19.11.06, 18:16
jak to jest z Wazszymi teściowymi?? moja przyszła własnie sie obraziła, ze
nie poszlam do kościoła:), nieważne, że mam 20 zeszytów do sprawdzenia i ze
jej synek juz z pół roku nie był, no bo to ja jestem bezbożnik:), ach,
napiszcie cos o swoich tesciowych. moja jest po 7 klasach podstawowki i
baaardzo to widac:))we wszystkim. pozdrowienia dla przyszłych synowych:)
Obserwuj wątek
    • domchab Re: teściowa 19.11.06, 18:24
      o! a moze ma ktoś jakies fajne sposoby, żeby teściowej dogadac:), tak żeby aż w
      piety jej poszlo:)?
    • niunka24 Re: teściowa 19.11.06, 18:28
      hahaha:-) to mój "ulubiony" temat!!!
      czy Twoja teściowa, domchab, nosi berecik moherowy?:-)
      Moja zawsze była ok, aż nie dowiedziała się, że będziemy mieć synka,a nie
      córeczkę.
      od tamtej pory słyszę bardzo niemiłe uwagi na temat płci mojego dziecka, które
      się dopiero urodzi...że nie będzie nam pomagać, bo to chłopczyk,że ma dość
      wnuków (co sprawia mi podwójną przykrość,bo mąż ma dziecko z poprzedniego
      związku, chłopca właśnie, ale jej drugi syn też ma chłopaka...), że ona nie
      chce chłopca,jakbym to ja dla niej miała rodzić dziecko! Odkąd powiedzieliśmy
      jej o płci stała się upierdliwa, nieprzyjemna, złośliwa i po KAŻDEJ wizycie u
      gina (a chodzę często w związku z problemami w ciąży, któr i tak dają mi do
      wiwatu i stresują potwornie) pyta, czy się nic nie zmieniło i czy to na pewno
      nie dziewczynka:/ Niby nic, a wkurza jak diabli. Z drugiej strony jest ok,
      podrzuci proszek do prania, jakieś jedzenie co jakiś czas zrobi... Ale to moja
      mama sprząta, jak mąż siedzi od rana do wieczora w pracy (mi nie wolno, muszę
      leżeć), moja mama przychodzi do nas myć gary, robić zakupy, gotuje... chociaż
      sama pracuje 6 dni w tygoniu, a często i 7. Ale tak to jest, nie ma idealnych
      teściowych. I tak mam dobrze, bo się nie wtrąca, nie zmienia nam na siłę życia,
      chociaż potrafi mężowi dogadać i KAZAĆ mu coś zrobić, ale da się przeżyć.
      CZasem się wtrąca trochę,ale to w końcu matka:))) Nie jest źle poza tym, że
      robi mi ogromną przykrość z tą płcią. Nigdy nie zapytała mnie,czy maly zdrowy,
      zawsze tylko ta płeć:/ a ja wciążu wrażliwa się zrobiłam i często ryczę,
      zupełnie niepotrzebnie, przez te jej gadki...

      to na tyle.
      jeste, pewna, że są gorsze teściowe od mojej:))) i mam wciąż nadzieje, że jak
      się Maluszek urodzi, to jej minie;))
      pozdrawiam!
    • ptasia30 Re: teściowa 19.11.06, 18:28
      Ja to juz dłuuugo mam teściową.Czasami myślę,że biorąc ślub z mężem bierze się
      też ślub z teściową brrrrrrrr....Ale tak na powaznie,jeśli dobra to duzo
      dobrego wniesie i pomoże w życiu.Jesli koszmarna tak jak moja to lepiej,żeby
      daaaaaleko mieszkała.I żeby tak jeszcze faceta miała,żeby zajęta była.Co prawda
      spotkania mamy sporadyczne ale jak juz są to zawsze z jakimś jadem wyjedzie.
      • domchab Re: teściowa 19.11.06, 18:36
        dzieki, zawsze jak mnie moja wkurzy, to czytam sobie rozne wątki na forum i sie
        pocieszam:), najlepiej to rzeczywiscie chyba olać ją całkowicie i puszczac mimo
        uszu wszystkie te jej dziwactwa:). niestety troche u mnie to skomplikowane
        wszystko jest, bo na razie mieszkam u przyszlego męża i jego rodzicow, bo
        akurat tu dostalam prace, no ale za rok slub i razem z przyszlym:) baaardzo
        liczymy na osobne lokum po weselu:). pozdr.
    • sara.bb Re: teściowa 19.11.06, 21:37
      moja przyszła teściowa też jest niczego sobie... planujemy zamieszkać razem (na
      razie bez ślubu bo najpierw trzeba nazbierac na niego troche kasy) ale ona
      stwierdziła że na to nie pozwoli bo jak to tak mozna? bez ślubu? przeciwko Bogu?
      co o niej sąsiedzi pomyślą? jak ona sie w kościele pokaże? itp itd.... DOść JUZ
      TEGO MAM! musze sie jakos uzbroic w cierpliwośc bo coś czuje że to dopiero
      początek...
      któraś może tez tak miała z teściową?
      Pozdrawiam i życzę dużo sił w walce z teściowymi!
      • justynnka Re: teściowa 20.11.06, 09:42
        taaaa...moja teściowa nie widziała mnie w ciaży więc nie wie czy dzieco jest na
        pewno nasze.pozatym - po co dziecko kąpać codziennie,po co wogóle myć się
        codzienie, po co odkurzać itd. a prezentami i wszelkimi dobrami materialnymi
        należy podzielić sięz bratem mojego męża bo on taki niezaradny,a najlepiej
        jakby mój maż płacił podatek za spasionego kundla mojej teściowej. zresztą - to
        temat rzeka. jej własny syn dostaje q...cy rozmawiając z matką przez telefon, a
        po jednym dniu z mamusią ma żądzę mordu. na szczęcie - dzieli nas 150 km a do
        teściowej ( bo teści mam świetnego) jeżdzimy bardzo rzadko. a od wizyty mamusi
        u nas w kontaktach arktyczna zima i spokój:)
        • aniani7 Re: teściowa 20.11.06, 10:51
          A później się takie zołzy dziwią, że synowe nie chcą z nimi utrzymywać
          kontaktów i oczywiście nie winią siebie (przecież zawsze były dobre, bo np.
          CHODZĄ DO KOŚCIOŁA)tylko te podłe dziewuchy, które dorwały się do ich synków.
          • aniiatka Re: teściowa 20.11.06, 11:21
            jedyna rada to trzymac sie od nich jak najdalej, bo wiele osob decyduje sie na
            slub nie majac gdzie mieszkać i w koncu laduja przy boku rodzicow co pozniej
            staje sie koszmarem. Wole Bog wie ile czekać ale isc na swoje niz pakowac sie z
            tej wielkiej milosci do niego pod dach moich czy jego rodzicow. I powiem wam ze
            matki maja wiekszego bzika na punkcie syneczków niz corek.
    • calusek70 Re: teściowa 20.11.06, 12:35
      Moja teściowa nienawidzi mnie bo jej 38 letni syn ożenił się ze mną. W akcie
      zemsty zwabia męża do swego mieszkania pod byle pretekstem i urządza
      mu "randki" z jego byłą dziewczyną, którą też sprasza w nadzieji, że on się ze
      mną rozwiedzie i ZEJDZIE ale broń Boże nie ożeni z jego byłą. Oprócz tego
      rozprowadza też o mnie nikczemne i podłe plotki.


    • eluch_a Re: teściowa 20.11.06, 13:54
      Ja teściowej nie mam, ale moja mama ma super :) Babcia ma trzy synowe, z nich
      wszystkich moja mama jest najgorsza :) Wszystko robi źle, np. wychowuje dzieci.
      Za to przy zjazdach rodzinnych jest niezastąpiona jeżeli chodzi o gotowanie,
      pieczenie itd. Ostatnio mama zaczęła się trochę buntować, co tworzy wiele
      śmiesznych sytuacji.
      A jeżeli chodzi o teksty, to ja bardziej pyskuję. Mam na to zgodę rodziców,
      ponieważ wszyscy mają dość tego, że ja też wszystko robię źle: nie takie
      studia, nie mam chłopaka, nie takie ubranie itd.
      • aniani7 Re: teściowa 20.11.06, 14:42
        moja teściowa uwielbia pokazywać mi zdjęcia byłej mojego chłopa i mówić o tym,
        jaka tamta była piękna - no pewnie zero figury, wielka dupa i włosy tak
        nażelowane, że nie wiem jak sobie ten hełm zmywała. Bo mamy daleko do siebie,
        dlatego z rozbawieniem przyznaję, ze przepiękna i nie daję teściowej pola do
        popisu. Dużo bardziej gotuje mi się krew w żyłach, kiedy robi wykład, jak
        powinnam gotować synusiowi - tylko na smalcu (bo oleje roślinne są
        niezdrowe!!!) i wszystko spiekać do maksimum
    • deodyma Re: teściowa 20.11.06, 14:44
      moja tesciowa jest taka tragiczna, ze drugiej takiej ze swieca nie znajdziesz.
      • aniani7 Re: teściowa 20.11.06, 14:49
        Zaczynam myśleć, że te złe teściowe, które pokazują swoje prawdziwe smocze
        oblicze, nie są najgorsze, najgorsze są takie, które udają matki, przyjaciółki
        przez lata, a później strzelają całym nagromadzonym materiałem. Jak usłyszałam
        dwie historie o pseudodobrych teściowych, to aż włosy stanęły mi dęba, że
        istota ludzka może drugiej istocie ludzkiej taki numer wywinąć
        • deodyma Re: teściowa 20.11.06, 14:57
          masz racje. ja mam taka tesciowa. przy mnie to zupelnie inna kobieta. udaje
          wspaniala matke i przyjaciolke. niestety ja tej kobiecie po prostu nie ufam.
          wiem, ze gdyby mogla to by mnie utopila w lyzce wody. cale szczescie tesciowa
          mieszka na drugim koncu Polski a dokladnie jakies 700 km od nas. takiej
          intrygantki, manipulatorki i falszywej kobiety w zyciu jeszcze nie spotkalam.
          ale najbardziej boli ja to, ze nie pozwalam wtracac sie jej w nasze zycie. od
          takich najlepiej trzymac sie z daleka.
          • mozambique Re: teściowa 20.11.06, 15:11
            wiecie co , jak was tak czytam , to wydaje mi sie zgodnie z waszymi
            upodobaniami kazdą tesciową nalezy rozstzrelac w dniu slubu jej dziecka.

            tylko gdzie wtedy te niedokształcone, zacofane, bezrobotne i bezlokalowe
            synowe by mieszkały i od kogo by pieniądze ciągneły ?
            • aniani7 Re: teściowa 20.11.06, 15:22
              ale mnie rozbawilaś! U nas to teściowa z nas ciągnie pieniądze (bo urodziła i
              wychowała, i coś z tego musimieć, skoro z nami nie mieszka)
            • justynnka Re: teściowa 20.11.06, 15:38
              nie jestem niedokształcona,bezlokalowa, bezrobotna i zacofana. jestem
              niezalezna finansowo,emocjonalnie,lokalowo i poglądowo. a jej pieniędzy na oczy
              nie widziałam bo to co ma pakuje tylko w starszego biednego i ,,niewydolnego"
              synka i jego córkę. od mojej teściowej nie chcę niczego poza własciwym
              stosunkiem (docenianiem i szanowaniem) do jej syna a mojego męza.chcę
              niewymawiania mu (czyli nam) wakacji, ciuchów, butów itd. podczas gdy jego brat
              nie ma na rachunki.
              mnie teściowa nie interesuję a moje dziecko babcię ma w osobie mojej matki, i
              wystarczy.
            • domchab Re: teściowa 20.11.06, 18:05
              wiesz co? ty chyba nie wiesz, co piszesz, ja akurat nie uwazam sie za
              niewyksztalcona, zacofana, skonczylam studia i pracuje,co prawda to o niczym
              nie swiadczy, ale zacofana nie jestem. a to,ze nie stac kogos za mieszkanie, to
              przeciez nie grzech! jak cie stac, to mi kup! mysle, ze jestes swietnym
              materialem na tesciowa - zouzę!!
    • twitti Re: teściowa 20.11.06, 15:10
      moja ogolnie jest fajna, tylko ma jedna wade - lubi wszystkich tuczyc... ja np.
      nie lubie duzo jesc a zawsze dostaje wielkiego kotleta, 10 salatek itd. Pies
      jej jest jak baryla, co chwila dostaje przysmaki dla psow.. Boje sie ze kiedys
      nasze dziecko tez utuczy..
    • lewania Re: teściowa 20.11.06, 15:22
      to ja sie troszke wybije...

      Mam rewelacyjna tesciowa. Traktuje mnie jak corke, kotrej nigdy nie miala (ma 2
      synow). Jak jeszcze mieszkalismy w jednym miescie to co niedziele chodzilismy
      do niej na obiady (od razu informuje, ze nie wpraszalismy sie). Zrobila sie
      taka juz tradycja, ze do tesciow w niedziele na obiad. Mielismy wtedy czas zeby
      sobie porozmawiac i pozartowac, wypic winko czy zjesc ciacho. Nawet kiedy maz
      byl za granica kontynuowalam tradycje. Dobrze, ze mi sie taka tesciowa
      trafila :)
      • aniani7 Re: teściowa 20.11.06, 15:24
        I szczerze Ci życzę, żebyś po kilkunastu latach mogła to samo napisać o Twojej
        Teściowej (już chyba przez duże T)
      • twitti Re: teściowa 20.11.06, 15:25
        lewania:) ja mam tak samo:) tylko ze my mieszkamy z tesciowa:) ona miala dwoch
        synow (jeden sie juz wczesniej ozenil ale mieszka b.daleko). Tak wiec tak jakby
        miala corke. Chodzimy razem na zakupy. Ogolnie nasze stosunki sa bardzo dobre:)
        mam nadzieje ze zawsze tak bedzie. Inne rzeczy jak to gotowanko to maly
        szczegol:)
    • twitti Re: teściowa 20.11.06, 15:26
      ja to mam tylko nadzieje ze jak przyjda dzieci na swiat to sie nic nie zmieni,
      bo jednak kazdy ma inna teorie na wychowanie.. z reszta to samo dotyczy meza:)
      • sanna.i Re: teściowa 22.11.06, 12:16
        No wlasnie u nas sie zmienilo,kiedy urodzilam synka (jej pierwszy wnuk).Nagle
        poczula sie matka nie babcia i uwaza,ze moze decydowac o wszystkim.Nie mieszkamy
        razem,nie jestesmy uzaleznienie finansowo itp.,ale ona i tak daje sobie prawo do
        decydowania o dziecku.Stad konflikty miedzy nami...
        • twitti Re: teściowa 22.11.06, 12:18
          no wlasnie... ja mam na tyle szczescie ze ona ma juz dwojke wnukow i nie
          zauwazylam zbytniego wtracania sie... tyle tylko ze oni mieszkaja bardzo
          daleko. Mam nadzieje ze jak bedziemy planowac dziecko to juz bedziemy sami
          mieszkac, bo na razie czekamy na wybudowanie mieszkania..
          • justynnka Re: teściowa 22.11.06, 12:27
            moja teściowa też ma już starszą wnuczkę-pijawke,córkę ukochanego starszego
            synka. naszą córcią( prawie 2 lata) nie interesuje się praktycznie wogóle.
            nawet znajomi mieszkający w tej samej miejscowości co teściowa powiedzieli nam
            ze kiedy zachwycali się urodą naszej córci ( bo ładna jest bardzo) teściowa
            powiedziała wprost ,,no bez przesady". dla jasności - dziecko ma urodę po moim
            mezu a więc jej synu.
            o swojej teściowej i jej zagraniach mogłabym ksiązkę napisać:)
            • twitti Re: teściowa 22.11.06, 12:31
              zawsze uwazalam za wredne jak dziadkowie lub jeszcze gorzej rodzice faworyzuja
              jedno dziecko. Zadne dziecko nie jest gorsze od innego. Niestety czesto sie to
              zdarza..
    • miauka Re: teściowa 20.11.06, 16:04
      Zamiast zastanawiać się, jak przygryźć głupiej babie, zastanów się przez chwilę
      nad tym, że ten przygłup wychował Twojego ukochanego...

      Radzę wyciągnąć wnioski, zanim mamusia (a pewnikiem i syneczek za jakiś czas)
      Cię zdrowo przeczołgają...
    • sakis Re: teściowa 20.11.06, 17:36
      Co prawda nie mam jeszcze teściowej, ale zapewne niebawem będę mięc i:
      generalnie jest spoko, ale jak to bywa, nie idealnie. Otóz rodzice mojego
      narzeczonego delikatnie mówiąc ignorują mnie często - zachowują się po prostu
      niekulturalnie, rozmawiają tylko z narzeczonym, jakby nie widzieli, że z nim
      jestem.Oczywiście w związku z tym zaprzestałam chodzenia tam, bo nie zamierzam
      się denerwować. Ale to dziwne, bo np. moi rodzice jak i cała moja rodzina
      traktuje go bardzo fajnie, rozmawiają z nim, tak samo jak ze mną, traktuja go
      niemalże tak samo jak mnie, w przeciwieństwie do tamtych. Ale to i tak dobrze,
      bo matka mojego poprzedniego chłopaka mnie nienawidziła!!chyba tylko za to, że
      byłam, tzn. że spotykałam się z jej syneczkiem (jest jedynakiem:-), raz
      wypędziła mnie z domu:-)
    • izabellaz1 Re: teściowa 20.11.06, 18:11
      Moja teściowa jest moją teściową od ponad trzech lat i babcią naszej córeczki.
      Jest super równa babka:))) Z przyjemnością mówię do Niej "mamo" i to nie w
      trzeciej osobie tylko w drugiej;P

      Aha i nic po Niej "nie widać", że jest filologiem:D
      • calusek70 Re: teściowa 21.11.06, 09:03
        Moja teściowa przynosi codziennie synowi jedną porcję zupy, jednego kotleta,
        jedną porcję ziemniaków i surówki i jeden kawałek ciasta - tylko dla niego :)))
        Dodam że ja regularnie gotuję 2 daniowe obiady, ona jednak wciąż przynosi jedną
        porcję TYLKO dla niego !!!!!
        • sakis Re: teściowa 21.11.06, 09:10
          Rany, ja naprawde nie rozumiem takiej postawy, kobiety wariuja na punkcie
          swoich syneczkow!Ja jak tylko widze niepokojace sygnaly ze strony kogokolwiek,
          od razu urywam kontakt!!Przeciez ile mozna tak wytrzymac??A co na to Twój mąż?:-
          )Tak sobie myślę, że moze my tez takie bedziemy za 20 lat?:-)Ja jak pisałąm
          wcześniej nie mam z tym większych problemów, ale nie podoba mi się zachowanie
          matki mojego narzeczonego więc po prostu tam nie bywam. I przez to on chodzi do
          nich rzadziej:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka