19.04.10, 23:43
spodobało mi się to , więc daję to tu




Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-04-19
Miłość własna jest moim największym nieprzyjacielem, że się sprzeciwia Bogu z pobudek niskich. Jesteś Panie wszechmocny, nie dozwól, bym się Tobie opierał w najmniejszej rzeczy. Nie dozwól, bym sobie przypisywał dobro, które się Tobie podoba we mnie sprawić, bym się przywiązał do Twoich darów, bym je sobie przywłaszczał. (Dziennik, z. 3, s. 65)

Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-04-19

"Wszystkie dary i łaski obracam na Twoją chwałę". Dz. 1629

Nie zapominaj o celu całego stworzenia, a więc także i Ciebie. Istniejesz, aby Twoje życie przyniosło Mu chwałę, abyś odpowiedział Mu miłością.
Obserwuj wątek
    • biza7 Re: piekne to 20.04.10, 10:05
      Wiesiu, ale te daty to chyba nie takie?.... 2010 rok mamy
      teraz.....wink

      A myśl ks. Sopoćki to chyba akurat do mnie adresowana....
      • wiesia140 Re: piekne to 20.04.10, 10:38
        nie wiem , jakie ty widzisz daty , ale ja tu mam 2010
    • wiesia140 Re: piekne to 20.04.10, 10:56
      dobra mogło się wkleić z inną datą.
      • biza7 Re: piekne to 20.04.10, 21:01
        Już chyba załapałamwink - jest wklejone z 2010r., a ja po prostu
        najpierw pomyślałam, że to jest data, z jaką ten zapis został
        zrobiony.... co jest oczywiście niemożliwewink) a to jest data -
        dzień, na który to są myśli, prawda??
        • wiesia140 Re: piekne to 20.04.10, 21:05
          dokładnie
    • wiesia140 Re: piekne to też 20.04.10, 21:02



      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data:
      Jeżeli chcemy bezpośrednio połączyć się z Bogiem, mamy przygotować się na
      doświadczenia, by oczyścić się z tego, co jest najdelikatniejsze i
      najsubtelniejsze w miłości własnej. Wiele dusz ustaje na tej drodze i opuszcza
      Boga, gdy je w ten sposób doświadcza. Są to domy bez fundamentów. (Dziennik, z.
      3, s. 67)
      • stukotek definicja "miłości własnej" 21.04.10, 09:17

        nie wiem jaką miał definicję "miłości własnej" ks. Sopoćko, ale moja
        pierwsza myśl jest taka: Jak to pogodzić z przykazniem miłości -
        Bedziesz miłowal Pana Boga swego jak SIEBIE SAMEGO. ?
        • biza7 Re: definicja "miłości własnej" 21.04.10, 21:56
          Jakoś nigdy nie zebrałam się i nie czytałam żadnych zapisków ks.
          Sopoćki, ale za to Dzienniczek to i owszem, nawet kilka razy.... I
          myślę, że "miłość własna" a "miłość siebie samego" to coś ZUPEŁNIE
          innego.

          Dla mnie "miłość własna" najbardziej zbliżona jest do pychy, do
          stawiania siebie na pierwszym miejscu. A prawidziwa miłość siebie
          samego - to po prostu miłość wobec Bożego stworzenia, na tyle
          podobna do miłości Boga dla człowieka na ile jest to możliwe.... Tam
          na pychę, egoizm itd. nie ma w ogóle miejsca.
          • wiesia140 Re: definicja "miłości własnej" 21.04.10, 22:43
            dla mnie to stawianie swoich potrzeb zawsze na pierwszym miejscu w myśl
            zasady: ja najważniejszy , a po mnie choćby trup
            • wiesia140 Re: dzisiejsze 21.04.10, 22:45
              Znakomita to rzecz przedstawiać Panu na modlitwie wszystkie swe nędze, albowiem
              przez to wyznajemy Miłosierdzie Boga i oddajemy Mu hołd należny, przez co
              skłaniamy Go, by się nad nami zlitował. (RiK, O pokorze, s. 245)


              "Właśnie przez taką nędzę chcę okazać moc miłosierdzia swego". Dz. 133

              Ufaj Bogu, On jest większy od Twojej nędzy.
        • 11.jula Re: definicja "miłości własnej" 22.04.10, 07:56
          A u nas w tym roku na rekolekcjach ksiądz tłumaczył. Tzn. szanować
          siebie, swoje ciało, uznawać swoją wartość. Jeśli ja nie szanuję
          siebie, to tym bardziej Boga i innych ludzi nie będę szanować. Na
          pewno nie chodzi o stawianie swoich potrzeb na pierwszym miejscu
          • wiesia140 Re: definicja "miłości własnej" 22.04.10, 08:11
            jula , bo jest dobra miłość własna i zła , księdzu Sopoćko chodziło o
            tym ,żeby zniszczyć w sobie tę złą. Stawianie za każdym razem swoich
            potrzeb na pierwszym miejscu , w każdej sytuacji to właśnie jest ta zła
            miłość.
            • wiesia140 Re: definicja "miłości własnej" 22.04.10, 09:02
              i z resztą nie tylko , również przekonanie o tym ,że wszelkie dobro jakie
              uczynię pochodzi ode mnie jest również tą złą miłością własną
          • sylwia0405 Re: definicja "miłości własnej" 22.04.10, 13:07
            Temat miłości własnej i jej granic jest dla mnie bardzo trudny. Dużo
            ostatnio o tym myślę, rozważania te są dla mnie ważne i potrzebne
            też w mojej terapii. Ostatnio odkryłam, że jak człowiek potrafi
            spojrzeć sam na siebie życzliwie to i na bliźnich zmienia się
            spojrzenie. Widzę to u siebie. Odkąd zmienia się moje patrzenie na
            siebie - to łatwiej mi przymykać oczy na jakieś niedociągnięcia czy
            wady bliźnich.
        • wiesia140 Re:Stukotek 22.04.10, 11:11
          Będziesz miłował Pana boga swego ze wszystkich sił swoich , z całego
          serca, a BLIŹNIEGO swego jak siebie samego. Wybaczcie jeśli nie dokładnie
          , ja mam dzisiaj gorączkę i ledwie myślę ( hawelo dzięki ,że na to
          zwróciłaś uwagę).
          • stukotek Re:Stukotek 22.04.10, 13:26

            faktycznie zrobiłam niefortuny skrót myślowy.
            • wiesia140 Re:Stukotek 22.04.10, 13:27
              nie ma sprawy
              • wiesia140 Re:przebaczenie 23.04.10, 22:34
                Bóg zdaje się powiększać swe miłosierdzie, im więcej przebacza. (Rekolekcje, s. 22)
                "Ile razy przychodzisz do Mnie i prosisz o przebaczenie, tyle razy wylewam cały
                ogrom łask". Dz. 1293

                Przyjmij Boże przebaczenie i... sam przebacz. Jeśli trzeba, to 77 razy, czyli
                zawsze!
                • wiesia140 Re:coś na ten czas 23.04.10, 22:35
                  Bóg jest mocniejszy niż zło i śmierć. Dlatego możesz zachować radość i nadzieję
                  w każdej sytuacji.
                  • wiesia140 Re:coś na ten czas 25.04.10, 13:22



                    Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień :
                    Jak natura obumarła w ciemności budzi się do życia, gdy ją nagle promień słońca
                    oświeci i ogrzeje, tak człowiek � tak świat cały pod wpływem łaski Chrystusa,
                    wyprowadzony na światło wolności i oswobodzony spod jarzma grzechu � szeroko
                    oddycha wolnym powietrzem i cieszy się nowym pełnym nadprzyrodzonym życiem: tym
                    szczęśliwszy, że był zagubiony, a oto teraz zbawiony � był umarły, a oto teraz
                    zmartwychwstał. (Ciemności świata a światło Chrystusowe, WD 5/1949, s. 117)

                    Z Dzienniczka S. Faustyny:
                    "Doznawałam łask Bożych, kiedy się najmniej tego spodziewałam". Dz. 145

                    Bóg daje Ci swoją łaskę. Odwagi. Do przodu!
                    • wiesia140 Re:coś na ten czas 26.04.10, 15:19
                      Czegoż bowiem mamy się obawiać, jeżeli już i śmierć została pokonana? Wszak nas,
                      chrześcijan, nie można uśmiercić! Chrystus jest potężny i miłosierny,
                      nieśmiertelny i zwycięski, a więc i wszystko, co z Nim jest złączone, jest
                      nieśmiertelne: Jego nauka, Jego Kościół, Jego wybrani, ich czyny, cierpienia i
                      śmierć sama. (MB, t. II, s. 234)

                      Z Dzienniczka S. Faustyny:

                      "Miłosierdzie Boże, darzące nas życiem nieśmiertelnym- ufamy Tobie". Dz. 949

                      W Bogu masz życie, którego pragniesz. Czy wierzysz w t
                      • wiesia140 Re:coś na ten czas 27.04.10, 19:58
                        to akurat do mnie jakoś trafia
    • wiesia140 Re:przebaczenie 22.04.10, 23:43
      Zauważyłam, że im więcej przebaczam tym więcej mam na to siły. Jezu ucz
      mnie ciągle , bo ja ciągle niewiele umiem, i ciągle mało wiem. A jak wy
      sobie z tym radzicie?
    • wiesia140 Re: piekne to 27.04.10, 19:53

      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-04-27
      Chrystusa zwycięstwo jest naszym zwycięstwem! Jego chwała jest naszą chwałą, bo
      Jego Zmartwychwstanie jest zarazem i naszym zmartwychwstaniem! Nie może o nas
      zapomnieć: wszystko bowiem podjął dla nas, wszystko uzyskał dla nas, wszystkim
      podzielił się z nami. (MB, t. II, ss. 233-234)

      Z Dzienniczka S. Faustyny:

      "Byleś ty chciała walczyć; wiedz, że zawsze zwycięstwo jest po twojej stronie".
      Dz. 1560

      Jezus zwyciężył! Alleluja.
    • wiesia140 Re:Opowieść 27.04.10, 20:05
      U bram raju

      Lew Tołstoj opowiada, jak to stary grzesznik, który nawrócił się dosłownie
      w ostatniej chwili dostał się do nieba.

      Podszedłszy pod drzwi raju, zaczął pukać i prosić, aby go wpuszczono. Ale
      zarówno Piotr, jak i Dawid (widocznie mieli akurat dyżur) nie zareagowali na
      jego gorącą prośbę, aczkolwiek powoływał się na ich własną historię życia,
      podkreślając przy tym: słabość ludzką i miłosierdzie Boże.

      Dopiero za trzecim razem, gdy trafił na Jana ewangelistę sprawy posunęły
      się naprzód. Proszący wytrwale grzesznik tłumaczył ukochanemu uczniowi Chrystusa
      tak:

      - Nie możesz mnie teraz nie wpuścić! Piotr i Dawid nie wpuścili mnie, choć
      znają słabość człowieka i miłosierdzie Boże. Ale ty mnie wpuścisz, bo jesteś
      pełen miłości. Czy to nie ty, Janie, napisałeś w swej księdze, że Bóg jest
      miłością i kto nie miłuje ten nie zna Boga? Czy to nie ty pouczałeś ludzi
      słowami "Bracia, miłujcie się wzajemnie"? Czy teraz możesz mnie znienawidzić i
      przepędzić? Albo wyrzekniesz się tego, co mówiłeś, albo mnie umiłujesz i
      wpuścisz do królestwa niebieskiego.

      I otworzyły się podwoje raju. Jan objął pokutującego grzesznika i wpuścił
      go do nieba.

      ks. Kazimierz Wójtowicz
    • wiesia140 Re: piekne to 27.04.10, 20:06

      "Kiedy się modlimy, nie odmierzajmy naszych pytań małością naszej wiary.
      Pamiętajmy zawsze, że Boża Dłoń jest o wiele większa od naszej".


      Autor nieznany
      • wiesia140 Re: piekne to 27.04.10, 20:33
        Raj i piekło

        Pewnego razu, wielki, nie grzeszący inteligencją samuraj, przyszedł do
        niewielkiego, lecz słynącego z mądrości mnicha.

        - Mnichu - poprosił - naucz mnie, czym jest piekło i raj!

        Mnich uniósł oczy, by spojrzeć na potężnego wojownika i odparł pogardliwie:

        - Mam nauczyć cię, czym są piekło i raj? Nie mógłbym cię niczego nauczyć.
        Jesteś brudny i cuchniesz, a twoja brzytwa już dawno zardzewiała. Stanowisz
        hańbę, policzek dla kasty samurajów. Zejdź mi z oczu, nie znoszę cię!

        Sauraja ogarnęła wściekłość. Zaczął trząść się ze złości, twarz mu
        poczerwieniała, nie mógł wykrztusić ani słowa. Wyciągnął miecz i uniósł go do
        góry, chcąc zabić mnicha.

        - To jest piekło - szepnął mnich.

        Samuraj był zgnębiony. Ileż współczucia i oddania było w tym człowieku,
        który ofiarował własne życie, by nauczyć go czym jest piekło. Powoli opuścił
        miecz. Poczuł wdzięczność i wielki spokój.

        - A to jest raj - wyszeptał mnich.
        • wiesia140 Re: piekne to 27.04.10, 21:32
          Kto naprawdę kocha Boga?

          Ulicami pewnego miasteczka kroczył anioł; w prawej ręce trzymał pochodnię,
          a w lewej kubeł z wodą.

          - Co masz zamiar zrobić z tym ogniem i wodą? - spytał jakiś przechodzień.

          Anioł odparł:

          - Płomieniem pochodni podpalę rajskie siedziby, zaś wodą z wiadra ugaszę
          ognie piekielne. Wówczas się przekonamy, kto naprawdę kocha Boga.
    • sylwia0405 Sen o milczeniu 28.04.10, 07:18
      sen o milczeniu znanego pisarza Antoine'a de Saint-Exupery'ego.
      ***

      Rozpętała się burza i noc przeciekała jak konwia pełna wody. Uparcie
      wspinałem się, aby spotkać Boga i zapytać Go o sens rzeczy... Ale na
      wierzchołku góry znalazłem jedynie ciężki blok czarnego granitu,
      który był Bogiem.

      "A więc to On", powiedziałem do siebie, "niezmienny i
      nieskorumpowany". Wciąż jednak miałem nadzieję, że nie będę musiał
      wracać do mojej samotności.

      "Panie", powiedziałem do Niego, "poucz mnie. Spójrz: moi
      przyjaciele, moi towarzysze i moi poddani są dla mnie niczym więcej
      niż marionetkami. Trzymam ich w moich rękach i poruszam tak, jak
      chcę. Nie dręczy mnie to, że są mi posłuszni, bo dobrą jest rzeczą,
      gdy moja mądrość w nich przebywa. Dręczy mnie jednak to, że stali
      się moim odbiciem, co czyni mnie bardziej samotnym niż trędowatego.
      Gdy się śmieję, oni też się śmieją. Gdy nic nie mówię, wyglądają
      ponuro. To prawda, że tylko ja mogę dać im życie. Jednak nic za to
      nie otrzymuję, bo w tym ich niepohamowanym pragnieniu otwarcia się
      na moje słowa słyszę jedynie mój własny głos, który powraca do mnie
      jak lodowate echo świątyni. Dlaczego miłość mnie przeraża i czego
      mogę oczekiwać od miłości, która jest jedynie mnożeniem mnie
      samego?"

      Jednak blok granitu, ociekający szarym deszczem, pozostał dla mnie
      nieprzenikniony. "Panie", powiedziałem do Niego, ponieważ
      dostrzegłem czarnego kruka siedzącego na pobliskiej gałęzi,
      doskonale rozumiem, że milczenie przystoi Twojemu majestatowi. Ja
      jednak potrzebuję znaku. Kiedy skończę moją modlitwę, rozkaż temu
      krukowi, aby odleciał. Będzie to jakby mrugnięcie oka Kogoś innego
      niż ja i już dłużej nie będę na świecie sam. Będę z Tobą połączony
      znakiem zaufania, chociaż niewyraźnym. Proszę jedynie o znak, że
      jest tutaj Ktoś, kto mnie rozumie?

      Patrzyłem na kruka, ale on się nie poruszył. Wówczas skłoniłem się
      przed granitową ścianą. "Panie", powiedziałem do Niego, "masz rację.
      Naprawdę nie przystoi Twojemu majestatowi poddawać się moim
      poleceniom. Gdyby kruk odleciał, napełniłoby mnie to smutkiem. Taki
      znak mógłbym bowiem otrzymać tylko od kogoś, kto jest mi równy, od
      kogoś takiego jak ja, a więc ode mnie samego, od odbicia moich
      pragnień. I znowu musiałbym powrócić do mojej samotności?"
    • wiesia140 Re: piekne to 28.04.10, 18:23

      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
      Dusza moja jest czymś tajemniczym, jak ziarnko nasienia w czasie snu zimowego.
      Jest ona skarbem zakopanym, perłą nieznaną. Jak w dziecku rozwija się cudny
      świat wewnętrzny, tak i w duszy po wyjściu z ciała odsłoni się głęboki świat
      żywota wiekuistego. Kiedyż przyjdę, Jezu Najmiłosierniejszy, kiedy stanę przed
      Tobą? (MB, t. II, s. 286)

      Z Dzienniczka S. Faustyny:

      "Dusz pragnę, córko moja". Dz. 206

      Bóg pragnie być z tobą. Czeka tylko aż przyjdziesz do Niego, by przyjąć Jego łaskę.
    • wiesia140 Re: piekne to 29.04.10, 08:54
      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
      Ukażmy życiem, że wierzymy mocno w Zmartwychwstanie Jezusa. (Ciemności świata a
      światło Chrystusowe, WD 5/1949, s. 116)

      Z Dzienniczka S. Faustyny:

      "Pragnę wysławiać miłosierdzie Twoje w życiu, w godzinie śmierci i w
      zmartwychwstaniu". Dz. 697

      Wiosna wokół nas mówi o zmartwychwstaniu. Wszystko się odradza, wszystko wybucha
      życiem, wszystko się otwiera. Czy zauważyłeś to?
      • wiesia140 Re: piekne to 30.04.10, 20:21



        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data:
        Pan Jezus nie tylko uwolnił nas od grzechu i śmierci wiecznej, przywracając
        utracone synostwo Boże, ale nadto ustanowił niewyczerpalny skarb zasług swoich,
        który Apostoł nazywa stolicą łask i nawołuje, by wszyscy zbliżali się do tego
        skarbu z ufnością i obficie czerpali Miłosierdzie Boże. (MB, t. I, s. 208)

        Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-04-30

        "Bierz tyle skarbów z Serca Mojego, ile udźwignąć możesz". Dz. 294

        Bóg jest dobry dla Ciebie. Bycie z Nim jest pełnią szczęśc
    • luccio1 Re: piekne to 30.04.10, 23:48
      Dziękuję Ci z całego serca za tekst o świecach!
      Pozdrawiam
      Łukasz.
    • wiesia140 Re: piekne to 01.05.10, 07:44
      proszę bardzo
      • wiesia140 Re: piekne to 01.05.10, 07:44
        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy
        Maryja, zgodziwszy się być szafarką Miłosierdzia Bożego, świadoma jest tego, że
        istnieje tylko po to, by przekazywać dobrodziejstwa Boże grzesznikom. (Listy, s. 44)

        Z Dzienniczka S. Faustyny:

        "Bierz tyle skarbów z Serca Mojego, ile udźwignąć możesz". Dz. 294

        Bóg jest dobry dla Ciebie. Bycie z Nim jest pełnią szczęścia.
        • wiesia140 Re: piekne to 02.05.10, 19:22
          Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
          Każdy, kto chce łatwo w krótkim czasie zostać świętym, winien kochać swą Matkę
          Niebieską, czcić Ją kultem po Bogu najwyższym, gorąco do Niej się modlić i
          naśladować Jej cnoty. (Listy, s. 43)

          Z Dzienniczka S. Faustyny:

          "Jestem Królową nieba i ziemi, ale szczególnie Matką waszą". Dz. 805

          Maryja jest Twoją matką i kocha Cię.
          • wiesia140 Re: piekne to 02.05.10, 19:52
            www. luteranie.pl



            „Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy
            prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz? Jak
            napisano: Z powodu ciebie co dzień nas zabijają, uważają nas za owce ofiarne.
            Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował. Albowiem jestem
            tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani
            teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne
            inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie
            Jezusie, Panu naszym” (Rz 8,35-39).
    • wiesia140 Re: piekne to 02.05.10, 19:56
      „Wielka ponad niebiosa jest łaska twoja i aż do obłoków sięga wierność twoja.
      Wznieś się nad niebiosa, Boże, chwała twoja niech będzie nad całą ziemią, aby
      ocaleli umiłowani twoi! Wybaw prawicą swoją i wysłuchaj nas!” (Ps 108,5-7).
      www.luteranie.pl
      • wiesia140 Re: piekne to 02.05.10, 20:25
        prawoslawie.k.pl/
        • wiesia140 Re: piekne to 04.05.10, 10:00
          Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzien
          Bóg chce, by jedni ludzie okazywali miłosierdzie drugim i zastępowali im niejako
          miłosierdzie Boże na ziemi � by hojniej obdarzeni dzielili się z uboższymi,
          mocniejsi opiekowali się słabszymi, szczęśliwi nieśli pociechę cierpiącym,
          słowem, by wszyscy, połączeni węzłem braterskiej miłości, tworzyli jedną,
          kochającą się wzajemnie rodzinę. (Wielbijmy Boga w Jego Miłosierdziu, s. 183)

          Z Dzienniczka S. Faustyny:

          "Maryjo, prowadź mnie, kieruj mną". Dz. 11

          Oddaj się dziś w opiekę Królowej i Matce. Ona Cię poprowadzi!
          • wiesia140 Re: piekne to 05.05.10, 09:05
            Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
            Miłość bliźniego winna wypływać z miłości Boga. Kto by miłował bliźniego
            wyłącznie dla niego samego lub z powodu usług, jakie otrzymuje od niego, ten nie
            miałby miłości chrześcijańskiej. (Serce Jezusa wzorem miłości bliźniego, WA
            6/1951, s. 663)

            Z Dzienniczka S. Faustyny:

            "Ktokolwiek się zbliży do ciebie, niech nie odejdzie bez tej ufności
            miłosierdzie Moje". Dz. 1777

            Miłosierdzie to miłość wobec tego, kto na na nią nie "zasłużył", kogo trudno
            jest kochać. Do tego jesteśmy wezwani, bo tak kocha Bóg.
            • wiesia140 Re: piekne to 06.05.10, 09:35
              Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
              Wiara uczy nas, że Bóg jest naszym Ojcem, Chrystus jest naszą głową, a Duch
              Święty sprawcą uświęcenia naszego. Przeto miłować bliźniego, to znaczy miłować
              ukochane dzieci Boże, członków Ciała Mistycznego Jezusa, świątynię Ducha
              Świętego. (RiK, O miłości braterskiej, s. 267)

              Z Dzienniczka S. Faustyny:
              "Kochaj wszystkich z miłości ku Mnie". Dz. 1695

              Czy kochasz innych w Bogu i ze względu na Niego? Czy On jest dla Ciebie numerem
              jeden?
              • wiesia140 Re: piekne to 08.05.10, 21:21
                Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
                Jak ojciec nie czekał aż syn zbliży się do niego, ale sam wyszedł na jego
                spotkanie, tak i my nie czekajmy, aż bliźni poprosi nas o wsparcie, lecz
                wychodźmy na spotkanie wszystkich potrzebujących. (RiK, Naśladowanie
                Miłosierdzia Bożego, s. 354)

                Z Dzienniczka S. Faustyny:

                "Spodobało mi się przeprowadzić dzieło miłosierdzia właśnie przez ciebie...".
                Dz. 881

                Czy potrafisz dostrzec potrzeby tych, którzy są Ci najbliżej? Czy jesteś dla
                nich miłosierny?
                • wiesia140 Re: piekne to 10.05.10, 15:55



                  Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data:
                  Nic tak nie uszlachetnia człowieka, jak [to, gdy] widząc ubogich materialnie czy
                  moralnie, spostrzegać w nich samego Chrystusa Pana, wkładając ręce w ich rany
                  materialne czy duchowe wyobrażać sobie, że dotykamy ran samego Zbawiciela.
                  (Listy, s. 17)

                  Z Dzienniczka S. Faustyny:

                  "Ujrzałam Pana, całego ranami pokrytego". Dz. 252

                  Ktoś porównał Kościół do wielkiej kliniki w której chorzy leczą chorych.
                  Balsamem miłosierdzia oczywiście. Zaczerpnij dziś tego miłosierdzia z przebitego
                  Serca Jezusa, mówiąc "Jezu, ufam Tobie".
                  • wiesia140 Re: piekne to 12.05.10, 22:20


                    Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
                    Najmniejsze rzeczy rosną zgodą, a największe upadają niezgodą. (RiK, O miłości
                    braterskiej, s. 269)

                    Z Dzienniczka S. Faustyny:

                    "Miłość ma wartość i ona nadaje wielkość czynom naszym". Dz. 889

                    Proś Boga o dar miłości na jego miarę. On może ci ją dać.
                    • wiesia140 Re: piekne to 13.05.10, 18:47



                      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
                      W oczekiwaniu Ducha Świętego nie możemy być bezczynni, lecz mamy się modlić i
                      ćwiczyć się w miłości bliźniego, która jest najlepszym dowodem naszej miłości ku
                      Bogu. (Dziennik, z. 3, s. 32)

                      Z Dzienniczka S. Faustyny:

                      "Miłość Moja da ci moc". Dz. 229

                      Czy wierzysz w tą moc miłości Boga do Ciebie?
                      • wiesia140 Re: piekne to 15.05.10, 22:41

                        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-05-15
                        Działanie Ducha Świętego cechuje niezmierna delikatność: kto się Mu świadomie
                        sprzeciwi, zraża Go i zmusza do opuszczenia. (Konferencja o Duchu Świętym, WAW
                        5/1931, s. 157)

                        Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-05-15

                        "Staram się, aby wśród dnia być wierną Duchowi Świętemu". Dz. 1828

                        Wołaj dziś: Przyjdź Duchu Święty!
    • wiesia140 Re: piekne to 16.05.10, 21:53



      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data:
      Duch Święty uświęcił człowieczeństwo Chrystusa i wszystkie czyny Jego uczynił
      wzorem, na którym będzie się wzorować wszelka świętość ludzka. (MB, t. I, s. 195)

      Z Dzienniczka S. Faustyny:

      "Duchu Boży, kierowniku duszy, mądry jest ten, kogo Ty wyćwiczysz". Dz. 146

      Proś Ducha Świętego, by mieszkał w Tobie. Proś Go o to, czego najbardziej
      potrzebujesz.
      • wiesia140 Re: piekne to 17.05.10, 17:58
        Wobec świętości wszyscy jesteśmy początkującymi uczniami, którzy posiadają
        bardzo niewielką znajomość sztuki; potrzebujemy zawsze przewodnika, jakim jest
        Duch Święty. (Dziennik, z. 3, s. 36)

        Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-05-17

        "Wierność w wypełnianiu natchnień Ducha Świętego- to najkrótsza droga". Dz. 291

        Proś Ducha Świętego o pragnienie świętości. Duchu Święty, ufam tobie!
        • wiesia140 Re: piekne to 18.05.10, 23:46
          Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-05-18
          Duch Święty nie może wejść do duszy niedoskonałej w obcowaniu z bliźnimi. Brak
          miłości jest jedną z największych przeszkód w Jego działaniu. Jak woda
          wstrzymuje działanie ognia, tak brak miłości wstrzymuje działanie Ducha
          Świętego. (Dziennik, z. 3, s. 32)

          Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-05-18

          "O Duchu Boży, Duchu prawdy i światłości, mieszkaj w mej duszy stale przez swą
          łaskę Bożą". Dz.1411

          Odwagi! Proś Ducha Świętego, by dał ci miłość do tych, których trudno jest kochać.
          • wiesia140 Re: piekne to 21.05.10, 17:39
            Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
            Duch Święty wspomaga niemoc naszą, On sam błaga za nami, On budzi uczucie pełnej
            ufności i uwielbienia, pełnej zażyłości i uznania wielkości Boga. (Dziennik, z.
            3, s. 36)

            Z Dzienniczka S. Faustyny:

            "Długo modliłam się do Ducha Świętego". Dz. 1174

            Módl się dziś do Ducha Świętego. On Ciebie poprowadzi.
    • sylwia0405 Codziennik ze skarbca karmelu 22.05.10, 19:18
      22 maja: Jezu, oto jak spalać się będzie moje życie... Mam tylko
      jeden sposób, by udowodnić Ci moją miłość: będę rzucać kwiaty, to
      znaczy, że nie opuszczę żadnej okazji do ofiary, żadnego spojrzenia,
      żadnego słowa; wykorzystam najdrobniejsze nawet rzeczy i będę je
      spełniać z miłości. (święta Teresa od Dzieciątka Jezus)

      Masz do dyspozycji tylko jedno życie. Można powiedzieć, że jest ono
      jak błysk meteoru, który z nieskończonych przestworzy wszechświata
      wpada nagle w atmosferę Ziemi. Na skutek tarcia o gęste masy
      powietrza rozbłyska pięknym światłem i ponownie znika, opuszczając
      ją. Mając tę jedną szansę doczesnego życia, niektórzy ludzie
      przeszli przez nie pięknie, dokonali wiele dobra, zabłysnęli - jak
      ów meteor - miłością tak wielką, że pozostawili po sobie jej
      nadmiar; smugę miłości. Są jednak tacy, którzy swoje życie
      przegrali. Byli meteorem, który nie zapalił się, nie dał światła i
      nie pozostawił po sobie śladu dobra i miłości. Ich doczesny stan i
      wieczny los w dramatycznych słowach opisuje święty Juda Apostoł.
      To ''obłoki bez wody wiatrami unoszone... drzewa jesienne nie mające
      owocu, dwa razy uschłe, wykorzenione... rozhukane bałwany morskie
      wypluwające swą hańbę... gwiazdy zabłąkane, dla których
      nieprzeniknione ciemności na wieki przeznaczone...'' (Jud 12-13).
      • wiesia140 Re: Codziennik ze skarbca karmelu 04.06.10, 08:56



        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-06-04
        Zaraz po Komunii św. nie mówmy nic, a w skupieniu słuchajmy, co Jezus Chrystus
        mówić będzie do nas w chwili tak drogiej i idźmy za pociągiem łaski. Następnie
        wzbudzajmy akty uwielbienia, podziwu i miłości. (Listy, s. 28)

        Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-06-03

        Moc, która jest we mnie, nie jest moja, ale Tego, który mieszka we mnie - jest
        EUCHARYSTIA.

        Dzięki Ci Panie za Ciało Twe i Krew, za dary nieskończone wielbimy Cię
        • wiesia140 Re: Codziennik ze skarbca karmelu 04.06.10, 22:05



          Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-06-04
          Zaraz po Komunii św. nie mówmy nic, a w skupieniu słuchajmy, co Jezus Chrystus
          mówić będzie do nas w chwili tak drogiej i idźmy za pociągiem łaski. Następnie
          wzbudzajmy akty uwielbienia, podziwu i miłości. (Listy, s. 28)

          Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-06-04

          Życie wiekuiste musi się już tu na ziemi zapoczątkować przez Komunię Świętą

          Mów do mego serca, Ty znasz jego ukryte doliny
          • wiesia140 Re: piękne to 05.06.10, 13:39



            Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
            Komunia św. powściąga namiętności, przytłumia ogień pożądliwości i w ten sposób
            powoli leczy naszą niemoc duchową. (Listy, s. 26)

            Z Dzienniczka S. Faustyny:

            Życie wiekuiste musi się już tu na ziemi zapoczątkować przez Komunię Świętą

            Mów do mego sersa, Ty znasz jego ukryte doliny
            • wiesia140 Re: piękne to i niezmiernie ważne 08.06.10, 09:47
              Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień d
              Trzeba umieć przebaczać, aby zasłużyć na przebaczenie. (Dziennik, z. 4,s. 28)

              Z Dzienniczka S. Faustyny:
              Zawsze jestem gotów ci przebaczyć.

              ".. i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..."
              • wiesia140 Re: piękne to i niezmiernie ważne 09.06.10, 09:08



                Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
                Człowiek winien dzielić się ostatnim kawałkiem chleba, a czasami nawet, jeśli
                ten ostatni kawałek nie da się podzielić, oddać go cały bliźniemu, jeżeli on go
                potrzebuje. (Dziennik, z. 3, s. 71)

                Z Dzienniczka S. Faustyny:
                Zawsze jestem gotów ci przebaczyć.

                ".. i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..."
                • wiesia140 Re: piękne to i niezmiernie ważne 11.06.10, 09:47



                  Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień
                  Miłość Boga nie polega na uczuciu, ale mieści się w woli i gotowości służenia Mu
                  i poświęceniu się całkowitym. (Listy, s. 27)

                  Z Dzienniczka S. Faustyny:

                  Ty, wiesz, że jestem słabością samą, ale z Tobą wszystko mogę

                  Czy w czasie spokoju, czy w czasie próby, jedno jest pewne, że w każdym czasie
                  potrzebujemy Bożej pomocy
                  • wiesia140 Re: piękne to i niezmiernie ważne 22.06.10, 18:34



                    Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-06-22
                    Miłosierdzie Boże jest najwyższą doskonałością, albowiem tylko jej zawdzięczamy
                    nasze istnienie, odkupienie i uświęcenie, czyli w każdym skłonieniu się Boga ku
                    stworzeniom, a szczególnie ku ludziom, u źródła jest Miłosierdzie. (Szkice kazań
                    niedzielnych i świątecznych, WD nr 5/1949, s. 144)

                    Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-06-22

                    "Jezu, uczyń serce moje podobne do swego, a raczej przemień je w swoje, abym
                    umiała wyczuwać potrzeby innych serc"Dz.514

                    Pragnienie miłości zaspokoi w pełni tylko miłość Boga - trzeba więc dzielić się
                    nią z innymi.
                    • wiesia140 Re: piękne to i niezmiernie ważne 30.06.10, 13:22



                      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-06-30
                      Hasło: �Uwielbiony Bóg � w Trójcy i Miłosierdziu� wskazuje na cel każdego
                      stworzenia, a przede wszystkim człowieka, jakim jest chwała Boża, która winna
                      być pobudką każdego czynu chrześcijanina. (Miłosierdzie Boże i ludzkie, HD
                      20/1951, s. 382)

                      Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-06-29

                      "Patrz w moje pełne miłości i miłosierdzia serce, jakie mam dla ludzi, a
                      szczególnie dla grzeszników". Dz. 1663.

                      Jezus prosi Cię dzisiaj o trochę miłości...
                      • wiesia140 Re: piękne to i niezmiernie ważne 04.07.10, 23:53



                        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data:
                        Ufność Jezusowi sprowadza do duszy tajemnicze siły łaski, jak przewody
                        elektryczne sprowadzają niewidzialny prąd świetlany. Jest ona jakby świetlaną
                        jutrzenką zwycięstwa nad wszelkimi przeszkodami [do] doskonałości. (RiK, O
                        ufności, s. 262)

                        Z Dzienniczka S. Faustyny:

                        "Pragnę zaufania od swych stworzeń". Dz. 1059

                        Powtarzaj dzisiaj w różnych sytuacjach, jakie Cię spotkają: ufam Tobie, Jezu.
    • sylwia0405 Ze skarbca karmelu 11.06.10, 07:12

      11 czerwca: Jezus miłuje cię tak wielką miłością, że gdybyś to
      widziała, ze szczęścia wpadłabyś w ekstazę, która by cię o śmierć
      przyprawiła, ale tego nie widzisz i dlatego cierpisz. (święta Teresa
      od Dzieciątka Jezus)

      Bóg stworzył każdego człowieka w niepowtarzalnym akcie miłości:
      Chcę, abyś zaistniał, ponieważ kocham cię jedynym odcieniem mojej
      miłości, od zawsze! ''Chcę!'' wypowiedziane w odniesieniu do twojej
      osoby jest jedyne wśród wszystkich ''Chcę!'', jakie Bóg już
      wypowiedział i jeszcze wypowie. Ukochał cię odcieniem miłości
      zarezerwowanej tylko dla ciebie i niemogącej się już nigdy więcej
      powtórzyć. To jest źródło twojej największej godności. Ona sprawia,
      że nosisz w sobie coś, czego nigdy nie będziesz mógł wypowiedzieć
      przed drugim człowiekiem lub przekazać mu. Podobnie też nigdy nie
      będziesz mógł zrozumieć i przyjąć najgłębszej tajemnicy innego
      człowieka, nawet najbardziej kochanego. Święta Teresa od Jezusa
      próbowała wyrazić tę tajemnicę porównaniem do sekretnej komnaty
      znajdującej się w twych największych głębiach, gdzie przebywać może
      tylko Bóg, twój Ojciec. Nie ma tam dostępu żadne inne stworzenie
      poza Nim. Właśnie tam, w owej niedostępnej dla oczu innych istot
      głębi, powtarza On tylko dla ciebie i czynić to będzie w
      nieskończonej wieczności: Jesteś moim jedynym dzieckiem, kochanym
      przeze Mnie miłością, jaką nie zostało umiłowane żadne z istnień
      anielskich czy ludzkich.
      • malwa200 Re: Ze skarbca karmelu 05.07.10, 13:44
        myślę, ze jesteśmy źle edukowani jeśli chodzi o teologię. wstyd się
        przyznać ale sama jeszcze do niedawna byłam przkonana o tym, ze Bóg
        skazuje człowieka na Piekło a nie człowiek sam siebie. myślałam, ze
        podczas sądu Bóg podejmuje decyzję gdzie dusza ma trafić. ale tak
        naprawdę to jest nasza wina bo za mało czytamy teologicznej lektury
        • andrzej585858 Re: O miłości 11.07.10, 15:10
          Znalezione w sieci, naprawdę piękne słowa. Tak proste i jednocześnie tak prawdziwe.

          Są to fragmenty listów narzeczeńskich sw. Gianny Beretty Molla do Piotra Molla.


          "Chciałabym naprawdę uczynić Cię szczęśliwym i być taką, jakiej pragniesz:
          dobrą, wyrozumiałą i gotowa ponieść ofiary, których życie od nas zażąda. Nie
          powiedziałam Ci jeszcze, że zawsze byłam stworzeniem spragnionym miłości i
          ogromnie wrażliwym
          *
          Piotrze! Jak bardzo bym chciałabym powiedzieć Ci wszystko, co czuję do Ciebie,
          ale nie potrafię. Sam więc sobie dopowiedz. Bóg naprawdę mnie kocha. Jesteś
          człowiekiem, jakiego pragnęłam spotkać. Nie zaprzeczę jednak, że wiele razy
          pytam się sama siebie: "Czy ja będę jego godna?" Tak, Ciebie Piotrze, gdyż czuję
          się takim niczym, taką niezdolną do niczego, że chociaż ogromnie pragnę uczynić
          Cię szczęśliwym, boję się, że mi to się nie uda. Modlę się zatem tak: "Boże! Ty
          widzisz moje uczucie i moją dobrą wolę. Zaradź i pomóż mi stać się taką żoną i
          matką, jakiej Ty chcesz i jakiej myślę, że także Piotr pragnie"
          *
          Piotrze najdroższy! Ty wiesz, że pragnę Cię widzieć szczęśliwym i wiedzieć, że
          jesteś szczęśliwy. Powiedz jaka mam być i co powinnam zrobić, aby Cię takim
          uczynić. Bardzo ufam Bogu i jestem pewna, że On pomoże mi być Twoją godną żoną.
          *
          Lubię często rozmyślać nad czytaniem z Mszy o św. Annie "Kobietę dzielną, któż
          znajdzie? Serce jej męża może jej ufać... Czyni mu tylko dobro. Nigdy nie
          wyrządzi mu szkody, przez cały czas jego życia" itd.

          Piotrze! Gdybym mogła być dla Ciebie tą kobietą dzielną z Ewangelii! Tymczasem
          wydaje mi się i czuję, że jestem słaba. To zaś oznacza, że będę się opierała na
          Twoim mocnym ramieniu. Czuję się przy Tobie taka bezpieczna! Proszę Cię o
          przysługę. Od dzisiaj, Piotrze, jeśli zobaczysz, że robię coś nie na miejscu, to
          powiedz mi o tym, popraw mnie. Zrozumiałeś? Będę Ci za to zawsze wdzięczna.
          *
          Bardzo Cię kocham, Piotrze i zawsze jesteś obecny w moim sercu, poczynając od
          samego rana, gdy podczas Mszy św., na ofiarowanie, ofiaruję wraz z moją pracą
          Twoją pracę, Twoje radości i cierpienia, a potem przez cały dzień, aż do wieczora.
          *
          Pomyśl, Piotrze o naszym gniazdku ogrzewanym naszą miłością i rozweselanym przez
          dzieci, które Bóg do nas pośle. To prawda, że będą także bóle, ale jeśli
          będziemy się miłowali zawsze tak, jak miłujemy się teraz, to z Bożą pomocą
          potrafimy je znosić. Nie sądzisz?
          *
          Teraz jednak cieszmy się radością miłowania, gdyż zawsze mnie uczono, że
          tajemnica szczęścia leży w tym, aby żyć chwilą po chwili i dziękować Bogu za
          wszystko co On w Swojej dobroci nam daje dzień po dniu. Dlatego w górę serca!
          Żyjmy szczęśliwi!
          *
          Kiedy myślę o naszej wielkiej, wzajemnej miłości, dziękuję Bogu. Jak najbardziej
          to prawda, że Miłość jest najpiękniejszym uczuciem, jakie Bóg złożył w duszy
          człowieka.
          *
          Jeśli sprawi Ci to przyjemność, pomyśl, że podczas następnej podróży będę już
          przy Tobie i będę Ci mówiła wiele, wiele razy aż Cię zmęczę, że jesteś całym
          moim życiem.
          *
          Piotrze! Ileż muszę się od Ciebie nauczyć! Jesteś dla mnie wzorem. Dziękuję Ci
          za to. Tak więc - z Bożą pomocą i błogosławieństwem - uczynimy wszystko co tylko
          możliwe, aby nasza nowa rodzina mogła być małym Wieczernikiem, gdzie Jezus
          będzie królował ponad wszystkimi naszymi emocjami, pragnieniami i czynami.
          *
          Mój Piotrze! Brakuje tylko kilka dni. Czuję się taka wzruszona zbliżając się do
          tej chwili, gdy otrzymamy Sakrament Miłości. Stajemy się współpracownikami Boga
          w stworzeniu, w ten sposób możemy Mu podarować dzieci, które będą Go kochały i
          Mu służyły."
          • wiesia140 Re:Jan Paweł II 25.08.10, 01:01


            Jan Paweł II: Męczennik jest najbardziej autentycznym świadkiem prawdy o życiu.
            Wie, że dzięki spotkaniu z Jezusem Chrystusem znalazł prawdę o własnym życiu, i
            tej pewności nikt ani nic nie zdoła mu odebrać. Ani cierpienie, ani śmierć
            zadana przemocą nie skłonią go do odstąpienia od prawdy, którą odkrył spotykając
            Chrystusa. Oto dlaczego po dziś dzień świadectwo męczenników nie przestaje
            fascynować, znajduje uznanie, przyciąga uwagę i pobudza do naśladowania. Powód,
            dla którego ufamy ich słowu, jest zaś taki, że dostrzegamy w nich oczywiste
            świadectwo miłości, która nie potrzebuje długich wywodów...
            • wiesia140 Re:Faustyna i sopoćko 25.08.10, 01:03



              Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-08-25
              Dzieci małe, nie mogące jeszcze chodzić, zwykle chwytają się rozmaitych
              przedmiotów, by się utrzymać na nogach. My zaś w rzeczach nadprzyrodzonych
              jesteśmy mniej niż dziećmi, a więc musimy z całej siły bezgranicznie ufać
              miłosiernemu Zbawicielowi. (MB, t. III, s. 193)

              Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-08-24

              "Jezu - Hostio, znamy się - to mi wystarcza" Dz 877

              Co bardziej podoba się Bogu - gdy chcemy być blisko Niego gdy Go czujemy, czy
              gdy chcemy być blisko pomimo,że wydaje się, że Go nie ma... Odpowiedź jest dość
              prosta...
              • andrzej585858 Re: Spotkanie miłości 27.08.10, 15:27
                Piękny fragment z książki J.-Y. Leloupa - "Hezychazm - zapomniana tradycja
                modlitewna:

                "Kapsokalivia. Góra Athos, 24 czerwca 1969 roku.

                Palące słońce. Musi już być południe. Ścieżka nie przestaje wznosić się ku
                górze... mimo głodu i zmęczenia podążam nią, tym bardziej że i tak nie mam gdzie
                usiąść. Z jednej strony rozpalony skalisty brzeg morski, a z drugiej przepaść.
                Kapsokalivia jest jednym z najbardziej urwistych i jałowych miejsc góry Athos.
                Powiadano mi: "Powinieneś tam spotkać pustelników, większość z nich jest
                szalona, niechlujna lub otępiała, ale warte to zachodu". Odpowiadałem na to, że
                nie przyjechałem na górę Athos jak do ogrodu zoologicznego, w którym ogląda się
                ostatnie okazy zanikającego rodzaju... Zastanawiałem się jednak w tamtej
                godzinie, co robiłem na owej kamiennej ścieżce, zdającej się prowadzić
                donikąd... Cz była to zwykła ciekawość? Pragnienie ujrzenia Boga wcielonego w
                człowieku bardziej niż na papierze książek? Zauważyłem wtedy coś w rodzaju
                lepianki z małym tarasem oraz mnicha, który stał tam z wełnianym różańcem w
                ręku. Jako że się zbliżałem, oczekiwałem odruchu cofnięcia się lub przynajmniej
                odruchu zaskoczenia. Jednak nie, mnich zadowolił się uśmiechem i prostym gestem,
                kładąc palec na ustach, dał mi do zrozumienia, że należy zachować milczenie.
                Jego wzrok był zadziwiający. Nie udało mi się rozpoznać koloru jego oczu, oczu
                bez dna. A ponieważ źle się poczułem, dał mi znak, abym usiadł. Przyśpieszył
                kroku i pozostawił mnie samego wobec morza i moich myśli, raczej bezradnych.

                Po półtorej godziny, zdenerwowany oczekiwaniem i niepokojem, zobaczyłem, jak
                powracał. Trzymał w ręku puszkę po konserwie z wodą... Wtedy zrozumiałem, że
                przez cały ten czas szedł w palącym słońcu, by choć trochę ugasić moje pragnienie.

                Gdy wyciągnął do mnie zardzewiałą puszkę, zobaczyłem wyraźniej jego oczy - dwie
                zadziwiające otchłanie wody i światła. Miłość nie jest tu właściwym słowem, a
                jednak nie znajduję innego.

                Zacząłem pić i przez moment sądziłem, że już nigdy w życiu nie będę spragniony.

                Najdrobniejszy akt czystej miłości zdaje się większy niż największa z katedr ...
                tego dnia wchodziłem do chrześcijaństwa wielką bramą przez zardzewiałą puszkę,
                nieskończoność zwykłego gestu."

                Nieskończoność zwykłego gestu - uderzyły mnie te słowa bardzo mocno - swoją
                prostotą i jednoznacznością.
                • wiesia140 Re: Spotkanie miłości 27.08.10, 18:53
                  Jestem przekonany, że Biblia staje się tym piękniejsza, im lepiej się ją
                  rozumie.

                  — Johann Wolfgang Goethe
                • andrzej585858 Re: Spotkanie miłości 27.08.10, 19:48
                  Znalazłem stronę z zdjęciami mnichów właśnie z Kapsokalivia. Pozwala się to
                  choć odrobinę wczuć w mistyczną atmosferę tego miejsca:

                  home.tiscali.nl/kosc/Athos%20rezerwa1/Inhabitants/monkapsokalivia.html
                  • wiesia140 Re: Spotkanie miłości 29.08.10, 18:50



                    Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-08-29
                    Jezu, ufam Tobie! � to akt strzelisty, który winniśmy powtarzać w
                    najtrudniejszych okolicznościach, wyryć go w sercu swoim głęboko. (KoMB,
                    Miłosierdzie Boże względem grzeszników, s. 34)

                    Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-08-28

                    " We wszystkich wypadkach i okolicznościach życia wielbię i błogosławię świętą
                    wolę Bożą" Dz. 678

                    Chcę dziś odnaleźć Twoją wolę w tym, co jest zwykłością życia, bo Ty jesteś
                    Bogiem bardzo bliskim mnie - takim "zwyczajnym".
                    • andrzej585858 Re: Piękne to 02.10.10, 13:20
                      Coś co mnie bardzo ostatnio urzekło - nie wiem jak określić ponizszy tekst. Dla mnie brzmi jak przypowieść:

                      "Pewien tato chciał się dowiedzieć, jak go widzi jego pięcioletni synek. Wziął go więc na kolana i przymilnie zapytał:
                      - Syneczku, co ci się najbardziej podoba u tatusia?

                      Dziecko spojrzało głęboko w tatusiowe oczy, uśmiechnęło się i po chwili namysłu wypaliło:

                      - Mama."

                      Piękne, po prostu piękne. Jako komentarz do powyższej przypowieści niech posłużą słowa XIX-wiecznego angielskiego poety Arnolda:

                      "Bóg nie może być wszędzie, dlatego wynalazł matkę".
    • sylwia0405 Ze skarbca Karmelu 07.10.10, 08:15
      7 października: Nieraz, kiedy mój umysł pogrążony jest w tak wielkiej oschłości, że niemożliwością staje się dla mnie wydobycie z niego choćby jednej myśli jednoczącej mnie z Bogiem, odmawiam bardzo powoli Ojcze nasz, a potem Pozdrowienie Anielskie; wówczas te modlitwy porywają mnie i karmią mą duszę o wiele lepiej, niż gdybym je odmówiła setki razy, ale z pośpiechem. (święta Teresa od Dzieciątka Jezus)

      Modlitwy nie można zrozumieć bez krzyża. Przybiera on formę oschłości, niesmaku i znękania. Modlitwa wymaga wytrwałości i męstwa, by mogła sprostać próbie oschłości. Najpierw oczywiście trzeba pytać siebie, czy trudności z modlitwą nie są wynikiem różnych zaniedbań. Wyobraźmy sobie siewcę, który wyszedł w pole siać ziarno. Gdy pod wieczór zakończył pracę, powiedział do siebie: ''Jeśli pojutrze nie zobaczę tutaj dojrzałych kłosów, opuszczam to pole''. Zauważamy od razu, że ktoś tutaj ma problem. Nie ziarno i nie pole, lecz siewca. Podobny sposób myślenia towarzyszy gwałtowności, która nie rozumie, czym jest rozmowa z Bogiem. Modlitwa nie jest jak mechaniczne urządzenie, w którym wystarczy przycisnąć przycisk, by zaczęło działać. Modlitwa jest jak sadzonka rośliny, którą Duch Święty umieścił w twym sercu i zawierzył twoim rękom. Ma rosnąć przez całe życie.


      ********************************************************
      "Naucz się śmiać z siebie, a będziesz miał ubaw do końca życia" (ks. Fedorowicz)
    • wiesia140 Re: piekne to 17.12.10, 21:22



      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-12-17
      Cichość na pierwszy rzut oka nie przedstawia nic wielkiego i olśniewającego, jednak w gruncie rzeczy jest to moc nieugięta, połączona z pokorą i miłością bliźniego. Zdolna ona jest podbić wszystko w sposób tym chwalebniejszy i trwalszy, że nie używa oręża przemocy i przymusu, a tylko łagodnej namowy. (Serce Jezusa wzorem cichości, WA 6/1951, s. 492)

      Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-12-17

      "Jezus udziela się duszy w sposób łagodny, słodki, a w głębi Jego jest spokój" Dz.622

      Potrzebuję Panie Twego pokoju i łagodności w moim sercu, aby móc być taką dla innych. Proszę mów do mego serca, zamieszkaj w nim.
      • wiesia140 Re: piekne to 25.12.10, 23:53



        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-12-25
        Całe życie człowieka jest wędrówką do Betlejem, bo życie jest dla nas wędrówką do oglądania Boga. (Dziennik, z. 4, s. 29)

        Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-12-24

        "Córko moja, miłość mię sprowadziła..." Dz.576

        Otwórzmy przez miłość serca dla Boga, On wtedy będzie mógł być dla nas Emmanuelem - Bogiem z nami.
    • wiesia140 Re: piekne to 28.12.10, 19:45



      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-12-28
      Doskonałość osoby miłowanej udziela się miłującemu. Jeżeli człowiek należycie kocha Boga, sam się udoskonala i uszczęśliwia. (MB, t. I, s. 157)

      Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-12-27

      "Serce twoje jest Mi odpocznieniem..." Dz.268

      Jezu, wlej do mojego serca Twoją miłość, abym umiała Ciebie kochać.
      • wiesia140 Re: piekne to 30.12.10, 23:11



        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-12-30
        Lud izraelski wyobrażał sobie przyjście Mesjasza zupełnie inaczej Tymczasem tu Zbawiciel zjawia się nie tylko w największej pokorze, ale i w najzupełniejszym ubóstwie. to ubóstwo było dobrowolnie wybrane, aby przez dobrowolne wyrzeczenie się najprymitywniejszych potrzeb nas bogatymi uczynić. (MB, t. I, s. 55)

        Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-12-30

        "...co wpierw podziwiać w Tobie: czy Twą cichość, ukrycie i wyniszczenie się dla człowieka..."Dz.1584

        Niech Twoja Miłość odbija się we mnie.
        • wiesia140 Re: piekne to 31.12.10, 12:17



          Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-12-31

          Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-12-31

          "Miłosierdzie Twoje jest przeprowadzone przez całe nasze życie jak złota nić..."Dz.1466

          Ty przenikasz i znasz mnie Panie. Wiesz o mnie wszystko i nadal kochasz. Jak dobrze, że zechciałeś być moim Bogiem. Dziękuję Ci za Ciebie.
    • wiesia140 Re: piekne to 01.01.11, 17:13



      Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2011-01-01
      Na początku tego nowego roku jesteśmy jak podróżni w obcym kraju, na nieznanych drogach rozstajnych. Oglądamy się za przewodnikiem, a tych znajdujemy bardzo wielu. Każdy z nich narzuca się, przechwala się z posiadanego doświadczenia, obiecuje zaprowadzić najprędzej do pożądanego celu Kto jest tym, komu możemy bez zastrzeżeń najmniejszych zaufać? Jest Nim Jezus Chrystus! To Przewodnik bezpieczny, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. (Jezu, ufam Tobie!, WA 7/1952, s. 130)

      Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-12-31

      "Miłosierdzie Twoje jest przeprowadzone przez całe nasze życie jak złota nić..."Dz.1466

      Ty przenikasz i znasz mnie Panie. Wiesz o mnie wszystko i nadal kochasz. Jak dobrze, że zechciałeś być moim Bogiem. Dziękuję Ci za Ciebie.


      • wiesia140 Re: piekne to 11.01.11, 18:26
        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2011-01-11
        Módlmy się wytrwale, bo modlitwa daje hart duszy i pobudza ją do wytrwania w najtrudniejszych okolicznościach. Módlmy się z ufnością, bo modlitwa podnosi duszę do nieba i łączy z Bogiem. Módlmy się wreszcie, a nie ustawajmy, bo to jest klucz do Miłosierdzia Bożego. (RiK, Modlitwa jest potrzebą i potęgą człowieka, s. 149)

        Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2011-01-11

        Niech dusza wie, że aby się modlić i wytrwać w modlitwie, musi się uzbroić w cierpliwość i mężnie pokonywać trudności zewnętrzne i wewnętrzne - trudności wewnetrzne: zniechęcenie, oschłości, ociężałość, pokusy; zewnętrzne: wzgląd ludzki - i uszanować chwile, które sa przeznaczone na moodlitwę.(Dz.147)

        Matko Najświętrza, która nieustannie byłaś zatopiona w modlitwie, nieustannie słuchałaś Boga i rozważałaś Jego słowa w swym sercu, uproś i nam te łaskę nieustannej, wytrwałej i prostej modlitwy.
        • wiesia140 Re: piekne to 11.01.11, 18:31
          List miłosny

          Nie jestem nakazem.
          Potrzebujesz mnie. Jestem szczera,
          schowana w głębi twego serca przepełnionego miłością.

          Twoja dusza dąży za słowami, które wypowiadasz.
          Dzięki mnie twoja dusza oddycha, gdyż jestem jej tlenem.
          Jestem wyrazem twojej miłości do Boga. Przeze mnie wkraczasz
          w Jego serce i wznosisz do Niego swoją duszę.
          Jestem pełną miłości rozmową z Bogiem. Miłosnym dialogiem.

          Aby być ze mną nieustannie wystarczy,
          że zjednoczysz się z Bogiem. Zjednoczyć się, czyli rozmawiać.
          Zjednoczyć się, czyli kochać, żyć, pracować, trudzić się,
          cierpieć, wypoczywać dla Niego.
          A potem również być gotowym umrzeć dla Niego.

          Jestem zatrzymaniem w biegu, chwilą przeznaczoną dla Boga.
          Jeśli o mnie zapomnisz, już nie spotkasz Jezusa Chrystusa
          i nie usłyszysz Go mówiącego do ciebie przez życie gdyż,
          aby Go widzieć i rozumieć, należy na Niego patrzeć,
          słyszeć Go w codziennych spotkaniach.

          Jestem zwróceniem się ku Bogu. Łączeniem się z Nim.
          Bezinteresownym staniem przed Bogiem.
          Nie jestem tylko prośbą i otrzymywaniem.
          Jestem również ofiarowaniem. Ofiarowaniem życia świata,
          twojego życia, ciebie samego.

          Jestem kontaktem z Kimś, kto nie jest odczuwalny.

          Podstawą mojego bytu jesteś ty - wyczerpany ze zmęczenia,
          przeciążony pracą, pełen trosk i odpowiedzialności,
          przygnieciony nadmiarem obowiązków, rozrywany na wszystkie strony.
          Zmuszony się zatrzymać. Przyznać przed Bogiem do swojej
          ludzkiej niewystarczalności. Bezinteresownie "tracący czas"
          w Jego obecności czyniąc akt wiary, uwielbienia i miłości.

          Nie potrzebuję dla siebie nadzwyczajnych warunków zewnętrznych.
          Przeszkodą pozostaną zawsze wrażenia, obrazy, świat myśli...,
          które są w tobie. Wszelkie poważne zajęcia czy drobnostki
          przeszkadzające ci być ze mną ofiaruj Bogu gestem czci bądź prośby
          o przebaczenie. On na ciebie czeka i nikogo ani nigdy nie zwalnia
          ze mnie. Nigdy nie mogę być zależna od powodzeń czy niepowodzeń,
          z których utkane jest twoje życie, od huśtawek uczuć,
          wszelkich sytuacji pojawiających się na twojej drodze.

          Grzeszysz i kochasz całym sobą. Ja też tak chcę.
          Chcę twojego ciała i duszy. Nie oddzielnie.
          Razem. Chcę całego ciebie.

          Im bardziej będziesz kochał Boga, tym stanę się prostsza.
          Nie gorsza czy płytsza. Nie musisz mówić. Stanę się lepsza,
          nawet, gdy będziesz kochał w milczeniu.

          Zawsze musisz pamiętać, że nie twoje jest ważne a Boga.
          Jego wola, Jego plan. To ty Jemu, a nie On tobie,
          oddajesz się na służbę. Jestem prośbą o to wszystko.
          Ty tylko musisz uzależnić się od Niego,
          abyś mógł poddać się Jego działaniu.

          Jeśli chcesz spotkać się z Bogiem, musisz przeze mnie
          przygotować się dla Niego i pozwolić,
          aby mógł udzielić ci swej łaski i miłości.

          Jeśli Bóg uważa, że źle się stanie, aby spełniło się
          twoje pragnienie, nie martw się. Jego miłość odpowie.
          Inaczej..., ale odpowie.

          Jestem powolnym wprowadzaniem w ciebie woli Bożej
          oraz przyzwoleniem, aby przeze mnie Bóg napełnił cię
          swoją miłością. Moja szczerość i wierność są niezawodnym
          zapewnieniem tobie własnego powodzenia i powodzenia świata.

          Nie jestem nakazem. Potrzebujesz mnie.
          I potrzebuje mnie Bóg.
          Twoja modlitwa

          Abigeil Sator
    • dziadek506 Re: piekne to 12.01.11, 21:09
      Byłem głodny
      - wy zaś dyskutowaliście o moim głodzie
      w swych organizacjach humanitarnych.

      Byłem więźniem
      - wy zaś wyznaczyliście sobie spotkania w kaplicach,
      by modlić się o moje uwolnienie.

      Byłem nagi
      - wy zaś rozważaliście z całą powagą
      moralny aspekt mojej nagości.

      Byłem chory
      - wy zaś poklękaliście,
      by dziękować Bogu za własne zdrowie.

      Byłem bezdomny
      - wy zaś głosiliście mi kazania o bezpiecznym
      schronieniu w Przybytku Bożej Miłości.

      Wygląda na to, że jesteście pobożni,
      bardzo szlachetni i całkiem blisko Boga.

      Lecz ja wciąż jeszcze jestem głodny,
      samotny, nagi, chory, uwięziony i bezdomny.
      I jest mi zimno...
    • dziadek506 Re: piekne to 16.01.11, 19:30
      www.youtube.com/watch?v=3EjIUOPFjU8
    • wiesia140 Re: piekne to 25.01.11, 19:52
      adonai.pl/perelki/rodzina/?id=16
      • wiesia140 Re: piekne to 30.01.11, 19:53
        adonai.pl/graph/day/29.jpg
        • wiesia140 Re: piekne to 14.02.11, 17:41
          adonai.pl/graph/day/44.jpg
          • wiesia140 Re: piekne to 15.02.11, 23:07
            Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2011-02-15
            Zazwyczaj cierpienie wypędza i pożera radość, jeżeli się cierpi bez celu. Cierpienie zaś w intencji dobrej rodzi najpiękniejszą, najczystszą i najtrwalszą radość, jaką mieli męczennicy. (Listy, s. 9)

            Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2011-02-15

            przyjmuję z zupełnym poddaniem się wwoli Bożej wszystkie cierpienia...(Dz 309)

            Proszę Cię Panie abym złączona z Tobą przyjmowała To wszystko co poda mi miłująca ręka Ojca.
            • wiesia140 Re: piekne to 20.03.11, 15:14
              Siła modlitwy

              Stara legenda opowiada o tym, że wódz pewnego plemienia przyszedł pewnego razu do starego mnicha po radę:

              - Ojcze - powiedział - zazdroszczę ci, że w swoich dziełach potrafisz zawrzeć zawsze tyle mądrości, to niesamowite.

              Zakonnik popatrzył na przybysza pełnym spokoju wzrokiem, ale i z pewnym zdziwieniem, po czym rzekł:

              - Pozwól, że cię gdzieś zaprowadzę.

              Wyszli z chaty w której mieszkał zakonnik i udali się do ogrodu, który był nieopodal. Rosły w nim piękne róże, piwonie, a trawniki i żywopłot były równo przystrzyżone. Widać było, że ktoś bardzo mocno się trudzi, aby utrzymać ogród w takim stanie. W oddali ujrzeli drugiego mnicha, który właśnie przycinał róże. W pewnym momencie przerwał swoją pracę i złożył ręce do modlitwy.

              - Widzisz - rzekł mnich - z tych złożonych rąk spływa ukryta siła i mądrość na nasz świat. Z rąk złożonych do modlitwy a nie z moich ksiąg.


              Marcin Melon

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka