sibeliuss 05.01.11, 11:32 Nie kupuję mięsa w marketach, ale tam gdzie kupowałem zlikwidowano sprzedaż na wagę. Czy gdzieś na Bródnie jest dobry sklep z drobiem? (marzą mi się duszone wątróbki z bananami ) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmagi Re: Sklep mięsny 05.01.11, 11:46 budki na bazarze na Kondratowicza lub na Podgrodziu Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Sklep mięsny 05.01.11, 13:27 Sęk w tym, że ja wracam po 18-stej, więc pozostałoby mi kupowanie w weekend. Odpowiedz Link
f.l.y Re: Sklep mięsny 05.01.11, 16:29 nie znam jakości podrobów w Biedronce, ale, mimo, że Biedronka to swego rodzaju market, mogę polecić tamtejsze paczkowane mięso. Kupuję tam i drób i wieprzowinę i świetną, powiedziałabym, wołowinę.. może miewam szczęście trafiać na świeże dostawy (?) drób z Biedronki jest smaczny i nie wydziela dziwnych zapachów podczas gotowania/pieczenia co zdarzało mi się przy drobiu np z carrefoura. i jeszcze polędwiczki wieprzowe, pakowane po 1 szt za ca 8-11 zł są przyzwoite. Odpowiedz Link
magoo_king Re: Sklep mięsny 06.01.11, 00:01 sibeliuss napisał: > Sęk w tym, że ja wracam po 18-stej, więc pozostałoby mi kupowanie w weekend. Więc rano o 7.30 na Bazarku Kondartowicza dasz radę nabyć i jeszcze do domu zaciągnąć Chyba że leniuch spać lubi Odpowiedz Link
anikaone Re: Sklep mięsny 05.01.11, 23:36 Sibi, nigdy nie jadłam podrobów. A może jakbyś zrobił te wątróbki z banami to może... zaprosisz...na degustację? Mam propozycję: ja kupię świeże wątróbki na bazarku a ty zrobisz i dasz spróbować co ty na to? Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Sklep mięsny 06.01.11, 23:39 To nie jest najlepszy pomysł, mam w genach trochę żydowskiej krwi - sama rozumiesz. Odpowiedz Link
anikaone Re: Sklep mięsny 07.01.11, 15:07 no tak myślałam z tymi genami.... Ale liczyłam na to że będę miała szansę zmienić pogląd... Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Sklep mięsny 10.01.11, 13:55 Normalnie duszę osoloną wątróbkę, ale nie na miękko. Kroję cebulę w grubą kostkę i przesmażam. Dodaję do wątróbki i dalej duszę. Na dużych oczkach ścieram kwaskowate jabłka, dodaję do duszącej się wątróbki, sypię curry. Jak już wątróbka jest miękka dodaję dwa pokrojone banany i mieszam aż się rozkleją. Przed samym zakończeniem gotowania zaprawiam wszystko śmietaną wymieszaną pół na pół z jogurtem. Voila'. Banalne, prawda? Odpowiedz Link