27.12.08, 20:03
nie sadzicie,ze to slowo raczej z malo wyrafinowanych kulturowo kregow... ze
ktos na poziomie ma kilka innych, bardziej finezyjnych okreslen... ze uzywanie
tego slowoa jest reliktem prowincjonalnosci ?????

taka panienka/panienek wybil sie troche z prowincki i rosci sobie prawo do
oceniania co jest prowincjonalne, a co nie... ale robi to iscie
prowincjonalnych slownistwem
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Buractwo 27.12.08, 20:10
      Łał. Wobec tego kto jest upoważniony do używania takiego określenia? Rozumiem że
      mieszczuch z dziada pradziada.

      Prowincja to nie miejsce. To ludzie.
      • tygrysio_misio Re: Buractwo 27.12.08, 22:16
        no tć napisalam,ze dla prowincji umyslowej.. nie dla wykwintnej klienteli ;]
    • nawrocona5 Re: Buractwo 27.12.08, 20:14
      Tak Tygrysiu.
      Dlatego myslę, że wszyscy z niecierpliwością czekają na to, iz opublikujesz
      słownik dostatecznie eleganckich i kulturowo wyrafinowanych zwrotów, przy pomocy
      których sama masz zwyczaj dopier...lac ludziom na forum :D

      Bo Ty przecież nigdy nikogo nie oceniasz i nic sobie nie rościsz i jestes
      prawdziwy forumowy arbiter elegantiarum :P
      • tygrysio_misio Re: Buractwo 27.12.08, 22:18
        no coz.. ja przynajmniej nie roszcze sobie prawa do miejsca w kregazch
        wykwinktych i kulturalnych... uzywajac slownictwa z pod piwskiej budy;]

        jak byc chamem to byc... ale byc chamem, a pouczcac o kulturze wyzszej i dobrym
        wychowaniu.. to co innego;] <hahaha>
    • autume A "żurstwo" - jakiej jest proweniencji ? 27.12.08, 22:10
      tygrysio_misio napisała:

      > nie sadzicie,ze to slowo raczej z malo wyrafinowanych kulturowo kregow... ze
      > ktos na poziomie ma kilka innych, bardziej finezyjnych okreslen... ze uzywanie
      > tego slowoa jest reliktem prowincjonalnosci ?????
      >
      > taka panienka/panienek wybil sie troche z prowincki i rosci sobie prawo do
      > oceniania co jest prowincjonalne, a co nie... ale robi to iscie
      > prowincjonalnych slownistwem
      >
      >
      Wielko- czy małomiejskiej ? A może wręcz chłopskiej (o zgrozo !) - w życiu siałem jeno żyto !?
      • marguyu Re: A "żurstwo" - jakiej jest proweniencji ? 27.12.08, 22:28
        "Buractwo" i niechec do wsi to czysto polskie zjawisko. Nie
        spotkalam sie z nim w zadnym z krajow w ktorym mieszkalam.
        W Czechach mieszkanie na wsi jest raczej powodem do zadowolenia
        ze spokoju i swiezego powietrza ktore oferuje wies. Oprocz tego, w
        kazdej z okolicznych wsi cos sie dzieje. W jednej jest basen
        plywacki, w drugiej korty tenisowe, w tzreciej strzelnica. Boiska
        pilkarskie sa prawie w kazdej. Ladne i zadbane. W moim malym
        prowincjonalnym miescie (niecale 30 tys.mieszkancow) sa dwa kluby
        tenisowe, kino, teatr, sztuczne lodowisko w hali i wielka sala
        sportowa.
        We Francj wies jest mniej wyposazona ale i tak, to, ze ktos pochodzi
        ze wsi nie ma zadnego wplywu na to jak sie do niego odnosza inni.
        Wrecz odwrotnie, mieszczuchy uciekaja na wies i do malych miasteczek.
        Tylko w Polsce kroluje idiotyczny podzial na tych lepszych
        z "mniasta" i tych gorszych ze wsi.
        Kazdy, kto stosuje tego rodzaju kryteria jest zalosnym idiota, a
        chetnie przez niego uzywane okreslenie "burak", jest wizytowka
        swiadczaca o tym, ze sam jest nikim.
        • tygrysio_misio Re: A "żurstwo" - jakiej jest proweniencji ? 27.12.08, 22:35
          alez jakie to smieszne jest jak taki ktos wyzwya innych od buractwa i poucza
          jakie sa zasady dobrego wychowania<hahaha> jakby uzywanie takiego slownictwa
          bylo dobrym wychowaniem z wyzszych kulturowo sfer;]
          • menk.a Re: A "żurstwo" - jakiej jest proweniencji ? 27.12.08, 22:43
            Grzecznym, kulturalnym ludziom nie uchodzi niegrzeczne, niekulturalne
            zachowanie. Szlachectwo zobowiązuje. Ale jak tu chamowi powiedzieć, że jest
            chamem skończonym skoro tylko chamski język rozumie?;)
            • tygrysio_misio Re: A "żurstwo" - jakiej jest proweniencji ? 27.12.08, 22:47
              caly sek w tym,aby zachowac poziom..nieprawdaz?

              i powiedziec mu tak,aby nie dokonca zrozumial i myslam nad tym dlugo... z
              poczuciem bycie obrazonym;]

              jesli czlowiek na poziomie daje sie tak latwo stoczyc, to nie jest na poziomie,
              a tylko udaje

              czlowiek na poziomie...na tym poziomie jest zawsze
              • menk.a Re: A "żurstwo" - jakiej jest proweniencji ? 27.12.08, 22:55
                Jak to mówią: dama zawsze jest damą. Nie płacze publicznie, nie złości się
                publicznie, nie mówi tego co myśli.
                Mam ograniczoną cierpliwość dla ludzkiej głupoty i ograniczeń. Jak dobrze, że
                nie często bywam damą. Jak dobrze, że nie jestem damą.;)
                • tygrysio_misio Re: A "żurstwo" - jakiej jest proweniencji ? 27.12.08, 22:56
                  tez sie ciesz,ze moge sie rugnac czasem..i nie musze wiecznie byc taka napuszona;]
                • vfib Re: A "żurstwo" - jakiej jest proweniencji ? 28.12.08, 11:46
                  Temu całemu tygrysiowi misiowi :-DDD można tak tłumaczyć do oporu, jak ścianie.
                  Jak widać nic kompletnie nie rozumie. Problem ma nie tylko z dobrym wychowaniem
                  ale i z inteligencją.
                  Jeszcze zapewne kilka postów, w których zapewni nas o swoim poziomie
                  intelektualnym i kulturalnym :-DDDD. Pośmiać się można i tyle.




                  menk.a napisała:

                  > Jak to mówią: dama zawsze jest damą. Nie płacze publicznie, nie złości się
                  > publicznie, nie mówi tego co myśli.
                  > Mam ograniczoną cierpliwość dla ludzkiej głupoty i ograniczeń. Jak dobrze, że
                  > nie często bywam damą. Jak dobrze, że nie jestem damą.;)
    • vfib Re: Buractwo 28.12.08, 11:33
      "taka panienka/panienek wybil sie troche z prowincki i rosci sobie prawo do
      oceniania co jest prowincjonalne, a co nie... ale robi to iscie
      prowincjonalnych słownictwem"
      Nic dodać nic ująć. Dokładnie to robisz, a czy określimy to słowem buractwo czy
      innym ma minimalne znaczenie. Patrząc na Twoje posty tylko na tej stronie do
      finezji daleko. Bardziej do aroganckiego krytykowania każdego, kto się nawinie.
      Jesteś pewnie dzieciakiem, bez specjalnych życiowych osiągnięć, który na forum
      podkręca sobie ego.
      • autume To i ja też ego podkręcam !? 28.12.08, 13:58
        vfib napisała:


        > Jesteś pewnie dzieciakiem, bez specjalnych życiowych osiągnięć, który na forum
        > podkręca sobie ego.

        ... bo przyznam szczerze, iż nie raz piętrowo zhepałem żurów, co mi kolor spod nogi wyrywali pod paśnikiem...
      • tygrysio_misio Re: Buractwo 28.12.08, 17:20
        kura nigdy nie zrozumie tekstu pisanego...
    • mahadeva Re: Buractwo 28.12.08, 21:56
      ja mysle, ze to lepsze slowo niz ta prowincjonalnosc :) krotsze i nowsze :)
      kazdy moze je uzywac :) inna sprawa, ze ja po prostu nie widze 'burakow' wiec
      uzywac go nie potrzebuje
      • tygrysio_misio Re: Buractwo 28.12.08, 22:00
        nie mialas barszczu na swieta..no co Ty <hahaha>

        "buractwo" to rowniez bardzo znane i stare slowo..tyle,ze w innych kregach,niz
        te ktore tworzyly literature i ogolnie kulture wyzsza...nie mowiac o ksiazkach
        savoir vivrow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka