otalia
14.09.04, 22:59
miałam ciężki dzień w pracy, kłopoty ze znalezieniem mieszkania, dużo
straconych nadziei i niestety w tym wszystkim jesczce kłótnia z ukochaną
osobą. Przyznaję, ze z mojej winy, naprawdę szukałam zaczepki, zeby tylko
odreagować, zrzucić na kogoś swój żal, rozgoryczenie. Czuję się fatalnie...
dlaczego tak jest , ze najłatwiej obwinić za swoje niepowodzenia bliską
osobę??? to nie jest pierwszy raz.. zdarza się wam również w ten sposób
krzywdzić innych?