Dodaj do ulubionych

miłosc.... :(

14.10.08, 09:49
witam wszystkich. Od pewnego czasu mam pewnego doła. Od mniej wiecej
roku nie mam mezczyzny. To dla niektorych moze wydawac sie blachy
problem ale tak nie jest. Kazda z nas chyba chcialaby miec swoja
milosc i w kims oparcie. Niektorzy mowili, ze to przez to ze za
wyzywajaco sie ubieram i zadnemu pozadnemu chlopakowi nie spodoba
sie dziewczyna ktora ma "cycki" na wierzchu. Smutno jest byc
samemu.. tym bardziej jak wszyscy dookola sa juz w zwiazkach.
Obserwuj wątek
    • 1.xxx12345 Re: miłosc.... :( 14.10.08, 09:56
      na razie kup sobie pluszowego misia, do którego będziesz mogła się przytulić i
      NIE ZMIENIAJ SIEBIE aby się komuś przypodobać. bądź sobą. twój czas też
      przyjdzie. związek, który "wymusisz" pozorną zmianą własnego JA nie przetrwa
      długo - zasilisz potem szeregi tych co się skarżą, że "on taki...........".

      życzę udanych date :))
      • withsunrise Re: miłosc.... :( 14.10.08, 09:58
        dziekuje za cenna rade :)
    • tifa.7 Re: miłosc.... :( 14.10.08, 14:12
      Ja jestem sama od 2 lat :) Ale to nie przez to, że nikogo nie mogę znaleźć ale przez to, że cały czas kocham tylko jednego mężczyznę. Cóż... Może mi kiedyś przejdzie. Ale fakt - samotność dobija.
      Życzę Tobie i sobie poznania super faceta!!!! :D
    • bez_cukru_tak_jak_lubisz Re: miłosc.... :( 14.10.08, 14:37
      myślę, że okresy samotności w życoiu człowieka to jedne z
      najwspanialszych okresów życia
      mamy wtedy czas zeby skupić się tylko i wyłącznie na sobie, możemy
      rozbić rzeczy na które bedąc związanym z drugą osobą robić nie możmy,
      możemy delektować się samotnościa i złapać lepszy kontakt z samym
      sobą co zwykle bywa tajemnica sukcesu i gwarantem szczęścia, możemy
      dokonywać właściwych dla nas wyborów, bo nic nas nie rozprasza

      nie traktujcie okresów samotności jako przejściowych okresów
      cierpienia
      d e l e k t u j c i e się nimi, bo to l u x s u s na, ktory
      pozwalają sobie tylko silne i niezależne osobowości

      uszy i cycki do góry dziewczyny!
      • cyjanek123 Re: miłosc.... :( 14.10.08, 14:52
        bardzo fajnie napisane, zgadzam się w zupełności;)
        • rzeczowakobieta Re: miłosc.... :( 14.10.08, 16:31
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=85642605
          W zwiazkach nie jest tak kolorowo;)
      • niiuniiaxpl Re: miłosc.... :( 14.10.08, 20:35
        bez_cukru_tak_jak_lubisz:
        to najlepsza wypowiedz jaka uslyszalam kiedykolwiek!!
        pozdrawiam
      • tifa.7 Re: miłosc.... :( 14.10.08, 20:52
        Tak pięknie jest przez pierwszy rok samotności. Przez kolejne pół roku dopada
        depresja itp. ;) Nie ma się motywacji do niczego. A ta druga osoba jest bardzo
        potrzebna do motywacji.
        • madai Re: miłosc.... :( 16.10.08, 18:41
          Moja znajoma jest juz 5ty rok sama. Lapie dola, szuka sobie zajec na
          sile, wypelnia czas po brzegi kursami, basenami, fitnesami itd.
          Wraca jednak do pustego domu i stara sie nie myslec, a jednak nie
          potrafi. Jest samotna. Samotnosc wcale nie jest luksusem. Czasem
          jest sie "samym" - a nie samotnym - na wlasne zyczenie, a kiedy los
          tak sprawia, wtedy to na pewno nie jest to, czego bysmy chcialy.

          Ja w swoim zyciu tylko przez miesiac bylam sama - poza tym zawsze z
          kims. Bylo mi pusto bardzo. Mam takiego faceta, z ktorym moge robic
          doslownie wszystko, wiec po co bym singlem, jak mozna sie dobrze z
          kims bawic?
    • zlamaneserce-ona Re: miłosc.... :( 16.10.08, 21:55
      nie wiem czy warto jest kochac -ja kocham i co? maz ma lale na boku
      a mnie ma za nic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka