Dodaj do ulubionych

Proszę o modlitwę

28.05.10, 20:26
Bardzo pilnie proszę o modlitwę - 9-letni syn mojej kuzynki leży w
szpitalu w bardzo ciężkim stanie. To poważna genetyczna choroba, z
którą zmaga się od urodzenia. Teraz jego stan jest krytyczny i
czekamy na decyzję lekarzy, czy będą wykonywać mu przeszczep, czy
nie. Bardzo proszę o modlitwę za Szymona i jego mamę.
Obserwuj wątek
    • maadzik3 tak 28.05.10, 21:58

    • 11.jula Re: Proszę o modlitwę 29.05.10, 10:13
      jasne, trzymajcie się
    • mary_ann Re: Proszę o modlitwę 29.05.10, 10:48
      jasne
    • twoj_aniol_stroz Re: Proszę o modlitwę 30.05.10, 10:49
      oczywiście
      • wiesia140 Re: Proszę o modlitwę 30.05.10, 10:50
        jasne
    • malgog Re: Proszę o modlitwę 31.05.10, 17:25

      będę pamiętać w modlitwie
      • silije.amj Re: Proszę o modlitwę 31.05.10, 17:51
        Dołączam.
    • sylwia0405 Lekarze spisali Szymka na straty :( 31.05.10, 21:24
      Lekarze zdecydowali, że nie będą przeprowadzać przeszczepu dziecku,
      które i tak byłoby sparaliżowane. Pozostaje liczyć na cud. Nie
      wyobrażam sobie, co czuje w tej chwili jego mama. Nawet nie mam
      odwagi do niej zadzwonić. Jeszcze usilniej proszę o modlitwę - jeśli
      nie będzie cudu - to chociaż może Dobry Bóg da im siłę przez to
      wszystko przejść...
      • maadzik3 Re: Lekarze spisali Szymka na straty :( 31.05.10, 21:43
        sad
        • wiesia140 Re: Lekarze spisali Szymka na straty :( 31.05.10, 22:37
          jestem
      • justyna.ada ok 01.06.10, 11:24

        • verdana Re: ok 01.06.10, 16:41
          Bardzo współczuję, ale nie potępiam lekarzy. Byc moze oni też myśla
          o dobru dziecka, a nie po prostu "spisuja na straty". Nie zawsze
          chyba ratowanie życia za wszelką cenę jest najlepsze - przynajmniej
          moim zdaniem.
          • sylwia0405 Re: Pojawiła się nadzieja... 01.06.10, 18:26
            Wiesz Verdano - pewnie masz rację. Ja nie rozumiem tylko, po co go
            usilnie przez kilkanaście minut reanimowali - skoro nie było nadziei
            na poprawę stanu. Dzwoniła do mnie kuzynka - że odwoływała się do
            Zurychu i tam w szpitalu lekarze podjęli się przeszczepić fragmenty
            organów od mamy Szymonkowi. Operacja ma być za dwa dni. Wszystko w
            rękach Boga. Pamiętajcie o nich nadal w modlitwach - bardzo proszę.
            Wiem, że cokolwiek się stanie, to Pan wysłucha naszych próśb i
            wybierze to, co dla nich najlepsze. Oby obdarzył ich Pan siłą do
            przetrwania wszystkiego, cokolwiek się wydarzy.
            • verdana Re: Pojawiła się nadzieja... 01.06.10, 19:17
              Chyba takie sa procedury. I chyba sluszne, skoro matka chce ratować
              dziecko.
            • sulla Re: Pojawiła się nadzieja... 02.06.10, 10:45
              Dopiero teraz się zgłasza, ale jestem.
    • neafilipowa Re: Proszę o modlitwę 02.06.10, 11:23
      Będę pamiętać.
    • sylwia0405 Szymek coraz słabszy 07.06.10, 23:17
      W Zurychu lekarze podjęli decyzję, że zrobią przeszsczep, ale nie od
      osoby żyjącej - zbyt duże ryzyko w obliczu tego, że Szymon tej
      operacji może nie przeżyć. Czeka na organy, pierwszy na liście - ale
      niestety jest coraz słabszy. Trudno przewidzieć, co będzie dalej.
      Pamiętajcie proszę. Jak będą jakieś nowe wieści - dam znać. Dziękuję
      wszystkim, którzy pamiętają.
    • wiesia140 Re: Proszę o modlitwę 08.06.10, 09:49
      domyślałam się ,że od matki nie wezmą , taka procedura , oczywiście będę
      pamiętać, przytul ich wszystkich ode mnie.
      • sylwia0405 Re: Proszę o modlitwę 08.06.10, 10:41
        No właśnie przytulić nie mogę sad Bo są daleko. Całą rodzina jest w
        Polsce - a moja kouzynka z chorym dzieckiem w tej Szwajcarii
        zupełnie sama - nawet w mężu nie ma oparcia bo to alkoholik na
        leczeniu zamkniętym jest. Tym usilniej modlę się o siły dla niej.
        Nawet nie potrafię sobie wyobrazić co ona musi przechodzić. Kontakt
        tylko wirtualny mamy z Nią sad
    • 11.jula Msza św. w intencji Szymona 09.06.10, 07:50
      10 czerwca w czwartek o godz.8 w mojej parafii odbędzie się Msza św.
      w intencji chłopczyka: "O zdrowie dla ciężko chorego Szymonka i
      błogosławieństwo dla całej rodziny". Kto może niech się połączy
      duchowo.
      • sylwia0405 Re: Msza św. w intencji Szymona 09.06.10, 17:36
        Oczywiście. Nie wiem, jak Wam dziękować wszystkim za pamięć i
        modlitwę. Jestem naprawdę poruszona i niezmiernie wdzięczna.
    • sylwia0405 brak wiadomości to też czasem dobra wiadomość 16.06.10, 18:02
      Dostałam sms'a od kuzynki. Szymon jest w lepszej formie fizycznej i
      psychicznej. W dniu, w którym była msza (czwartek) z tego płuca
      zmiażdżonego zeszła zalegająca krew i płuco otworzyło się w 70%, a
      lekarze mieli obawy co z tym płucem robić i czy wogóle coś robić.
      Mniej dobrą nowiną jest to, że w nogach Szymek chyba już nie odzyska
      władzy. Nadal czekają na narządy do przeszczepu, ale chyba troszkę
      spokojniej. Dziękuję wszystkim za pamięć i modlitwę. No i proszę
      nadal w miarę możliwości pamiętajcie...
      • wiesia140 Re: brak wiadomości to też czasem dobra wiadomość 16.06.10, 19:20
        Pamiętamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka