pigwaa
08.01.08, 14:02
Jestem materialistką. Baby tak mają. Pewnie nie wszystkie. Wybierają
facetów, którzy przynajmniej jako tako sobie radzą w życiu. To
takie pierowotne jest. To się nazywa wicie przyszłemu
potomstwu wygodnego gniadka. Ktoś, kto jest niezaradny życiowo ma
marne szanse. Romantyzm to nie wszystko, trzeba twardo stąpać po
ziemi. Czy wy też tak macie?
Oczywiście, faceci się na to oburzają, bo przecież powinno się kogoś
kochać za to kim jest a nie za to co ma ale qrde naprawdę nie jestem
w stanie pokochać kogoś kto mieszka pod mostem.
Bujający w obłokach, zbawcy świata, żyjący samą miłością mnie
przerażają.