Dodaj do ulubionych

znudzona mezatka

21.05.09, 18:53
Jestem mezatka od 5 lat i jednego 3 letniego syna i jestem bardzo
znudzona moim malzenstwem. Wczoraj bylam na konferencji z pracy i
oczami zjadlabym kazdego dobrze wygladajacego faceta. Dodam, ze na
szczescie to byl jednodniowy wyjazd, bo jakby doszla jeszcze jakas
impreska to kto wie jakby sie to skonczylo. Jakies rady ?
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: znudzona mezatka 21.05.09, 18:55
      Czym jesteś znudzona i dlaczego nic z tym nie robisz?
      • erillzw Re: znudzona mezatka 21.05.09, 19:04
        Zacznij rozmawiac z mezem. I zacznijcie sie zauwazac..
        • bellaj Re: znudzona mezatka 21.05.09, 20:56
          Jak zaczac sie zauwazac?
          • erillzw Re: znudzona mezatka 21.05.09, 22:01
            bellaj napisała:

            > Jak zaczac sie zauwazac?

            Pomyślec o Nim jak o kims do zdobycia a nie kims kto jest jak ten
            mebel.
            Zainteresowac sie nim, moze nie tak jak kiedys, ale na nowo.. No z
            jakis powodow z nim jestes, cos musialo miedzy wami iskrzyc..
            Pogadajcie o tym. Spedzcie troche czasu tylko we dwoje..
          • kawoosia Re: znudzona mezatka 21.05.09, 22:13
            well, takie nieprzemyslane akcje mogą skończyć się rozwaleniem rodziny albo i dwóch. Pocoś się z nim hajtała, skoro po 5 niespełna latach jest dla ciebie powietrzem? Nie rozumiem po co zakładać rodzinę jesli nie jest się pewnym wyboru? Denerwuja mnie laski tego pokroju, potem kończą jako samotne pięćdziesiątki i dokuczaja wszystkim , kto ma choć odrobinę lepsze życie od nich...
            • bellaj Re: znudzona mezatka 21.05.09, 22:34
              Kawoosia,
              Ile masz lat i moze masz ochote podzielic sie swoim udanym sposobem
              na szczesliwe malzenstwo.

              kawoosia napisała:

              > well, takie nieprzemyslane akcje mogą skończyć się rozwaleniem
              rodziny albo i d
              > wóch. Pocoś się z nim hajtała, skoro po 5 niespełna latach jest
              dla ciebie powi
              > etrzem? Nie rozumiem po co zakładać rodzinę jesli nie jest się
              pewnym wyboru? D
              > enerwuja mnie laski tego pokroju, potem kończą jako samotne
              pięćdziesiątki i do
              > kuczaja wszystkim , kto ma choć odrobinę lepsze życie od nich...
    • ultraviolet6 Re: znudzona mezatka 21.05.09, 21:00
      > oczami zjadlabym kazdego dobrze wygladajacego faceta.
      Twój mąż się zaniedbał? Może pogadaj z nim o tym. Zresztą ogólnie
      pogadaj też ;) Ja nie widzę na początek lepszej metody niż długa,
      szczera rozmowa.
    • only.mariolll Re: znudzona mezatka 21.05.09, 21:02
      Pogadaj z mężem o tym, pokaż mu jak jestes zdesperowana i czego od niego oczekujesz może sie przebudzi, związek można rozumaicac na rózne sposoby z całkiem zadawalającym efektem
      --------

      Wymarzony partner
      • cala_w_kwiatkach Re: znudzona mezatka 21.05.09, 21:05
        only.mariolll napisał:

        pokaż mu jak jestes zdesperowana


        w jaki sposob?
    • cala_w_kwiatkach Re: znudzona mezatka 21.05.09, 21:04
      na szczescie?

      przeciez jestes nieszczesliwa
    • vandikia Re: znudzona mezatka 21.05.09, 21:38
      a z hormonami u Ciebie Ok? bo stwierdzenie, ze zjadlabys kazdego
      faceta zalatuje niewyżyciem seksualnym

      za mało napisane, co Cię tak nudzi? stabilizacja?
      • bellaj Re: znudzona mezatka 21.05.09, 21:56
        Mysle, ze monotonia dnia codziennego. Woogole przestal byc dla mnie
        atrakcyjny. To jest roche tak, ze on chcialby sie przytulac itd , a
        ja poprostu mnie odrzuca od niego. Z nim nic sie nie zmienilo, ja
        nikogo nie poznalam a tu taka cofka od meza.
        • izabellaz1 Re: znudzona mezatka 21.05.09, 21:59
          A długo tak już masz?
          • bellaj Re: znudzona mezatka 21.05.09, 22:32
            Od kilku tygodni
    • jan_hus_na_stosie Re: znudzona mezatka 21.05.09, 22:40
      Strzel sobie głową baranka o ścianę, może pomoże.
    • drie Re: znudzona mezatka 21.05.09, 22:52
      Jakby Ci jakas fajna "dzioulcha" sprzatnela meza spod nosa, to bys
      odetchnela z ulga czy by Cie to uklulo? Jakby mial romans na boku,
      albo zaczal sie ogladac za innymi. Bo czasem jak sie bierze meza za
      mebel ( stoi w kacie i bedzie stal zanim go nie przesune) to i
      namietnosc opada. Nie mozesz z nim porozmawiac i wyjasnic jak sie
      czujesz?
      • bellaj Re: znudzona mezatka 21.05.09, 22:59
        Ciekawe pytanie, jeszcze mysle nad odpowiedzia.Troche moze byloby mi
        szkoda, a z drugiej strony to kto wie...
        • drie Re: znudzona mezatka 21.05.09, 23:05
          Pierwsze pytanie czy ostatnie? :)
          Ciezko odpowiedzec czysto teoretycznie.

          z drugiej strony - moze maz czuje sie podobnie. Jesli fajny facet z
          niego moze warto porozmawiac i postawic sprawe jasno? Niekoniecznie,
          jak to opisalas w pierwszym poscie :) , troche lagodniej, ale
          wylozyc sedno sprawy. Jest sporo sposobow na takie sytuacje. Chociaz
          z tego co piszesz nie jest calkiem jasne czy to seks zawalil sie Wam
          czy inne sprawy i przez to seks.
          • bellaj Re: znudzona mezatka 22.05.09, 17:59
            Ze mna to jest tak, ze inne sprawy nadaja ton temu jak jest z
            seksem. To chyba typowe dla kobiet lubimy dobrze sie czuc, i jak nie
            mozna sie dogadac to i nie ma ochoty na seks.
            A co robicie jak poprostu ktos ma wybuchowy charakter ( nie widze
            szans na zmiane), rozmawialismy wiele,wiele razy o tym i dalej nic.
            I poprostu jestem w miejscu, gdzie wiem ze nic z ta druga osoba nie
            zmienie. On o tyjm wie i "niby" stara sie, ale to nic z tego nie
            wychodzi. Poprostu nie mysle, ze chce odejsc, ale tez zdaje sobie
            sprawe z jego wad.
            • sekwojadwa Re: znudzona mezatka 22.05.09, 18:45
              On stara się,więc postaraj się i Ty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka