Dodaj do ulubionych

dewaluacja słów

03.07.03, 23:14
różne głupie cipki bez opamiętania sypią słowami które pozornie wydają się
ważne i mają moc, a zaczyna się już w przedszkolu:

- zawsze będziemy się kolegować
- nasza piątka nigdy się nie rozstanie
-jesteś moją najlepszą przyjaciółką
no a potem idzie:
- kocham cię na całe życie
a jeszcze później, albo gdzieś po drodze:
-nienawidzę cię
-zajebię ci
etc.

czy nie używamy czasem za mocnych słów?
naprawdę nienawidzimy wszystkich o których tak mówimy, a kochamy każdego komu
to wyznajemy?
he?
soczewica
Obserwuj wątek
    • daffne Re: dewaluacja słów 03.07.03, 23:21
      Mialam 10 lat , chlopiec 11 bodajze i mowil mi ze bedzie mnie kochal na całe życie...Jakie to piekne :)))))) Nastepnego dnia kochal na cale zycie moja kolezanke :))))
      Pozdrowionka:)
      • anahella Re: dewaluacja słów 03.07.03, 23:24
        daffne napisała:

        > Mialam 10 lat , chlopiec 11 bodajze i mowil mi ze bedzie mnie
        > kochal na całe ży
        > cie...Jakie to piekne :)))))) Nastepnego dnia kochal na cale zycie
        > moja kolezanke :))))

        no popatrz jakie to zycie jest krotkie;)
      • Gość: GAL Re: dewaluacja słów IP: polpak:* / 192.168.100.* 03.07.03, 23:27
        Jak 10-cio letni chłopiec Ci mówi "Będę Cię kochał całe życie", to jest to
        wzruszające, szczere i.... prawdziwe (poniekąd). Gorzej jak poznana 3 m-ce
        temu sąsiadka mówi "Jesteście moimi najlepszymi PRZYJACIÓŁMI". Nie wiem czy
        się śmiać, czy płakać.
        Pzdr.
        Gal
        • tamagochino1 Re: dewaluacja słów 03.07.03, 23:45
          Współczuć.
          A jeżeli to prawda?
          • Gość: Gal, Re: dewaluacja słów IP: polpak:* / 192.168.100.* 03.07.03, 23:52
            Wiesz, po jakimś czasie się przekonałem, że to była prawda. Tylko co ja temu
            winny?
            To jak miłość bez wzajemności. Głupia sytuacja, ale co można zrobić?

            Pzdr.
            Gal

            PS. Tyle, że słowo PRZYJACIELE w jej ustach generalnie było zdezawuowane.
            Gal
        • soczewica Re: dewaluacja słów 03.07.03, 23:48
          Gość portalu: GAL napisał(a):

          > Jak 10-cio letni chłopiec Ci mówi "Będę Cię kochał całe życie", to jest to
          > wzruszające, szczere i.... prawdziwe (poniekąd). Gorzej jak poznana 3 m-ce
          > temu sąsiadka mówi "Jesteście moimi najlepszymi PRZYJACIÓŁMI". Nie wiem czy
          > się śmiać, czy płakać.
          > Pzdr.
          > Gal
          UCIEKAĆ!
          • Gość: Gal Re: dewaluacja słów IP: polpak:* / 192.168.100.* 03.07.03, 23:58
            soczewica napisała:


            > UCIEKAĆ!
            >

            Łatwo mówić;UCIEKAĆ. Dziaka kupiona, dom wybudowany, robota w pobliżu... tylko
            dyplomacja pozostaje.

            Pzdr.
            Gal
        • soczewica Re: dewaluacja słów 03.07.03, 23:49
          Gość portalu: GAL napisał(a):

          > Jak 10-cio letni chłopiec Ci mówi "Będę Cię kochał całe życie", to jest to
          > wzruszające, szczere i.... prawdziwe (poniekąd). Gorzej jak poznana 3 m-ce
          > temu sąsiadka mówi "Jesteście moimi najlepszymi PRZYJACIÓŁMI". Nie wiem czy
          > się śmiać, czy płakać.
          > Pzdr.
          > Gal

          mój szanowny Ezaw dojrzewał pół roku, żeby mi wyznać co trzeba :)))
      • koaa Re: dewaluacja słów 03.07.03, 23:46
        Ale przez ten krótki czas moze kochał Cię naprawde głęboko:))
        • daffne Re: dewaluacja słów 03.07.03, 23:49
          koaa napisał:

          > Ale przez ten krótki czas moze kochał Cię naprawde głęboko:))
          -------------
          Jestem tego pewna :))))))))))))
          Pozdrowionka:)
          • koaa Re: dewaluacja słów 04.07.03, 00:00
            daffne napisała:


            > Jestem tego pewna :))))))))))))
            Wiesz ja w przedszkolu i w podstawówce zakochiwałem sie bardzo często ale
            pierwszą dziewczyne miałem w 6 klasie -poznaliśmy się na koloniach no i
            chodziliśmy do jednej podstawówki -była to wielka miłość którą przypomniał
            mi kolega z koloni(niedawno spotkany)był bardzo zdziwiony że nie jestem z Magdą
            -ale fragmant Magdy do końca zostanie we mnie-tak jak fragment Daffne
            ukształtoweał tego 11 letniego chłopca:))
            Pzdrw:)
    • serendepity Re: dewaluacja słów 04.07.03, 11:25
      Tak slowa bardzo latwo sie dewaluuja.

      Kiedys pierwszy chlopak pisal do mnie "droga przyjaciolko" ale potem
      przekonalam sie, ze niewiele mialo to wspolnego z przyjaznia. Od tej pory
      bardzo starannie uzywalam tego slowa a wlasciwie to prawie wcale.

      Nastepny chlopak mowil do mnie "Kochanie". Ale potem zauwazylam, ze mowi tak
      tez do lasek z irca (ktore tez znalam) wiec "kochanie" moze soobie teraz
      wsadzic. Nie uzywam tego slowa, bo nie ma dla mnie zadnej wartosci.

      Mowil tez, ze mnie kocha, ze jestem jego jedyna itp pierdoly, ale nie wydaje
      mi sie zeby mial to na prawde na mysli, zwlaszcza po tym co bylo dalej.
      Zwrot "kocham Cie" takze poszedl w odstawke. Skoro kazdy klepie to kazdemu,
      nawet po 1 dniu znajomosci, filmy i ksiazki wytarly to slowo do granic
      mozliwosci.

      Inne slowa, ktorych nie uzywac to wlasnie "nienawidziec" - nie spotkalam
      jeszcze zadnej osoby do ktorej zywilabym az tak zle uczucia. Moge co najwyzej
      kogos nie lubic.
      No a teksty o zabiciu, zajebaniu itp to juz w ogole mozna odlozyc miedzy bajki,
      bo to jest fikcja w momencie wypowiadania. Chyba kupa facetow tak mowi, a za 2
      dni juz zapomina, ze mili komus przywalic, zajebac go itp.

      Moze po prostu najlepiej okazac swoje uczcia (kochanie, lubienie itp) niz
      strzepic jezyk.

      Serendepity

    • podomka_cioci_sabci Re: dewaluacja słów 04.07.03, 11:27
      soczewica napisała:

      > różne głupie cipki bez opamiętania sypią słowami które pozornie wydają się
      > ważne i mają moc, a zaczyna się już w przedszkolu:
      >
      > - zawsze będziemy się kolegować
      > - nasza piątka nigdy się nie rozstanie

      > -jesteś moją najlepszą przyjaciółką
      czy taki tekst puszczasz juz brance28?
      > no a potem idzie:
      > - kocham cię na całe życie
      > a jeszcze później, albo gdzieś po drodze:
      > -nienawidzę cię
      > -zajebię ci
      > etc.
      >
      > czy nie używamy czasem za mocnych słów?
      > naprawdę nienawidzimy wszystkich o których tak mówimy, a kochamy każdego
      komu
      > to wyznajemy?
      > he?
      > soczewica
    • pajdeczka Ja bym to nazwała.. 04.07.03, 11:27
      ..."defloracją słów".
    • raszefka Re: dewaluacja słów 04.07.03, 12:09
      Jest coś w tym, co piszesz.
      Moja koleżanka z grupy często rzucała spontanicznie "kocham
      cię" "nienawidzę" "jesteś moim jedynym przyjacielem"
      Na początku jakoś... no nie wiem, chyba się tego bałam. Bo to mocne słowa.
      Potem przestałam się tak przejmować.
      Czegoś się jednak od tej koleżanki nauczyłam. Chwalenia ludzi. Nie rzucam
      naturalnie od razu miłością, przyjaźnią, czy taż nienawiścią. Potrafię jednak
      spontanicznie się kimś zachwycić. Kilka lat temunie umiałam :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka