Dodaj do ulubionych

Prowizorka:)))

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 10:07
Powiedzcie czy macie jakies prowizorki wokół siebie? Takie rzeczy ktore miały
Wam służyć chwile, a zadomowiły się na dobre?
Pod brodzikiem w łazience jest taka plastikowa osłona, jak sie wprowadziłem 3
lata temu nie przyczepiłem jej od razu bo miał przyjsc hydraulik jeszcze cos
poprawić. Od tamtej pory, raz na 2 tygodnie zona mowi zebym ja przykrecil bo
sie przewraca na nogi, ja odpowiadam ze zaraz i znow na 2 tygodnie o tym
zapominamy.
W kuchni stoi stół, taki z drewnianymi lawami. Jak przywiozlem go do domu
okazalo sie ze sie kiwa troche. Podlozylem kawalek gazety, a wieczorem mialem
podbic filc. Gazeta słuzy dzielnie od 3 lat, na szczescie jej nie widac, a ja
nawet tego filcu jeszcze nie kupiłem:))
Obserwuj wątek
    • helaraja Re: Prowizorka:))) 09.05.03, 10:10
      Oj, tak! Kable przechodzą przez środek pokoju już 3 lata. Dwa razy potknęłam
      sie o nie i zaryłam paszczą w podlogę:(. A poza tym żarówka na ganku, do której
      miałam dokupić ładny klosz, odporny na zmiany temperatury - 6 lat. Gdybym
      dłużej pomyślała, lista zrobiłaby się taaaaaaka dluga!
      • Gość: renia Re: Prowizorka:))) IP: *.athens.access.acn.gr 09.05.03, 10:21
        Wole sie nie rozpisywac. W zasadzie wszystko do trzy lata wstecz bylo
        prowizorycznie. Od pewnego czasu stopniowo zaczynamy (wciaz niestety
        zaczynamy) "rozpakowywac walizki", czyli kupilismy jakies meble, lampe, pralki
        lodowki, kuchenki, komputery, czy inne dywany. Az sie dziwie jak my wczesniej
        potrafilismy sie cieszyc po prostu niczym. Ciagle sie mowilo, ze moze do
        Polski wrocimy, to nie ma sensu wszystkiego potem zwozic, ale chwala Bogu
        dziecko poszlo do szkoly i przyznalismy sie wreszcie sami przed soba, ze ta
        Polska to juz raczej pozostanie w sferze bolesnych marzeń nie do spełnienia.
        Szkoda, bo chcialabym zyc we wlasnym kraju. Z prowizorki moze wyzwole sie
        kiedys jak sie wreszcie przeprowadze do "mieszkania zasadniczego".
    • bim-bom-bum Re: Prowizorka:))) 09.05.03, 10:27
      Dodatkowa półka na książki na segmencie. Ot, taki drobiażdżek zanim nie kupię
      porządnej biblioteczki.
      Lata mijają...:)
      • julla Re: Prowizorka:))) 09.05.03, 17:48
        Nie wiem, czy to podpada pod prowizorkę ale osiem lat temu wziełam psa na dwa
        miesiące, na przechowanie, bo własciciel wyjechał do babci do USA.
        Spodobało się właścicielowi psa u babci i pies jest ze mną do dziś. Nie wiem,
        czy jeszcze czeka na właściciela:)
        • bim-bom-bum Re: Prowizorka:))) 09.05.03, 17:52
          Ha ha ha. W ten sposób moja siostra wzięła ze szkoły świnkę morską na ferie:)
    • czarna33 Re: Prowizorka:))) 09.05.03, 17:53
      Kupilismy taka niklowana polke narozna coby ja nad wanna
      powiesic,sprawdzislismy czy pasuje nad wanna,ok pasuje.No i stoi sobie na tej
      wannie tak od trzech lat juz chyba.
    • lyche1 Re: Prowizorka:))) 09.05.03, 17:57
      Chyba jestem w tym mistrzynią - zgodnie z zasadą - co masz zrobić dziś -
      możesz zrobić jutro. Ale wyniosłam to z domu. Kiedyś w moim domu rodzinnym
      wisiała przez 8 lat żarówka bez oprawki w kuchni. Któregoś wieczora wybrałam
      się do sasiada z bloku na przeciwko. I dopiero z tej perspektywy ujżałam nasze
      mieszkanie - jako melinę pijacką - tyle że z czystymi firankami i zasłonkami.
      Pomimo moich uwag w kierunku rodziców - żarówka powisiała sobie jeszcze
      kolejne 2 lata - do momentu kiedy zaczełam zarabiać i mogłam kupić klosz.
      Zmuszenie mojego ojca - do założenia klosza - to już historia na inny
      wątek :))
    • Gość: Andrzej Re: Prowizorka:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 18:01
      Piszecie o tych zwierzatkach, ale znam lepszy numer. Kolega moj jechal "na
      kilka miesiecy" do Belgii, a w tym czasie zona i corka mial sie zaopiekowac
      jego brat. Koledze kilka miesiecy przedluzylo sie do 6 lat, a brat z jego zona
      maja juz 2 swoich dzieci. Na ich usprawiedliwienie powiem ze w miedzyczasie byl
      rozwod tego z Belgii:)
      • snow.white Dobre!!!!!! ;)))))) 09.05.03, 18:08
        A co miala biedna kobieta sama zrobic??? czlowiek nie jest taki,zeby sobie nie
        poradzil... ;))) pozdrawiam!!! :)
      • julla Re: Prowizorka:))) 09.05.03, 18:18
        Czyli można powiedzieć, że w niektórych przypadkach prowizorki są bardzo
        rozwojowe;-)
      • anahella Czyli prowizorka bylo jej pierwsze malzenstwo n/t 09.05.03, 23:53

    • moniorek1 Re: Prowizorka:))) 09.05.03, 23:21
      Ja nie znosze prowizorek ,wiec nie mam takowych u siebie.Nawet gdy mam
      mieszkac w jakims miejscu tylko kilka miesiecy wszystko wokol mnie musi
      byc "zapiete na ostatni guzik".
      • Gość: EWOK Ja również IP: *.acn.waw.pl 09.05.03, 23:56
        prowizorkom mówię stanowcze "nie". W poprzednim mieszkaniu miałam uroczy
        chodniczek od teściowej, miał być na chwilę, żebym się nie przeziębiała
        wstając w nocy do łazienki (w ciązy to był podstawowy problem). Ciąża się
        skończyła, dziecko osiągnęło wiek lat pięciu, a dywanik trzymał się mocno.
        Przeprowadzając się do nowego mieszkania złożyłam uroczyste ślubowanie, że
        będę choćby w gołych ścianach mieszkać póki nie znajdę i nie kupię rzeczy
        naprawdę na zawsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka