chatone
14.06.09, 10:41
Czesc,
jestem z moim chlopakiem od 1,5 roku i coraz częsciej brakuje mi jakiejs
romantycznosci i spontanicznosci. Moj chlopak nigdy nie przyniesie mi kwiatka,
nie zaprosi na randkę...Wspolnie ustlamy co będziemy robic a nie ma miejsca na
jakies niespodzianki. Tak jakby juz o mnie przestal dbac i zabiegac. Ogolnie
jest fajnie ale stalismy się bardziej jak para kumpli. Większośc czasu poza
domem spędzamy albow kinie albo idziemy gdzies na obiad czy kolację. A
poznalismy się w jazz klubie i nie bylismy tam juz od roku. Na moje prosby
zebysmy się wybrali ktoregos razu on mowi 'Tak tak, musimy się wybrac ale moze
nie dzisiaj'... Do wszykiego ma slomiany zapal: jak chodzilismy do teatru to
ja zawsze rezerwowalam bilety i wyszukiwalam sztuki. Rozmawialam z nim o tym
ale nie dalo to zadnego efektu, tyle ze powiedzial, ze widzial, ze jest jakas
premeiera w teatrze i czy mam ochote isc. Ja że jasne i na tym temat się
skonczyl. Kurcze, naprawde przeszkadza mi ten brak inicjatywy żeby wyjsc
gdzies. Bo jesli chodzi o codzienne zycie to jest w miare ok.
Jestem ciekawa jak to jest u Was?