crunchips
16.07.03, 10:19
kokieteria biurowa zdarza mi sie dość często. i to nie
żebym ja kokietował biurołomenki (żeby np. ułatwić
sobie załatwienie jakiejś sprawy) ale biurołomenki (i
te we firmach i te na państwowych siedziskach)
kokietują mnie. i najśmieszniejsze jest to, że
kokietują mnie biurołomenki młodzitkie - stażystki na
ten przykład, biurołmenki w wieku normalnym (w którym
jest większość biurołomenek) oraz biurołomenki w wieku,
który wskazuje, że były harcerkami za Gomułki. co ich
pcha do tego? co starają się uzyskac dzieki swojej
kokieterii (nie przeczę, że co niektóre biurołomenki są
pysznymi i smakowitymi kąskami)?
a czy któras z was jest taką biurołomenką?
czy kokietujecie swoich klientów i petentów?