Dodaj do ulubionych

Nie mogę uprawiac sexu

22.02.07, 12:04
Jestem z mężczyzną mojego życia. Wszystko było w porządku w sprawach
łóźkowych..aż od pewnego czasu po prostu nie jestem w stanie się kochać -
fizycznie. Podczas penetracji odczuwam niesamowity ból. Byłam u lekarzy,
którzy stwierdzili, że powoduje to moja budowa ciała. Nie mam też powodów,
aby bać się nieporządanej ciąży. Nie wiem co mam robić. Proszę ktokolwiek był
w takiej sytuacji prosze o podpowiedź "CO ROBIĆ?". Ja PS.Proszę- znając
niektórych wypowiedzi na forum - nie krytykujcie, nie śmiejcie się, nie
żartujcie...Thx.
Obserwuj wątek
    • rasgeea Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 12:09
      niewiem co mam Ci napisać... współczuję CI, naparwdę <przytul>

      Na pewno nie da się NIC zrobić? hmmm....
    • izabellaz1 Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 12:12
      A może kojarzysz jakąś sytuację, wydarzenie, czas od kiedy masz z tym problem?
      • alfik25 :( 22.02.07, 12:24
        Nie przypominam sobie zadnej przykrej sytuacji- jestesmy ze sobą 8 lat, jest
        nam ze sobą dobrze, wszystko "grało". Sugestia ginekologa, aby wybrać się do
        seksuologa chyba jest na miejscu... Tyle, że nawet przy obopólnym
        zaangażowaniu - nie wychodzi...
        • izabellaz1 Re: :( 22.02.07, 12:30
          alfik25 napisała:

          > Nie przypominam sobie zadnej przykrej sytuacji- jestesmy ze sobą 8 lat, jest
          > nam ze sobą dobrze, wszystko "grało". Sugestia ginekologa, aby wybrać się do
          > seksuologa chyba jest na miejscu... Tyle, że nawet przy obopólnym
          > zaangażowaniu - nie wychodzi...

          Ale może to nie ma podłoża o charakterze nieporozumień czy wydarzeń związanych z
          Twoim partnerem. Może przypominasz sobie jakieś inne sytuacje. Dotyczące tylko
          Ciebie. Jakieś wydarzenia, stres no cokolwiek co wywarło na Ciebie jakiś wpływ.
          • monia0074 Re: :( 22.02.07, 12:40
            Jak to przez budowę ciała, przeciez ona nie zmienia się z dnia na dzień! Ja bym
            radziła iść do specjalisty, i to jak najszybciej, bo takie problemy mają w
            zwyczaju nakręcać się same i narastać z czasem. Przyczyny mogą być
            najróżniejsze, i możliwe jest, że sama nigdy nie wpadniesz na właściwą (tym
            bardziej, że mogą być fizjologiczne i psychologiczne, pójdź może do jeszcze
            innego lekarza i wyklucz w 100% możliwości fizjologiczne, choroby, stany zapalne
            itd, potem zostaje psycholog/seksuolog, tylko znajdź takiego, do którego
            bedziesz miała zaufanie). Mam nadzieję, że Ci się uda, naprawdę, to moze być coś
            przejściowego i przy odpowiednim leczeniu wszystko wroci do normy:)
    • monismis Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 12:38
      mysle ze najlepiej zrobisz udajac sie do seksuologa, powodzenia!
    • miss_a Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 13:50
      skoro to budowa ciala jest problemem, to moze istnieje jakas operacja
      umozliwiajaca przemieszczenie organow itd? tak zeby ulozyly sie bardziej
      "normalnie"?

      pewnie w panstwowym szpitalu takich rzeczy nie robia, ale w prywatnej klinice
      moglabys zapytac.

      trzymaj sie, pozdrawiam.
    • maialina1 budowa ciala? :| 22.02.07, 14:07
      Budowa ciala jest niedobra?
      To jak to mozliwe ze przez 8 lat byla dobra?
      Jakaś ściema.

      Jak na moj gust to brak ci nawilzenia, cierpi na to cale mnostwo kobiet.
      Poza tym pewnie nie miewasz orgazmow (tez jak wiekszosc), i ci sie po prostu
      nie chce kochac, i jak tu sie podniecic jak nie ma motywacji.

      Wszystko potem uklada sie w lancuszek: brak podniecenia = brak nawilzenia =
      latwe podraznienia = pieczenie zaraz po stusunku = podrazniony naskorek =
      zwiekszone ryzyko grzybicy.
      • izabellaz1 Re: budowa ciala? :| 22.02.07, 14:09
        maialina1 napisał:

        > Poza tym pewnie nie miewasz orgazmow (tez jak wiekszosc),

        No chyba statystyki nie są aż tak drastyczne:D
        • maialina1 Re: budowa ciala? :| 22.02.07, 14:10
          Nie, bo malo kto sie przyznaje. Wzielam na to poprawkę w mojej statystyce ;)
    • e._ Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 14:13
      W pełni przychylam się do zdziwionych, że przez 8 lat twoja "budowa ciała" nie
      powodowała żadnych problemów aż raptem zaczęła.
      Albo zmień specjalistę-lekarza na innego, albo zmień faceta, bo takich cudów to
      nie ma, u osób zdrowych fizycznie. A ty, o ile rozumiem, jesteś zdrowa, tylko
      coś ci sie po latach przestawiło.
      Ciekawe, co?! Daj znać po wizycie u innego specjalisty bo to nie lada zagadka!
      • maialina1 Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 14:17
        A poza tym co to za lekarz co ci nie powiedzial co takiego jest nie tak w
        twojej budowie??
        Mowi ci ze "budowa jest nie taka", ale nie tlumaczy JAKA?
        Lepiej zmien tego lekarza poki czas.
    • gonzoo4 Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 16:14

      Proponuję zmiane sposobu kochania się-np. miłość francuską itp.- to oczywiście
      nie rozwiązuje problemu ale przynajmniej łagodzi skutki- w twoim przypadku
      psychiczne sytuacji. To oczywiście jest półśrodek ale pozwala lepiej znosić
      leczenie- a faceci z reguły lubią " miłość francuską " / ja uwielbiam /- a
      ponieważ partener jest "stały" i wieloletni łatwiej łamać ewentualnie opory.
    • promyk.rosy Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 16:20
      alfik25 napisała:

      > Jestem z mężczyzną mojego życia. Wszystko było w porządku w sprawach
      > łóźkowych..aż od pewnego czasu po prostu nie jestem w stanie się kochać -
      > fizycznie. Podczas penetracji odczuwam niesamowity ból. Byłam u lekarzy,
      > którzy stwierdzili, że powoduje to moja budowa ciała. Nie mam też powodów,
      > aby bać się nieporządanej ciąży. Nie wiem co mam robić. Proszę ktokolwiek był
      > w takiej sytuacji prosze o podpowiedź "CO ROBIĆ?". Ja PS.Proszę- znając
      > niektórych wypowiedzi na forum - nie krytykujcie, nie śmiejcie się, nie
      > żartujcie...Thx.


      1. Pójść do innego ginekologa
      2. Wykonać badania - przede wszystkim USG transvaginalne
    • tusia224 Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 17:40
      Ja miałam dokładnie tak samo. Chodziłam do różnych ginekologów, stwierdzali
      zapalenie jajników. Wybrałam setki antybiotyków. Aż w końcu mój ekarz rodzinny
      polecił mi ginekologa, który leczył jego żonę. I okazało się, że problemem jest
      budowa macicy, a dokładniej, jej tyłozgięcie. Jest to nabywane genetycznie bądź
      - jak w moim przypadku, poprzez np. nieprawidłową pozycję podczas snu. Zawsze
      śpię z nogami podkurczonymi pod samą brodę, na jednym z boku, przez co przesunął
      mi się również jeden jajnik. Lekarz leczył mnie distreptazą, są to czopki
      przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe, rozluźniające. Biorę je już dwa miesiące i
      widzę znaczną poprawę. Ważne jest również, aby nie dawać podczas siedzenia nogi
      na nogę, spać we właściwej pozycji. Także Twój lekarz ma rację, tylko żeby
      jeszcze potrafił tak jak mój zastosować prawidłowe leczenie... Skąd jesteś???
      • agatita1982 Re: Nie mogę uprawiac sexu 22.02.07, 17:46
        A czy mogłabys mi podac namiar na tego lekarza? Ja też mam podobny problem i moi
        okoliczni lekarze mi nie pomogli...:-(


        tusia224 napisała:

        > Ja miałam dokładnie tak samo. Chodziłam do różnych ginekologów, stwierdzali
        > zapalenie jajników. Wybrałam setki antybiotyków. Aż w końcu mój ekarz rodzinny
        > polecił mi ginekologa, który leczył jego żonę. I okazało się, że problemem jest
        > budowa macicy, a dokładniej, jej tyłozgięcie. Jest to nabywane genetycznie bądź
        > - jak w moim przypadku, poprzez np. nieprawidłową pozycję podczas snu. Zawsze
        > śpię z nogami podkurczonymi pod samą brodę, na jednym z boku, przez co przesuną
        > ł
        > mi się również jeden jajnik. Lekarz leczył mnie distreptazą, są to czopki
        > przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe, rozluźniające. Biorę je już dwa miesiące i
        > widzę znaczną poprawę. Ważne jest również, aby nie dawać podczas siedzenia nogi
        > na nogę, spać we właściwej pozycji. Także Twój lekarz ma rację, tylko żeby
        > jeszcze potrafił tak jak mój zastosować prawidłowe leczenie... Skąd jesteś???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka