sottobosco 29.08.07, 12:50 Jaką największą prędkość rozwinęliście siedząc za kierownicą auta, motocykla?? Przyznawać się :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iberia.pl Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 12:55 210km/h, na niemieckiej autostradzie, auto AR Gtv. w Polsce : 190km/h escort/nubira. Odpowiedz Link Zgłoś
demorgan Rowerem 29.08.07, 12:55 60 km/h podczas zjazdu rowerem z przełęczy Salmopolskiej w Beskidach. Szybciej jechać się już bałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: Rowerem 29.08.07, 13:06 :)) www.talenty.pl/index.php?str=linkif&filmy=5324 Odpowiedz Link Zgłoś
palya Re: Rowerem 29.08.07, 14:24 45 km/h rowerem w okolicach wroclawia (z gorki oczywiscie) na drodze z zakretrami 90st .. i z duszą na ramieniu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
autsider Re: Rowerem 29.08.07, 18:59 a to tez sie pochwale :P 78 'prawie' w bieszczadach :D Odpowiedz Link Zgłoś
anusia277 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 12:58 120km/h oplem przy OGRANICZENIU predkosci do 40km/h;-) Odpowiedz Link Zgłoś
palya Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:21 anusia 277 gratuluje glupoty...nie ma sie czym chwalić Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 12:58 Auta - 160 km/h. Więcej się z mojego pojazdu wydusić nie da. ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_woman Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:01 Kiedyś MZ ETZ 250 120km/h ;) W samochodzie siedzę obok kierowcy i jeno się tylko stracham :D Pozdrówka :) Odpowiedz Link Zgłoś
happy_time Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:01 Ja jechałam 165 km/h więcej nie da rady :) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:09 sottobosco napisała: > Jaką największą prędkość rozwinęliście siedząc za kierownicą auta, motocykla?? > Przyznawać się :) Ja się wbiłam w siedzenie tryplowego bandziora dostrzegając na liczniku 220km/h Czadowo! :D Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:11 wychodzi na to że Trypel prowadzi, Iberia siedzi mu na plecach, potem długo, długo nic :D Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:14 sottobosco napisała: > wychodzi na to że Trypel prowadzi, Iberia siedzi mu na plecach, potem długo, > długo nic :D Prowadzi i to znacznie;) Ze mną tylko tyle ale w którymś poście gdzieś pisał, że jechał 250 czy 260km/h :D Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:59 izabellaz1 napisała: > Prowadzi i to znacznie;) > Ze mną tylko tyle ale w którymś poście gdzieś pisał, że jechał 250 czy 260km/h :D potwierdzam 260 Trypla :-), zeby nie bylo -tak mi mowil a nie wiozl :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mka47 Tylko przez pare sekund 29.08.07, 13:20 Bo nawet w niedzielę nie jest łatwo znaleźć kawałek autostrady, żeby się rozpędzić do tej szybkości. Do 220-230 stosunkowo łatwo ale powyżej tego było już trudno. Ludzie jadący 100-120 km/h też chcą przecież wyprzedzać. Poza tym szybkości powyżej 130-150 km/h to absurd i dziecinada pod każdym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
ultraviolet6 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:19 Ja się okroooopnie boję szybkiej jazdy ;P Za kierownicą rozwinęłam prędkość 80 km/h (tutaj brawa) na kursie prawa jazdy:P, potem po zdaniu już w ogóle nie jeździłam :) Nie pytajcie tylko, po co robiłam prawko. Rodzice płacili to zrobiłam :) A jak jeżdzę z mężem to raz tylko jechałam 140 - tylko dlatego, że nie czuło się prędkości (nieużywany pas startowy a obok pola i łąki). Bo normalnie jak dochodzi do 100 to zaczynam go opieprzać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kedrok1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:20 175 polonezem jak zjeżdżałem na kursie dolną w dół w centrum miasta. Zapominał mi powiedzieć, że mam zjeżdżając z górki zdjąć nogę z gadu. Fajnie było :) Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:25 120:P ale to na autostradzie .. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_ruchasia Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:26 o matko a ja sie cieszyłam na myśl o 140!!! Łomatko! Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 17:16 poldkiem 175 na dolnej dla mnie to bajka Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:38 Motocykl :) 280 jako pasażer na moscie siekierkowskim w wawie :) 260 solo jako kierowca :) w tym samym miejscu... autem koło 250 licznikowych w słuzbowej omedze :) ale na autostradzie juz Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:39 hehehe wiedziałam że będziesz niepokonanym liderem :) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:40 wiedziałem że na to czekałaś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:42 i specjalnie tak długo odwlekałeś odpowiedź? ;PP Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:43 nie :) mam zebranie i siedze w konferencyjnej a teraz przerwa obiadowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:45 szkoda tylko ze muszę uwierzyć Ci na słowo ;P Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:49 mi nie wierzysz?? mi?? To komu Ty dziewczyno uwierzysz..... Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:51 ależ pytanie... teraz do końca dnia będę miała nad czym myśleć :)) Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:53 tylko żebym się zaraz nie pochorowała tak jak dziewczyny :)) mów :) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:55 ups chciąłem powiedziec że mam NA trzecie... Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:57 trypel napisał: > ups chciąłem powiedziec że mam NA trzecie... A może Ty masz na imię Legion, co? Ewentualnie cierpisz na osobowość wieloraką bo tyle imion osoatnio "masz"... Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:57 ??? no a prosiłam żeby było takie nie wymagające myślenia ;PP Ty wiesz jak ciężko dochodzi się do siebie po TAKIM weekendzie? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:02 zapamiętam sobie ten zupełny brak litości dla biednych i poszkodowanych Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:04 sottobosco napisała: > zapamiętam sobie ten zupełny brak litości dla biednych i poszkodowanych ...w wypadkach butelkowych...;P Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:07 Iza, jak możesz takie zakulisowe szczegóły wyciągać na publicznym forum :) no i muszę sprostować, to nie alkohol, to notoryczny brak snu :) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:10 sottobosco napisała: > Iza, jak możesz takie zakulisowe szczegóły wyciągać na publicznym forum :) > no i muszę sprostować, to nie alkohol, to notoryczny brak snu :) Brak snu spowodowany nadmiarem procentów i świetnym towarzystwem;P Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:11 Przede wszystkim towarzystwem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:05 trypel napisał: > wiem ale jestem złosliwy ;P E tam...dzisiejszy Trypel ze zmienionym imidżem to tylko cień tamtego złośliwca... Odpowiedz Link Zgłoś
kedrok1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 13:56 no to teraz powiedz jak była nagroda przewidziana :) Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:00 nooooo, miałam nadzieję że w nagrodę zwycięzca pokaże mi jak wygląda taka prędkość z fotela pasażera :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:07 sottobosco napisała: > nooooo, miałam nadzieję że w nagrodę zwycięzca pokaże mi jak wygląda taka > prędkość z fotela pasażera :DDD Albo pawełka dostaniesz i się rozłożysz;P Odpowiedz Link Zgłoś
sottobosco Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:09 pawełka sama sobie zapewniam w razie potrzeby, nie muszę rozpisywać na niego konkursu ;P Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:36 trypel napisał: > Motocykl :) 280 jako pasażer na moscie siekierkowskim w wawie :) Blackbird? Hayabusa? ZZ-R 12? 260 solo jako > kierowca :) w tym samym miejscu... Bandziorem? > autem koło 250 licznikowych w słuzbowej omedze :) ale na autostradzie juz MV-6, czy Lotus-Omega? Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 22:47 lupus76 napisał: > Blackbird? Hayabusa? ZZ-R 12? XXem > Bandziorem? jasne :) > MV-6, czy Lotus-Omega? V6 :) fajna była sztuka... taka zieleń butelkowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
artemisia_gentileschi Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:02 80 maluchem, to byl hardcore:) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:52 artemisia_gentileschi napisała: > 80 maluchem, to byl hardcore:) 105 maluchem w 4 osoby na pokładzie - to jest hardcore :) Odpowiedz Link Zgłoś
artemisia_gentileschi Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 16:08 Ale moj maluch mial 25 lat;) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 30.08.07, 11:43 artemisia_gentileschi napisała: > Ale moj maluch mial 25 lat;) Ja jechałem 10-latkiem, ale z powybijanym zawieszeniem. Silnik by jeszcze dał radę więcej z siebie dać, ale moje nerwy okazały się za słabe. Zwłaszcza jak mnie rzuciło z prawego pasa na lewy zupełnie bez mojego udziału :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: 145 km/h jadąc Daewoo Tico :)) n/t 29.08.07, 14:14 o boziu, nie balas sie....?Ja sie zawsze zastanawiam co keiruje ludzmi jezdzacymi pudelkami tak szybko... Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: 145 km/h jadąc Daewoo Tico :)) n/t 29.08.07, 14:38 Jakoś nie. Jechałam z Biełowieży do Warszawy i pokonałam tą odległość, uwaga, w 3 godziny ;))) To był rekord. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:27 sottobosco napisała: > Jaką największą prędkość rozwinęliście siedząc za kierownicą auta, motocykla?? > Przyznawać się :) > Największa - to 170 km/h Oplem Astra II Największe przeżycie - 110 km/h Zaporożcem, któremu właściciel wrzucił akumulator do tyłu, koło silnika (normalnie akumulator jest z przodu, w bagażniku) - poderwało mi maskę do góry i oderwało koła od jezdni :) Właściciel po tym wyczynie przestawił akumulatro tak, jak ruski go zaprojektowały :D Odpowiedz Link Zgłoś
kedrok1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:31 haha, zaporożec to zajebiste auto, szczególnie ten z uszami !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:32 Mój Ojciec kiedyś miał, pięknego, turkusowego. Uwielbiałam nim jeżdzić bo trzęsło jak na traktorze i nigdy w życiu nie robiło mi się w nim niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kedrok1 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 14:39 mój dziadek miał dwa, niebieskie, do dziś pamiętam. Mam sentyment, tak jak i do dużych fiatów. Kiedyś se jakiegoś kupie :) Odpowiedz Link Zgłoś
orcasz Re: 305 kmh 29.08.07, 16:37 R8 ze znajomym biznesmenem z Hamburga do Danii i z powrotem. Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowaona Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 16:59 jako pasazerka motocykla R1- 260/h-na łukach trąc kolankami asfalt,a kolega-wlasciciel motorku jechał 299/h. Odpowiedz Link Zgłoś
blackzahir Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 17:11 sottobosco napisała: > Jaką największą prędkość rozwinęliście siedząc za kierownicą auta, motocykla?? > Przyznawać się :) > 210 ale to ZADEN wyczyn, predkosc jest WZGLEDNA. Jestem w stanie udowodnic KAZDEMU forumowiczowi, ze nawet 20 km/h to zabójcza prędkość (dlatego wole rajdy niż wyscigi). WSZYSTKO ZALEZY OD DROGI I WARUNKOW!!! Dlatego dla mnie "zabójcza prędkość" to 120 km/h na górzystej, krętej drodze pokrytej śliskim śniegiem. Inne auta z trudem przemieszczaly sie s predkoscia 20-30 km/h, ja jechalem po 120 km/h i to z rodzinka, ktora NIE PROTERSOWALA. Powod? Jechalismy wtedy subaru impreza, a jezdzic tym autem uczyl mnie jeden z czolowych rajdowcow. :) Ci ktorzy umieja jezdzic (a nie przetaczaja samochod z punktu A do punktu B) wiedza, o czym mowie. A NAJSZYBCIEJ jechalem na siedzeniu pilota w 400-konnym samochodzie na trasie wyscigow gorskich. Na liczniku bylo moze 120-140 km/h. Ale droga waska, las. Ale zamiast lasu mialem wrazenie, ze jade w TUNELU. :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 19:06 blackzahir napisał: > ale to ZADEN wyczyn, predkosc jest WZGLEDNA. > Jestem w stanie udowodnic KAZDEMU forumowiczowi, ze nawet 20 km/h to zabójcza prędkość (dlatego wole rajdy niż wyscigi). ameryki nie odkryles ale jak sie to ma do tego : > Dlatego dla mnie "zabójcza prędkość" to 120 km/h na górzystej, krętej drodze pokrytej śliskim śniegiem. Inne auta z trudem przemieszczaly sie s predkoscia 20-30 km/h, ja jechalem po 120 km/h i to z rodzinka, ktora NIE PROTERSOWALA. > Powod? Jechalismy wtedy subaru impreza, a jezdzic tym autem uczyl mnie jeden z czolowych rajdowcow. i masz monopol na bezwypadkowosc....? Subaryna niezniszczalna? Co innego gdybys jechal sam, ale z ludzmi?Tez lubie szybko jezdzic, ale jadac z pasazerami ZAWSZE jade inaczej niz jakbym jechala sama.... > Ci ktorzy umieja jezdzic (a nie przetaczaja samochod z punktu A do punktu B) wiedza, o czym mowie. sorry ale wg mnie to jestes kiepski keirowca, ktory ryzykuje zycie pasazerow. Odpowiedz Link Zgłoś
blackzahir Re: "Anonimowa" ankieta ;) 30.08.07, 00:54 iberia.pl napisała: > > i masz monopol na bezwypadkowosc....? Nie. Tak. Wypadkow nie mialem. Kolizje 3. W ciagu 18 lat dynamicznej jazdy. Nikt na mnie nie trabi, nie mrugaja na mnie swiatlami. > Subaryna niezniszczalna? Nie wiem, wozilem sie tym sprzetem tylko. Fajna, ale brzydka jak siedem nieszczesc. > Co innego gdybys jechal sam, ale z ludzmi?Tez lubie szybko jezdzic, > ale jadac z pasazerami ZAWSZE jade inaczej niz jakbym jechala > sama.... A widzisz, ja tez z rodzinka jakby ostrozniej. A jednak nie tylko nie bali sie, ale PODPBALO im sie :) Acha - zona se gazete czytala, jej nie ruszaly moje popisy ;P (w innych sytuacjach, w innych samochodach UMIE zareagowac, skutecznie zreszta. WTEDY, jak sie przekonala, ze bezpiecznie, czytala [!]) > > Ci ktorzy umieja jezdzic (a nie przetaczaja samochod z punktu A do > punktu B) wiedza, o czym mowie. > > > sorry ale wg mnie to jestes kiepski keirowca, ktory ryzykuje zycie > pasazerow. Tia? A Ty ile "przygod mialas" i ile km przejechalas i JAK, ze takie osady lekka reka wydajesz? Hm? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: "Anonimowa" ankieta ;) 30.08.07, 09:47 blackzahir napisał: > Nie. Tak. > Wypadkow nie mialem. > Kolizje 3. to, ze do tej pory wypadku nie miales nie oznacza, ze masz monopol na bezwypadkowosc... > W ciagu 18 lat dynamicznej jazdy. > Nikt na mnie nie trabi, nie mrugaja na mnie swiatlami. na mnie tez nie trabia i nie mrugaja bo staram sie tak jezdzic, zeby innym nie wadzic na drodze. > > > Subaryna niezniszczalna? > Nie wiem, wozilem sie tym sprzetem tylko. Fajna, ale brzydka jak siedem nieszczesc. Mnie sie wydaje , ze zadne auto nie jest niezniszczalne ale ty jak widac wiesz lepiej. > > Co innego gdybys jechal sam, ale z ludzmi?Tez lubie szybko jezdzic, > ale jadac z pasazerami ZAWSZE jade inaczej niz jakbym jechala > sama.... > > A widzisz, ja tez z rodzinka jakby ostrozniej. A jednak nie tylko nie bali sie, ale PODPBALO im sie :) domyslam sie, ze nie sa kierowcami.....i to tez zmienia postac rzeczy. > Acha - zona se gazete czytala, jej nie ruszaly moje popisy ;P > (w innych sytuacjach, w innych samochodach UMIE zareagowac, skutecznie zreszta.> WTEDY, jak sie przekonala, ze bezpiecznie, czytala [!]) > no wlasnie dobrze, ze sam to nazwales po imieniu: POPISY... > > sorry ale wg mnie to jestes kiepski keirowca, ktory ryzykuje zycie > pasazerow. > Tia? tak. > A Ty ile "przygod mialas" i ile km przejechalas i JAK, ze takie osady lekka reka wydajesz? > Hm? na pewno km mam duzo mniej niz Ty-chocby z racji, ze krocej jezdze. Taki jestes doswiadczony i jednoczesnie taki dumny i zbyt pewny siebie.,....troche wiecej pokory na drodze . Odpowiedz Link Zgłoś
blackzahir Re: "Anonimowa" ankieta ;) 30.08.07, 12:27 iberia.pl napisała: > > > Subaryna niezniszczalna? > > Nie wiem, wozilem sie tym sprzetem tylko. Fajna, ale brzydka jak > siedem nieszczesc. > > Mnie sie wydaje , ze zadne auto nie jest niezniszczalne ale ty jak > widac wiesz lepiej. Przymierzam sie do 960-tki. To najbezpieczniejsze auto, jakie znam. Ale na pewno nie niezniszczalne, zreszta gdzie ja napisalem, ze sa auta niezniszczalne? > domyslam sie, ze nie sa kierowcami.....i to tez zmienia postac > rzeczy. Zona jest driver ;P > no wlasnie dobrze, ze sam to nazwales po imieniu: POPISY... Si. Popisy. To sie nazywa POSLIZGI KONTROLOWANE. Rozpedzalem sprzeta, wciskalem sprzeglo (czternapedowka!), lekki skret, hamulec, auto idzie bokiem, a ja... dodaje gaz. auto prostuje sie jak na sznurku :) Tani popis, wiekszosc kierowcow by to zrobila, ale za to jaki WIDOWISKOWY! :P > > > sorry ale wg mnie to jestes kiepski keirowca, ktory ryzykuje > zycie > pasazerow. > > Tia? > tak. O. ;) > na pewno km mam duzo mniej niz Ty-chocby z racji, ze krocej jezdze. A widzisz (zyg, zyg) :) A na powaznie, moze jestem do bani pracownikiem, mezem, ojcem, kumplem, ale moge powiedziec, ze driverem jestem dobrym. Bozia dala + cwiczenia ;) > Taki jestes doswiadczony i jednoczesnie taki dumny i zbyt pewny > siebie.,....troche wiecej pokory na drodze . Na drodze pokora jest. Duza. Wlasnie dzieki tej POKORZE jako tako nie mam duzych strat. Wiecej stluczek, otarc, urwanych lusterek mialem, jak mnie nie bylo w aucie, a ono stalo na ulicy ;) Tak jeżdżom "kierowce" Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: "Anonimowa" ankieta ;) 30.08.07, 18:24 blackzahir napisał: > > Zona jest driver ;P no pewnie taki jak i ty.... > > > no wlasnie dobrze, ze sam to nazwales po imieniu: POPISY... > Si. Popisy. To sie nazywa POSLIZGI KONTROLOWANE. kontrolowane na sliskiej nawierzchni na drodze publicznej z pasazerami??? Jestem ciekawa co bys zrobil jakby Ci w czasie tych popisow hamulce wysiadly..... > A widzisz (zyg, zyg) ??? > :) > A na powaznie, moze jestem do bani pracownikiem, mezem, ojcem, > kumplem, ale moge powiedziec, ze driverem jestem dobrym. > Bozia dala + cwiczenia ;) no wlasnie jak sie to powyzej ma do tego : > Na drodze pokora jest. Duza. moze i jest pokora ale chyba nie Twoja.Wiesz uwazam,ze radze sobie za kolkiem calkiem niezle, sa osoby, ktore uwazaja mnie za dobrego lub bardzo dobrego kierowce ale mnie by do glowy nie przyszlo tak siebie ocenic.....dopiero na lozu smierci sie okaze jakim kierowca bylam, mam nadzieje, ze wtedy bede mogla o sobie powiedziec, ze bylam dobrym driverem bo nikomu krzywdy na drodze nie zrobilam, TY powiedziales to juz teraz...widzisz roznice? Odpowiedz Link Zgłoś
maryszka Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 08:13 Facet ma niezly odlot: > 120 km/h na górzystej, krętej drodze pokrytej śliskim śniegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 09:48 dokladnie.... owszem zdarzylo mi sie byc wieziona po kretych gorskich drogach z predkoscia 60-70km/h ale po pierwsze to auto bylo niemal stworzone do takiej jazdy, a poza tym kierowca byl naprawde doswiadczony i taka jazda to sama przyjemnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
maryszka Re: Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 10:06 Zeby na "pokrytej sliskim sniegiem drodze" rozpedzic (na pare sekund) samochod do 120 km/h i wyhamowac przed zakretem (180°) potrzeba okolo kilometra. Droga z kilometrowymi prostymi odcinkami nie jest ani "kreta" ani "gorska". Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 11:55 maryszka napisała: > Zeby na "pokrytej sliskim sniegiem drodze" rozpedzic (na pare sekund) samochod > do 120 km/h i wyhamowac przed zakretem (180°) potrzeba okolo kilometra. > > Droga z kilometrowymi prostymi odcinkami nie jest ani "kreta" ani "gorska". Generalnie - jeśli ktoś tak jeździ po publicznych drogach - jest co najmniej nieodpowiedzialny. Jeśli jedzie nawet przez szybki łuk, którego końca nie widzi z prędkością powiedzmy 75 km/h i jest ślisko - to droga hamowania "do zera" nawet w STI WRC nie będzie mniejsza, niż 30 metrów. A jeśli w tym niewidocznym dla kierowcy miejscu wejdzie na drogę jakiś pijak, albo dziecko, albo po prostu ktoś i kierujący zobaczy go 10 metrów przed maską - to dopiero będzie miał ubaw. Do takiej jazdy są KJS-y. I każdy dobry i odpowiedzialny kierowca o tym wie. A więcej nawet frajdy, niż Subarak potrafi w takiej zabawie przynieśc stara, poczciwa Ścierka... Odpowiedz Link Zgłoś
blackzahir Re: Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 12:31 maryszka napisała: > Zeby na "pokrytej sliskim sniegiem drodze" rozpedzic (na pare sekund) samochod > do 120 km/h i wyhamowac przed zakretem (180°) potrzeba okolo kilometra. Czteronapęd z góry rozpędzi się nawet na lodzie na 100 metrach do "setki". I na podobnym dystansie stanie. Ale to wiedza tylko czteronapedowcy-osobowcy. Bo pewnie, ze 2,5 tonowego terenowca trudno na sliskim opanowac... ;) > Droga z kilometrowymi prostymi odcinkami nie jest ani "kreta" ani "gorska". Na calym 20-kilometrowym odcinku jest moze jedna 1,5 km prosta. reszta to zakret-zakred - gora-z gory ;P Odpowiedz Link Zgłoś
maryszka Re: Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 14:01 blackzahir napisał: > Czteronapęd z góry rozpędzi się nawet na lodzie na 100 metrach do > "setki". No pewnie. W koncu kazdy wie, ze czteronapęd na lodzie rozpedza sie nie gorzej niz Porsche na suchej drodze. > I na podobnym dystansie stanie. Zwlaszcza z gory! Kazdy bowiem wie, ze czteronapedu nie obowiazuja zasady fizyki i dlatego hamuje na lodzie(!) z gory (!) tak jak przecietny samochod na wilgotnej, rownej nawierzchni (opoznienie 4,5 m/s². > reszta to zakret-zakred - gora-z gory ;P I na kazdym z nich jechales 120 (po lodzie). Pracujesz w fabryce kleju? Odpowiedz Link Zgłoś
blackzahir Re: Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 14:10 maryszka napisała: > Zwlaszcza z gory! Kazdy bowiem wie, ze czteronapedu nie obowiazuja zasady fizyk > i > i dlatego hamuje na lodzie(!) z gory (!) tak jak przecietny samochod na > wilgotnej, rownej nawierzchni (opoznienie 4,5 m/s?. Teoretyku, fizyki nie zlamiesz, ale czteronapedowka naprawde inaczej sie JEZDZI (no chyba, ze za kierowica jedzie osoba, ktora tylko PRZETACZA to 1,5 tony zelastwa z puktu A do punktu B). Slyszales/alas o zlapaniu sie pobocza dla poprawy przyczepnosci, o wydluzaniu drogi hamowania na dystansie poprzez jezdzenie minislalomem albo chocby o hamowaniu biegami? A poza tym poco ja mialbym sie zatrzymywac na pozamiejskiej drodze w zimie, skoro widze, ze conajmniej kilkaset metrow ode mnie nie ma ludzi, dzieciwybiegajacych, pieskowkotkow czy innego niebezpieczenstwa? > > reszta to zakret-zakred - gora-z gory ;P > > I na kazdym z nich jechales 120 (po lodzie). Nie. Ale jest naprawde kupe frajdy, gdy jadac lekkim slajdem pokonujesz dlugi luk 80 km/h, podczas gdy inni jedwo sie tocza :) > Pracujesz w fabryce kleju? :D :D :D :D :D Nie. Broni. Broni straszniejszej niz bomba, bo uzywanej codziennie, przez wszystkich itd :) Odpowiedz Link Zgłoś
maryszka Re: Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 16:28 Do przyspieszenia twojego samochodu na lodzie, ktore jest akie, jak przyspieszenie Porsche na suchej nawierzchni sie nie ustosunkowales? Czemu? blackzahir napisał: > Teoretyku, fizyki nie zlamiesz, Ja nie ale ty je lamiesz notorycznie - w twoich bajkach dla ubogich. > Slyszales/alas o zlapaniu sie pobocza dla poprawy przyczepnosci, o > wydluzaniu drogi hamowania na dystansie poprzez jezdzenie > minislalomem albo chocby o hamowaniu biegami? Chocbys nie wiem jak lapal sie pobocza, jezdzil minislalomem i hamowal biegami to nigdy na lodzie(!) nie bedziesz mial takiego przspieszenia jak Porsche na suchej nawierzchni i tak krotkiej drogi hamowania jak przecietny samochod na wilgotnej nawierzchni. Z tej prostej przyczyny, ze wspolczynnik tarcia lodu jest kilkadziesiat razy nizszy niz asfaltu. > Nie. Ale jest naprawde kupe frajdy, gdy jadac lekkim slajdem > pokonujesz dlugi luk 80 km/h, podczas gdy inni jedwo sie tocza :) To juz nie 120 km/h a 80? I nie "kreta gorska droga" tylko "dlugi luk"? Nie trzeba bylo tak od razu? Odpowiedz Link Zgłoś
blackzahir Re: Nie ma sie co irytowac 30.08.07, 18:18 maryszka napisała: > Do przyspieszenia twojego samochodu na lodzie, ktore jest akie, jak przyspieszenie Porsche na suchej nawierzchni sie nie ustosunkowales? Czemu? Bo prosiakiem ino raz w zyciu żem jechoł... :((( > > Teoretyku, fizyki nie zlamiesz, > Ja nie ale ty je lamiesz notorycznie - w twoich bajkach dla ubogich. :))) > Chocbys nie wiem jak lapal sie pobocza, jezdzil minislalomem i hamowal biegami to nigdy na lodzie(!) nie bedziesz mial takiego przspieszenia jak Porsche na suchej nawierzchni i tak krotkiej drogi hamowania jak przecietny samochod na wilgotnej nawierzchni. > Z tej prostej przyczyny, ze wspolczynnik tarcia lodu jest kilkadziesiat razy nizszy niz asfaltu. Wiem :) Ale... co z tego? > To juz nie 120 km/h a 80? I nie "kreta gorska droga" tylko "dlugi luk"? Nie trzeba bylo tak od razu? Ok, skoro mam juz lufe przystawiona do skroni, powiem tak: - jak jedziesz np. z Gdanska do Warszawy, gnasz na maxa, ile sie da, na 100 proc. mozliwosci swoich i samochodu, czasami naprawde BARDZO SZYBKO, to jak potem opowiadasz: - Jechalem ze srednia predkoscia 72 coma 3 km/h? ;) - ta droga jezdzilem wieloma furkami. Znam KAZDY zakret, kazda dziure. Nawet najszybszymi nie da sie tam osiagnac wiecej niz 180 km/h (dwa miejsca). 120 km/h osiagniete w WIELU miejscach (nie w tych dwoch, taka predkosc mialem glownie na podjazdach) dalej bede uwazal za osiagniecie, tak jak mijanie bokiem zaretow z predkoscia 80 km/h w warunkach, w ktorych INNYM autem nie odwazylbym sie wiecej niz 30-40 km/h. :) Odpowiedz Link Zgłoś
trusia29 Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 18:52 170 km/h, wiecej moje autko nie da rady a i dróg w Polsce takich nie ma :( Odpowiedz Link Zgłoś
souls_hunter Re: "Anonimowa" ankieta ;) 29.08.07, 19:32 Najwieksza to 117 na stanowej drodze w Nevadzie, szerokiej prostej i pustej jak okiem siegnac po horyzont. Auto - ford mustang cabrio. Nie chcial jechac ani deka szybciej z powodu ogranicznika elektronicznego. Aha te 117 to mph. Drugi wynik to w okolo godzine maluchem w latach 80-tych z N. Sacza do Krakowa na gielde w niedzielny letni poranek. Miejscami maluszek lecial 115 km/h. MZ ETZ 250 to bylo czyste wariactwo. Zmienilismy z kumplem zebatke z przodu w silniku na wieksza i emzetka poleciala prawie 160 na bzdyrkach doslownie wzbijajac sie w powietrze. A na koniec jak to ktos kiedys zauwazyl: nie sztuka jest jechac 100,200,300 km/h, ale sztuka jest w godzine przejechac te 100, 200 czy 300 km. Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: "Anonimowa" ankieta ;) 30.08.07, 10:08 tyle ile sie dalo moto 252 km/h samochodem 194 km/h Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: "Anonimowa" ankieta ;) 30.08.07, 20:12 Nie spoglądałam na licznik, ale jakieś 60-80 km/h ;)) Odpowiedz Link Zgłoś