Dodaj do ulubionych

To jak z tymi piersiami?

06.08.08, 14:45
Bo znów fala obrońców się odezwała w sprawie pani,sądzonej za opalanie
topless.Część osób to razi,część twierdzi,że piersi są boskie,i mogą je nawet
na ulicy oglądać.Co w takim razie z karmiącymi?Tu już takich zdecydowanych
zachwytów brak.Co sądzicie?Ja opowiadam się jednak za schowaniem piersi.Jeśli
o mnie chodzi,nie czuję potrzeby epatowania nagością na plaży,słońce na pewno
dobrze nie robi piersiom,i zawsze będzie ktoś,komu się to nie spodoba.A Wy co
sądzicie?
Obserwuj wątek
    • conena Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 14:52
      ja tam uważam, że publiczna mleczarnia to miły widok tylko dla kochajacych
      rodziców i dziadków, reszta społeczeństwa niekoniecznie musi piać z zachwytu nad
      takim widoczkiem. a jeszcze mi się nie zdarzyło zauważyć karmiącej publicznie
      kobiety, która przedstawiałaby sobą miły oku widok. z reguły kobiety te z
      wyjątkowo mało inteligentnym wyrazem twarzy rozglądają się wokół, krzywią się
      jak ktoś przejdzie obok, bo a nuż obudzi przyssanego oseska, któremu i tak wsio
      rawno.
      w ogóle to ciężarne i matki z małymi to terrorystki, znam tylko jedną normalną,
      mam nadzieję być drugą;p
      a cycki na plaży - nie muszę na nie patrzeć w końcu.
      • trypel Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:25
        conena napisała:


        > a cycki na plaży - nie muszę na nie patrzeć w końcu.
        >
        Zdecydowanie przyjemniej sie leży na plazy jak w zasiegu wzroku mam parę
        interesujacych biustów :)
      • l.george.l Co złego jest w matce publicznie karmiącej piersią 07.08.08, 00:56
        conena napisała:

        > ja tam uważam, że publiczna mleczarnia to miły widok tylko dla kochajacych
        > rodziców i dziadków, reszta społeczeństwa niekoniecznie musi piać z zachwytu na
        > d
        > takim widoczkiem. [...]

        Proponuję spojrzeć na to zdjęcie
        papiez.pap.pl/foto/99/1999201.jpg
        Jak najbardziej naturalna sytuacja. Czy może być coś piękniejszego niż matka
        karmiąca niemowlę? Zdaje się, że miliony ludzi klękają przed takim wizerunkiem i
        klepią pacierze. Jeżeli kogoś nie zachwyca i nie wzrusza widok niemowlęcia
        przyssanego do matczynej piersi, powinien się leczyć.
        • 1.xxx12345 Re: Co złego jest w matce publicznie karmiącej pi 07.08.08, 08:19
          l.george.l napisał:

          > Jak najbardziej naturalna sytuacja. Czy może być coś piękniejszego niż matka
          > karmiąca niemowlę?

          owszem. znam wiele piękniejszych widoków np. faceta ze wzwodem.



          > Zdaje się, że miliony ludzi klękają przed takim wizerunkiem
          > i klepią pacierze.

          na widok ufo też klękają i się modlą.



          Jeżeli kogoś nie zachwyca i nie wzrusza widok niemowlęcia
          > przyssanego do matczynej piersi, powinien się leczyć.


          idę się nawrócić, biegnę już do psycho się leczyć.
      • jowita771 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 02:49
        conena napisała:
        > ja tam uważam, że publiczna mleczarnia to miły widok tylko dla kochajacych
        > rodziców i dziadków,

        > w ogóle to ciężarne i matki z małymi to terrorystk

        > a cycki na plaży - nie muszę na nie patrzeć w końcu.

        Na cycki na plazy oczywiście nie musisz patrzeć, co innego piersi matki
        karmiącej, no trzeba patrzeć, nie da się inaczej.
    • 1.xxx12345 Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:25
      jest zasadnicza różnica pomiędzy opalaniem się topless i plażami dla golasów a karmieniem piersią bachora np. w restauracji. nie mieszaj.
      • sundry Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:27
        To pierś i to pierś.Plaża jest takim samym miejscem publicznym,jak
        restauracja.Gdybym była matką,poczułabym się urażona.
        • trypel Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:34
          Niezupełnie. Tak jak facet leżący na plaży z jajkami na wierzchu i drugi leżący
          z jajkami na wierzchu i robiący sobie dobrze to też nie to samo. A to k*tas i to
          k*tas.
          Zupełnie jak z piersiami.
          • sundry Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:39
            Ja jednak nie mogę pojąć dlaczego kobieta opalająca się topless jest super,a ta
            sama kobieta karmiąca już obleśna.Może trzeba być facetem,żeby to pojąć;)
            • iberia.pl Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:52
              sundry napisała:

              > Ja jednak nie mogę pojąć dlaczego kobieta opalająca się topless
              jest super,a ta
              > sama kobieta karmiąca już obleśna.Może trzeba być facetem,żeby to
              pojąć;)


              w takim razie jestem facetem.
        • 1.xxx12345 Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:43
          sundry napisała:

          > To pierś i to pierś.Plaża jest takim samym miejscem publicznym,jak
          > restauracja.Gdybym była matką,poczułabym się urażona.


          no to czuj się urażona.

          naga kobieta/mężczyzna na plaży to po prostu człowiek taki jaki jest bez osłonek. to może w przypadku ładnych ciał troche wrażeń estetyczno/erotycznych, to może w przypadku starszych osób chwila refleksji nad przemijaniem naszego życia, nad tym że nic nie jest wieczne. nie razi, jest naturalne.

          twoja pierś w restauracji mnie nie przeszkadza. przeszkadza mnie to, że to nie jest biust kobiety, tylko kawałek "talerza", którym jest obsługiwany mały człowiek, a że mali ludzie nie mają wyrobionych jeszcze manier to niestety odbija im się, wymiotują itd. a to już dla mnie nie jest pozytywnym wrażeniem estetycznym przy jedzeniu. dlatego też matka powinna wyjść na ten moment z dzieckiem do bardziej ustronnego miejsca.
          • winomusujace Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 21:20
            popieram w 100%, ładnie napisane :)
          • mell24 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 08:05
            1.xxx12345 napisała:

            dlatego też matka powinna wyjść na ten moment z dzieckiem do b
            > ardziej ustronnego miejsca.

            Np. do WC??? kto widział jeść w łazience. A może ma w szatnie
            siedzieć? Czy bunkrować się gdzieś za firanką?
            • 1.xxx12345 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 08:13
              mell24 napisała:

              > Np. do WC??? kto widział jeść w łazience. A może ma w szatnie
              > siedzieć? Czy bunkrować się gdzieś za firanką?


              proponuję ci usiąść przy sąsiednim stoliku, koło takiej mateczki, rozkoszować
              się np. garnelami w momencie kiedy mamuśka karmi bekającego bobasa i zaraz potem
              zmienia zasran.... pieluchę. SMACZNEGO.
              • mell24 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:10
                1.xxx12345 napisała:

                > mell24 napisała:
                >
                > > Np. do WC??? kto widział jeść w łazience. A może ma w szatnie
                > > siedzieć? Czy bunkrować się gdzieś za firanką?
                >
                >
                > proponuję ci usiąść przy sąsiednim stoliku, koło takiej mateczki,
                rozkoszować
                > się np. garnelami w momencie kiedy mamuśka karmi bekającego bobasa
                i zaraz pote
                > m
                > zmienia zasran.... pieluchę. SMACZNEGO.

                Wiem, że nie jest to nic fajnego - miałam ostatnio "okazję" widzieć
                mamusię przewijającą niemowlaka w centrum handlowym na ławce -
                pomimo, że w łazienkach była możliwość skorzystania z przewijaka,
                ale my tu chyba mówimy o karmieniu, a nie przewijaniu? Problem w
                tym, że możemy się burzyć, a lepiej byłoby przystosować np.
                restauracje do karmiących matek - gdzie taka kobieta ma nakarmić
                dziecko? A jak wiadomo maluszek nie będzie czekał, więc opcja z
                bieganiem np. do samochodu na parking jest "niebardzo". Zamknąć
                kobietę z dzieckiem w domu...chyba też niespecjalnie dobry
                pomysł...
    • oposka Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:31
      a mi to obojętne
      szczerze jak komu wygodnie nie razi mnie matka karmiaca dziecko
      ani opalanie bez stanika choć sama bym raczej się nie odważyło no
      chyba ,ze to miałaby być plaża nudystów ;-)
    • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:33
      Sam fakt publicznego pokazywania bądź nie piersi ani mnie ziębi, ani
      grzeje. To sprawa kobiety, nie moja.
      Zwróć jednak uwagę, że tu chodzi o niebezpiecznie zakamuflowane
      drugie dno: To nie ta pani, ani nie ludzie, którzy ją oglądali
      wydali wyrok. Już teraz kobieta nie może decydować o włanym ciele i
      życiu (kwestia legalności aborcji) Teraz ta sprawa z pokazywaniem
      czy nie własnego ciała. Jeśli bezkarnie pozwolimy systemowi
      decydować o nas, to następne będzie odgórne określanie dozwolonego
      kroju kostiumu plażowego. Potem pora na określanie co wolno mówić, a
      dalej na to co wolno myśleć...
      Wyobrażasz sobie reakcję wiadomych środowisk, gdyby ktoś postawił
      przed sądem panią wyjmującą biust celem zatankowania niemowlaka? To
      by było ciekawsze niż otwarcie olimpiady w Pekinie :)
      --
      +++ Lasciate ogni speranza and have a nice day +++
      • sundry Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:36
        Pokazywanie czy nie własnego ciała?a gdzie wolność innych?Jeszcze moment i każdy
        człowiek będzie chciał latać bez majtek,bo ma prawo własne ciało pokazywać.Nie
        dajmy się zwariować,czy ten stanik tak bardzo przeszkadza?
        • jj1978 Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:50
          prawde powiedzial RPO: Polska to kraj purytanski, ale jezeli prawo
          nie przewiduje scigania nagich biustow z urzedu straznicy miejscy
          (male zboczence - jak wiadomo glodnemu zawsze chleb na mysli) nie
          powinni interweniowac i tyle. od opalania sie topless do latania bez
          majtek droga daleka wiec nie wiem o co kruszyc kopie. cialo rzecz
          ludzka chociaz KK i jego wyznawcy maja na tym punkcie ogromne
          kompleksy:)
          karmienie piersia to tez normalna ludzka rzecz, zwlaszcza w
          restauracji bo jak wiadomo jest to miesce gdzie przychodzi sie jesc:)
        • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 16:09
          Dobrze mówisz, nie dajmy się zwariować. To czy ta pani miała na
          sobie stanik nie powinien byc w ogóle przedmiotem sporu. Jej biust,
          jej skóra i (czego jej nie życzę) jej ewentualny czerniak. A tu
          okazuje się, że jednak znalazł się ktoś, komu brak tego kawałka
          szmatki tak uprzykrzył życie, że aż wezwał policję i uruchomił całą
          prawną machinę. (Za moją po części kasę, nawiasem mówiąc). I to jest
          wariactwo. Jeśli ktoś będzie się publicznie, za przeproszeniem,
          pieprzył na plaży, to uzasadnione jest wezwanie szeryfa i ja tego
          nie podważam. Ale jeśli pojedyńcza babka leży spokojnie na kocyku i
          tyle, że jest topless już jest powodem afery - to właśnie tu tkwi
          owe źródło zwariowywania się nawzajem. Popraw mnie jeśli sie mylę,
          ale kobiety mają biust jako cechę wrodzoną, więc gdzie tu
          sensacja? :P A bez majtek wcale niekoniecznie "każdy" człowiek
          będzie chciał latać. Chyba jeszcze nie ma obowiążku odwiedzania
          plaży nudystów. Natomiast jeszcze raz powtórzę: problemem jest
          uznaniowość sądów, które już nie raz pokazały "bezstronnośc"
          i "obiektywizm". Jeśli nie patrzeć im na ręce, to wkrótce źle się
          skończy...
      • 1.xxx12345 Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 15:45
        trust2no1 napisał:

        > Sam fakt publicznego pokazywania bądź nie piersi ani mnie ziębi, ani
        > grzeje. To sprawa kobiety, nie moja.
        > Zwróć jednak uwagę, że tu chodzi o niebezpiecznie zakamuflowane
        > drugie dno: To nie ta pani, ani nie ludzie, którzy ją oglądali
        > wydali wyrok. Już teraz kobieta nie może decydować o włanym ciele i
        > życiu (kwestia legalności aborcji) Teraz ta sprawa z pokazywaniem
        > czy nie własnego ciała. Jeśli bezkarnie pozwolimy systemowi
        > decydować o nas, to następne będzie odgórne określanie dozwolonego
        > kroju kostiumu plażowego. Potem pora na określanie co wolno mówić, a
        > dalej na to co wolno myśleć...
        > Wyobrażasz sobie reakcję wiadomych środowisk, gdyby ktoś postawił
        > przed sądem panią wyjmującą biust celem zatankowania niemowlaka? To
        > by było ciekawsze niż otwarcie olimpiady w Pekinie :)
        > --
        > +++ Lasciate ogni speranza and have a nice day +++


        zgadzam się !!! ważny aspekt!!

    • ciemna_czekoladka Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 16:03
      Ja uważam, że dla jednych gorszący jest widok kobiety na plaży bez
      stanika i w stringach, gdzie jej praktycznie wszystko widać. A dla
      innych widok kobiety karmiącej niemowlaka..

      Ja miałam w tym roku nieprzyjemność widzieć na plaży starą, grubą
      babę, z wywalonymi i obwisłymi cycami. Widok był straszny i nie dało
      się jej nie zauważyć, bo łaziła w tą i z powrotem... Wolałabym
      zobaczyć 10 kobiet karmiących naraz niż tą jedną...
      • kochanica-francuza ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 16:15
        tudzież wychudzoną czterdziestkę topless.

        Wyglądały jak wyglądały, a wrażenia, jakie przywiozłam z wyjazdu, nijak się
        miały do ich wyglądu.

        Dodam, że młode ładne na tej plaży nosiły i majtki, i staniki, a topless
        występowały te mniej atrakcyjne, więc niech się trypel nie obślinia hehe. ;-)

        Dodam, że była to plaża Morza Śródziemnego.

        • 1.xxx12345 Re: ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 16:17
          też tak będziesz wyglądać, już nie za długo.
          • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 16:34
            1.xxx12345 napisała:

            > też tak będziesz wyglądać, już nie za długo

            Stara może i będę, jak Bóg da ;) Ale gruba na pewno nie, a tym
            bardziej jeśli doczekam się tych obwisłych cycków to nie będę ich
            wywalać na widok publiczny
          • kochanica-francuza Re: ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 16:48
            1.xxx12345 napisała:

            > też tak będziesz wyglądać, już nie za długo.

            Coś się mnie czepiła? MNie ich widok nie przeszkadza, przeciwnie, przeszkadza mi
            myślenie "atrakcyjne latać topless, stare i/lub grube - nie pokazywać się!"
            • 1.xxx12345 Re: ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 16:50
              o przepraszam, zle zrozumiałam.
              • kochanica-francuza Re: ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 16:55
                1.xxx12345 napisała:

                > o przepraszam, zle zrozumiałam.

                Zatem OK.
        • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 16:31
          Ja też zauważyłam, że najczęściej topless chodzą te niezbyt
          atrakcyjne kobiety. Więc zazwyczaj faceci nawet nie mają na co
          popatrzeć ;)
        • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 21:03
          kochanica-francuza napisała:

          > więc niech się trypel nie obślinia hehe. ;-)

          hehehe już ja dobrze wiem na jakiej plazy i gdzie moge liczyć na takie biusty
          jakie lubie a dół to tylko stringi w wersji micro ;P
          wiec bede TAM jezdził i TAM sie slinił...
          NO ewentualnie bede sie slinił w takie dni jak wczoraj kiedy to spadł po
          południu krótki ciepły deszcz a większość pięknych pań była ubrana bardzo
          letnio... :) i też miło było
          • kochanica-francuza Re: ja też widziałam grubą babę topless 06.08.08, 21:40
            trypel napisał:

            > kochanica-francuza napisała:
            >
            > > więc niech się trypel nie obślinia hehe. ;-)
            >
            > hehehe już ja dobrze wiem na jakiej plazy i gdzie moge liczyć na takie biusty
            > jakie lubie a dół to tylko stringi w wersji micro ;P

            Oj trypel fantazja cię ponosi

            • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 07:37
              SB - cacao beach, sama sprawdź. Tam sie nie wpuszcza starszych niż zadbana 30 a
              przeważnie młodsze :)
              Raj dla oczu :)
              • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:01
                trypel napisał:

                > SB - cacao beach, sama sprawdź. Tam sie nie wpuszcza starszych niż
                zadbana 30 a
                > przeważnie młodsze :)
                > Raj dla oczu :)

                A facetów też do 30 wpuszczają?? Czy tu już bez ograniczeń?? I też
                tylko zadbanych, wysportowanych, bez mięśnia piwnego...
                Czy raczej stare pryki przychodzą popatrzeć na młode i ładne ciałka?
                • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:07
                  Raczej to drugie - to jest takie miejsce gdzie z reguły faceci obwieszeni złotem
                  podjezdzają ferrari i innymi kajenami a laski młode sie lansują licząc na branie :D
                  • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:19
                    trypel napisał:

                    > Raczej to drugie - to jest takie miejsce gdzie z reguły faceci
                    obwieszeni złote
                    > m
                    > podjezdzają ferrari i innymi kajenami a laski młode sie lansują
                    licząc na brani
                    > e :D

                    Tak własnie sądziłam ;D
                    Czyli młode, ładne panienki liczą na wyrwanie bogatego niekoniecznie
                    młodego faceta... Fuuj, ale te baby to materialistki :D
                    >
                    • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:20
                      kij że materialistki ale jak wygladają :)
                      • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:24
                        Kij jak wyglądają, ale przed kim się lansują... przed jakimiś
                        bogatymi śliniącymi się staruchami!! Fuuj
                        • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:31
                          i tak warto popatrzeć :D
                          • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:43
                            A ta plaża to w Bułgarii??? SB to skrót od Slonecznego Brzegu?? Czy
                            cos mi się uroiło??
                            • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:55
                              dokładnie :)
                              to taka mafijna plaża w SB gdzie po plaży zasuwają kelnerki w stringach i drinki
                              roznoszą :D
                              • trust2no1 Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:59
                                A faceci chodzą ubrani w szelki operacyjne i kaburę na klamkę? :))
                                • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:04
                                  ci zostawali przed wejjsciem na plaże :)
                                  niektórzy z kałachami (poważnie)
                                  na plazy już kulturka :) drinki, parasolki, kawa, nagość, złoto :D
                                  • trust2no1 Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:13
                                    E, to nie moje klimaty... (poza nagością rzecz jasna)
                                    O ile zauważam i potrafię docenić zgrabne ciałko, o tyle
                                    kałasznikowy... Nie, zdecydowanie nie jest to szczyt finezji :)
                                    No, ale spodziewać się finezji po gangsterach "made in specsłużby
                                    RWPG"...
                                    A poza tym ja prosty chłopak jestem, SB to mi się kojarzy z
                                    brandy "Slianczew Briag", po którym niemożebnie w głowie łupie :P
                                    • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:20
                                      to trezba rano ajrana walnąć i nic nie łupie :)
                              • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:04
                                To domyślam się,że Ci kolesie w złotych łancuchach to Rosjanie??? Bo
                                pełno ich w Bułgarii, też widziałam tam tych "łańcuchowców", tyle że
                                na innej plaży ;D
                                • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:07
                                  to akurat tylko Bułarzy byli - to taka ichnia plaża w międzyzdrojach jest - cała
                                  śmietanka ze stolicy przyjezdza a jakby tak zlicytować wszystkie auta z parkingu
                                  to spokojnie straczyłoby na II linie metra w wawie :D
                                  • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:13
                                    Tylko jedno mnie zastanawia, co w takim razie Ty robiłeś w takim
                                    miejscu, w mafijnym towarzystwie??? Czyżby też mafiozo??? ;D
                                    • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:20
                                      mysmy sie tan pojechali lansować.
                                      Ale cięzko było bo laska nie poleci nawet na czerwony motocykl jak obok czerwone
                                      ferrari :(
                                      ale lubilismy tam wracać - nie było szansy na podryw ale za to jakie widoki.
                                      Luwr sie chowa.
                                      • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:35
                                        Ach szkoda, bo już myślałam, że biegałeś w stringach i drinki
                                        roznosiłeś ;D
                                        Na taką plażę to sama bym się wybrała... hmmm... kelnerzy w
                                        stringach ;)
                                        A czerwony motocykl nie jest zly...hmm... wiatr we włosach :D
                                        tylko trochę niebezpieczny.
                                        • trypel Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:37
                                          ciemna_czekoladka napisała:

                                          > wiatr we włosach :D

                                          To jak rozepne rozporek w czasie jazdy

                                          > tylko trochę niebezpieczny.

                                          Jak sie nie czuje że żyje to po co życ? :)
                                          • ciemna_czekoladka Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 10:41
                                            Miałam na myśli moje włosy ;)

                                            Mój brat też motocyklista, więc staram sie to zrozumieć, że
                                            niektórzy bez tego żyć nie mogą ;D
                                            Muszę sie zapytać brata, czy rozporek rozpina w czasie jazdy ;D

                                            To tak jak dla mnie sewogo czasu najpiękniejsze było żeglowanie,
                                            wtedy czułam, że żyje...
                                            • kochanica-francuza Jakieś straszne miejsce - mafia, kałachy, oblechy. 07.08.08, 15:59
                                              żebym była najpiękniejsza na świecie, tobym nie pojechała

                                              Na ferrari, owszem, miło popatrzeć, ale nie trzeba wchodzić na plażę ;-)

                                              Do 30? A co, metryki sprawdzają hehe?

                                              "Luwr się chowa" - no tak, po co POlakowi sztuka, cycki mu wystarczą...
                                              • trust2no1 Re: Jakieś straszne miejsce - mafia, kałachy, obl 07.08.08, 16:09
                                                Z samych cycków, choćby najkształtniejszych, pożytek niewielki.
                                                Niezbędna jest reszta konstrukcji nośnej :)
                                                Ładnie zharmonizowany zestaw cycki + reszta może zapewnić podobne
                                                doznania estetyczne co malarstwo. Co więcej, nie każdy lubi Rubensa
                                                i "Panny z Avignon" jakby odstają od ogólnie przyjętego widzenia
                                                kobiet;)
                                                A "Narodziny Wenus" też lepiej wypadają na plaży, niż na ścianie...
                                                :P
                                                • trust2no1 Re: Jakieś straszne miejsce - mafia, kałachy, obl 07.08.08, 16:17
                                                  A, i jeszcze dodatkowo: Jak dwóch oblechów lampi się na seksowną
                                                  lansjerkę, to jest współczesna wersja "Śniadania na trawie". Tylko
                                                  niech oblechy schowają kałachy w krzaki.

                                                  A jeśli pani z plaży (sprawczyni całego zamieszania) zgromadzi
                                                  wystarczającą grupę wsparcia - to mamy "Wolność wiodącą lud na
                                                  barykady"...

                                                  Jak widzisz, cycki i sztuka mają jednak trochę wspólnego. Tyle, co
                                                  Luwr z plażą opisaną przez Trypla: wstęp do Luwru jest prostszy i
                                                  tańszy :)
                                              • trypel Re: Jakieś straszne miejsce - mafia, kałachy, obl 07.08.08, 16:16
                                                sprawdzają organoleptycznie :)

                                                no nie powiem były też zadbane mamusie w wieku pow 30.
                                                Jedna taka była nawet bez męża i poprosiła kolegę żeby jej plecy nasmarował... a
                                                mysmy obczajali czy nikt sie z bronią nie zbliża

                                                A tak naprawde to plaża super. Z uwagi na ceny praktycznie niedostepna dla
                                                normalnych Bułgarów i nawet dla nas było drogo. Drink na normalnej kosztował
                                                jakies 6 pln a tutaj ze 20. Leżaki też jakieś 20pln + parasol. To sprawiało ze
                                                było to typowe miejsce do szpanowania dla lokalnych bonzów co nam akurat w te
                                                leniwe dni pasowało. Leżelismy sobie na leżaczku, co chwila zimny drink i
                                                pochłanialismy wzrokiem :) a Bułgarki młode to piekne kobiety są
        • 5er Re: ja też widziałam grubą babę topless 07.08.08, 09:28
          kochanica-francuza napisała:

          > tudzież wychudzoną czterdziestkę topless.

          Też widziałem i chętnie będę widział nie raz


    • wyssana.z.palca Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 16:39
      mnie na przyklad bardziej, niz opalanie topless czy karmiaca
      matka, "obrzydza" gruba, utyta dziewczyna w obcislej bluzce
      (najlepiej jeszcze bialej), przyciasnych spodniach, gdzie wszystko
      co mozliwe wylewa jej sie we wszystkie strony. moje poczucie
      estetyki jest naruszone bardziej niz przy dyskutowanych tu
      piersiach, i co zrobic
      • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 17:29
        I co zrobić, pytasz? Nic nie robić. Gdybym chciał się "obrzydzać"
        takimi pierdołami jak te które opisałaś, to zabrakłoby mi dnia na
        normalne życie. Tu naprawdę nie chodzi o pokazywanie biustu na plaży
        czy to jak kto wygląda. Czy kto tam gdzie karmi piersią. To zupełnie
        nie tak. Chodzi o to, że odgórnie się określa czy wolno pokazywać
        czy nie.
        Wprowadźcie zapis czarno na białym, ze topless jest w Polsce
        nielegalny i sprawa będzie czysta. Dopóki takiego zapisu nie ma,
        interpretacja "czynu nieobyczajnego" leży w gestii sędziego, który
        jest (na przykład) przejrzałą, nieatrakcyjną kobietą i tego młodego
        biuściku normalnie podsądnej zazdrości. I nie jestem pewien, czy
        wyrok rzeczywiscie będzie bezstronny. A jeśli podobno należy
        traktować wobec prawa wszystkich równo, to owa matka karmiąca
        również powinna zostać zatrzymana, co jest całkowitą utopią.
        Dlaczego cycek na plaży jest be, a cycek na parkowej ławce jest OK,
        ha?
        • kochanica-francuza Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 17:33

          > Dlaczego cycek na plaży jest be, a cycek na parkowej ławce jest OK,
          > ha?

          Bo można się opalać w staniku, ale nikt jeszcze nie dał rady karmić piersią
          przez ubranie ;-)

          Poza tym od tych wiecznych sugestii na temat zazdrości żywionej przez przejrzałe
          kobiety naprawdę rzygać się chce. A jeśli sędzia jest atrakcyjniejsza od
          podsądnej? A jeśli sędzią jest stary śliniący się oblech? Hehe.
          • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 09:10
            kochanica-francuza napisała:

            >
            > > Dlaczego cycek na plaży jest be, a cycek na parkowej ławce jest
            OK,
            > > ha?
            >
            > Bo można się opalać w staniku, ale nikt jeszcze nie dał rady
            karmić piersią
            > przez ubranie ;-)

            Tak, ale: Jest mnóstwo kobiet, które potrafią tak zorganizować
            karmienie piersią, że nikt postronny nawet się nie zorientuje, iż
            niemowlak właśnie wciąga małe conieco, ale nikt jeszcze nie dał rady
            opalać się bez stanika, tak żeby nie było widać jego braku :)
            (Odosobnione miejsca i plaże naturystów wyłączamy z tych rozważań)
            >
            > Poza tym od tych wiecznych sugestii na temat zazdrości żywionej
            przez przejrzał
            > e
            > kobiety naprawdę rzygać się chce. A jeśli sędzia jest
            atrakcyjniejsza od
            > podsądnej? A jeśli sędzią jest stary śliniący się oblech? Hehe.

            To akurat był przykład, nie sugestia. BTW: stary, śliniący się
            oblech wyda wyrok uniewinniający i sprawdzi w aktach sprawy, gdzie
            też oskarżona dopuszcza się "czynów nieobyczajnych", żeby wiedzieć
            dokąd po pracy udać się z lornetką... :P

            Wiesz, mi tu bardziej chodzi o to, że w takich sytuacjach wyrok w
            imieniu Rzeczpospolitej Polskiej jest zbyt często oparty na
            podejściu sędziego "a mnie się wydaje, że...". I, że przykład: pani
            w toplesie vs. matka karmiąca pokazuje iż równość obywateli wobec
            prawa nie zawsze jest zachowana.

            Aha, i jeszcze dla jasności: nie jestem zwolennikiem bezkrytycznego
            odsłaniania biustu na plaży, bo najczęściej to co zakryte jest
            atrakcyjniejsze od odsłoniętego...
        • wyssana.z.palca Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 19:45
          > I co zrobić, pytasz?

          taaa, pytam. ale retorycznie, bo jestem swiadoma ze to durny problem
          i nic z tym nie robic. dla mnie porownywalnie durny do problemu
          cyckow karmiacych czy na plazy.


          A jeśli podobno należy
          > traktować wobec prawa wszystkich równo, to owa matka karmiąca
          > również powinna zostać zatrzymana, co jest całkowitą utopią.

          moze sie myle, ale jest jeszcze cos takiego jak kontekst.
          • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 09:12
            wyssana.z.palca napisała:

            > > I co zrobić, pytasz?
            >
            > taaa, pytam. ale retorycznie, bo jestem swiadoma ze to durny
            problem
            > i nic z tym nie robic. dla mnie porownywalnie durny do problemu
            > cyckow karmiacych czy na plazy.
            >
            >
            > A jeśli podobno należy
            > > traktować wobec prawa wszystkich równo, to owa matka karmiąca
            > > również powinna zostać zatrzymana, co jest całkowitą utopią.
            >
            > moze sie myle, ale jest jeszcze cos takiego jak kontekst.

            Bądź taka dobra i sprecyzuj, bo w tym kontekście nie rozumiem zdania
            o kontekście :)
            • wyssana.z.palca Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:13
              bede tak dobra :) a co mi tam. piszesz, ze powinno sie traktowac
              wszystkich rowno wobec prawa. czyli, wszyscy ktorzy robia cos, co
              jest zakazane, albo nie robia tego, co jest nakazane, powinni byc
              zatrzymani i "skazani" na identyczna kare. wiec ja mysle, ze jest
              jeszcze cos takiego jak kontekst. np. zabosjtwo z premedytacja a
              zabojstwo w obronie wlasnej. oba zabojstwa- a jednak chyba nie to
              samo, prawda? wiem, ze porownanie z czapy, ale tak mi przyslo samo..
              wiec matka karmiaca dziecko, a laska obnazajaca sie na play, to tez
              nie to samo.amen.
              • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:30
                Tak, ale: Zabójstwo jest zabójstwem i dopiero sąd orzeka o
                charakterze sprawy. Tu zaś zakłada się "a priori", co jest dobre, a
                co jest złe mimo, że w świetle prawa oba przypadki są takie same.

                A teraz zagwozdka: Młoda, szczęśliwa mama po porodzie szybko wróciła
                do formy i kształtów. Zabrała dziecko na plażę i opalając się
                topless, co jakiś czas podkarmia swoją pociechę. I co wtedy?

                Odpowiedź: Wtedy to dopiero ma przechlapane!!
                • mell24 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:34
                  trust2no1 napisał:

                  > A teraz zagwozdka: Młoda, szczęśliwa mama po porodzie szybko
                  wróciła
                  > do formy i kształtów. Zabrała dziecko na plażę i opalając się
                  > topless, co jakiś czas podkarmia swoją pociechę. I co wtedy?
                  >
                  > Odpowiedź: Wtedy to dopiero ma przechlapane!!

                  no wtedy to już nic nie pomoże.

                  Wydaje mi się, że cała kwestia rozchodzi się o to, że piersi matki
                  karmiącej służą innym celom niż erotyczne, natomiast te na plaży
                  mają "wymiar" seksualny:] ale mogę się mylić, bo to tylko takie moje
                  przemyślenia;)
                  • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:58
                    Piersi na plaży mają w mojej opinii wymiar wyłącznie nieosłoniętego
                    kawałka ciała. To, że w naszym kręgu kulturowym _przyjęte jest_ że
                    piersi się zakrywa, to tylko kwestia pewnej umowy społecznej. A to
                    znaczy, że może ona być zmieniana.
                    To, że jest (wcale niemała) grupa ludzi, którym wszystko się z d...
                    kojarzy - to już insza inszość.
    • izabellaz1 Re: To jak z tymi piersiami? 06.08.08, 20:01
      Jeszcze listek figowy na tyłek i wracamy na drzewa;P
    • drugie_wcielenie Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 05:58
      epatowania ? hehe..
    • 5er Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 09:25
      sundry napisała:

      > Bo znów fala obrońców się odezwała w sprawie pani,sądzonej za
      opalanie
      > topless.Część osób to razi,część twierdzi,że piersi są boskie,i
      mogą je nawet
      > na ulicy oglądać.Co w takim razie z karmiącymi?Tu już takich
      zdecydowanych
      > zachwytów brak.Co sądzicie?Ja opowiadam się jednak za schowaniem
      piersi.Jeśli
      > o mnie chodzi,nie czuję potrzeby epatowania nagością na
      plaży,słońce na pewno
      > dobrze nie robi piersiom,i zawsze będzie ktoś,komu się to nie
      spodoba.A Wy co
      > sądzicie?

      Ja sądzę, że wszelkie zakazy dotyczące ubierania są bez sensu,
      ograniaczają wolność jednostki i tworzone są przez jednostki o
      dyktatorskich zapędach, przez małych józiów i dolków. Nie podoba się
      nie patrz, nie słuchaj, nie czytaj, nie wąchaj itd
      • granatowa-only Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:20
        Jak mam ochotę opalać się topless to wybieram się na plażę nudystów i wtedy
        nikogo tam nie razi mój biust czy cipka wystawiona do słońca.
        Na polskich "publicznych" plażach zazwyczaj nie toleruje się zbyt
        roznegliżowanych kobiet, a o facetach nie ma co wspominać.
        Nie łudźmy się, że to się szybko zmieni.
        • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:35
          No i to jest normalne podejście, ale zwróć uwagę, że plaże nudystów
          nie są w żaden sposób usankcjonowane prawnie. Jeśli (załóżmy) mam
          chęć opalać się tekstylnie na plaży nudystów, to nikt
          z "naturalnych" nie ma prawa mnie zmusić do rozebrania, ani do
          opuszczenia plaży. Dlaczego ma to działać tylko w jedną stronę?
          • granatowa-only Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:42
            W Polsce nudyści najczęściej opalają się w wydzielonych miejscach i to jest
            forma spychania ich na "margines".
            Gdyby nasze społeczeństwo było otwarte na zmiany i było bardziej "cywilizowane"
            nikogo by golizna nie szokowała, ani nie brzydziła.
            Opalanie się tekstylnych na plaży nudystów jedynie wywołałoby zdziwienie, a nie
            oburzenie.
            • 1.xxx12345 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:46
              oczekujecie tolerancji w tym klerykalno-purytańskim kraju?
              • granatowa-only Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 10:59
                Niczego nie oczekuję. Opalam się topless bo tak lubię, ale nie paraduję po plaży
                tekstylnych, bo mam szacunek do siebie.
                Nie lubię kiedy gapią się na mnie różnej maści emeryci i pakerzy od siedmiu
                boleści. Zresztą kobieta dziwnie wygląda gdy ma blade trójkąty na biuście i w
                okolicach łona. Facet z bladym tyłkiem jakoś ujdzie w tłumie:)
                • mell24 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 11:06
                  hmmm...przynajmniej można się porównać i zobaczyć czy dużo się
                  człwowiek opalił:) ponadto gdzie Ty z tymi gołymi piersiami i łonem
                  paradujesz? Po ulichach?
                  • 1.xxx12345 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 11:20
                    mell24 napisała:

                    > hmmm...przynajmniej można się porównać i zobaczyć czy dużo się
                    > człwowiek opalił:) ponadto gdzie Ty z tymi gołymi piersiami i łonem
                    > paradujesz? Po ulichach?


                    echh mell, spłycasz.
                  • granatowa-only Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 11:23
                    No nie:) nie paraduję po ulicach nagusieńka, bo nie czuję takiej potrzeby. Lubię
                    być opalona równomiernie.
                    • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 11:51
                      Poczekaj, oddzielmy najpierw jedno: nie w chodzeniu nago problem, a
                      z odkrytym biustem. Tenże, mimo wzbudzanych emocji to nie to samo,
                      co genitalia. Tak więc ty się opalasz nago, wśród innych golasów i
                      to jest OK. Jakie są twoje motywy - nie ma to teraz znaczenia. Nie
                      chcesz tego robić na plaży tekstylnej? To - jak się okazuje, też nie
                      ma znaczenia, bo nawet gdybyś chciała, to tobie NIE WOLNO tego
                      zrobić. Na plażę nudystów (o ile nie jest prywatną zamkniętą plażą),
                      gdyby się ktoś uparł, władze mogą zrobić nalot i wszystkim jak leci
                      postawić taki sam zarzut, jak tejże pani o której piersiach toczy
                      się wątek. A dlaczego? A "bo tak". Bo do wczoraj było dobrze, a dziś
                      się odwidziało.
                      Widzisz, problem da się załatwić. Nie chce mi się szukać po sieci,
                      ale gdzieś bylo zdjęcie tablicy na plaży w Kalifornii z dużym
                      wyraźnym napisem "No topless beyond this point". Czyli od tego
                      miejsca obrońcy moralności, rodziny z dziećmi i każdy, komu
                      przeszkadzają gołe biusty, może się opalać spokojnie. Można? Można.
                      I to w kraju znacznie bardziej "purytańskim" niż Polska. No, ale u
                      nas widać namalowanie jednego zdania na kawałku dykty i postawienie
                      przy wejściu na plażę przekracza możliwości lokalnych samorządów...
                      • 1.xxx12345 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 11:59
                        trust2no1 napisał:

                        > No, ale u
                        > nas widać namalowanie jednego zdania na kawałku dykty i postawienie
                        > przy wejściu na plażę przekracza możliwości lokalnych samorządów...


                        1) trzeba umieć czytać.
                        2) wyrazny napis "plaża dla naturystów" nie przeszkodzi w niczym tekstylnym tam
                        się pakować i jeszcze komentować, że ci bezwstydni bezbożnicy zabierają
                        najładniejsze odcinki plaży DZIECIOM.
                        • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 12:19
                          Smutny fakt, ale fakt... Czytać to podobno wszyscy dorośli i spora
                          część młodzieży potrafi, ale trzeba jeszcze zrozumieć co się
                          przeczytało i tu się zaczynają schody.
                          A co pakowania się tekstylnych na gołą plażę: Kumpel, będąc nad
                          morzem (polskim) ze swoją panią, zobaczywszy że na plaży ogólnej
                          tłok, że piasku spod kocyków nie widać podjął decyzję o przejściu na
                          plażę "naturalną". Jakoś przekonał towarzyszkę, poszli, wyskoczyli z
                          łaszków i się smażą. Podchodzi jakaś para i zaczyna nawijkę o
                          naturyźmie, coś tam, jakieś sraty-pierdaty "bo nie widzieliśmy
                          państwa u nas przedtem" i inne takie. Na co mój kumpel po prostu:
                          Przyszliśmy tu, bo tam tłok jak cholera, a my żadni nudyści nie
                          jesteśmy.
                          Po chwili najbliższe otoczenie patrzyło na ich takim wzrokiem jak
                          esesmani zwykli byli patrzeć na Żydów zanim ich rozwalili...
                          Ot, dykteryjka taka...
                          • mell24 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 12:25
                            trust2no1 napisał:
                            Jakoś przekonał towarzyszkę, poszli, wyskoczyli z
                            > łaszków i się smażą.

                            Tzn. oni też opalali się nago czy byli w stroju/ kąpielówkach -stąd
                            to całe zamieszanie?
                            • trust2no1 Re: To jak z tymi piersiami? 07.08.08, 12:40
                              ZTCW byli saute, a zamiesznie wynikło z faktu, że trafili na jakąś
                              grupę golasów ideologicznie zaangażowanych, których ideologia
                              została zignorowana :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka