Dodaj do ulubionych

Uwiodłyście?

03.04.09, 10:47
Dziewczyny, uwiodłyście jakiegoś faceta? Jeżeli tak-jakie to były
metody?
Nie mam w tej kwestii doświadczenia bo to mnie zazwyczaj próbowano
zseksować :)A teraz, hmm...za tydzień zobaczę się z facetem z którym
trzymalismy kontakt telef. przez 2,5 m-ca mimo olbrzymiej
odległości, bardzo mi się facet podoba,wiem,że jestem dla niego
atrakcyjna jako kobieta (mówił mi to, poza tym wspominał,że śnił jak
kochaliśmy się), seksu mi brakuje...
Spędzimy razem 1 dobę w górach. Pojawia się nawet problem noclegu-w
schroniskach górskich mało jest dwójek i zazwyczaj sypia się w
wieloosobowych pokojach i zupełnie nie wiem jak to rozegrać :)
Jakieś porady? :)
Na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że jak już zostalibyśmy sami w
pokoju(po kilku piwkach) to byłabym w stanie do niego podejść,
wsunąć dłonie w jego włosy i pocałować...Tylko boję się, że powie mi
grzecznie "to teraz maszeruj mruff grzecznie do wyrka i dobranoc"
Obserwuj wątek
    • sumire Re: Uwiodłyście? 03.04.09, 10:52
      uwiodlysmy :) to sie samo dzieje, wiec nie moge podac instrukcji.
      ale wydaje mi sie, ze atmosfera pt. 'wiosenna noc w dziczy i z
      piwem' nadzwyczajnie sprzyja...
      a do schroniska zawsze mozna zadzwonic troche wczesniej i spytac,
      czy bedzie szansa na dwojke.
      • mruff Re: Uwiodłyście? 03.04.09, 11:19
        Oby zadziało się :)
    • cafem Re: Uwiodłyście? 03.04.09, 10:56
      Jesli Was oboje do siebie ciagnie, to samo przyjdzie:)
      A nawet jesli bedziecie spac jak sledzie w workach jeden kolo drugiego w dziesiatke, to przeciez Wy bedziecie kolo siebie.
      Przeszlam przez to, to jest bardzo romantyczne:)
    • rraaddeekk Re: Uwiodłyście? 03.04.09, 12:22
      Bądź optymistką.
      Zakładaj, że on jest hetero!
    • bugmenot2008_2 Re: Uwiodłyście? 03.04.09, 12:56
      > wsunąć dłonie w jego włosy i pocałować...Tylko boję się, że powie mi
      > grzecznie "to teraz maszeruj mruff grzecznie do wyrka i dobranoc"

      o bosz, i co sie stanie? swiat sie skonczy? bedziesz miala czarno na bialym ze
      nic z tego nie bedzie, dlaczego babki to takie tchorze?
    • prezesinternetu Re: Uwiodłyście? 04.04.09, 21:39
      błyśnij cyckiem, zawsze działa;)
      • mruff Re: Uwiodłyście? 04.04.09, 21:50
        prezesinternetu napisała:

        > błyśnij cyckiem, zawsze działa;)

        hehhe, az tak odważna nie jestem :)
        • mruff Re: Postanowiłam 05.04.09, 17:32
          Zaproszę go na wieczór już w czwartek-wiozę wino które mu obiecałam
          i żeby nie targać go w plecaku przez 4 dni(aż do spotkania w
          schronisku). Będę spała w pięknym miejscu, będzie miał do mnie 50
          km. Jak przyjmie zaproszenie pomimo pracy na 6 rano to wkroczę do
          akcji. A jak nie to nie.Trzymajcie kciuki, żeby i mruff pobzykała
          jak wiosenne pszczółki :)))
          • pajda-chleba Re: Postanowiłam 05.04.09, 18:01
            mruff trzymamy!!!za to wiosenne,pszczolkowe bzyk bzyk...
          • powiewlata Re: Postanowiłam 15.04.09, 12:54
            powodzenia! :))
    • tarantinka Re: Uwiodłyście? 05.04.09, 21:56
      fajnie, tylko gdzie on skoczy po prezerwatywy w tym schronisku,
      romantyzm romantyzmem ale ja bym wzieła.
      • mruff Re: Uwiodłyście? 05.04.09, 21:59
        tarantinka napisała:

        > fajnie, tylko gdzie on skoczy po prezerwatywy w tym schronisku,
        > romantyzm romantyzmem ale ja bym wzieła.

        Wezmę, tak na wszelki wypadek :-)
        • dr.rocco Re: Uwiodłyście? 05.04.09, 22:19
          Spoko uda ci sie , skoro tak ci mialczy do ucha , to napewno sie
          uda , tylko tez daj mu dzialac , nie mozesz wszystkiego brac na
          siebie :)
    • jo_dee_messina Re: Uwiodłyście? 06.04.09, 14:34
      jasne, że tak. Prawdziwa kobieta nie zdradza metod tylko działa-instynktownie.
    • mruff Re: srał to pies 09.04.09, 14:53
      Facet nie ma czasu na odwiedziny, bo niby praca, ble, ble,ble.
      Uważam, że słabo chce. Znajomi którzy chcą ze mną zobaczyć się-
      kontaktują się, i czekają na mnie.
      A on taki nijaki.
      Więc w dupę sobie wsadzić mogę te jego telefony przez tyle czasu.I
      odpuszczam tę znajomość.
      PS.Widziałam 2 bociany :)
      • amira43 Re: srał to pies 09.04.09, 22:07
        moze byc faktycznie, zajety zawodowo...nie badz taka bezduszna,daj mu szanse;-DD
        • mruff Re: kaszanka 15.04.09, 07:41
          amira43 napisała:

          > moze byc faktycznie, zajety zawodowo...nie badz taka bezduszna,daj
          mu szanse;-D

          Szansę dałam. Efekt taki, że jak byłam w zasięgu ręki
          (geograficznym) to facet oddalał się. Ja 2x do niego zadzwoniłam,
          żeby podzielić się radością górską ( co on wielokrotnie robił
          telefonując do mnie z różnych szczytów) a on był nijaki, nie mógł
          dużo gadać (?)!
          Zamilkłam, to odezwał się po 3 dniach - w dniu mojego wyjazdu, ale
          nie odbierałam tych telefonów bo i tak czułam się olana przez niego.

          mam świadomość,że jakby CHCIAŁ to zawczasu umówiłby się ze mną a
          tak...No lipa.

          Dał z siebie właściwie nic. Wszyscy znajomi wygospodarowali czas,
          stanęli na głowie by ze mną zobaczyć się a on...zadzwonił w dniu
          wyjazdu.

          I tak 2,5 m-ca setek przegadanych godzin przez telefon
          spłynęło.Jakiś gawędziarz telefoniczny mi się trafił.

          Byłam rozczarowana, nadal jestem.Ale cóż poradzić.

          Chyba jestem idiotką bo myślałam,żre skoro tyle wydzwania to
          NATURALNE będzie,że zobaczymy się. A tu masz babo placek :(

          Jeżeli jeszcze kiedykolwiek do mnie zadzwoni powiem mu, że nie
          jestem zainteresowana tą telefoniczną znajomością.

          Ech :(
          • dickers Re: kaszanka 15.04.09, 13:08
            szkoda że nie popszczeliłaś sobie...kurczę fraczyna...szkoda...
            • amira43 Re: kaszanka 15.04.09, 15:41
              > szkoda że nie popszczeliłaś sobie...kurczę fraczyna...szkoda...
              przepraszam,czy moge prosic o przetłumaczenie,na jezyk polski...:-DD
          • amira43 Re: kaszanka 15.04.09, 15:39
            mruffcia,odbierz w koncu telefon od Niego i wyjasnijcie sobie,te cała sytuacje;-)
            piszesz,ze znajomi byli obok Ciebie,moze "telefonista",jest niesmiały,bał sie
            konfrontacji ,z wieksza grupa ludzi...:-)
            a to, opcja mniej optymistyczna...ma kogos z kim moze juz nie ma ochoty byc,a
            Ciebie traktuje jak ,ewentualne "wyjscie awaryjne"..sorrki;-D
    • menk.a Re: Uwiodłyście? 09.04.09, 15:31
      Nie. Ja nikogo nie uwodziłam. Ja się do tego nie nadaję. Jestem...
      biernym wampem. :x

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka