Dodaj do ulubionych

Tożsamość raszyńska

18.01.17, 08:54
Cosiś mnie podkusiło, a podziębienie osłabiło wolę i wybrałem się do CKR na spotkanie poświęcone rewitalizacji.
Gorzej, bo zamiast siedzieć cicho - wypowiedziałem swoją opinię w temacie, a solennie sobie obiecywałem, że tylko zapoznam się z planami zmian, co pozwoli na wyobrażenie zmian jakie będą się pojawiały.
Skoro zaś już do tego doszło - podzielę się swoimi uwagami tyczącymi tematu.

Przede wszystkim - frekwencja była mała; znaczy, że tematykę, przecież niezwykle ważną dla mieszkańców - ci zainteresowani po prostu "olewają". Czyli popyskować na władze - to jeszcze się czasami ktoś na to wysili, ale dodać coś konstruktywnego - tu już występują wyraźne oszczędności w wykorzystaniu mózgu.
Sam program rewitalizacyjny został zaprezentowany, z jednej strony jako materialne zamierzenia związane choćby z funkcjonalnymi zmianami Alei Krakowskiej po oddaniu do użytku S8, ale też projektami dotyczącymi zwiększenia integracji społecznej.
W sumie - założenia są do akceptacji; może rzeczywiście mają nieco zbyt ogólnikowy charakter, aczkolwiek niekiedy wykazują nadmierną szczegółowość, co razi.
Taką opinię wyraził też p. Zaręba (wójt) będący gościem spotkania.
Swoje uwagi poświęciłem jednemu: brakowi, albo też przynajmniej małemu wyeksponowaniu, zadania jakim powinna być budowa TOŻSAMOŚCI RASZYŃSKIEJ.
Obecnie następuje przenoszenie się ludzi z miast na tereny podmiejskie. Gmina Raszyn jest bardzo atrakcyjnie położona i może przyciągać swoimi walorami wielu chętnych do osiedlenia się. Jednak należy nie tylko zachęcać do tego warunkami i wygodami, ale także postawić pewne oczekiwania względem nowoprzybyłych - oni także powinni coś do raszyńskiej wspólnoty wnosić.
Z kolei, aby takie wymogi postawić, należy mieć swą lokalną specyfikę, czyli tożsamość, do której inni powinni się dostosować.
Raszyn nie ma takich tradycji, a jedynym wyróżnikiem jest bitwa jaka miała miejsce blisko 200 lat temu. Czy jednak fakt, iż na naszym terenie "wyrżnęło się" parę tysięcy ludzi (pomijając aspekt patriotyczny), może to być przyczynek dla tworzenia lokalnej tożsamości wpływający na relacje społeczne?
Moim zdaniem - nie. Ale też to nie zwalnia władz Gminy, jako reprezentantów społeczeństwa, z obowiązku kształtowania zasad - podstaw dla tej tożsamości, a będącej podstawą patriotyzmu lokalnego.

Już po zebraniu, w rozmowie z wójtem, zasugerowałem potrzebę, a nawet konieczność, powołania w Raszynie liceum.
Zmiany w oświacie - likwidacja gimnazjum - to utrata elementu, który integruje mieszkańców. Raszyn leży między Pruszkowem, a Piasecznem, na tyle daleko, że może tu powstać lokalna odrębność. Liceum byłoby pewnego rodzaju nobilitacją.
I tu zauważyłem za strony wójta wielki opór wewnętrzny. On chyba się obawia problemów z tym związanych. Już gimnazjum te problemy stworzyło.
Wyjaśnieniem jest rola "stanu nauczycielskiego". Wydaje się, że wytworzyła się specyficzna "kasta" (podobnie do tej w sądownictwie) ludzi "specjalnego przeznaczenia". To "najmądrzejsi i najlepiej wykształceni", a przy tym wpływowi, bo mogą oddziaływać na dzieci, a przez to i na rodziców. Wyraźnie wpływy tej grupy są istotne w podziale władzy, a pozycja wójta wielce zależy od tego czynnika.
To łatwo zauważyć w konstrukcji budżetu: w Warszawie, bardzo bogatym mieście, do każdej złotówki dotacji oświatowej, miasto dokłada drugą złotówkę z funduszy własnych. W Raszynie dodawana jest już nie złotówka, a 1,50 zł.
Czy efekty są lepsze? Chyba nie, bo szkoły raszyńskie zbytnio się nie wyróżniają. Z tego wynika, że "lobby nauczycielskie" ma dużą siłę przebicia w dbaniu o własne interesy.
Cóż, moim zdanie, należałoby to towarzystwo "wziąć za mordę" (i to określenie wzbudziło od razu sprzeciw - no bo jak tak "niekulturalnie" się wyrażać).
W jaki sposób? Przede wszystkim uświadomić tej grupie, że to nie oni są decydentami, a ich rolą jest służenie społeczeństwu, w tym także przyczynianie się do tworzenia wspomnianej już tożsamości lokalnej. To można zrobić poprzez wyznaczenie zadań i celów, które należy realizować w procesie kształcenia młodzieży. I nie są to kwestia tymczasowe, a wymagające spojrzenia z dużą perspektywą czasową, gdyż dydaktyka nie może opierać się na prowizorce.
Natomiast, biorąc po uwagę sytuację w Raszynie wydaje się, że brak tu (może się mylę) kogoś, komu można byłoby powierzyć zadanie w postaci zorganizowania liceum.
Zasugerowałem p. Zarębie, że powinien to zlecić komuś z zewnątrz, kto byłby wolny od lokalnych wpływów, a miał określoną wizję realizacyjną. Podobnie jak trener polskich skoczków narciarskich - też "wynajęty obcokrajowiec", ale sukcesy są.
Jednak najpierw należałoby określić cele - warto pokusić się o utworzenie liceum jako elementu budującego raszyńską tożsamość, a to można osiągnąć tylko przy wysokich wymaganiach tyczących poziomu nauczania, a to związane jest też z dyscypliną. W przypadku ludzi młodych niekiedy zamiast "chuchania i dmuchania" należy zastosować "solidne kopnięcie w d..". Tych zasad, znanych od tysięcy lat, nie można zapominać.

Tyle w tym temacie. Poruszyłem też jeszcze inną sprawę - łącznika drogowego między Falentami a Raszynem, co wpłynęłoby na integrację w Gminie. O ile bowiem kiedyś, gdy nie było S8, byłoby to tworzenie nowego "szlaku" przez Raszyn, co dezorganizowałoby życie mieszkańców, to obecnie nie ma już tego zagrożenia, a ta komunikacja jest potrzebna. Zwłaszcza, że po wybudowaniu hali sportowo/widowiskowej, korzystny byłby dojazd dodatkowy dla użytkowników.

Się rozpisałem.
Obserwuj wątek
    • sekler Re: Tożsamość raszyńska 18.01.17, 10:58
      no fakt ale się pan rozpisał. I zapytam tak przy okazji a kiedy było to spotkanie? Przypomnę, że na piśmie złożyłem propozycję co do tej rewitalizacji (propozycje z ulotki Zareby jako kandydata na wójta w 2010)... ciekawe czy będą uwzględnione?
      • kjwojtas Re: Tożsamość raszyńska 18.01.17, 13:04
        Wczoraj o 17.
        A program rewitalizacji był na podstawie złożonych propozycji. (Uwzględniano je).
        • sekler Re: Tożsamość raszyńska 18.01.17, 16:59
          a to ciekawe a gdzie było ogłoszenie o tym spotkaniu? A skąd pan wie czy te propozycje to akurat te propozycje? No nie wierzę, że Zaręba się przyznał głośno, że akceptuje propozycję grzegorza sęklera.
          A jeszcze jedno czy dużo było ludzi... pytam o ludzi nie o gwardię przyboczną pretorianów Zaręby?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka