Dodaj do ulubionych

Spoznialstwo chlopaka

07.01.09, 16:21
Witam. :) Rozpoczelam ten watek tez na forum "Pogaduszki", ale chyba
tutaj bardziej pasuje.

A wiec, jestem z moim chlopakiem od 1.5 roku. Jak kazda para, mamy
swoje problemy, ale ogolnie jest nam ze soba dobrze, kochamy sie i
jednemu na drugim zalezy. Punktem zapalnym, z ktorym jednak trudno
mi sobie poradzic to jego chroniczne spoznialstwo. Moze brzmi to
blaho, ale gdy zdarza sie nagminnie, osobe tak zorganizowana jak ja
doprowadza do szalenstwa. Probowalam z nim spokojnie rozmawiac,
probowalam awantur i obrazania sie, probowalam ignorowania spoznien,
itd. Niestety na razie jest to wszystko bez skutku, a jedyna
poprawa to to, ze czasami widze ze stara sie byc na czas albo daje
mi znac, jesli ma sie spoznic. Dal mi tez klucze do swojego
mieszkania, zebym nie musiala czekac pod blokiem, gdy jestesmy tam
umowieni (to byl efekt jednej z awantur). Wiem, ze on nie robi tego
z braku szacunku czy zlej woli (tak samo zachowuje sie wobec swojej
rodziny i znajomych). Wiem, ze on po prostu taki jest i chyba ja to
musze zaakceptowac. On pewnie sie nie zmieni, a tylko ja musze
zmienic swoje podejscie i nie pozwalac by kosztowalo mnie to tyle
nerwow/stresu/lez, ile kosztuje mnie teraz. Z drugiej jednak
strony, ja odruchowo odbieram kazde spoznienie jako zlekcewazenie i
brak checi widzenia sie ze mna. Czekam jak glupia, a zlosc i
przykrosc zzeraja mnie od srodka.

I coz robic? Jak zmienic moje wlasne zachowanie, zeby ulatwic sobie
zycie z takim czlowiekiem? Jestesmy ze soba szczesliwy i nie jest
to powod na zakonczenie znajomosci
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 16:25

      Jak zmienic moje wlasne zachowanie, zeby ulatwic sobie
      > zycie z takim czlowiekiem?

      Nie przejmować się tym. :-)))
      • powiewlata Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 10:20
        zgadzam się, sama napisałaś że powinnaś go takim zaakceptować :)
        powodzenia
    • elfmeter35 Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 16:35
      Każdy cos tam ma takiego co innym może nie pasować, albo ich
      conajmniej irytować. Z tego co piszesz Twoj chłopk traktuje Cie
      poważnie ( dał Ci przecież klucze ).
      Bycie z kimś to akceptacja takich różnych mniej lub czasem bardziej
      denerwujacych rzeczy.
      Pomyśl, że Ty mozesz go irytować swoim ( jego zdaniem ) nadmiernym
      uporządkowaniem lub moze czymś innym , o czym nie masz pojecia.
      Uprzedza Cie, że się spóźni, wiec zdaje sobie sprawę jak powinien
      sie zachować i nie chce, zebyś się poczuła olewana.
      Wiesz co? Poza tym to , że ktoś spóźni się 5-10 minut nie
      dyskwalifikuje go jako człowieka. To nie tragedia. Mógłby mieć
      gorsze przypadłości.
      Ogólnie : wyluzuj :-)
      • aparatka1981 Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 16:40
        Moze powinnam byla dodac, ze on nie spoznia sie 5 minut. To sa
        spoznienia od 15 minut, nawet do godziny. On prawie nigdy nie jest
        na czas. Grrr... A mnie doprowadza to szalenstwa.
        • kitek_maly Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 16:45

          Hm a ten Twój chłopak pracuje? Do pracy też się spóźnia?
          • aparatka1981 Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 16:49
            Dobre pytanie. :) Pracuje i do pracy tez sie spoznia. :)
            • kitek_maly Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 17:01

              Eh to współczuję pracodawcy. ;-)
              Ja kiedyś należałam do osób bardzo spóźnialskich, ale postawiłam sobie za cel
              oduczenie się tego nieeleganckiego nawyku i się udało. Po prostu trzeba chcieć i
              lepiej planować czas.

              Nie wiem czego próbowałaś, ale ja chyba bym zastosowała taki manewr, że jak się
              z Tobą umawia na jakąś godzinę a Ty czekasz i jego nie ma, to sobie po prostu
              idź do domu. I tak do skutku, aż się nauczy. ;-)

              I co on w ogóle robi, że się spóźnia?
        • elfmeter35 Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 16:55
          Znam podobny przypadek osobiście. Kolega spóźnia sie do swojej
          dziewczyny tak jak Twój chlopak. I są już ze soba 6 lat , a ślub
          niedługo. Jakoś sobie wypracowali, że ona sie przyzwyczaila. Pewnie
          dla niej ma wiele innych zalet przy, których spóźnianie sie traci na
          znaczeniu. Ten kolega jest bardzo fajnym człowiekiem i ja też
          musiałem sie przyzwyczaić do jego spóźniania ( czasami razem
          pracujemy ).
          Trudno cos radzić. Może pomyśl co on Ci daje jak już przybedzie :-)
          Jesli to wygra ze spóźnianiem to już wiesz.
          Aha, przecież Ty też umawiając się z nim spóźnij się ( jeśli
          potrafisz ) te 15-20 minut, bedziesz wtedy mniej czekala na miejscu.
          Potraktuj to jako trening woli. Mów sobie " ja też potrafię się
          spóźnic, potrafie! " ;-)
          • aparatka1981 Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 17:17
            Ach, dzieki bardzo za Wasze odpowiedzi. Czas spedzony z moim
            chlopakiem (jak juz sie pojawi!) jest zawsze super i pewnie dlatego
            ja ciagle na niego czekam
    • amuga Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 17:04
      aparatka1981 napisała:
      Z drugiej jednak
      > strony, ja odruchowo odbieram kazde spoznienie jako zlekcewazenie

      Ile bys go usprawiedliwiala i inni, to tak jest dokladnie. To jest
      lekcewazenie drugiej osoby i braku szacunku do niej. Twoj czas tez
      jest cenny.
      Spoznianie charakteryzuje osoby ktore chca byc w centrum
      zainteresowania.
      Radzilabym ci za kazdym razem brac poprawke 30 minut czy ile on
      zawsze sie spoznia jak sie umawiacie i przychodz dokladnie te 30
      minut pozniej. To znaczy jak sie umowicie na 17:00 to przychodz na
      17:30. Najwyzej on poczeka. Zawsze bierz ta poprawke nie informujac
      go o tym.
      Sama kiedys sie zawsze spoznialam i mialam chlopaka co sie spoznial
      wiecej niz ja i to byl glowny powod zerwania.
      Ja sie zmienilam i szanuje teraz czas innych ale znam osoby ktore
      nigdy sie nie zmienily i unikam ich jesli moge.
      Czasami umawialam sie z takimi osobami zaznaczajac ze mam tylko
      godzine. Sama z premedytacja spoznialam sie 15 minut i oczywiscie
      jeszcze spoznialskiego nie bylo, zamawialam sobie kawe i spoznialski
      przychodzil jak ja konczylam pic po czym po 15 minutach wstawalam i
      wychodzilam zgodnie z wczesniejszym planem po godzinie od umowionej
      godziny i spoznialska osoba zostawal sama z ciepla kawka. I robie
      tak zawsze bo mnie nie zalezy na kontaktach z takimi ludzmi ktorzy
      nie szanuja mojego czasu.
      • c_n Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 12:27
        amuga napisała:

        > aparatka1981 napisała:
        > Z drugiej jednak
        > > strony, ja odruchowo odbieram kazde spoznienie jako zlekcewazenie
        >
        > Ile bys go usprawiedliwiala i inni, to tak jest dokladnie. To jest
        > lekcewazenie drugiej osoby i braku szacunku do niej. Twoj czas tez
        > jest cenny.
        > Spoznianie charakteryzuje osoby ktore chca byc w centrum
        > zainteresowania.

        Nie masz racji. Jeżeli ktoś się notorycznie wszędzie spóźnia, to dlatego, że nie
        potrafi realnie rozplanować sobie zajęć i osacować, ile potrzebuje na nie czasu.
        Jeżeli ja spóźniam się zawsze i wszędzie, nawet na pociąg, kiedy bardzo mi
        zależy, aby dotrzeć gdzieś na czas, to hcę być w centrum czyjego zainteresowania
        ? Czyją uwagę chcę zwrócić na siebie, osoby, która zawozi mnie na dworzec, a
        może pani, która sprzedaje bilety w kasie ?
      • croyance Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 14:33
        A ja mysle, ze spozniaja sie ludzie, ktorzy maja luzny stosunek do
        czasu albo zle sie organizuja: czyli na przyklad umowia sie z kims
        za godzine na drugim koncu miasta i szczerze wierza w to, ze tam
        dojada, chociaz wszyscy im mowia, ze beda korki i tak dalej.

        Ja np. mam problem z przelozeniem dystansu na czas, i czesto w
        przeszlosci zdarzalo mi sie nierealistycznie planowac wyjscie z
        domu, w zwiazku z czym wlasnie sie spoznialam (i nie moglam
        zrozumiec, dlaczego).

        Inna rzecz, to wlasnie takie luzne podejscie: jeden powie 'umowmy
        sie o 2' i dla niego to oznacza cos okolo drugiej, czyli moze nawet
        o trzeciej, a dla innego znaczy to 2.00 i sie wscieka.

        Mysle, ze Aparatka1981 powinna ustalic z chlopakiem kwestie
        praktyczne: czyli wlasnie, kto gdzie na kogo czeka, albo jak umawiac
        sie, zeby nie wystawala na mrozie. IMHO naprawde mysle, ze gosc ma
        po prostu inna koncepcje czasu (to sie zdarza tez w innych kulturach
        i prowadzi do wielu konfliktow, niestety, przy np. umawianiu
        negocjacji, gdzie przedstawiciele kultury zachodniej stawiaja sie o
        4.00, a potem czekaja na reszte, ktora zaproszenie na 4 traktuje
        mniej wiecej tak, jak wiekszosc z nas informacje, ze dyskoteka
        zaczyna sie o 22).
        • croyance Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 14:37
          Dam Ci przyklad :-)

          Znajoma Wegierka, podczas pobytu w Japonii, umowila sie ze swoim
          starym znajomym Japonczykiem. Nie widzieli sie z 6 lat. Spoznila sie
          7 minut, i jego juz nie bylo. Uznal jej zachowanie za brak szacunku
          i sie obrazil, a ona nie wiedziala, o co chodzi, bo miala idee 15-
          minutowego kwadransa akademickiego, popularna w Europie Wschodniej :-
          )
    • kol.3 Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 17:32
      Twój chłopak spóźniając się nagminnie i do tego sporo lekceważy Cię.
      Taka postawa oznacza skrajny brak wychowania, brak szacunku i
      olewanie na zasadzie "kocha to poczeka" " ja tu jestem
      najważniejszy, otoczenie musi się do m n i e dostosować". Kochasz go
      i w tej chwili usprawiedliwiasz, ale ludzie z otoczenia na pewno
      określają go surowo. Taka postawa, jaką prezentuje Twój chłopak bywa
      często kompromitująca, utrudni mu życie, bo w cywilizowanym
      środowisku jest nie do przyjęcia i niejednokrotnie będziesz się za
      niego wstydziła. Twój wybór.
      • sapphire_tears Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 18:52
        Ja osobiście jestem osobą, która wiecznie się spóźnia...i poważnie żebym nie
        wiem co robiła i jak sie spieszyła to zawsze jestem po czasie.wiem,że jest to
        moja wielka WADA,ale naprawde sie staram.To nie jest tak,że on Cie olewa...Moi
        znajomi wiecznie sie wkurzają,marudzą mi i zawsze mówią,że więcej sie ze mną nie
        umówią:)ale chyba mam jeszcze jakieś zalety,bo kończy się tylko na groźbach:) I
        ich sposób na mnie to przychodzić jakieś 15-30 minut później:P
        • marzeka1 Re: Spoznialstwo chlopaka 07.01.09, 18:57
          Są wady, które u partnera jesteśmy w stanie zaakceptować i takie, których nie
          możemy. Musisz wybrać, jaka to wada dla ciebie. Powiem tak; nienawidzę
          spóźniania, spóźnialstwa, jestem punktualna i czyjeś spóźnianie odbieram jako
          lekceważenie.
    • niunianiu Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 10:41
      jakbym czytała o mnie i o swoim spóźnialskim hi hi hi
      no więc: NIE UMAWIAJ SIĘ POD JEGO BLOKIEM! umawiaj się tak żeby nie
      stać pod drzwiami albo z gorącym obiadem na stole trudno ugotujesz
      jak on przyjdzie a on trudno poczeka na obiadek (ze swojego
      spóźnialstwa) umawiaj sie tak: "zadzwoń jak będizesz w domu to
      przyjdę" a do reszty się przyzwyczaj
      mam to samo wszędzie spóźnieni ale i rodzina i znajomi sie
      przyzwyczili :D
      • tabakierka2 Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 11:03
        Mój mąż miał podobna przypadłość przez całe 6 lat naszego związku (
        nadal ma:P) - też poczatkowo myślałam, że to lekceważenie - prawda
        jest taka, że jest niezorganizowany i nie potrafi tak sobie
        zaplanować czasu, żeby się nie spóźniać. Suszyłam mu o to głowę
        wiele razy. Ostatecznie umawialiśmy się u mnie w domu i wtedy ja
        siedziałam w ciepełku, robiłam swoje i nie przejmowałam się, kiedy
        przychodził spóźniony. Kiedy jechałam do niego, nie było tego
        problemu. Umawialiśmy się później np. miedzy 16 a 16:30, żeby nie
        było, że ciagle się spóźnia:) i jakoś daliśmy radę;) Nie przejmuj
        się jego spóźnieniami - postaraj się umawiać między jakąs konkretną
        godziną i przychodź na "ścisk".
        • kr_ka_11 Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 11:19
          umawiajac sie z nim zawsze przychodz godzine pozniej, 40 minut, wedle zyczenia.
          najwyzej on poczeka, zobaczy jak to jest, podzwoni pare razy by uslyszec, ze
          jestes w drodze. moze da mu to do myslenia. a jak nie, przynajmniej Ty nie
          bedziesz nigdzie marzla. moja przyjaciolka jest taka osoba, tez mnie to
          strasznie wkurzalo, bo jestem typem osoby ze wole byc 2 minuty za wczesnie niz
          minute po czasie. zmienilam taktyke tylko w stosunku do niej i teraz spotykamy
          sie praktycznie w tym samym czasie albo ona cierpliwie czeka na mnie chwile...
          no i ok ;)
          • c_n Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 12:34
            ale bardziej elegancko jest spóźnić się ten powszechnie dozwolony kwadrans, niż
            przyjść np. do kogoś na umówione spotkanie przed czasem.
            • kr_ka_11 Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 12:55
              nie mialam nigdy w zwyczaju przychodzic do kogos przed czasem, ale jak widze sie
              z kims w centrum to co innego.
          • c_n Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 12:36
            > umawiajac sie z nim zawsze przychodz godzine pozniej, 40 minut, wedle zyczenia.
            > najwyzej on poczeka, zobaczy jak to jest, podzwoni pare razy by uslyszec, ze
            > jestes w drodze.

            >moze da mu to do myslenia.
            na pewno, nawet się nie zorientuje, bo u takiej osoby mało prawdopodobne jest by
            zdarzyło się jej być na czas.
            • kr_ka_11 Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 12:57
              >moze da mu to do myslenia.
              > na pewno, nawet się nie zorientuje, bo u takiej osoby mało prawdopodobne jest b
              > y
              > zdarzyło się jej być na czas.

              to tym lepiej dla niej, po co ma czekac. niech czasem on poczeka na nia.
    • mieszkaniec_marsa Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 13:42
      A jak u Twojego chłopaka wygląda terminowość opłacania rachunków, itp ?
      • aparatka1981 Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 17:26
        Dobre pytanie. :) Z rachunkami tez sie spoznia. Dostaje
        upomnienie albo dwa i dopiero wtedy placi. Czasem z gory oplaca np.
        6 miesiecy jakiegos rachunku, ale 6 miesiecy minie, on zapomni o tym
        i znowu upomnienia. Nie mieszkamy razem, wiec nie jest to problem.

        Czytajac Wasze odpowiedzi/komentarze, a takze odpowiadajac na
        pytania (czy spoznia sie tez do pracy, czy placi rachunki na czas,
        itd.)
        • mieszkaniec_marsa Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 20:28
          Będziesz musiała przyzwyczaić się że wszystkie rachunki, itp rzeczy gdzie trzeba
          dotrzymać określone terminu będą na Twojej głowie. Jeśli Ty potrafisz być dla
          niego wyrozumiała, to niestety np. bank nie będzie wyrozumiały - to po prostu
          normalne życie.
          Głowa do góry - zarządzać czasem można się nauczyć i wcale to nie jest trudne.
        • kitek_maly Re: Spoznialstwo chlopaka 08.01.09, 22:31

          No wiesz, póki w pracy to akceptują, to ok. Ale pracę może kiedyś zmieni a
          rzadko który przełożony przymknie oko na notoryczne spóźnialstwo pracownika.
          Poza tym pomyśl przyszłościowo, jak będziecie mieć dzieci, to jak on będzie je
          odwoził do szkoły - zawsze będą się spóźniać. ;-) Można z tym żyć, ale można też
          to zwalczyć.
          • aparatka1981 Re: Spoznialstwo chlopaka 09.01.09, 11:07
            Zwalczyc? Ale jak?
            • maxxt Re: Spoznialstwo chlopaka 09.01.09, 14:03
              wiesz- ja osobiście nie wierzę w tłumaczenie że "ktoś już tak ma"(patrz-
              spoźnialstwo we krwi)i koniec. jak wczesniej pare osob napisalo- to kwestia złej
              organizacji i przede wszystkim braku DOSTATECZNEJ motywacji by to zmienic. ja
              odbieralabym to jednak jako lekcewazenie mej osoby, brak poszanowania dla mojego
              czasu. dzis spoznia sie godzine(!) na spotkanie, spoznia sie do pracy, z
              opłatami. jutro spozni sie na wasz slub a pojutrze rozpaczliwie bedzie probowal
              odebrac dzieci z pogotowia opiekunczego bo pani swietliczanka wkurzy sie za
              któryms razem na jego notoryczne spoznialstwo i je tam umiesci. rozumiem ze go
              kochasz ale zycie z takim człowiekiem to katorga. bedziesz chodzacym kalendarzem
              spotkan, opłat i spraw wszelakich obwarowanych konkretnymi terminami.pytasz o
              rade- spytaj sie najpierw sama siebie ile jestes w stanie poświecic dla uczucia
              i co mozesz zaakceptowac. ja takiego "bagażu" bym nie wziela i postawiła twardy
              warunek:albo facet stawia sie do pionu albo sie zegnamy. nawet najwieksza miłość
              zderza sie w pewnym momencie z proza zycia i od tego z kim sie związesz zalezy
              czy proza stanie się znosna czy nie.
    • ludziciekawa Re: Spoznialstwo chlopaka 09.01.09, 01:48
      ja się tam zawsze spóźniam - do pracy, na randki, do kina i nie
      narzekam ani ja ani mój partner
    • figgin1 Re: Spoznialstwo chlopaka 09.01.09, 12:29
      Są dwa sposoby, można je stosować zamiennie. Albo umawia się wyłącznie w takich
      miejscach, gdzie można spokojnie poczeka bez nerwów, na przykład nie w plenerze
      tylko w kawiarni, albo nie czekać na spóźnialskiego. Po 10 minutach iść sobie do
      domu. Ten drugi sposób jest wprawdzie trudny w zastosowaniu, ale bardzo skuteczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka