gdzie tkwi błąd, a
      jednak za kazdym razem to samo :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja