;( załamka

29.07.06, 00:24
wczoraj ok 6 nad ranem zginął na miejscu mój kumpel.... miał dopiero 24 lata...
jedno co mnie pociesza w tej sytuacji- żył pełnią życia!! nie marnował ani
jednej chwili na nudę, monotonnie. zwariowany, spontaniczny, cudowny kumpel...
jak sobie poradzić, kiedy już go nie ma?? kiedy już się nie spotka go na
ulicy?? kiedy nie przytuli?? kiedy nie pójdzie się już razem na imprezę??
nie dociera to do mnie;(
    • mala_mee Re: ;( załamka 29.07.06, 00:26
      Bardzo przykro, bardzo...
    • strange_one Re: ;( załamka 29.07.06, 00:40
      No własnie "żył pełnią życia", czyli zapier*** samochodem (sam albo z kolegami)
      i walną w słup albo tira.... Śpieszmy siś powoli!!!!! Może dożyjemy jutra...

      anyway współczuję !!!
      • reniatoja Re: ;( załamka 29.07.06, 11:16
        strange_one napisał:

        > No własnie "żył pełnią życia", czyli zapier*** samochodem (sam albo z
        kolegami)
        > i walną w słup albo tira.... Śpieszmy siś powoli!!!!! Może dożyjemy jutra...
        >
        > anyway współczuję !!!


        A skąd wiesz, że zapier..? Bzađ, widzialas, czytalas raport policji? Może
        jechał przepisowo, a ktoś inny zapier... i wpadl w niego? Sie zastanów co
        piszesz.
        • women22 Re: ;( załamka 29.07.06, 11:27
          spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodzą
          Wspolczuje....
          • telka_es [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] 29.07.06, 21:38
            [*] ja tez nie umiałabym sobie z tym poradzić ale ty musisz...

            czas leczy rany :p
    • kiara22 Re: ;( załamka 29.07.06, 22:34
      Głębokie wyrazy współczucia :( Wiem co to za ból bo tez stracilam bliską mi
      kolezankę tylko ze ona miala wtedy 18 lat :( zginela w wypadku samochodowym
      niespowodowanym przez nią tylko jej chłopaka który zyje. Smutne...i tragiczne
      ale jedno musze napisać. Ania tez umala zyc pelnią zycia , wlasnie tak na maxa
      umiala sie bawic zawsze sie usmichala i byla bardzo zakreconą osóbką Wszedzie
      gdzie sie pojawiala było wesoło. I wiesz....tak sobie mysle ze wlasnie takie
      osoby odchodzą szybciej, takie które umiały zyc, które umiały wykorzystywac
      kazdy dzien i czerpac z zycia ile sie dało. Moze tak musi byc ... nie wiem.
      Zyły szybko , i szybko umarły...........ale moze to dla nas lekcja zeby cenic
      kazdy dzien bo nie wiadomo co bedzie jutro....i czy to jutro wogole bedzie :(
    • bejbe_bejbe20 Re: ;( załamka 30.07.06, 01:32
      jestem rozbita;( ciągle płaczę... w środę jest jego pogrzeb... nie potrafię
      wyobrazić sobie tego... nie wierzę, że jego już nie ma!! nie chcę w to
      wierzyć... kiedy będę przechodzić obok jego pracy, chcę go zobaczyć usłyszeć:
      "moniczka, przytul się do wujka mareczka"... był... jest cudownym wariatem!!!!
      on zawsze będzie żył!! żyje w moim serduchu i nie tylko moim!!
      a gdzie był Bóg?? czy On w ogóle jest?? jeśli jest, to dlaczego pozwala na
      śmierć młodego człowieka??
      • gaga_tek81 Re: ;( załamka 30.07.06, 10:54
        mój kolega też zginął..zginął tragicznie..pamiętam go jako
        buntownika,wariata,duszę towarzystwa,pamiętam momenty kiedy w jego życiu były
        wzloty i upadki i kiedy postanowił naprawić swoje życie,zmienić się na lepsze
        stał się ten potworny wypadek..nieuwaga..zmiana rozkładu jazdy pociągu..śmierć
        na miejscu..okropne zdjęcia w gazecie i jego radosny głos następnego dnia na
        telefonicznej sekretarce..ból rozpacz bezsilność..i to ciągłe pytanie dlaczego
        tak młody człowiek skończył swoje piękne życie?? moja skromna rada..nie wstydź
        się płakać,krzycz..to Ci pomoże,rozmawiaj z ludźmi na jego temat..nie zamykaj
        się w sobie,nie skrywaj emocji..z czasem będziesz go wspominać jako dobrego
        duszka który pomimo wszystko nadal towarzyszy Ci w życiu. Bo to jaka jesteś to
        w dużej mierze jest też jego zasługa,to ludzie z którymi spędzamy czas tworzą
        nasz charakter,nasze spojrzenie na świat,nas samych. Pojawiają się w naszym
        życiu w jakimś celu-by zaznaczyć co jest najważniejsze..nauczyć..doradzić.On
        byl wspaniałym człowiekiem i Ty też takim jesteś. Bądź szczęśliwa-tak jak on by
        tego chciał.
      • nutopia Re: ;( załamka 30.07.06, 13:23
        bejbe_bejbe20 napisała:

        > > a gdzie był Bóg?? czy On w ogóle jest?? jeśli jest, to dlaczego pozwala na
        > śmierć młodego człowieka??

        nie przesadzasz?
        jest mi przykro gdyż zginął młody człowiek..
        ale ten na motocyklu też był młody... jego też ktoś znał
        pytanie" gedzie był Bóg" jest conajmniej niestosowne...
        • bejbe_bejbe20 Re: ;( załamka 30.07.06, 14:15
          to pytanie nie jest spowodowane tylko dlatego, że mój kolega zginął. tylko
          dlaczego tylu młodych ludzi, którzy nie marnują życia, czerpią z niego jak
          najwięcej nagle je tracą!!
          wg Ciebie to jest przesada?? pytanie nie na miejscu??
          to powiedz mi, gdzie jest Bóg w takich mometach?? dlaczego skazuje na cierpienie
          rodzinę, przyjaciół tych, których nagle nie ma??
          nie wstydzę się tak pisać!! nie jestem babką w mocherowym berecie, która wierzy
          w to, że śmierć młodej osoby, to część planu Bożego??
          zasłużył na śmierć??
          a czy mała dziewczynka zasłużyła na chorobę genetyczną i przez swoje króciutkie
          życie musiała cierpieć?? bo tak właśnie umarła moja siostra!! czy ona na to
          zasłużyła?? czy w wieku 3 lat zasłużyła na śmierć??
    • gotha_martik Re: ;( załamka 30.07.06, 13:43
      tak mi przykro ;(
      trzymaj sie jakoś, najważniejsze dobrze Go teraz wspominać..
    • caprissa Re: ;( załamka 30.07.06, 14:24
      DZIS BYŁAM W KOSCIELE, SZŁA PO POSADZCE BIEDRONKA... MIAŁA 2 LATKA. SZKODA MI
      BYŁO, ZE JĄ PODEPCZĄ. I BYL JUZ KONIEC MSZY A ONA WESZLA POMIEDZY 2
      MŁODZIENCOW. I JA MOWIE PRZEPRASZAM I JA TAM ŁAPAŁAM W RECE.. A ONI TAK CZULE
      PATRZYLI JAK JA W KONCU MIALAM NA RECE I SZYBCIUTKO WYNIOSLAM NA TRAWKE..:)
      • caprissa Re: ;( załamka 30.07.06, 14:25
        KAZDEGO SZKODA KTO UMIERA MŁODO...KAZDEGO ZWIERZĄT TEZ.
        RATUJE TEZ GASIENICZKI NA CHODNIKACH, PRZECIEZ ROZDEPCZA, A BEDZIE Z TEJ
        KUDLATEJ PIEKNY MOTYL.
Pełna wersja