u25
16.11.05, 22:08
Opowiem wam cos. Dzisiaj mialam sie spotkac z niejaka pania Yasmine. Tej pani
wczesniej na oczy nie widzialam i mialo to byc spotkanie tzw. sluzbowe.
Czekam na nia, czekam, przegladam ulotke (troche sie to czekanie przeciaga w
czasie) i widze, ze z konca korytarza jakis gosc podaza energicznie w moja
strone, pokazujac zegarek i przepraszajac.. Przez glowe przebieglo tylko
jedno: 200% pedal (to myskuanie, subtelnosc ruchow, kokieteria) i to jeszcze
o damskim imieniu YASMINE! A on podchodzi do mnie i podajac reke
mowi: "ARNOLD. Nice to meet you. Yasmine is waiting for you" Slabe?