kopov
21.10.04, 14:17
dostałem od krzestnego czapeczkę, bejsbolówke z daszkiem, całe lato w niej
chodziłem chłopaki mi zazdrościli, dziewczyny za przymierzenie dawały cipsy,
zrobiło sie chłodniej i matka wymysliła, ze trzeba ja ocieplić - doszyła mi
takie nauszniki z futerka króliczego, wszysycy sie ze mnie smieja i nie moge
już w niej chodzić. Co mam zrobić w głowe mi zimno a nie chcę jej nosic z
tymi nausznikami, jak odpruję to mnie matka zleje, ratunkuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
P.S. doszyła jescze na czubku króliczy ogonek:(((((((