Dodaj do ulubionych

Jest moją kokainą...

26.07.05, 10:57
1,5 roku osobno... Ona ma już faceta. Ja od tej pory kilka przygód z kilkoma
różnymi dziewczynami, żadna z nich nie była tego warta. Ona wie, że mnie nie
kocha, twierdzi że nie kocha tez obecnego partnera. Często i długo milczy.
Obiecuję sobie, że nie zadzwonię, nie spotkam się z nią. Mijają miesiące i
jest lepiej... Do czasu kiedy się nie zobaczymy. Jest cudownie. Mógłbym
siedzieć tam z nią do końca świata i sączyć wino. Ale jest taka inna niż
zawsze, tak uprzejma i tak chłodna. Dba o moje uczucia, nie daje mi nadziei.
Odprowadzam ją do domu, wracam do siebie i resztę wieczoru spędzam w pozycji
embrionalnej pod prysznicem. Wyję leżąc na podłodze, palę wagony
papierosów... Znów do mnie zadzwoniła. Chce się spotkać, pogadać ze mną -
swoim kumplem, bo oczywiście zostaliśmy "przyjaciółmi".
Obserwuj wątek
    • six_a Re: sorry, będzie trochę nie na temat 26.07.05, 10:59
      widzisz clint, to jest dopiero zemsta: zostać przyjaciółmi!
      • manekin1 Re: sorry, będzie trochę nie na temat 26.07.05, 11:00
        ;))))))))))))))

        Stary, nawet nie wiesz jak zajebiście poprawiłeś mi tym tekstem humor!

        Dzięki!
        • c.eastwood Re: sorry, będzie trochę nie na temat 26.07.05, 11:10
          ale dlaczego Clint? to ja ku.. jestem Clint
          • domina19 Re: sorry, będzie trochę nie na temat 26.07.05, 11:12
            pytałes o sposoby zemsty, masz odpowiedz, zostali przyjaciómi:)
          • manekin1 Ok, Clint ;) 26.07.05, 11:15
            Nawiązał do Twojego, sławnego już wątku... :)
            • c.eastwood Re: Ok, Clint ;) 26.07.05, 11:27
              yeah szur
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka