Dodaj do ulubionych

tescik na przyzwoitość

18.08.08, 22:15
pytanko mam, czy Waszym zdaniem sie czepiam czy moze mam trochę
racji. Mój facet nie ma teraz swojego samochodu i czasami jeździ
moim. Oki, mnie samochód potrzebny sporadycznie. Pojechałam do niego
na weekend i zostawiłam mu auto, bo mu bardzo potrzebne. Uznaliśmy,
że nie może mnie podrzucić do domu, bo to ze 400 km i nie ma tyle
czasu. Trudno. Są autobusy. Jechałam wczoraj tym PKS-em 12 godzin
zamias 8. Wiem, kretynka jestem, ze sie na to zgodziłam. Teraz juz
wiem. Ale czy kolesiowi nie wypadało zadzwonić i zapytac, czy
bezpiecznie dotarłam do domu? Moim zdaniem tak. A że tego nie
zrobił, to z jego strony takie mniej eleganckie draństwo.
O czym go nieuprzejmie poinformowałam z rana.
Czepiam się, czy słusznie wymagam przynajmniej kurtuazji?
Obserwuj wątek
    • intern-autka Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:17
      Oczywiscie,ze slusznie wymagasz!Ktokolwiek z kim sie rozstajesz
      powinien wiedziec czy bezpiecznie cala i zdrowa dotarlas do domu,a
      zwlaszcza,jak to jest ukochany facet!
      • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:20
        ja dokładnie tak uważam i własnie tak robię. On twierdzi od zawsze,
        ze przesadzam - no bo co niby miało się stać?
    • tygrysio_misio Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:21
      rownie dobrze mozna spytac czy to Ty nie powinnas go poinformowac....ma dzwonic
      co cziwla czy to juz? Ty lepiej wiesz kiedy bedziesz w domu ;]

      brakiem przyzwoitosci byloby gdyby za komfort podrozy ktoryszym o 4 godziny
      narzucala mu dyskomfort 16 godzin ;]
      • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:22
        problem w tym, ze dzwoniłam. Tyle, ze nie mogłam się dodzwonić
        • tygrysio_misio Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:23
          kazdy ma prawo zasnac od czasu do czasu;]

          moim zdaniem przesadzasz;]
          widac mam wiele meskich cech w sobie;]
          • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:25
            nie spał. Był w pracy. To wiem na pewno. Nie wiem czemu miałby po
            jej skończeniu nie zadzwonić. Tym bardziej, ze potrafi mnie zerwać
            ze snu o 3 czy 4 w nocy z pytanie, czy oby na pewno go nie zdradzam
            • tygrysio_misio Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:27
              moze byl zmeczony...czasem ludzie nie maja sil dzownic..szczegolnie gdy sa nie w
              humorze

              ale widzisz: problemem jest nie to,ze zadzwonil..tylko,ze dzwoni zeby Cie
              sprawdzic czy z kims nie sypiasz....nad tym bym sie zastanowila
              • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:28
                e tam. Sama jestem zazdrosna jak diabli, to go rozumiem.
                Mnie wkurzyło to, że tłuklam sie tyle godzin tylko dlatego, ze mu
                zostawiłam swój samochód. Mam jakies poczucie, ze się poświeciłam, a
                drań nawet sie nie zainteresował co i jak
    • stedo Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:26
      Powinien zadzwonić.Chyba że zasnął czekając aż dojedziesz. Faceci mają silne
      nerwy i zero empatii. Fajnie że jesteś:) Zastanawialiśmy się na tamtym forum
      dlaczego nie odzywasz się po powrocie z urlopu.
      • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:30
        jakos czasu nie miałam. Urwanie głowy w pracy i nie mogłam sie
        zmobilizowac. Ale mi zaczeło was brakować :)
    • vandikia Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:28
      hm..
      zapieniłabym się również :)
    • kitek_maly Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:30

      Proooomyk, kopę lat. :-))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=83409280&a=83409280
      • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:32
        jak miło :)
        nie wiedziałam, ze jest jakieś alternatywne forum
        • kitek_maly Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:33

          No właśnie tak mi się zdawało, ze Ty się nie załapałaś na to co tu się działo.
          No to już szybciutko proszę tam się przywitać. ;-))
    • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:31
      zważywszy na to, że częsciej zdarzają się wypadki z udziałem samochodów niż
      pksów to niekoniecznie. Jak jedziesz samochodem to też oczekujesz takich pytań?
      Ty go pytasz?
      • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:33
        pytam go zawsze
        i to nie ze względu na statystyki
        • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:35
          to chłopa naprawdę podziwiam:) Nie zniosłabym takich pytań, kojarzą mi się z
          mamą-kwoką.
          • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:36
            jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki ;)
            • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:38
              jest jeszcze pies ogrodnika :)
              • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:39
                a ten to w ogóle nic nie lubi. Tylko ujadać ;)
                • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:43
                  a najwięcej w sezonie ogórkowym:)
                  • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:43
                    wiadomo, ze przeciez nie zimą ;)
                    • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:48
                      od zimnych ogrodników zaczyna:)
          • kitek_maly Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:39

            > to chłopa naprawdę podziwiam:) Nie zniosłabym takich pytań, kojarzą mi się z
            > mamą-kwoką.

            A co w tym złego, że ludzie dzwonią do siebie, żeby dowiedzieć się, że podróż
            była ok? To kwestia opiekuńczości a nie ograniczania. W ogóle jesteś jedyną
            osobą, którą 'znam', która miałaby taki pogląd na tę kwestię.
            • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:48
              nie jest złe, raczej zaliczyłabym to do rzeczy, które mnie akurat nie pasują.
              Kwestia upodobań. Coś jak skoki spadochronowe, nic do nich nie mam, ale
              uskuteczniać nie będę:)

              po prostu takie zachowanie wydaje mi się nielogiczne. Bo jeśli dzwonić po
              podrózy pksem to dlaczego nie dzwonić z pytaniem,czy ktoś dotarł do pracy? W
              końcu ulice duzych miast są niebezpieczne, można wpaść pod samochód itp.
              Poza tym z takiego telefonu absolutnie nic nie wynika. Jeżeli coś się stało, to
              w żaden sposób telefonem nie pomożemy tej osobie. A to już wskazuje na to,że
              takie telefony to nie z opiekuńczości wynikają tylko z egoizmu. Osoba dzwoniąca
              robi to dla własnego dobrego samopoczucia.

              A dodatkowa zaleta mojego niedzwonienia? Nie wpadam w panikę jeśli ktoś do mnie
              nie dzwoni czy nie odbierze telefonu.
              Zresztą uważam,że złe wiadomości zawsze do nas dotrą.
              • kitek_maly Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:55

                > po prostu takie zachowanie wydaje mi się nielogiczne. Bo jeśli dzwonić po
                > podrózy pksem to dlaczego nie dzwonić z pytaniem,czy ktoś dotarł do pracy?

                Aaaa no jak tak tę sprawę postawimy to faktycznie jest to w pewien sposób
                nielogiczne. Ale to chyba tak się przyjęło, że miło jest, jeśli się zainteresuje
                jakąś dłuższą podróżą drugiej osoby. :-) To chyba nie tylko kwestia tego czy
                ktoś dotarł, ale ogólnie właśnie tego zainteresowania.

                A to już wskazuje na to,że
                > takie telefony to nie z opiekuńczości wynikają tylko z egoizmu. Osoba dzwoniąca
                > robi to dla własnego dobrego samopoczucia.

                Ale jak widać nie tylko dla własnego. Gdyby Prom Proma zadzwonił to ona też
                miałaby dobre samopoczucie a ma złe. ;-P

                Nie wpadam w panikę jeśli ktoś do mnie
                > nie dzwoni czy nie odbierze telefonu.

                Też nie wpadam, ale jednak dzwonię lub piszę. :-)
                • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:01
                  kitek_maly napisała:


                  >
                  > Nie wpadam w panikę jeśli ktoś do mnie
                  > > nie dzwoni czy nie odbierze telefonu.
                  >
                  > Też nie wpadam, ale jednak dzwonię lub piszę. :-)

                  nie chodzi o panike, ale o kulturę. Tłukłam się pekaesem, bo mu z
                  dobrego serca zostawiłam samochód
                  >
                • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:05
                  akurat dłuższa podróż bywa męcząca i na myśl o telefonach wszystkich bliskich
                  osób w takim momencie aż mną wstrząsa:)

                  pomijam tu oczywiście sytuacje, że ktoś nagle przepada i znaku życia nie daje,
                  bo to co innego.
              • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:56
                wiesz, jakby się wywalił autobus gdzieś a ja bym przezyła to
                przeciez mogłby po mnie przyjechać ;)
                • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:03
                  jakby się autobus wywalił to sama byś dzwoniła. A jakby zadzwonił tak jak
                  miałabyś planowo dojechać a autobus by się wywalił wczesniej to parę godzin byś
                  i tak leżała w rowie:)

                  a z miłych gestów to ja lubię jak mi ktoś jedzenie robi:)
                  • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:04
                    widzisz, ja dzwoniłam tylko nie odebrał telefonu i nie oddzwonił
                    • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:06
                      zapewne uznał, że jak dzwoniłaś to jesteś żywa:)

                      myślę,że wypisałaś trochę złości na niego. Chyba fajnie się wam układa? Tak
                      wynika z tego co nieraz piszesz. Więc już się nie gniewaj na niego, no;)
                      • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:10
                        fajnie się układa. Co nie oznacza, ze zachwycam się wszystkim, co
                        robi. Bo nie.
                        Jestem zła, bo jak ktoś mi przez pięć dni gada, ze jestem jego całym
                        światem a szóstego nie zainteresuje sie, czy dojechałam do domu i
                        jak, bo znów mnie pęcherz napierniczał, to mysle, ze jest hipokrytą
                        i mnie krew zalewa.
                        • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:12
                          a mówiłaś mu kiedyś, czego oczekujesz? Nie wiem ile czasu jesteście razem. Może
                          on tego nie wie?
                          Widze że w rolę adwokatki wchodzę:)

                          • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:17
                            wie, ze czekam na telefony. Przynajmniej powinien wiedzieć, bo mu o
                            tym mówiłam.
                            Wie też, ze od czasu śmierci ojca mam schize, że coś się może stać i
                            ze uważam, ze należy pytać.
                            Tak na marginesie: po tym, jak nagle straciłam ojca uważam, ze nie
                            ma co zwlekać z mówieniem bliskiej osobie miłych rzeczy. Lepiej
                            chyba więcej niż nie powiedzieć tego, co naprawdę ważne. szkoda
                            czasu, bo nigdy nie wiadomo ile go tak naprawde nam zostało
                            • madnouse Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:18
                              To jak mu powiedziałaś to rzeczywiście się źle zachował. Jak decyduje się na
                              bycie z kimś to powinien akceptować to co dla tej osoby jest ważne.
          • winomusujace Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:40
            A ja sobie nie wyobrażam nie zapytać mojego chlopa po podróży czy
            dotrał gdzieś/ oczekuje też od niego takich informacji.

            Ja mam pracę w której raz na jakiś czas jadę w delegacje i mąż
            zawsze dzwoni/ smsuje czy już dotarłam bezpiecznie bo inaczej się
            martwi.
    • kitek_maly Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 22:32

      Wypadało. :-(
    • paulina.galli Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:01
      Masz racje
      Dodatkowo - to ON powinien sie tłuc te 400 km i 12 godzin do ciebie zeby
      pozyczyc auto (a potem oddac) - nie ty .....
      • prom_do_szwecji Re: tescik na przyzwoitość 18.08.08, 23:02
        byłam u niego tydzień, a nie pojechałam mu zostawić samochód.
        Chciałam sobie po prostu pobyć parę dni nad morzem
    • jakub_234 Re: tescik na przyzwoitość 19.08.08, 09:31
      SLUUUUUSZNIE PROM!
      A Twoj facet zle zrobil. Nawet jakby byl umierajacy to powinien
      odwiezc kobiete do domu. Takie jest moje zdanie!
    • amhali Re: tescik na przyzwoitość 19.08.08, 10:47
      Tez uwazam ze wypadalo sie zapytac czy wszystko ok. Ale jeszcze bardziej
      nieeleganckie bylo wg mnie. to ze w tej sytuacji nawet nie oddzwonil po tym jak
      Ty dzwonilas sama. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka