Dodaj do ulubionych

Marcowe obiady

03.03.20, 10:00
Wymyśliłam wątek, który jeżeli okaże się nieprzydatny to sobie umrze śmiercią naturalną.
Wymyśliłam go, bo co chwila pojawiają się wstki o pomysły jadłospisu....
W każdym bądź razie ja postanowiłam najdłużej jak się da w czasie do Wielkanocy przygotowywać obiady z tego co mamy w domu. Jak wspominałam w wątku marcowym ilość przeraziła mnie. Zapasy nie były celowe, na dwie nadchodzące wojny, i jakąś zarazę, jakiś tak samo wyszło... Więc teraz nie-samo musi zostać zużyte. Nie jest to też chęć pochwalenia się zapasami, o nie!!
No i M na pewno wypatrzy jakąś rewelacyjna promocje, po kilku dniach nie ma siły 😉
Jest nas dwoje dorosłych. M jest mięso, chleb i ziemniakozerny, do tego rosol, rosol, rosol. Ja uwielbiam zielsko, nabiał, jarzyny i owoce, raz na jakiś czas okraszone pizza, frytkami, a placki ziemniaczane czy wszelakie kluchy - mniam co za rozpusta smile

Mam nadzieję, że parę osób się przyłączy bądź skorzysta...
Ja zaś jestem na tyle stara i tyle razy byłam krytykowana, że... na swój sposób się uodporniłam. Ba! Dziecko na mojej kuchni wyrosło diridne i zdrowe smile)


--
"Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 03.03.20, 10:09
      1 i 2 marca
      W sobotę ugotowałam rosol, tak, nie przeszkadza nam gotowanie na kilka dni, a potem odgrzewanie. Rosół nie jest klasyczny - rozmrożona ćwiartka kurczaka, pół selera, 2 marchewki, pietruszka, ćwiartka kapusty włoskiej, kawałek białego pora, zioła. Gdyby jarzyny poleżały dwa dni zapewne zwiędły y do wyrzucenia. Zioła i 2/3 opakowania makaronu nitek.
      Na drugie rozmroziłam dwa podudzia z kurczaka, bez kości. Na patelnie posiekane 2 cebulę, pokrojone mięso, 2 jabłka w kostkę, sloiczek chutney mango, curry i czarnuszka. Do tego znowu 2/3 makaronu grubego. Drugie danie na dwa dni. Sałatka - mała główka czerwonej kapusty, posiekaną, ugotowana al dente, dwa starte jabłka, cały zielony por, duży, olej ryżowy i syrop z mniszka. Spokojnie na cztery dni. W przepisie też ta uwaga jest smile
      W efekcie została nam porcja makaronu z kurczakiem, bo sporo wyszło, zamroziłam, będę miała do pracy. I pircyjka makaronu, do rosołu też zamrażam. Przyda sie.

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      • czekolada72 Re: Marcowe obiady 03.03.20, 10:12
        3 marca
        Kurczak z rosołu obrany z kości, mięso dodane do uduszonych z cebula pieczarek. Do tego kasza. W lodówce posiekane kiszone jarzyny, uzupełnia sałatkę.
        4 ziemniaki w kostkę ugotowane w niewielkiej ilości wody. Do tego wlewam resztkę rosołu, kubeczek został i reszteczki jarzyn z tegoż i dodaje szczaw że sliiczka, własny. Przyprawy. Dziś będzie bez zabielania, jutro - zobaczymy.
        Uffffff

        --
        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
        • czekolada72 Re: Marcowe obiady 04.03.20, 10:07
          Wczoraj kasza jęczmienna, dziś gryczana.
          W najbliższych dniach MUSZĄ być ziemniaki, bo czuję nadchodząca rozpacz smile

          --
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      • panna.nasturcja Re: Marcowe obiady 03.03.20, 15:22
        Czekolada, super wątek smile
        Powiedz, dobrze zrozumiałam, że zamroziłaś ugotowany makaron, który Ci został?
        Jak go zamrażasz i rozmrażasz, do czego się potem nadaje?
        Pytam, bo też często mi zostaje i mam problem jak zagospodarować.
        • martini-7 Re: Marcowe obiady 09.03.20, 22:03
          Wtrącę się ciut w kwestii makaronu, też mrożę i rozmrażam, albo w wodzie, albo czasem w daniu. Kiedyś został mi ryż ugotowany i też zamrażałam, wylądował potemvw gotującej się zupie gdzie w sposób naturalny się rozmroził, naturalnie trzeba w dobrym momencie wrzucać by nie rozgotować.

          --
          Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 03.03.20, 10:09
      1 i 2 marca
      W sobotę ugotowałam rosol, tak, nie przeszkadza nam gotowanie na kilka dni, a potem odgrzewanie. Rosół nie jest klasyczny - rozmrożona ćwiartka kurczaka, pół selera, 2 marchewki, pietruszka, ćwiartka kapusty włoskiej, kawałek białego pora, zioła. Gdyby jarzyny poleżały dwa dni zapewne zwiędły y do wyrzucenia. Zioła i 2/3 opakowania makaronu nitek.
      Na drugie rozmroziłam dwa podudzia z kurczaka, bez kości. Na patelnie posiekane 2 cebulę, pokrojone mięso, 2 jabłka w kostkę, sloiczek chutney mango, curry i czarnuszka. Do tego znowu 2/3 makaronu grubego. Drugie danie na dwa dni. Sałatka - mała główka czerwonej kapusty, posiekaną, ugotowana al dente, dwa starte jabłka, cały zielony por, duży, olej ryżowy i syrop z mniszka. Spokojnie na cztery dni. W przepisie też ta uwaga jest smile
      W efekcie została nam porcja makaronu z kurczakiem, bo sporo wyszło, zamroziłam, będę miała do pracy. I pircyjka makaronu, do rosołu też zamrażam. Przyda sie.

      --
      Chxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      Fela 2003-2016
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 03.03.20, 10:09
      1 i 2 marca
      W sobotę ugotowałam rosol, tak, nie przeszkadza nam gotowanie na kilka dni, a potem odgrzewanie. Rosół nie jest klasyczny - rozmrożona ćwiartka kurczaka, pół selera, 2 marchewki, pietruszka, ćwiartka kapusty włoskiej, kawałek białego pora, zioła. Gdyby jarzyny poleżały dwa dni zapewne zwiędły y do wyrzucenia. Zioła i 2/3 opakowania makaronu nitek.
      Na drugie rozmroziłam dwa podudzia z kurczaka, bez kości. Na patelnie posiekane 2 cebulę, pokrojone mięso, 2 jabłka w kostkę, sloiczek chutney mango, curry i czarnuszka. Do tego znowu 2/3 makaronu grubego. Drugie danie na dwa dni. Sałatka - mała główka czerwonej kapusty, posiekaną, ugotowana al dente, dwa starte jabłka, cały zielony por, duży, olej ryżowy i syrop z mniszka. Spokojnie na cztery dni. W przepisie też ta uwaga jest smile
      W efekcie została nam porcja makaronu z kurczakiem, bo sporo wyszło, zamroziłam, będę miała do pracy. I pircyjka makaronu, do rosołu też zamrażam. Przyda sie.

      --
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    • enigma81 Re: Marcowe obiady 03.03.20, 11:31
      Fajny wątek, będę zaglądać.
      Gotować lubię, planować też tylko wymyślanie dań czasem ciężko idzie - a tu będę miała inspirację smile

      Powodzenia z wykorzystywaniem zapasów!
      • ma_dorota Re: Marcowe obiady 05.03.20, 10:14
        A ja lubię to, co proste. Ostatnio często gotowałam zupę-krem z dyni, bo lubię mieć dynię w domu, gdyż łatwo ją przechować, a w razie potrzeby bardzo łatwo ugotować zupę. Najprościej obiera się ją obieraczką do jarzyn.

        Robię 2 wersje:

        Zupa-krem z dyni:
        ----------------------------
        stąd: www.kuchnia-domowa.pl/przepisy/zupy/247-zupa-krem-z-dyni

        Składniki na 4 porcje:
        1 mała dynia Hokkaido (do 1 kg)
        2 ziemniaki
        2 marchewki
        1 litr bulionu (wcześniej ugotowanego, ewentualnie z kostki rosołowej)
        1 mała cebula
        sok z połowy cytryny
        ½ łyżeczki zmielonego imbiru w proszku (lub świeżego, tylko to już do smaku, bo świeży imbir jest bardziej intensywny)
        sól, pieprz, gałka muszkatołowa, cukier
        trochę słodkiej śmietany 30- 36% (dodaję ok. 100ml)

        Krem z dyni i czerwonej soczewicy:
        --------------------------------------------------------
        stąd: www.doradcasmaku.pl/przepis-krem-z-dyni-i-czerwonej-soczewicy-299287

        dynia 700 g
        cebula 2 szt.
        czosnek 4 ząbki
        marchewka 1/2 kg (daję 1-2 sztuki)
        przecier pomidorowy 200 g
        sól do smaku
        pieprz do smaku
        imbir 1 łyżeczka
        kurkuma 1 łyżeczka
        curry do smaku
        pestki dyni

        do podania
        soczewica czerwona

        1 szklanka

        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl
    • twoja-siostra Re: Marcowe obiady 03.03.20, 12:27
      Ja w niedzielę zrobiłam na obiad kotlety z piersi kurczaka, ziemniaki i sałata z sosem winegret.
      Wczoraj był rosół a na drugie pizza
      Dzisiaj będą kotlety, które mi zostały z niedzieli plus ryż i fasolka szparagowa z bułką tartą.
      Jutro spaghetti, w czwartek łosoś w śmietanie z papryką i szpinakiem, do tego ryż.
      W piątek pomidorowa i naleśniki z dżemem.
      W sobotę pomidorowa z piątku plus placki z cukini
      W niedzielę gulasz z ziemniakami, do tego buraczki.
      Nie jemy frykasów, wydaje mi się, że dość tanio, 2 osoby dorosłe plus 2 dzieci (5 i prawie 2 lata)
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 05.03.20, 15:01
      5 marca
      Rozmroziłam krupnik. Nie jest to do końca dobry pomysł, mrożenie krupnik, bo woda została wchłonięta i nawet po rozmrożeniu przeważała kaszą, jarzyny i niesko. Dolałam więc pół litra rosołku z kostki. Będzie na dwa dni.
      Na drugie - placki ziemniaczane, mniam smile

      --
      Chxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      Fela 2003-2016
    • astramastra Re: Marcowe obiady 05.03.20, 22:17
      Super pomysł na wątek.U nas w niedzielę był rosół i barszcz z pasztecikami.Poniedzialek kasza pęczak do wyboru z sosem grzybowym lub gulaszowym. Wtorek mizeria, kopytka i polędwica w sosie z lazur .Sroda: taco z mięsem mielonym, pomidorkami koktajl, cebulka, kolendra, salsą. Czwartek: zupa pomidorowa z makaronem. Jutro: zapiekanka z makaronu z pulpetami w sosie serowym i sałatka z sałaty lód, ogórka i rzodkiewki.
    • enigma81 Re: Marcowe obiady 06.03.20, 09:03
      U mnie dziś ryba, ziemniaki i surówka z kiszonej kapusty.

      Mam dużą główkę kapusty włoskiej, została mi z robienia gołąbków - zrobię duszoną z koperkiem na weekend. Jak duszona kapusta to i schabowe muszą być -- mam mięso w zamrażarce. Jednego dnia z ziemniakami, drugiego z prażonym ryżem.
      No i oczywiście rosół, wszystkie składniki w domu są.
      To pod względem zakupów będzie tani weekend.
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 06.03.20, 10:49
      6 marca
      Właściwie obiad wczorajszy, tyle, że dorabiam sałatkę na bazie pora i Czosnku, zobaczę czym da się skleić. Mam jogurt, kilka smakowych musztard, powinien być majonez...

      W ramach czystki - M piją wyłącznie czarna herbatę, ale ja, pijając po 2-3 litry dziennie, wypijam resztki herbatek owocowych i zioła, musi być miejsce na nowe, świeże, więc prym zdecydowanie wiedzie forsycja.

      Zużyłam też resztę mąki ziemniaczanej, tak teraz trzeba dokupić nowe świeże opakowanie, na budyń - mleko, cukier, wanilia, też trza dokupić, startą suszona skórką cytrynowa, anyżek. Uwielbiam budyń z ciemnym sokiem i owocami. I jako, że lubię zimny, to mam 3 porcje na 3 dni. M nie jada.
      W miniony zaś weekend zrobiłam ajurwedyjski deser z daktyli i mleka. Fakt, słodki, ale daktyle słodkie są. Będzie potrzeba to kupię, a tak leżały sobie od Bożego Narodzenia, gdy nie zużyłam wszystkich do kutii i cwibaku.


      --
      Chxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      Fela 2003-2016
      • ma_dorota Re: Marcowe obiady 06.03.20, 11:51
        Robisz budyń z mąki ziemniaczanej? Nie robi ci się w kaszkowatej konsystencji? Do budyniu lepsza jest skrobia kukurydziana, bo wychodzi jednolity.

        --
        Spotkanie w Małżeństwie

        kazdystudent.pl
        • czekolada72 Re: Marcowe obiady 06.03.20, 14:51
          Nie, zawsze robiłam z ziemniaczanej i nigdy nic złego się nie działo. Tyle, że ja zawsze nawet z kupnym, robię tak jakby na odwrót niż w przepisie. Zagotowuje mała ilość mleka, a w dużo większej rizbeltyje proszek.

          Do tego dałam wanilię, anyżek i skórkę z cytryny i pachnie i smakuje wspaniale smile


          Jak wspominałam - M wytrzymał prawie tydzień bez zakupów poza chlebem i pomidorami i dziś ruszył na zapasy wink
          Nabył dwa kawałki dorsza, więc dosmazylam szybciutko, ładnie współgrały z plackami ziemniaczanymi i sałatka - do porów i czosnku dodalam jeszcze startą czarna rzepę i pół sliiczka marynowanych opienkow.

          Na dzień dzisiejszy jestem zadowolona, bo na 7 obiadów - dokupione tylko 2 kawałki ryby.


          --
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 07.03.20, 17:05
      7 marca
      Barszczyk czerwony z butelki, na rosołku z 2 ćwiartek i jarzyn ki. Dla M jajko na twardo. Na drugie rozmrożone krokiety z mięsem lub pieczarkami.
      Dokupiony barszczyk i jarzyna.

      --
      Chxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      Fela 2003-2016
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 07.03.20, 17:05
      7 marca
      Barszczyk czerwony z butelki, na rosołku z 2 ćwiartek i jarzyn ki. Dla M jajko na twardo. Na drugie rozmrożone krokiety z mięsem lub pieczarkami.
      Dokupiony barszczyk i jarzyna.

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 08.03.20, 13:44
      8 marca
      Barszcz czerwony na rosołku, uszkami.
      Kurczak z rosołu, ziemniaki, duszone pieczarki z cebulką, sałatka z pora.
      Kupne tylko ziemniaki i pieczarki.


      --
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 09.03.20, 13:05
      9 marca
      Rosół z rozmrozonym makaronem.
      Ćwiartka kurczaka obduszona z cebula i pieczarkami, kaszą gryczana i buraczki z chrzanem.

      --
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    • enigma81 Re: Marcowe obiady 10.03.20, 12:56
      U mnie dziś pierś z kaczki, ziemniaki i duszona włoska kapusta. Bardziej by pasowała czerwona albo buraczki ale włoska mi została z weekendu i chce wykorzystać.

      Ugotuję też zupę jarzynową z mięsem - będzie na środę i czwartek.
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 10.03.20, 13:35
      10 marca
      Właściwie powtórka z 7 smile
      Barszcz czerwony na rosołku i krokiety z mięsem lub pieczarkami, do wyboru.
      Ja do krokietów wypijam kubek barszczu, M ma jako zupę, z mnóstwem jarzyn na przykład.

      --
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 14.03.20, 13:04
      13 marca były pierogi w tej samej wersji co w czwartek.
      14 marca, - obiad na dwa dni sok pomidorowy i kaszą pół na pół gryczana i jęczmienna u duszona z jarzynami, marchew, seler, pietruszka, por, koperek, czosnek, jarmuz i nieco białej fasoli z puszki.
      Z reszty fasoli i sliiczka suszonych pomidorow będzie pasta do chleba.
      Z wszystkich składników tylko jarmuz dostany w prezencie

      --
      Chxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      Fela 2003-2016
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 14.03.20, 13:04
      13 marca były pierogi w tej samej wersji co w czwartek.
      14 marca, - obiad na dwa dni sok pomidorowy i kaszą pół na pół gryczana i jęczmienna u duszona z jarzynami, marchew, seler, pietruszka, por, koperek, czosnek, jarmuz i nieco białej fasoli z puszki.
      Z reszty fasoli i sliiczka suszonych pomidorow będzie pasta do chleba.
      Z wszystkich składników tylko jarmuz dostany w prezencie

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 15.03.20, 10:28
      15 marca
      Wczoraj, bojąc się, że drożdże lada moment same wymaszeruja z lodówki, upiekłam chlebek drożdżowy. W środku resztki kolorowych, zeschnietych serów, mnóstwo czosnku i ziół. Dzięki curry i sproszkowanej papryce nabrał ładnego zolciotkiego koloru, który nie wyszedł na zdjęciu.
      Pyszny od razu na gorąco, al i po odgrzaniu w mikrofali lub piekarniku, nawet masło niepotrzebne smile

      --
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 16.03.20, 15:19
      16 marca
      Rosół z makaronem. Świderki z pesto marchewkowym, zrobione jakiś czas temu. Żeby była jarzynka, a nie miałam już czasu, były buraczki z chrzanem.

      --
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 17.03.20, 13:47
      17 marca
      Pomidorowa z rosołku i soku, z kupnym makaronem nitki.
      Kurczak z rosołu podduszony z cebula i rozmarynem do reszty swiderkow z pesto.
      Cebula z kupionego worka smile

      --
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    • czekolada72 Re: Marcowe obiady 18.03.20, 14:09
      18 marca
      Pierogi z kapusta, okraszone jarzynami z rosołu. Galaretka z bananem.

      Jako, że M wyjechał na kilka dni, obiadki tylko dla mnie.
      Zamroziłam litr rosołu i miseczkę makaronu.

      --
      Chxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      Fela 2003-2016

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka