kaska302
20.07.06, 14:43
Może jednak jest wsród was taka, która mnie zrozumie.
Opowiem krótko: Poznałam 3 lata temu wspaniałego mezczyzne. Zakochałam sie
bardzo, spedzaliśmy ze soba bardzo duzo czasu, wyjezdzalismy, mieszkaliśmy,
jedlismy i kochalismy sie...wszystko razem. Było wspaniale. Oprócz jednego.
Mój ukochany ukrył przede mna to, że kilkakrotnie uprawiał seks za pieniadze z
prostytutka. Na poczatku rozmawialiśmy jak wazna jest dla nas wiara etc.jakie
mamy wartosci. wiele razy smialiśmy się z facetów przystopujacych na trasie i
zapraszajacych "autostopowiczki" do auta. Równiez mój ukochany twierdził, ze
bardzo nie lubi głupich, brzydkich i brudnych panienek. wszystko było
wspaniale. Jednak 3 miesiace temu, zgrywajac dane z komputera, który
całkowicie sie zawirusował, znalazłam cos , co zmieniło miedzy
nami...wszystko. Nie bede wnikac jaki i co, ale znalazłam dowody na to, że
ukochany przespał się kilka razy z dziwka.Narzeczony przyznał sie i
potwierdził, ze zanim mnie poznał był kilka razy w agencji. Jak powiedział ,
był bardzo napalony a nie potrafił i nie miał szczescia nikogo spotkac. Wiem,
ze zrobił tak zanim mnie poznał etc. Mi jednak to nie przestało przeszkadzac.
Z osoby bardzo namietnej i otwartej na seks, staje sie dewotką. krytykuje
prostytucje az nadmiernie o niej opowiadam,np.znajomym wpracy, tak aby poznac
opinie innych kobiet. czy ja jestem normalna, czy jednak mam problem ze soba?
bardzo mnie to zmieniło i mam obrzydzenie do seksu oraz do narzeczonego.
Prosze pomózcie. Czy to sprawiłoby abyście chciały zerwac zareczyny? Ja
całkowicie sie zmieniłam, mam doła od tego czasu, zwłaszcza, ze do tego
momentu wiedziałam od niego, ze nigdy tego nie zrobił. Boje sie, ze dorosły
mezczyzna, któremu nie przeszkadzała cała ta paskudna atmosfera agencji,
będzie do niej wracał. On ma 38 lat i robił tak mając 30,32,35 więc nie był
"szczylem" tylko- mezczyzną. Dziekuje za pomoc