Dodaj do ulubionych

Pamela Anderson...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 22:55
Wiem, ze jej gwiazda juz nieco przyblakla, ale wciaz rozbudza co niektorych.
Babeczki i faceci, powiedzcie prosze, czy naprawde jest ona ucielesnieniem
marzen o idealnej kobiecie? Ciagle pojawiaja sie jej klony, i wywoluja podobna
ekscytacje (Spears i inne aktoreczki jednego sezonu)...Ja jej nie trawie.
Dlacego facetom podoba sie ta sztuczna lala?
Obserwuj wątek
    • kasiulek Re: Pamela Anderson... 02.02.02, 23:28
      A czy ona sie w ogole podoba? Czy jest po prostu ucielesnieniem takiego
      najprostszego standardu seksownej blondyny z duzym biustem, pelnymi ustami i
      blond grzywa?
      • Gość: Słońce Re: Pamela Anderson... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 23:39
        No wlasnie... czy sie podoba.. chyba tak.
        • Gość: Wredna Re: Pamela Anderson... IP: *.proxy.aol.com 03.02.02, 18:38
          Plastik fantastik. Pamela podoba sie niedorobionym facetom zkompleksem
          nizszosci, ktorzy maja bardzo ubogie zycie seksualne. Normalnym, inteligentnym
          i pewnym siebie gostkom sie nie podoba.
          • Gość: hybryda Re: Pamela Anderson... IP: 216.51.32.* 04.02.02, 14:45
            hahahahahahahahah....i kto tu ma kompleksy?...hahahahahahaahah
      • tse-tse Re: Pamela Anderson... 04.02.02, 14:59
        kasiulek napisał(a):

        > A czy ona sie w ogole podoba? Czy jest po prostu ucielesnieniem takiego
        > najprostszego standardu seksownej blondyny z duzym biustem, pelnymi ustami i
        > blond grzywa?

        Oczywiscie, ze sie podoba facetom, bo jest sliczna i seksowna ;)))
        Drogie panie, czyzby jakies kompleksy? ;)

    • kombinator2 Re: Pamela Anderson...to ANTYBABON (dla mnie) 03.02.02, 19:19
      Rany - kazda potwora... :-)

      A na powaznie - kazdy ma swoje preferencje. A w tym przypadku dodatkowo Pamela
      to komercyjny produkt mediow, bardzo intensywnie promowany. Film, zdjecia,
      potem ta afera z pornolem, ktorego nakrecila ze swoim mezem, potem kolejny
      pictoral dla Playboya... To dziala i nakreca sie samoistnie. Ale nie
      zaprzeczam, ze taka babka moze sie podobac wiekszosci facetow. Faceci wola
      blondynki, lubia duze piersi itd...

      Ale nie wszyscy. Sorry za doslownosc - mnie by przy niej nie stanal. Bo jak
      pamiecia siegne, zawsze preferowalem panny z dluzszymi nogami (DLA MNIE ona ma
      kacze), zgrabnymi biodrami (DLA MNIE jej pupa jest jak Barbakan w Krakowie),
      naturalnymi piersiami (DLA MNIE Pamela ma silikony, poza tym JA preferuje
      <<dwojki>>), delikatnymi ustami (lubie pelne usta, wprost uwielbiam, ale DLA
      MNIE Pamela maluje je zbyt wyzywajaco by nie rzec kurewsko) i dlugimi prostymi
      ciemnymi wlosami (DLA MNIE blond Pameli to farba, a farbowanych blondynek
      nienawidze - powaznie: odrzuca mnie!). Po prostu - Pamela mnie nie bierze, za
      to rusza np. Zeta Jones czy Ally Mc Beal. Coz - kazdy ma swoje upodobania w
      typie urody.

      Dlatego wyznawcow Pameli szanuje, choc z niej samej sie smieje, jako z
      antybabona.
      • Gość: Jaceq Re: Pamela Anderson...to ANTYBABON (dla mnie) IP: *.ppp.szeptel.net.pl 07.02.02, 20:10
        Sorry, kolego, że się tak wyraże, ale McBeal? Rzecz jasna z gustami się nie dyskutuje, ale chyba bym
        wolał (do tzw. rżnięcia, a nie do dyskusji) Pamelę a nie tego anorektycznego 'chłopca'.
        • kombinator2 Re: Pamela Anderson...to ANTYBABON (dla mnie) 08.02.02, 12:20
          Gość portalu: Jaceq napisał(a):

          > Sorry, kolego, że się tak wyraże, ale McBeal? Rzecz jasna z gustami się nie dys
          > kutuje, ale chyba bym
          > wolał (do tzw. rżnięcia, a nie do dyskusji) Pamelę a nie tego anorektycznego 'c
          > hłopca'.

          Bo sa gusta i gusciki. A moze mialem tylko pecha.
          W moim przypadku uprawianie milosci z piersiasta blondynka przypominalo
          nekrofilie. Te chude, suche zawsze okazywaly sie rakietami. Moze zle trafilem,
          ale w moim przypadku tak bylo.

          • kropka! Re: Pamela Anderson...to ANTYBABON (dla mnie) 08.02.02, 12:28
            co to znaczy rakietami?
            • kombinator2 Re: Pamela Anderson...to ANTYBABON (dla mnie) 08.02.02, 14:51
              kropka! napisał(a):

              > co to znaczy rakietami?

              Aktywne, namietne, ruchliwe, czasami mozna uzyc okreslenia - akrobatki:-).
              Przeciwnienstwo biernosci. Nawet ich ciala sa wtedy inne: w „trakcie” istna
              sprezynka, miesien, zyla. „Po” sa miekkie, cieple, przelewaja sie przez rece. Ale
              i wtedy pieszcza partnera i tula sie do niego.
              Wiesz juz?


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka