19.01.06, 12:17
Kumpela zapisała sie na kurs kosmetyczny, a tam dowiedziała sie, że nie
powinno sie używać wodoodpornych tuszów do rzęs. Słyszałyście kiedyś coś o
tym?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: hm???? 19.01.06, 12:19
      takie tusze ciązko się zmywa, a to powoduje syzbsze powstawanie zmarszczek,
      pewnie o to chodziło. Ja tam bourjosa sobie wodoodporneogo używałam, to wiem, ze
      nie chciał schodizć, trzeba było dobrze trzeć :0
      • hugolinka Re: hm???? 19.01.06, 12:20
        tłumaczono im na tym kursie że takie tusze wypalaja rzesy. Moim zdaniem to
        lekka przesada
        • maialina1 Re: hm???? 19.01.06, 12:25
          Nie sadze zeby "wypalaly" rzesy, a jesli je faktycznie niszcza to zapewne nie
          bardziej niz zwykle tusze. Jakby nie bylo to jest chemia.
          Ja osobiscie nie uzywam wodoodpornych, bo zmywanie polega na tym ze sciagam na
          mokro ten tusz paznokciami, wyrywajac sobie przy tym rzesy, po czym tre
          wacikiem z plynem do demakijazu doslownie do czerwonosci. Nie ma sie co dziwic
          ze przy takim demakijazu mozna sie nabawic zmarszczek i podraznien skory.
          Niestety inaczej on nie schodzi.
          • wiktoryna25 Re: hm???? 19.01.06, 12:43
            > Niestety inaczej on nie schodzi

            nie uzywam wodoodpornych na codzien ..ale jesli juz mi sie zdarzy,to sposob na
            pozbycie sie tego z rzes też jest ...uzywam mleczka,nakladam na wacik i troche
            dłuzej przytrzymuje na rzesach....dopoki tusz sie nie "rozpusci" ..wtedy lekko
            schodzi... rzesy tez zostają na swoim miejscu ;)
      • dolly21 Re: hm???? 20.01.06, 13:03
        odnosnie zmywania tuszu wodoodpornego to mam na to swietny sposob.TUSZU
        wodoodpornego uzywam codziennie,a zmywam go oliwka do ciala.schodzi super!!!
        teraz uzywam "dzonsona".kiedys na etykietce przeczytalam ze jest wskazana do
        demakijazu.SPRUBOWALAM i uzywam juz tylko tego!!!!!polecam
      • dolly21 Re: hm???? 20.01.06, 13:06
        ach!zapomnialam dodac.nie uzywam nawet wacikow.OLIWKE nalewam na palec i
        delikatnie zmywam tusz.
        • wiktoryna25 Re: hm???? 20.01.06, 13:10
          potwierdzam ...kiedys uzyłam do demakijazu olwiki ..schodzi jeszcze lepiej niz
          mleczkiem
    • qurde2 Re: hm???? 19.01.06, 22:01
      czy wy scie poszalaly, wystarczy zakupic cos do zmywania makijazu wodoodpornego
      i nie ma zadnego problemu, a nie jakies "tarcie do czerwonosci", jezu glupoty
      se sprzedajecie....
      • alpepe Re: hm???? 20.01.06, 12:34
        nie gadaj, ja zawsze miałam specjalne mleczka i toniki, co nie wykluczało
        konieczności tarcia do czerwoności. Jak tylko trzymałam wacik na rzęsach i
        czekałam, to nie schodziło a i tak następnego dnia miałam czerwone oczy. Może
        jak ktoś ma pięć rzęs na kryż, to mu łatwo schodzi, a może po prostu urodziłam
        się bez talentu do zmywania tuszy wodoodpornego :-(
        • dzikoozka Re: hm???? 20.01.06, 13:06
          Ja uzywam wodoodporny bo mam soczewki iczęsto mi oczy łżawią.
          trudno jest dobrać dobry kosmetyk do uzuwania tuszu wodoodpornego.
          Przetestowałam kilka i nabardziej odpowiada mi płyn do demakijażu wodoodpornego
          L'oerala i krem do demakijażu Olay.
          • alpepe Re: hm???? 20.01.06, 13:22
            muszę wypróbować :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka