27.02.08, 22:24
Mój chłopak powiedZiał dzisiaj do mnie 'klucha' kiedy lezałam sobie
na łóżku a on połóżył sie obok mnie. Nie musze chyba pisac jak
zareagowałam...foch jak nic...on sie tłumaczy ze tak słodko sobie
lezałam i ze to miało byc pieszczotliwie...nosz ku.wa...niezle mi to
pieszotiwie. powiedzcie jakbyscie to odebrały..zaznaczam ze jestm
szczupła bardzo..ostatnio mi sie ciut przybralo ale to raczej na
korzysc..pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • poecia1 Re: klucha 27.02.08, 22:26
      Bez przesady klucha to jeszcze nie koniec świata:) Mnie by do głowy
      nie przyszło, żeby się obrażać, no chyba, że na żarty;)
    • kontik_71 Re: klucha 27.02.08, 22:27
      Czyzby ktos tu mial jednak jakies kompleksy?
    • markotka33 Re: klucha 27.02.08, 22:28
      gosh.. nie masz innych problemów? Ja uwielbiam mówic do mojej 11 letniej córy
      "moja kluseczko" a dziewczyna uprawia gimnastykę artystyczną więc daleeeko jej
      do klusek.
      To tylko okreslenie nie rozumiesz? jemu tak samo jak mi widocznie kojarzy się to
      z czymś miłym....
    • lacido Re: klucha 27.02.08, 22:30
      milej byłoby klusia :)
      dobrze ze nie powiedział pyza :D
    • qw994 Re: klucha 27.02.08, 22:30
      Walnięta jesteś.
      • markotka33 Re: klucha 27.02.08, 22:33
        qw994 napisała:

        > Walnięta jesteś.


        Buahaha, <brawo>
    • ann_85 Re: klucha 27.02.08, 22:34
      No daj spokój... :)
    • markotka33 Re: klucha 27.02.08, 22:35
      no chyba że nazwał Cie rozgotowaną kluchą no to wtedy ja bym mu normalnie
      wyjechała z szuflady :)
      • menk.a Re: klucha 28.02.08, 10:39
        markotka33 napisała:

        > ja bym mu normalnie
        > wyjechała z szuflady :)

        Z pudełka? Piórnika? Trumny? Zn z łóżka?:P
    • simon_r Re: klucha 28.02.08, 08:11
      nooo... a gdyby był litwinem to mógłby powiedzieć "mój ty zeppelinie!!!"... to
      dopiero byłby powód do focha!

      -------------------
      A tu się odchudzam..
      • moreno68 Re: klucha 28.02.08, 08:28
        Troche dystansu do siebie nie przeszkadza w życiu;)
    • modliszka24 Re: klucha 28.02.08, 08:30
      ja bym nie strzelila focha tylko walnela jakas riposte
      • minasz Re: klucha 28.02.08, 09:25
        czyli co?
        walnełabys kupe?
    • i.nes rzuć go, ja Ci dobrze radzę... 28.02.08, 09:18
      zaczyna się od kluski, a kończy na pyzach z zasmażką!
      zgroza... ;P
      • minasz Re: rzuć go, ja Ci dobrze radzę... 28.02.08, 09:20
        albo na budyniu
        • i.nes Re: rzuć go, ja Ci dobrze radzę... 28.02.08, 09:22
          takim z grudkami...? błe
          • minasz Re: rzuć go, ja Ci dobrze radzę... 28.02.08, 09:28
            ciekawe co maja oznaczac te grudki?
            hehehe
            • i.nes Re: rzuć go, ja Ci dobrze radzę... 28.02.08, 09:30
              postępujący stopień kluskowatości ;P
              • minasz Re: rzuć go, ja Ci dobrze radzę... 28.02.08, 09:36
                hehe
                ja to bym widział jako koncowy etap kluskowatosci estani etap przed
                rozzlllllllllllllazłym budyniem
                • i.nes Re: rzuć go, ja Ci dobrze radzę... 28.02.08, 09:39
                  szczerze?
                  ja to bym NIE chciała tego widzieć ;P
    • minasz Re: klucha 28.02.08, 09:19
      to sie pewnie tyczyło twojej osobowosci hehehe
    • eks.centryk Klucha, to ile 28.02.08, 09:51
      zaznaczam ze jestm
      > szczupła bardzo..ostatnio mi sie ciut przybralo ale to raczej na
      > korzysc..pozdrawiam

      Ty właściwie warzysz??
      • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 09:54
        eks.centryk napisał:

        > zaznaczam ze jestm
        > > szczupła bardzo..ostatnio mi sie ciut przybralo ale to raczej na
        > > korzysc..pozdrawiam
        >
        > Ty właściwie warzysz??

        ...piwo?;)
        • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 10:01
          menk.a napisała:

          > eks.centryk napisał:
          >
          > > zaznaczam ze jestm
          > > > szczupła bardzo..ostatnio mi sie ciut przybralo ale to raczej
          na
          > > > korzysc..pozdrawiam
          > >
          > > Ty właściwie warzysz??
          >
          > ...piwo?;)

          należy się. Ważkie. Prawie spłonąłem
          • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 10:33
            I jam to uczyniła?
            Tylko zapytałam, by skonkretyzować.;)
            • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 10:56
              Nie znasz swoich możliwości.
              Niedoceniona jesteś? :)
              • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 10:58
                eks.centryk napisał:

                > Nie znasz swoich możliwości.

                Ano nie znam. Znam się na tyle, na ile mnie sprawdzono.

                > Niedoceniona jesteś? :)

                O to to. Tak jest.;))
                • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:05
                  Znam się na tyle, na ile mnie sprawdzono.
                  Brak skrupulatności sprawdzaczy?

                  > > Niedoceniona jesteś? :)
                  > O to to. Tak jest.;))
                  Bądź dobrych myśli:)
                  • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:07
                    Brak skrupulatności, tudzież jestem niezmierzoną głębią.
                    Mam liczyć na docenienie w przyszłości? Karmię się nadzieją dzień w
                    dzień.;)
                    • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:11
                      Mam liczyć na docenienie w przyszłości? Karmię się nadzieją dzień w
                      > dzień.;)

                      Postępujesz właściwie. To ci pozwoli przetrwać ten trudny okres. I
                      wyjść z tego bez skrzywień
                      • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:13
                        eks.centryk napisał:

                        > Mam liczyć na docenienie w przyszłości? Karmię się nadzieją dzień
                        w
                        > > dzień.;)
                        >
                        > Postępujesz właściwie. To ci pozwoli przetrwać ten trudny okres. I
                        > wyjść z tego bez skrzywień

                        Lub... skończy wielkim rozczarowaniem i głęboką, długotrwałą
                        traumą.;)
                        • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:18

                          > > Mam liczyć na docenienie w przyszłości? Karmię się nadzieją
                          dzień w dzień.;)
                          > >
                          > > Postępujesz właściwie. To ci pozwoli przetrwać ten trudny okres.
                          I wyjść z tego bez skrzywień
                          >
                          > Lub... skończy wielkim rozczarowaniem i głęboką, długotrwałą
                          > traumą.;)

                          Nie myśl tak ponuro. Nadal pracuj nad sobą :)
                          • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:23
                            eks.centryk napisał:

                            > > > Postępujesz właściwie. To ci pozwoli przetrwać ten trudny
                            okres.
                            > I wyjść z tego bez skrzywień
                            > >
                            > > Lub... skończy wielkim rozczarowaniem i głęboką, długotrwałą
                            > > traumą.;)
                            >
                            > Nie myśl tak ponuro. Nadal pracuj nad sobą :)

                            To zadne ponuractwo. To tylko szanse 50/50. Prawdopodobieństwa
                            wystąpienia jednego i drugiego są tej samej wielkości. Czyli to
                            raczej realizm, niż pesymizm.;)
                            • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:26
                              > > Nie myśl tak ponuro. Nadal pracuj nad sobą :)
                              >
                              > To zadne ponuractwo. To tylko szanse 50/50. Prawdopodobieństwa
                              > wystąpienia jednego i drugiego są tej samej wielkości. Czyli to
                              > raczej realizm, niż pesymizm.;)

                              %0/50. Znalazłaś się na rozdrożu. Nikt za Ciebie nie podejmie
                              właściwej decyzji :)
                              • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:30
                                Oj na żadnym rozdrożu.
                                Robie swoje Nie porzucam nadziei, jak wzywał wieszcz. Co wcale nie
                                musi przełożyć się na efekty, na które (tak powodzenie jak i
                                porażkę) mam po równych szansach.;)
                                • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:33
                                  > Oj na żadnym rozdrożu.
                                  > Robie swoje Nie porzucam nadziei, jak wzywał wieszcz. Co wcale nie
                                  > musi przełożyć się na efekty, na które (tak powodzenie jak i
                                  > porażkę) mam po równych szansach.;)

                                  Trudny przypadek: optymistka? pesymistka? Czy to równowaga trwała?
                                  • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:38
                                    Pesymistka niekoniecznie. Realistka z optymistycznym nastawieniem do
                                    świata i życia. Zn nadal jeszcze optymistka.
                                    A że nie jednowymiarowa to na pewno.;)
                                    • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:41
                                      > Pesymistka niekoniecznie. Realistka z optymistycznym nastawieniem
                                      do
                                      > świata i życia. Zn nadal jeszcze optymistka.
                                      > A że nie jednowymiarowa to na pewno.;)

                                      Aha, więc 50/50 to realizm, a nie brak zdecydowania.

                                      Dwuwymiarowa? :)
                                      • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:42
                                        oj nie. Nie jestem niezdycydowana.
                                        3D :P
                                        A tak w ogóle dlaczego wałkujemy mnie? :D
                                        • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:46
                                          > oj nie. Nie jestem niezdycydowana.
                                          > 3D :P
                                          > A tak w ogóle dlaczego wałkujemy mnie? :D

                                          Zastępczo, bo Klucha przestała się odzywać.
                                          • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:52
                                            Z braku laku... Niczego innego nie należy się spodziewać. No i czyż
                                            mój realizm nie jest na miejscu?;)
                                            • eks.centryk Re: Klucha, to ile 28.02.08, 11:59
                                              > Z braku laku... Niczego innego nie należy się spodziewać. No i
                                              czyż
                                              > mój realizm nie jest na miejscu?;)

                                              Nie laku, jeno kluchy. Błędnie oceniasz sytuację w której się
                                              znaleźliśmy. Nie podpieraj się realizmem.
                                              Chociaż realnie patrząc to PORA BRUNCHU!!
                                              • menk.a Re: Klucha, to ile 28.02.08, 12:01
                                                Klucha zamknęła się w sobie, bo nikt nie wykazał krztyny zrozumienia
                                                i nie pogłaskał po główce. Nie wsparł w ciężkich chwilach.

                                                Właśnie skończyłam śniadanie;)
    • doloresa Re: klucha 28.02.08, 10:25
      Hehe, ładnie Cię nazwał :) O co tu się obrażać...?
      Na mnie mąż pieszczotliwie mówi 'grubasku' - a ważę 52 kg ;))
      • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 10:56
        > Hehe, ładnie Cię nazwał :) O co tu się obrażać...?
        > Na mnie mąż pieszczotliwie mówi 'grubasku' - a ważę 52 kg ;))

        Przy wzroście?
        • doloresa Re: klucha 28.02.08, 10:59
          Jakiś Ty dociekliwy ;)
          167 cm. Więc chyba grubą mnie nazwać nie można ;)
          • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:01
            Ty chudzinka jesteś;)
            • doloresa Re: klucha 28.02.08, 11:09
              Wolę myśleć o sobie, że jestem szczupła i wiotka ;)
              Wystarczy, że cała rodzina, jak mnie widzi, to mówi: 'Boże, dziecko,
              jakaś Ty chuda!'. Juz Ty mnie nie dobijaj :P
              • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:15
                W moim biurze są 3 takie chuderlaki. Jedna to wręcz modelowa
                bohaterka reportaży o anorektyczkach. Brrrr

                A Ty... sam wzrost i waga to mało informacji. Musiałabym obejrzeć:P
                • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:21
                  > W moim biurze są 3 takie chuderlaki. Jedna to wręcz modelowa
                  > bohaterka reportaży o anorektyczkach. Brrrr
                  >
                  > A Ty... sam wzrost i waga to mało informacji. Musiałabym obejrzeć:P

                  Ty jesteś niedoinformowana? Ty? Oczywiście, ważna jest struktura
                  • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:26
                    No niedoinformowana. Brak źródeł informacji i bardzo graniczone dane
                    czyli tylko te 2 wskaźniki to mało, by wyciągać właściwe wnioski.
                    A proporcje to istotna, jeśli nie najistotniejsza, rzecz.;)
                  • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:29
                    > > W moim biurze są 3 takie chuderlaki. Jedna to wręcz modelowa
                    > > bohaterka reportaży o anorektyczkach. Brrrr
                    > >
                    Okaż jej matczyną troskę i delikatnie zaproponuj pożywienie.
                    • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:30
                      Mój instynkt macierzyński jest nadal w fazie utajonej.;)
                      • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:45
                        > Mój instynkt macierzyński jest nadal w fazie utajonej.;)

                        Okaż jej zainteresowanie i odrobinę serduszka :)
                        Może ona jest w fazie utajonej ?
                        • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:54
                          W imię czego? Naiwnością jest mnie posądzać o altruizm ;)
                          • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 12:02
                            > W imię czego? Naiwnością jest mnie posądzać o altruizm ;)

                            Daleki jestem od tego. W imię budowania stabilnej pozycji biurowej :)
                            • menk.a Re: klucha 28.02.08, 12:04
                              Mojej czy ich? Na swoją nie narzekam, a wałów obronnych nie chcę
                              budować. ;)
                • baba67 Re: klucha 28.02.08, 14:08
                  52 przy 167 to po prostu szczupla. Chude sie zaczyna wzrost - 120.
            • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:09
              > Ty chudzinka jesteś;)

              Z pewnością kilka kg odjęła sobie.
              • doloresa Re: klucha 28.02.08, 11:11
                Wręcz przeciwnie - zawsze podaję, że mam więcej niż mam w
                rzeczywistości, bo mi się wydaje, że mam za mało :D
                • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:17
                  > Wręcz przeciwnie - zawsze podaję, że mam więcej niż mam w
                  > rzeczywistości, bo mi się wydaje, że mam za mało :D

                  Wiesz te domowe wagi takie są. Po prostu wskazują mniej.
                  • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:18
                    eks.centryk napisał:

                    > > Wręcz przeciwnie - zawsze podaję, że mam więcej niż mam w
                    > > rzeczywistości, bo mi się wydaje, że mam za mało :D
                    >
                    > Wiesz te domowe wagi takie są. Po prostu wskazują mniej.

                    By wyrzuty sumienia były mniejsze.;P
                  • doloresa Re: klucha 28.02.08, 11:19
                    No wiesz, ja w domu nawet wagi nie mam ;)
                    Nie ważę się wcale. Ostatnio jakiś rok temu :) I to w przychodni,
                    więc tej wadze wypada ufać ;)
                    A waga mi się na pewno nie zmieniła, bo ubrania leżą na mnie tak,
                    jak leżały...
                    • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:24
                      > No wiesz, ja w domu nawet wagi nie mam ;)
                      > Nie ważę się wcale. Ostatnio jakiś rok temu :) I to w przychodni,
                      > więc tej wadze wypada ufać ;)
                      > A waga mi się na pewno nie zmieniła, bo ubrania leżą na mnie tak,
                      > jak leżały...

                      Zimowy przyrost jest regułą. Sprawdź się w letnich ubrankach.:)
                      • doloresa Re: klucha 28.02.08, 11:32
                        U mnie zimowy przyrost nie istnieje, może dlatego, ze zimą zażywam
                        chyba więcej ruchu niż wiosną i latem ;) A w każdym bądź razie jest
                        to na pewno wysiłek bardziej intensywny - na nartach jeżdżę i dużo
                        pływam :)
                        Ja jestem z tych, co to utzrymują stałą wagę...
                        • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:35
                          > U mnie zimowy przyrost nie istnieje, może dlatego, ze zimą zażywam
                          > chyba więcej ruchu niż wiosną i latem ;) A w każdym bądź razie
                          jest
                          > to na pewno wysiłek bardziej intensywny - na nartach jeżdżę i dużo
                          > pływam :)
                          > Ja jestem z tych, co to utzrymują stałą wagę...

                          Wbrew obiegowym opiniom pływanie sprzyja przybieraniu na wadze. Z
                          nartami zjeżdżasz, czy biegasz?
                          • doloresa Re: klucha 28.02.08, 11:38
                            O, a w jaki sposób pływanie sprzyja przybieraniu...? Chyba tylko
                            przez zwiększanie masy mięśniowej...
                            Na nartach zjeżdżam.
                            • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:50
                              > O, a w jaki sposób pływanie sprzyja przybieraniu...? Chyba tylko
                              > przez zwiększanie masy mięśniowej...
                              > Na nartach zjeżdżam.

                              Masa mięśniowa, przyrost tkanki tłuszczowej (w pewnych granicach),
                              niepohamowany apetyt po wyjściu z basenu. Pływanie dobre jest
                              wstępnie dla autentycznych grubasów, którzy mają trudności z
                              poruszaniem się.
                              Samo zjeżdżanie też jest mało dynamiczne :)

                              • doloresa Re: klucha 28.02.08, 13:20
                                Haha, ja się po basenie nie rzucam na żarcie :)
                                A co do zjeżdżania - wszystko zależy, jak się zjeżdża ;) A ja
                                zjeżdżam bardzo dynamicznie, zapewniam...
                          • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:39
                            eks.centryk napisał:

                            > > U mnie zimowy przyrost nie istnieje, może dlatego, ze zimą
                            zażywam
                            > > chyba więcej ruchu niż wiosną i latem ;) A w każdym bądź razie
                            > jest
                            > > to na pewno wysiłek bardziej intensywny - na nartach jeżdżę i
                            dużo
                            > > pływam :)
                            > > Ja jestem z tych, co to utzrymują stałą wagę...
                            >
                            > Wbrew obiegowym opiniom pływanie sprzyja przybieraniu na wadze.

                            Mięśnie ważą swoje.
                            Ale pływanie nie odchudza. Patrz: wieloryby. :DDD

                            Z
                            > nartami zjeżdżasz, czy biegasz?

                            Skacze do tyłu;P
                            • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:54
                              Patrz: wieloryby. :DDD

                              Kaszaloty, foczki, świnki morskie,...

                              > Z
                              > > nartami zjeżdżasz, czy biegasz?

                              > Skacze do tyłu;P

                              :)))) na wznak?
                              • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:55
                                eks.centryk napisał:

                                > Patrz: wieloryby. :DDD
                                >
                                > Kaszaloty, foczki, świnki morskie,...

                                Świnki już tylko z nazwy są morskie. Stały się szczurami lądowymi;)

                                >
                                > > Z
                                > > > nartami zjeżdżasz, czy biegasz?
                                >
                                > > Skacze do tyłu;P
                                >
                                > :)))) na wznak?

                                Tudzież spaceruje pod pachą;)
              • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:12
                eks.centryk napisał:

                > > Ty chudzinka jesteś;)
                >
                > Z pewnością kilka kg odjęła sobie.

                Oj nie posądzajmy D. o nieuczciwość lub nierzetelność wagi.;P
          • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 11:07
            doloresa napisała:

            > Jakiś Ty dociekliwy ;)
            > 167 cm. Więc chyba grubą mnie nazwać nie można ;)

            Powinnaś ważyć 47kg :(
            • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:08
              eks.centryk napisał:

              > doloresa napisała:
              >
              > > Jakiś Ty dociekliwy ;)
              > > 167 cm. Więc chyba grubą mnie nazwać nie można ;)
              >
              > Powinnaś ważyć 47kg :(

              No. W sam raz, by być rasowym wieszakiem na ubrania.;DD
    • figgin1 Re: klucha 28.02.08, 10:30
      Odebrałabym to jako żart. Zakładam, że mojego faceta nikt nie zmusza
      straszliwymi groźbami do seksu ze mną, a ze to lubi to i ja mu się podobam, a ze
      mu się podobam to nie obraziłabym się za kluchę.
      • figgin1 Re: klucha 28.02.08, 10:34
        Mętnie napisałam... Moja świadomość tego, że mu się podobam odebrałaby
        jakąkolwiek obraźliwość tym słowom.
        • eks.centryk Re: klucha 28.02.08, 10:59
          > Mętnie napisałam... Moja świadomość tego, że mu się podobam
          odebrałaby
          > jakąkolwiek obraźliwość tym słowom.

          Super, że wyszłaś z tych otmętów..
    • kiddo Re: klucha 28.02.08, 10:46
      mój mówi do mnie:
      - gargamelu
      - żabo, ropucho
      - robaku albo marysiowy robaku (na imię mi marysia:)
      Nazywa mnie jeszcze "ludzkie szczenię" (kiedy się wiercę jak sobie leżymy)

      i ja to uwielbiam i nie mam zamiaru się obrażać :)
      • doloresa Re: klucha 28.02.08, 10:51
        Mój do mnie:
        - legwanie
        - gekonie
        - jaszczuro (to lubię najbardziej...:))
        I też obrażać się nie mam zamiaru :))
        • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:01
          Ale jesli autorka od kiedy sięgnie pamięcią słyszała 'moja ty
          najpiękniejsza', aż tu nagle doleciała ją 'klucha', to nie dziwota,
          że się mocno zdziwiła. Facet pewnie przejrzał na oczy. Zapewne ją
          zdradza. A tak w ogóle to pewnie nigdy mu się nie podobała. :DDD
          • doloresa Re: klucha 28.02.08, 11:07
            Uważaj, Menk.a, bo ani się obejrzysz jak zamienisz się w
            Markotkę... :D
            • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:09
              Dlaczego w nią?:D
              • doloresa Re: klucha 28.02.08, 11:10
                Bo ona fajna babka jest, ale ma wrodzoną skłonność do
                czarnowidztwa :)
                • menk.a Re: klucha 28.02.08, 11:14
                  Ja jestem fajna, ale skłonności owej raczej nie przejawiam. Raczej;P
    • nekomimimode Re: klucha 28.02.08, 12:14
      o matko ja też do swojego mówię kluch , fąfel i takie inne on do
      mnie też i jest to jak najbardziej pieszczotliwe. ile wy ze sobą
      jesteście? czy wasz związek nie jest jakiś sztuczny?
    • debil_tasmanski Re: klucha 28.02.08, 13:12
      to się ciesz, ty możesz sie zawsze odchudzić a ja mam 8 cm i mi ten
      interes nigdy nie urośnie nie mówiąc jusz o tym że nie zmondrzeje.
      • wyzuta Re: klucha 28.02.08, 13:20
        > to się ciesz, ty możesz sie zawsze odchudzić a ja mam 8 cm i mi
        ten
        > interes nigdy nie urośnie nie mówiąc jusz o tym że nie zmondrzeje.

        Jakiż z ciebie diabeł?
        • menk.a Re: klucha 28.02.08, 13:22
          wyzuta napisała:

          > > to się ciesz, ty możesz sie zawsze odchudzić a ja mam 8 cm i mi
          > ten
          > > interes nigdy nie urośnie nie mówiąc jusz o tym że nie
          zmondrzeje.
          >
          > Jakiż z ciebie diabeł?

          Tak zwany "ki diabeł" :D
          • debil_tasmanski Re: klucha 28.02.08, 13:30
            Dobrze wam sie naśmiewac z moich 8 cm we zwodzie!
            • menk.a Re: klucha 28.02.08, 13:32
              debil_tasmanski napisał:

              > Dobrze wam sie naśmiewac z moich 8 cm we zwodzie!

              Przy niedowładzie ośrodka wzroku konieczne jest zastosowanie lupy,
              szkła powiększajacego albo nawet teleskopu Huble'a . A i gg nie jt
              konieczne. Na pocieszenie dodam: w Afryce mają gorzej: głodują.:P
              • debil_tasmanski Re: klucha 28.02.08, 13:43
                wiedziałem że kobiety są podłe! ale żeby aż tak... z tego
                wszystkiego hyba zostane szowinistą. przynajmniej nie bede
                groteskowy.
                • menk.a Re: klucha 28.02.08, 13:45
                  Zostań, zostań. Szowinistów nigdy dość. W ich zastępach jest jeszcze
                  trochę wolnych miejsc :P
                  • doloresa Re: klucha 28.02.08, 13:47
                    Ale - niestety - wtedy nie uniknie bycia groteskowym...
                    Szowinizm z groteskowością idą zwykle ramię w ramię ;)
                    • menk.a Re: klucha 28.02.08, 13:55
                      Cóż. Nobody is perect. Neither chauvinist.;)
                      • doloresa Re: klucha 28.02.08, 13:57
                        Raczej - especially chauvinists ;)
                        • menk.a Re: klucha 28.02.08, 14:01
                          Polemizowałabym. Prawdziwych szowinistów już nie ma (że tak na nutę
                          pieśni MRodowicz zanucę).;)
                          • doloresa Re: klucha 28.02.08, 14:05
                            Nie ma...?
                            Ja znam przynajmniej jednego. Oczywiście, nie licząc Tasmańskiego ;)
                            • menk.a Re: klucha 28.02.08, 14:10
                              Ale czy oni są idealnymi szowinistami? To tylko takie niedouczone
                              szowinisty :D
                              Tn drugi to kto?
                              Nie mylmy debila z diabłem. Oryginalne podróbki na forach się
                              zdarzają. Literki w nickach 'zmieniają' położenia.;))
                              • debil_tasmanski Re: klucha 28.02.08, 14:18
                                diabeł to ja, menka nie mieszaj
                                • menk.a Re: klucha 28.02.08, 14:21
                                  Wszystko możliwe: ników można mieć od metra. Sprawdzać nie
                                  zamierzam, bo ani chęci, ani możliwości. ;)
                              • doloresa Re: klucha 28.02.08, 14:22
                                Hmmm, no to najpierw musiałabym poznać Twoją definicję szowinisty
                                idealnego, coby nie wyszło, żem niedouczona ;)
                                A diabła z debilem naprawdę ciężko by było pomylić :D
                                • menk.a Re: klucha 28.02.08, 14:29
                                  doloresa napisała:

                                  > Hmmm, no to najpierw musiałabym poznać Twoją definicję szowinisty
                                  > idealnego, coby nie wyszło, żem niedouczona ;)

                                  Różnią się używaniem rozumu :D

                                  > A diabła z debilem naprawdę ciężko by było pomylić :D

                                  Jeden z nich twierdzi że są jednością :DDD
                                  • doloresa Re: klucha 28.02.08, 14:37
                                    menk.a napisała:

                                    > Jeden z nich twierdzi że są jednością :DDD

                                    Nie wierz mu, to fałszywy prorok :D
                                    • menk.a Re: klucha 28.02.08, 14:40
                                      doloresa napisała:

                                      > menk.a napisała:
                                      >
                                      > > Jeden z nich twierdzi że są jednością :DDD
                                      >
                                      > Nie wierz mu, to fałszywy prorok :D

                                      Piórkiem wyciągnę z niego prawdę :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka