Dodaj do ulubionych

Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i pajęczak

17.06.03, 23:48

Ja nie mogę zrozumieć dlaczego chrząszcze często o interesującym
ubarwieniu ciekawych kształtach wzbudzają takie negatywne emocje
nie wspominając już o pająkach-które są tak przyjazne ludziom – w końcu
polują na komarzyce i inne nieprzyjemne owady. Czy jest to związane z dużą
ilością odnóży- szybkim poruszaniem się a może z czymś innym ?
Przecież owady są piękne:)
www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/galeria.php?kat=fauna_owady&zdjecie=49
Obserwuj wątek
    • Gość: lolyta Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj IP: *.mia.bellsouth.net 18.06.03, 00:06
      Drogi Koaa, odpowiem Ci tak: Żuczki uwielbiam. Ale ja na przykład mieszkam w
      takim miejscu, w ktorym niepozorny pająk może wysłać człowieka na tamten świat
      albo zafundować mu amputację ręki lub nogi. A mrówki potrafią wrąbać dżinsy.
      Więc nie miej mi tego za złe, ale u siebie w domu, zwłaszcza w pokoju
      dziecinnym, morduję te stworzonka bez litości.
      • Gość: Mrufka Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 18.06.03, 00:12
        Gość portalu: lolyta napisał(a):

        > Drogi Koaa, odpowiem Ci tak: Żuczki uwielbiam. Ale ja na przykład mieszkam w
        > takim miejscu, w ktorym niepozorny pająk może wysłać człowieka na tamten
        > świat albo zafundować mu amputację ręki lub nogi. A mrówki potrafią wrąbać
        > dżinsy.

        Wypraszam sobie Lolyta, ja nie lubie dzinsow, ani zadnych spodni wogole. O
        pozeraniu ich nie wspomne ;)

        Mrufka.
        • Gość: lolyta Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj IP: *.mia.bellsouth.net 18.06.03, 00:14
          Ale Ty jestes, fajna, krajowa Mrufka. A tutaj sa takie potwory wielkosci
          ratlerkow (no, moze troche przesadzam) i maja takie dziwne upodobania.
    • olinerkha Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 00:16
      Nie wiem dlaczego większość się brzydzi wymienionych owadów(czy większość się
      brzydzi, też nie jestem pewna)... Dla mnie te stworzonka są obojętne. Pająków
      muszę się pozbywać z domu, bo rzecz ujmując eufemistycznie - nie przepada za
      nimi mój ślubny ;-), ale robię to zawsze bardzo delikatnie (nigdy nie wiadomo
      jak to jest z tym deszczem, licho nie śpi, a pająk też człowiek).
      Moi rodzice, jak twierdzą, wyznają teorię, że dzieci boją się/ brzydzą się tego
      czego ich rodzice, dlatego podobno we wczesnym dzieciństwie oswajali mnie ze
      stworzonkami powszechnie budzącymi mieszane uczucia. Jestem za to szalenie
      wdzięczna przede wszystkim mamie, bo robiła to tocząc boje sama z sobą.
      Nie udało im się (o ile teoria jest słuszna) jednak oswoić mnie z meduzami
      (błee)
      A czego żyjącego Wy się brzydzicie?
      pozdroofki
    • Gość: Mrufka. Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 18.06.03, 00:26
      Moj trzyletni synek na spacerze jak tylko zobaczy jakiegos robala na drodze to
      mu zaraz podklada patyk albo listek i mowi: no wlaz :) A jak widzi muche na
      szybie to wola: cacy mucha. Nie boi sie niczego. A jego mamusia tez nie, chyba
      tylko wielgachnych pajakow.
    • niedzwiedziczka Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 00:27
      A to akurat jest podobno związane z cechami charakteru!
      Ja na przykład czuję perwersyjną awersję do pająków (do
      innych owadów raczej nie), natomiast mogłabym głaskać
      myszki. Inni ludzie panicznie boją się myszy.
      Co do strachu przed pająkami, to jakiś czas temu
      liwidowałam go podeszwą buta. Teraz raczej pozwalam
      odejść stworzeniu wolno, używając do tego celu męża jako
      środka transportu do miejsca spoza mojego najbliższego
      otoczenia :)
      • julla Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 09:01
        Nie brzydzę się owadów w ogóle, nigdy żadnego nie zabijam, no chyba że mam do
        czynienia z plagą.
        Nie znoszę ludzi którzy tłuką bezmyślnie wszystko dookoła.
        A propos pająków , to faktycznie są to bardzo pożyteczne, domowe stworzenia.
        Regulują populację rybików, mrówek i wyjadają różne paskudztwa które np.
        wpadają za lodówkę.
        • koaa Do Jully 18.06.03, 17:24

          A rybiki to ciekawy owady pierwotnie bezskrzydłe- (przodkowie skrzydeł również
          nie posiadali)- nie wiem dlaczego zalicza się je do owadów – może Ty wiesz?
          :)
          • julla Re: Do Jully 18.06.03, 19:10
            Absolutnie nic mi nie wiadomo o rybikach:) Ale zainteresowałeś mnie ich
            nietypowością, spróbuję coś poszukać w literaturze specjalistycznej.
            Właśnie dzięki temu, że u mnie pająki żyją bezstresowo praktycznie wcale nie ma
            rybików- ponoć to pajęczy przysmak
    • snow.white Koaa... 18.06.03, 08:40
      ...ja mam tak-jesli robak wydaje mi sie ladny-w moim odczuciu np takie
      wlochate,kolorowe gasiennice sa PIEKNE-to takiego sie nie brzydze,biore do
      reki,jak zwierzatko ;))) ale nie potrafie przelamac leku i obrzydzenia przed
      pajakmi i wielkimi komarami... mieszkam w domku i jest tego pelno z ogrodu :(((
      i jesli takie cos wejdzie do mojego pokoju,to jest krzyk na caly dom i ktos
      musi go przyjsc usunac,bo inaczej juz do tego pokoju nie wejde...
      A zebyscie wiedzieli,co bylo,jak obudzilam sie z WIELKIM pajakiem w lozku...
      brrrrrr.....

      to zwierzatko,co nam tu pokazjuesz ladne nawet :) ale obudzic sie z nim na
      poduszce tez bym raczej nie chciala... ;)

      ps.a widziales kiedys turkucia podjadka???nazwa zabawna,ale wyglada
      koszmarnie... skrzyzowanie skorpiona z owadem...
      • Gość: raszefka Snow :)) IP: OSET:* / 192.168.0.* 18.06.03, 11:16
        PIerwszy raz zobaczyłam turkucia na drodze i zapiałam z zachwytu :)) Poważnie!
        Nawet chciałąm mu życie uratować, bo leżał na środku i próbował się zagrzebać w
        ubitym piachu.... A tu nagle wychyla się pan zza krzaczków i tłumaczy, że on je
        tam dla ptaszków wyrzuca ;-S


        Żadne muchy, komarnice, myszy i pająki na mnie nie działają. Ale ĆMA!! jejku,
        atak histerii, krew i łzy :)))Bo jest wielka, włochata, nieprzewidywalna i
        mięsożerna....
        • snow.white Raszefka... 18.06.03, 20:54
          ...ja nie wiedzialam,co to jest,bylam wtedy nad jeziorem i zaczelam sie nawet
          zastanawiac,czy to z wody nie wyszlo... ;))) ale sprawdzilam w atlasie -i
          wszystko jasne! :) turkuc podjadek :) super nazwa! ;)) Koaa,zobacz,polecam ;)
      • koaa Do Śnieżki 18.06.03, 17:26

        Te wielkie komary to pewnie jakieś koziułkowate stawiam na komarnice warzywną –
        one są tak
        groźne jak krowy- trzeba bardzo uważać żeby nie wyrwać im tych pałąkowatych
        nóg:)))
        (a czy jakaś krowa pogoniła kiedyś malutkiego lwa):))HaHaHa
        Jak się jest słabym to trzeba być wielkim bo tak to zupełnie przechlapane:)))
        Turkucia podjadka widziałem tylko na zdjęciach:((((((((((
        Postaram się to szybko nadrobić:)))))
        Ale w tamtym roku widziałem Fruczaka gołąbka- (zawisowate) który kiedy wypija
        nektar
        zawisa w powietrzu (macha bardzo szybko szkrzydełkami) wysuwając długą zsawke –
        (która normalnie jest zwinięta w trąbkę) i wyglądał jak mały koliber:)
        to zwierzatko,co nam tu pokazjuesz ladne nawet :) ale obudzic sie z nim na
        poduszce tez bym raczej nie chciala... ;)
        A ten słonik to ma przeważnie około 0,5 cm-:)))
        PS
        zpfp-om.art.pl/fotogaleria/gOwa/HT%20niedzwiedziowka.htm
        może być z tego ładna kolorowa ciemka:)
        • snow.white Koaa!!! 18.06.03, 20:51
          Jakie sliczne to zwierzatko!!!!!!!! :))))) super :)
    • capa_negra Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 08:54
      Pająki, myszy, zaby oraz inne gady :-) mnie nie ruszają
      Zawsze zimuje w domu ze 3 pająki z wiosną eksmitując je za okno :-)
      Jako dziecko namietnie bawiłam sie żabami - pamietam kiedyś z kuzynką (
      miałyśmy po 10 lat) włozyłyśmy "ulubionej" babci ropuche do łóżka - szkoda
      gadac co sie działo, ale zabawe miałyśmy że ho ho :-))
      Inaczej ma sie sprawa z robactwem - nie wiem czy bardziej sie boje, czy
      bardziej brzydzę w kazdym bądź razie biedronkę jeszcze znoszę i nic poza tym.
      Nawet pisząc o tym czuje dreszcze obrzydzenia brrrr
      • Gość: wybredna Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj IP: *.krapkowice.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 09:44
        Ja wiem dlaczego nie lubię niektórych owadów:
        1.muchy-nie dają spać,denerwują bzyczeniem i włażeniem do tależa(tudzież
        filiżanki z kawą,błee)
        2.komary,meszki,osy i inne kłujące-mam uczulenie,a nie lubię brać leków
        3.a mrówki na ogrodzie zżarły mi całą marchewkę-ale tak ogólnie to są
        pozyteczne:)
        Nie czuję lęku przed żywymi owadami,ale jakiś iiracjonalny przed wysuszonymi-
        np.ważkami,nie wiem o co tu chodzi.
    • Gość: Dkenka piękno, pojęcie względne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 09:51
      koaa napisał:

      > Przecież owady są piękne:)
      to co dla jednych jest pięknem dla innych może być brzydkie i wstrętne
    • daffne Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 10:26
      Brrr :))))))
      Nie wiem chyba od urodzenia boje sie pajakow :)Kiedys lezalam w lozku i taki szedl w moim kierunku po poduszce cala zamarlam .Nawet sie poruszyc nie moglam:))Potrafie sie obudzic w nocy ,chyba podswiadomie wyczuwam pajaka w poblizu.Budze sie , patrze jest a wtedy lapia mnie swedziawki calego ciala , dreszcze itp.Nie zasne dopoki ktos sie Go nie pozbedzie wszystko jedno w jaki sposob :)Sama go nie rusze :)))
      Kiedys moj luby wyglupial sie na dzialce i wsadzil mi w majtki dzdzownice , bosz co sie dzialo rozbieralam sie w tempie super szybkim nie patrzac na to czy ktos mnie bedzie widzial czy tez nie :)))
      Reszta owadow jest piekna :)))))
      Pozdrawiam:)
      • koaa Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 17:27
        Do Daffne
        To Daffne podobają Ci się wszystkie owady bo pająki należą do stawonogów ale
        nie należą do gromady owadów:)))
        Pzdrw:)
        • daffne Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 22:13
          koaa napisał:

          > Do Daffne
          > To Daffne podobają Ci się wszystkie owady bo pająki należą do stawonogów ale
          > nie należą do gromady owadów:)))
          > Pzdrw:)
          >
          ------------------
          A no to teraz juz jestem kompletnie zakrecona :)))))))))))))
          Co jak co ale arachnofobie to mam :)))
          Pozdrowionka:)
    • amidala Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 10:29
      Na fobię nic nie poradzisz. No, chyba, żebyś chciał się wplątać w długie
      leczenie. Niestety, też należę do tych, którym owady kojarzą się z czymś
      obrzydliwym. Boję się jak leci na mnie taki brzęczący bombowiec i tyle. Poza
      tym mam uczulenie na osy i pszczoły - jakby mnie urąbała, to puchnę i mogę się
      udusić.

      A myszy, gady, płazy - miodzio. Miałam jednak koleżankę, która na widok myszy
      dosłownie chciała mi się wspiąć na głowę, byle dalej od tego świństwa. A gdy
      się okazało, że to wyjątkowo duży robal, to się uspokoiła, za to ja chciałam
      powtórzyć jej numer.
    • beemka1 Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 10:52
      Niepodobna odpowiedziec na pytanie, czemu ludzie boja tego czy tamptego
      zwierzaka. Moja mama dostaje dreszczy obrzydzenia na widok kota (!), ja te
      zwierzeta uwelbiam za ich egoizm, silna osobowosc i generalnie za to, ze caly
      swiat oprocz siebie maja w dupie:-) Natomiast panicznie boje sie pajakow :-(((
      Nawet kiedy o tym pisze, to wzdrygam sie ze strachu... Nawet sie smieje z
      tego, ze meza poderwalam na pajaka:-) Poznalismy sie na wakacjach a wieczorem,
      kiedy wdrapalam sie na pietrowe lozko i wylozylam sie na materacu, zobaczylam
      takie wielonogie (no wlasnie, ile?) paskudztwo wiszace tuz przed moimi oczami.
      Zerwalam sie z krzykiem caly dom stawiajac nogi i w te pedy polecialam do
      pokoju, w ktorym spal moj przyszly maz z kumplem. Zaczelam terabanic do drzwi,
      wywloklam przyszlego meza z poscieli i ze lzami strachu w oczach blagalam go,
      zeby ZABIL!!! Bo jest TAKI WIELKI!!! Bylam tak zdenerwowana, ze nie moglam
      wykrztusic z siebie, co takiego ma zabic! Luby okazal sie bohaterem, zatlukl
      paskude czym zyskal sobie maja dozgonna wdziecznosc i szczere uczucie.
      Pomyslec, ze kiedys rycerze toczyli krwawe boje z tlumem przeciwnikow o reke
      dziewicy, a teraz wystarczy zlikwidowac niewielkiego robaka... Zawsze
      twierdzilam, ze Ci mezczyzni to maja latwo...
      • Gość: t Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 18.06.03, 11:07
        Myszy, żaby, pajaki, robaki, dżdżownice, mrówki itp. wiejskie stworzenie nie
        robi na mnie wrażenia. Karaluchy budzą we mnie dziką agresję - kapeć to mało na
        takiego obrzydliwca- łapię z jakiś spray i domestosa -i łowy do skutku!!!. Na
        szczęście tylko raz zdażyło mi się ( przez miesiąc) wynajmować mieszkanie w
        czymś, co zamiast mrówkowiec powinno nazywać się karalusznik :( ( za to
        zameldowani mieszkańcy byli przemili :)
        Moje dziecko na widok robaka na szybie wpada w histerię, chyba ma to po cioci,
        która na widok myszy potrafi spakować rodzinę i w 10 minut wyniesć się do
        swojej mamy :(
      • Gość: raszefka 4 pary odnóży :))) nt IP: OSET:* / 192.168.0.* 18.06.03, 11:11
        • beemka1 Re: o 3 za duzo:-( 18.06.03, 11:43
    • pajdeczka Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 11:10
      Brak wyobraźni i nie wyrastanie z krótkich spódniczek.
      Ostatni raz bałam się pająków, kiedy miałam 18 lat. Teraz to nawet się cieszę,
      jak jesienią pchają mi się do mieszkania, żeby przytulnie przezimować. Świadczy
      to o zdrowym mieszkaniu. Poza tym wierzę, że zabicie pająka przynosi pecha.

    • pajdeczka Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 11:12
      koaa napisał:

      >
      Ale tego gościa ze zdjęcia nie chciałabym zimować u siebie w mieszkaniu.
      • julla Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj 18.06.03, 11:55
        www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=113611
        A u mnie kiedyś taki futrzak zimował! Naprawdę! :)
        • koaa Do Jully 18.06.03, 17:29

          Ja też myślę o zajęciu się makrofotografią- a pajączek ładniutki brakuje mu
          tylko
          sieci którą podsyłam:)
          zpfp-om.art.pl/fotogaleria/gPaj/paj.htm
          zpfp-om.art.pl/fotogaleria/gPaj/ZG%20pajeczyna%20I.htmPS
          Najlepiej obrazek skopiować a później go otworzyć.
          • julla koaa 18.06.03, 17:50
            Ładne fotki:))
            Najpiekniejsze pajęczyny wiszą u mnie na samym szczycie strychu (mam
            dwupiętrowy strych). Pająkom tam nikt nie przeszkadza, nikt tam nie łazi
            więc snują takie gigantyczne pajęczyny jakie się tylko widuje w horrorach.
            Muszę pomysleć jak to sfotografować.
      • koaa Do Pajdy 18.06.03, 17:28

        Słonik orzechowiec z rodziny ryjkowców- jest malutki imago (owad dojrzały) 6-
        9mm
        Występuje na leszczynie a słonik żołędziowieć bardzo podobny imago (4-8mm)- to
        gdzieś
        pod miotłą czy w sieni może się znajdzie dla niego trochę miejsca :)
    • soczewica łomatko 18.06.03, 13:17
      pająki mi trochę zobojętniały - może dlatego, że w domu funkcjonują jedynie
      humorystyczne-niedożywione korsarze, co to się trzęsąna swoich patykowatych
      nogach. anorektyków goszczę w łazience i w toalecie.
      ale już trochę większe - AAAAAAAAA! paskudztwa.
      ćma potrafi spowodować, że o północy wyrywam ojca ze snu, bo akurat jakaś
      cholera zdesantowała mi się do pokoju. tu następuje rozbieżność pomiędzy moim
      wegetarianizmem (nie zabijać) a wizytą nocnego motyla. wieczorem ojciec na ogół
      wyrzuca je za okno, a w dzień - okrutna Soczewica potrafi wytargać odkurzacz ze
      schowka, napełnić go wodą i zassać ciemkę do środka.
      muchy lubiłam od małego - bez wstrętu pozwalałam im na łażenie po rękach, a
      pierwszy seks wśród zwierząt jaki zobaczyłam to były piękne, zielone, błyszcace
      muchy! (tia, te same, które po kupie łażą)
      szczurów miałam w domu dość sporo, niestety, już dawno się poprzenosiły do
      krainy wiecznego sera, myszy też mnie nie brzydzą.
      a co byście powiedzieli na śmierdzącego szczynami, nie myjącego się (!!!) kota,
      z łysymi plackami (wyciete, bo miałaa kołtuny od leżenia) na czarnym futrze i
      robiącego regularnie kupę w kuchni? myszki i muchy gorsze? :)
      • koaa Do Soczewicy i Raszefki 18.06.03, 17:31

        pierwszy seks wśród zwierząt jaki zobaczyłam to były piękne, zielone,
        błyszcace
        muchy! (tia, te same, które po kupie łażą)
        (much nie znalazłem):)
        trochę seksu wśród chrząszczy z rodziny stonkowatych(Chrysomelidae)
        (mam nadzieje że admin nie usunie wątku za szerzenie treści pornograficznych)
        www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/galeria.php?autor=104&zdjecie=46
        Można je spotkać od kwietnia do sierpnia na pokrzywie zwyczajnej(5-6,5 mm)
        A może lepiej ćme sfotografować?
        I wygrać 1 szą nagrodę
        zpfp-om.art.pl/konk/2002/07.htm
        (chyba to motyl nocny ale nie jestem pewien)
        Pzdrw:)
        • Gość: raszefka Uroczy jesteś, Koaa :)) IP: OSET:* / 192.168.0.* 18.06.03, 17:47
          Przecież toto wygląda, jakby mnie chciało pożreć żywcem ;)


          Rozrzeszę trochę temat bezkręgowców :))) - najbardziej malowniczo to wyglądają
          ślimaki jak się kochają. "Naocznie" nie widziałam, tylko na pocztówkach :))
    • Gość: eliza Re: Dlaczego tyle Kobiet brzydzi się owadów i paj IP: *.client.comcast.net 18.06.03, 18:37
      Gdy bylam mala wprost uwielbialam pajaki. Bralam kazdego do reki, nadawalam im
      imiona i nawet calowalam (a fuj!). Teraz ta wielka sympatia mi minela, ale nie
      przeszkadza mi zupelnie, gdy jakis pajaczek sie u mnie zadomowi.
      Nie brzydze sie tez owadow, poza karaluchami. Nie boje ich sie zupelnie i
      bezlitosnie zabijam (mialam watpliwa przyjemnosc miec takich wspollokatorow),
      ale na mysl o tym, ze takie paskudztwo mogloby po mnie spacerowac, przechodzi
      mnie dreszcz obrzydzenia.
      Ale najbardziej obrzydliwe robactwo, jakie przyszlo mi ogladac to takie male
      biale, wijace paskudztwo zywiace sie padlina. Kiedys widzialam kosz na smieci
      pelen takiego swinstwa. Do tej pory, gdy sobie przypomne, robi mi sie niedobrze.
      Myszki lubilam jako dziecko. Kiedys nawet taka jedna malutka zlapalam do sloja.
      Bylam wtedy na wakacjach u cioci na wsi i poniewaz wiedzialam, ze nie dostane
      pozwolenia na hodowle tego stworzonka, postanowilam je schowac i po cichu
      pielegnowac. Wstawilam je do jakiejs blaszanej rury na podworku i ...
      kompletnie o nim zapomnialam. Po kilku dniach, gdy wrocila mi pamiec, myszka
      juz dawno wyciagnela nogi. Sadystka ze mnie. Teraz za to myszy sie boje. Gdy
      kiedys taka zobaczylam rano w lazience, postawilam cala rodzine na nogi, bo
      wreszczalam ile sil w plucach :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka