ogolone_jajka
16.03.04, 10:45
No bo tyle ludzie różnych wiar wymyślili. I w jakiej tu dziecko wychować? Ja mam wybór, bo jestem niewierzący. Bo jak ktoś jest np. zaratustrianinem, no to i jego dziecko takie będzie. Ale jak ktoś, jak ja, jest wolny, to co? Kiepska sprawa, wychowam na buddystę, to u katolicki bóg strąci mi dziecko do piekła, wychowam w "jedynie słusznej wierze" (tej w Polsce), to zaraz jakiś Wisznu czy inny Siwa się doczepi. I co ja biedny mam począć?
A tak bardziej serio, to jeśli juz miałbym zniewoliś dziecko jakimiś okowami religijnymi, to chyba chciałbym żeby zostało Świadkiem Jehowy. Znam w sumie kilkunastu Świadków i wszyscy są ludźmi bardzo porządnymi, prawymi, uczciwymi, kulturalnymi itd itp. Aż miło